Pasta z białej fasoli i orzechów włoskich

Czas przygotowania ok. 10 min.

Pasta z białej fasoli i orzechów włoskich

Czas przygotowania ok. 10 min.

Jesteśmy rodziną „kanapkowców”, zjadamy tyle chleba, że nieustająco mnie to zadziwia. Kanapki do szkoły, kanapki na drugie śniadanie (dla tych, co akurat są w domu), kanapki po powrocie ze szkoły na zaspokojenie pierwszego głodu, gdy obiad jeszcze „się robi”, kanapki o 21, gdy nagle ktoś jest tak głodny, że „musi cos zjeść, bo inaczej umrze”. Wymyślam najróżniejsze dodatki do tych kanapek, żeby było różnorodnie, oto moje najnowsze odkrycie, bardzo się sprawdza. A wiecie co sprawdza się chyba najbardziej? Kiedy w lodówce jest niewiele więcej niż światło, Antkowi i mnie masło zawsze wystarcza (jeśli do tego jest ogórek kiszony, jestem wniebowzięta), a Tomek i Łukasz jedzą z musztardą, koniecznie piekielną i twierdzą, że jest pyszne.
  • 1,5 szklanki białej fasoli (ja moczę przez noc i gotuję, ale ze słoika/ puszki też da radę)
  • 0,5 szklanki orzechów włoskich
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa
  • sól, pieprz, tymianek/majeranek
  • sos sojowy
  • sok z cytryny do smaku

Przygotowanie

Cebulę posiekać i dusić na oliwie, po chwili dodać posiekany czosnek i dusić razem, aż się wszystko lekko zezłoci. Zmiksować to z fasolą, orzechami i przyprawami na w miarę jednorodną masę. Doprawić jeśli trzeba tak, aby smaki się równoważyły. Dla mnie do tego zestawu idealny byłby majeranek, ale moja rodzina go nie znosi, używam więc tymianku.
 

Naleśniki gryczane (bezglutenowe)

Czas moczenia: ok. 8 h, czas przygotowania: ok. 20 min.

Naleśniki gryczane (bezglutenowe)

Czas moczenia: ok. 8 h, czas przygotowania: ok. 20 min.

Przepis na te naleśniki poznałam dzięki Ewie, z którą co jakiś czas wspólnie prowadzę warsztaty. Ewa ze swoim mężem Pawłem założyła rok temu Centrum Pozytywnej Energii, niesamowite miejsce na mapie Poznania. Powstało ono z myślą o rodzicach Dzieci Wyjątkowych jak je nazywają, dzieci niepełnosprawnych. Rodzicach, którzy nierzadko opiekują się swoimi dziećmi 24h na dobę, 365 dni w roku i często prawie nie wychodzą z domu. Ewa i Paweł chcą to zmienić w myśl hasła, że „szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko”. W CPE organizowane są najróżniejsze warsztaty, porady, konsultacje, które mają pomóc rodzicom. W planach są także webinary by dotrzeć do rodziców w całej Polsce, w najmniejszych i najbardziej odległych miejscowościach, gdzie możliwości pomocy są często mniejsze niż w większych miastach. Ewa świetnie gotuje bazując na Kuchni 5 Przemian, jej dania są proste i pyszne. Polecam jest blog www.ziemkowamama.pl, gdzie znajdziecie więcej fajnych przepisów oraz historię Ziemka, ich Syna, dzięki któremu tyle dobra powstało.
A co do naleśników… trochę się obawiałam, czy sprawdzą się u mnie, ale wszystkim smakowały, nawet Antkowi. Zrobiłam mu je kiedyś na śniadanie do szkoły, kiedy zabrakło rano chleba. Posmarowałam kozim serem i zawinęłam. Po powrocie powiedział, że wszystkie dzieci mu zazdrościły śniadania. Jadamy je najczęściej na wytrawnie, np. z guacamole i wędzonym łososiem, ale na śniadanie z domowym dżemem czy powidłami też są ok.
  • 2 szklanki kaszy gryczanej niepalonej
  • zimna woda
  • sól do smaku

Przygotowanie

Kaszę zalać wodą tak, aby nieco wystawała ponad powierzchnię kaszy. Rano zmiksować z solą na gładką masę do konsystencji ciasta naleśnikowego. Jeśli ciasto będzie za gęste, dodać nieco wody. Rozgrzać patelnię i przed usmażeniem pierwszego naleśnika wysmarować ją olejem lub masłem klarowanym. Wylać ciasto i rozprowadzić je poruszając patelnią. Smażyć do momentu, aż będzie można przewrócić i zostawić chwilę, żeby zrumienić drugą stronę. Następne naleśniki można smażyć bez tłuszczu, chyba, że będą przywierać, to wtedy delikatnie natłuścić. Robienie tych naleśników polega bardziej na przesuszaniu ciasta niż stricte smażeniu.
 

Domowe tortille

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas oczekiwania: ok. 15 min.

Domowe tortille

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas oczekiwania: ok. 15 min.

Tortille są świetnym dodatkiem do wielu dań, uwielbianym przez Tomka i dzieciaki, ale te kupne mają niestety fatalny skład, z mnóstwem chemicznych dodatków. Szczęśliwie na blogu www.lawendo.pl znalazłam przepis na proste, domowe tortille, które robiłam już kilka razy i bardzo ubogaciły nam menu. Blog prowadzi moja znajoma, Dorota, pasjonatka gotowania, podróży i lawendy, jeśli będziecie mieli chwilę, to zajrzyjcie. Przepis bazuje na mące orkiszowej i ja taką właśnie używam, ale możecie je przygotować oczywiście ze zwykłej mąki pszennej.
  • 2 szklanki mąki orkiszowej typ 550 (lub zwykła pszenna)
  • 125 ml gorącej wody
  • 2 łyżki dowolnego oleju
  • 1 łyżeczka soli

Przygotowanie

Mąkę z solą zalać gorącą, przegotowaną wodą i wymieszać najpierw za pomocą łyżki. Gdy ostygnie na tyle, że można ją dotykać, dodać olej i wyrobić wszystko na jednolite ciasto. Przykryć czystym ręcznikiem i odstawić na 15-30 minut. Po tym czasie odrywać małe kawałki i rozwałkować je na cienkie placki podsypując mąką, jeśli ciasto się klei. Dobrze rozgrzać patelnię (bez tłuszczu), wrzucić placek, poczekać aż się nieco zrumieni (mogą tworzyć się bąble) i przerzucić na drugą stronę. Gotowe!
 

Pasta z ciecierzycy, suszonych pomidorów i harissy

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Pasta z ciecierzycy, suszonych pomidorów i harissy

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Ten przepis nie jest mój, zapożyczyłam go od mojej kuzynki Anki. A było to tak: mieliśmy kolejny duży zlot rodzinny, który organizujemy co jakiś czas u jednej z rodzin. Ten odbywał się właśnie u Anki i Jej rodziny w piękny, ciepły czerwcowy dzień w ich cudnym ogrodzie. Tłumnie zjechała zewsząd nasza rodzina, każdy, jak zawsze przyniósł coś do jedzenia i picia. Rozmawialiśmy w podgrupach o tym i owym, dzieciaki szalały, ale istotnym elementem imprezy było jedzenie. Na stołach stało mnóstwo najróżniejszych potraw, ale hitem dla Tomka, Mai i Łukasza była pasta do chleba. Każdy z nich przychodził do mnie i pytał, czy próbowałam, bo jest rewelacyjna, dobrze doprawiona i mogłabym taką właśnie robić, bo mój humus jest nieco mdły i bez wyrazu. Przyznam szczerze, że ja wolę mój mdły humus z wędzoną śliwką, ale robię go teraz tylko dla siebie, a ta pasta schodzi zawsze i szybko. Puszczam zatem ten przepis w świat, niech cieszy podniebienia.
  • ok. szklanki ugotowanej ciecierzycy (można też użyć z puszki, ale lepiej ze słoika)
  • mały słoik suszonych pomidorów
  • 1-1,5 łyżeczki harissy czyli pasty z papryczek chili (zależy jak bardzo „na ostro” lubicie, ja wrzucam raczej 1)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Wszystkie składniki zmiksować, doprawić do smaku. Oto cała magia.
 

Prosty jabłecznik z orzechową kruszonką

Czas przygotowania: ok. 15 – 20 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Prosty jabłecznik z orzechową kruszonką

Czas przygotowania: ok. 15 – 20 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Odkąd przyszła jesień, często piekę dla nas różne ciasta. Widzę, że wszyscy mamy zwiększone zapotrzebowanie na słodkie, może organizm chce sobie zbudować ochronną warstwę tłuszczu przed zimą? Najchętniej piekę ciasto bananowe, bo robi się banalnie, a zawsze wychodzi. Dorzucam czasami kawałki gorzkiej czekolady, jeśli mam taką pod ręką, cukier najczęściej zastępuję syropem klonowym, bo brązowe, bardzo dojrzałe banany, których używam, są tak słodkie, że niewiele więcej słodu im potrzeba. Piekę też oczywiście moje najukochańsze kruche ciasta ze śliwkami oraz najróżniejsze z dodatkiem jabłek. W tym cieście pięknie komponują się z orzechami laskowymi, których wielki kosz stoi w piwnicy i mam nadzieję, wystarczy na całą zimę.
    Kruszonka

  • 100 g orzechów laskowych (można proporcjonalnie wymieszać z mąką razową)
  • 30 – 50 g cukru trzcinowego
  • 50 g zimnego masła pokrojonego na kawałki
  • szczypta soli
  • Ciasto

  • 140 g miękkiego masła
  • 100 g cukru trzcinowego (zwykły także może być)
  • 2 jajka
  • 225 g maki (u nas orkisz)
  • 1,5 g proszku do pieczenia (używam wegańskiego)
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • 6 – 7 jabłek (obranych, bez gniazd nasiennych, pokrojonych na kawałki)
  • 3 łyżki mleka (u nas roślinne)

Przygotowanie

Składniki kruszonki rozdrabniamy za pomocą blendera do momentu, aż się połączą. Orzechy mają być w niewielkich kawałkach, a nie w postaci proszku). Gotową masę włożyć do lodówki i zabrać się za ciasto. Za pomocą miksera, utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Stale ucierając, dodać jedno jajko, a gdy składniki połączą się w jednorodną masę, dopiero drugie. Gdy masa ponownie będzie gładka, zmniejszyć obroty miksera do minimum i ucierać dalej, dodając po łyżce mąkę z proszkiem do pieczenia, solą i cynamonem na zmianę z mlekiem. Na końcu dodać jabłka i wszystko delikatnie wymieszać. Wysmarowaną masłem tortownicę napełnić ciastem, na nim rozłożyć wyciągniętą z lodówki kruszonkę. Piec ok. godziny w temp. 180 st. Jeśli ciasto będzie się za szybko rumienić, nakryć folią aluminiową.
 

Zapiekana owsianka z owocami i syropem klonowym

Czas przygotowania: ok. 3 min., czas zapiekania: ok. 35 min.

Zapiekana owsianka z owocami i syropem klonowym

Czas przygotowania: ok. 3 min., czas zapiekania: ok. 35 min.

Ten przepis jest idealny na szare, ponure i zimne jesienne poranki, które rozpoczynają nasze ostatnie dni. W takie dni muszę zjeść śniadanie na ciepło i rozgrzać się od środka. Ten jesienny przepis przypomina mi jednak piękne letnie, gorące ostatnie dni minionego lata, które spędziłam z Tomkiem i Antkiem w Starej Farmie, cudnym miejscu w Beskidzie Niskim. Po raz trzeci zostawiliśmy nasze starsze dzieci na kilka ostatnich dni sierpnia w domu i w okrojonym składzie ruszyliśmy w Polskę. Beskid Niski zaczarował mnie totalnie, chciałabym tam kiedyś zamieszkać, zobaczymy… Ale, wracając do przepisu. Któregoś dnia siedziałam na skąpanym w słońcu tarasie i przeglądałam książkę „Dzień Dobry. Śniadania z Małgosią Mintą”, którą przyniosła mi do przejrzenia Magda, nasza gospodyni. Muszę tutaj dodać, że Magda gotuje obłędnie i warto odwiedzić Starą Farmę choćby z tego powodu. Przejrzałam książkę, sfotografowałam kilkanaście przepisów wiedząc od razu, że zapiekana owsianka będzie pierwszym, który zrobię. I tak też zrobiłam. Danie jest pyszne, proste i szybkie w wykonaniu, możecie dorzucać ulubione owoce i dodatki. Plusem jest to, że robi się samo, a Wy w tym czasie możecie wskoczyć pod prysznic.
  • 2 ½ szklanki mleka (u nas roślinne, najczęściej owsiane)
  • 2 łyżki syropu klonowego (w oryginale cukier trzcinowy)
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1 jajko
  • 2 szklanki płatków owsianych górskich
  • ½ szklanki otrębów owsianych
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 1 – 1 ½ szklanki ulubionych owoców, świeżych lub mrożonych, można wymieszać różne
  • garść płatków migdałowych
  • masło do wysmarowania formy

Przygotowanie

W jednej misce połączyć mleko z syropem klonowym, cynamonem i jajkiem, w drugiej płatki, otręby i siemię lniane. Wymieszać składniki mokre z suchymi. Wlać do żaroodpornego naczynia wysmarowanego masłem, rozrzucić owoce i płatki, przykryć folią aluminiową i piec w temperaturze 170 stopni przez 30 minut. Zdjąć folię, dodatkowo polać syropem klonowym (lub oprószyć cukrem trzcinowym) i dopiec jeszcze 5 minut. Jeśli macie grzałkę górną (grill), to można przestawić na tę opcję dopiec 3-4 minuty, żeby owsianka się zarumieniła, ale nie spaliła.
 

Czekoladowa owsianka z masłem orzechowym

Czas przygotowania: ok. 5 min., czas gotowania: ok. 15 min.

Czekoladowa owsianka z masłem orzechowym

Czas przygotowania: ok. 5 min., czas gotowania: ok. 15 min.

Ten wrzesień zmienił trochę moje życie. Po 4 latach ukochanego przedszkola, Antek ruszył do szkoły i nie jest łatwo ☹. On jest jak ja, typem sowy, uwielbia siedzieć długo wieczorami i późno wstawać, ale szkolna rzeczywistość na to nie pozwala. Gdy chodził do przedszkola, lądowaliśmy tam zawsze na ostatnią chwilę o 8.30 na śniadanie, więc budziłam go ok. 8.00. Teraz śniadanie musimy zjeść w domu, więc pobudka jest ok. 7.00. Nie wystarczy go obudzić, trzeba ciągle go pilnować i motywować, żeby się ubrał, umył zęby, zabrał tornister… bo chwila nieuwagi wystarczy, że położy się gdziekolwiek i zaśnie. Od momentu przebudzenia do chwili, gdy usiądzie przy śniadaniu, mija wieczność. Około 7.40 wyjeżdżamy rowerami, żeby się dobudzić, nie stać na przejeździe, nie zasmradzać powietrza i nie szukać wolnego miejsca do parkowania pod szkołą, co zajmuje ładnych parę minut. Dziś od rana lało, więc podjechaliśmy samochodem. Oczywiście jechał pociąg, więc staliśmy na przejeździe, a pod szkołą totalny sajgon – dziesiątki rodziców z obłędem w oczach, ciągnących dzieci, żeby zdążyć przed dzwonkiem, dziesiątki samochodów zaparkowanych wszędzie i rozpoczęcie lekcji za 3 minuty. Dobiegliśmy po dzwonku, ale zanim przyszła pani, uffff. Witaj szkoło!
Od pierwszego dnia szkoły jemy śniadania na ciepło, różne owsianki, jaglanki, placuszki czy gofry. Dzisiaj wrzucam przepis na owsiankę, która nam się bardzo sprawdza, z tej proporcji najadają się u nas 3 osoby. Polecam ją w wersji z gotowanymi przez kilka minut śliwkami.
  • 70 – 80 g płatków owsianych
  • ok. 1 szklanka mleka kokosowego/ migdałowego/ owsianego/ zwykłego
  • ok. 1 szklanka wody
  • czubata łyżka kakao
  • szczypta soli
  • ok. 2 łyżek syropu klonowego
  • ok. 2-3 łyżek masła orzechowego
  • owoce świeże lub na ciepło, orzechy, migdały do podania

Przygotowanie

Płatki wsypać do garnka, zalać mlekiem i wodą, dodać sól, kakao i syrop klonowy. Gotować ok. 15 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać masło orzechowe, dokładnie wymieszać. Podawać z ulubionymi owocami, orzechami, migdałami, sezamem…
 

Wieprzowina w sosie z porami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1 – 1,5 h

Wieprzowina w sosie z porami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1 – 1,5 h

Ostatnio trochę mnie mniej na blogu, co nie znaczy, że mniej gotuję. Myślę, że gotuję nawet więcej, ale po prostu nie mam czasu, żeby wrzucać przepisy. Moje życie zawodowe dość mocno się zmieniło, weszłam w nowe zadania i obowiązki, które przynoszą mi satysfakcję, ale mam mniej czasu na inne sprawy. Nie będę obiecywać, że to się zmieni, że będzie więcej przepisów, bo nie mam pewności, że to się uda. Będę się starać, a co z tego wyjdzie, czas pokaże.
Cieszę się, że wrzucam przepis i że jest z mięsem w roli głównej, bo obiecałam taki ostatnio. Jest to danie, które robiłam często wiele lat temu, ale zupełnie o nim zapomniałam. Ostatnio jednak mi się przypomniał i oto jest. Zrobiłam go kilka dni temu na obiad i pochwałom nie było końca. Danie podałam z kuskusem i natką.
  • ok. 1 kg mięsa wieprzowego od szynki
  • 2 cebule
  • olej
  • 4 – 5 porów, białe części
  • ok. 1 szklanki przecieru pomidorowego
  • ok. 1 szklanki wody
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Mięso umyć, osuszyć i pokroić na niewielkie kawałki, oprószyć solą i pieprzem. Cebule pokroić w pióro lub kostkę. Rozgrzać spory garnek, wlać olej. Gdy będzie ciepły, wrzucić cebulę i chwilę podsmażyć. Dorzucić mięso i kilka minut smażyć, do momentu aż zmieni kolor czerwony na jasno brązowy. Dolać sos i wodę, dodać sól i pieprz, wymieszać i gotować pod przykrywką. W czasie duszenia mięsa umyć pory, pokroić je na 4-5 cm kawałki i każdy naciąć wzdłuż do środka. Gdy mięso będzie prawie gotowe, wrzucić pory i gotować do miękkości. Jeśli sos robi się zbyt gęsty i zaczyna się przypalać, dolać wody. Najlepsze jest następnego dnia, gdy potrawa się przegryzie.
 

Najprostsze ciasto z owocami na lato

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: ok. 40 min.

Najprostsze ciasto z owocami na lato

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: ok. 40 min.

Cóż mogę powiedzieć o tym cieście? Zebrało mnóstwo komplementów i zniknęło natychmiast po wystawieniu na stół, już kilkukrotnie. Najbardziej zachwycona była Maja, która stwierdziła, że nie pamięta tak dobrego ciasta, że jest to w końcu prawdziwe ciasto, po prostu ciasto z dodatkiem owoców, a nie odwrotnie. I w tym jest cały ambaras, bo ja wolę mnóstwo owoców i do tego trochę ciasta, koniecznie kruchego, więc to nie do końca moje smaki. Jest wyjątkowo proste i szybkie w przygotowaniu, więc przy bogactwie letnich owoców można je piec na okrągło.
Przepis na to ciasto znalazłam na platformie cookidoo, ale pozmieniałam je, dostosowując do naszych potrzeb i podniebienia.
  • 200 g masła
  • 100 g cukru
  • 3 jajka
  • 200 g mąki (u nas orkiszowa)
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia (używam bio czyli kamień winny)
  • 80 g mleka ( u nas roślinne)
  • wybrane owoce

Przygotowanie

Masło stopić w garnku, przestudzić. Za pomocą miksera wymieszać przez chwilę jajka z cukrem. Dodać obie mąki, proszek i mleko i dalej miksować. Po chwili dodawać stopniowo roztopione masło, nadal mieszając, aby składniki się połączyły. Ciasto przelać na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną mąką formę do pieczenia. Poukładać owoce. Piec ok. 40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
 

Makaron z podsmażonymi szparagami

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Makaron z podsmażonymi szparagami

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Wiem, wiem, że ostatnio mnie mało na blogu. Nie oznacza to, że mniej gotuję, wydaje mi się, że gotuję wyjątkowo dużo, nawet więcej niż kiedyś i bardziej różnorodnie, ale nie nadążam ze spisywaniem przepisów i robieniem zdjęć. Praca zawodowa pochłania mnie bardziej niż kiedyś, do tego jeszcze cala Trójka na stanie (z czego się niezmiernie cieszę), trochę czasu z Tomkiem i nieco dla siebie… I wszystko kręci się niesamowicie szybko. A kulinarnie zmieniło się u nas trochę, bo ze względów zdrowotnych odstawiłyśmy z Mają pszenicę i nabiał. Wcześniej jadłyśmy tego niewiele, ale teraz basta!, zupełnie nic. Od czasu do czasu jemy sobie nabiał owczy, bo mam go ze sprawdzonego miejsca, a pszenicę całkowicie zastąpiłyśmy orkiszem. I jest ok!
Dzisiaj chciałam podrzucić przepis na bardzo szybkie i proste danie, które zrobiłam w zeszłym tygodniu. Był to dzień, gdzie wszystko pędziło niesamowicie, miałam bardzo mało czasu na przygotowanie obiadu, a jeszcze mniej składników w lodówce i szafkach. To mnie zawsze mobilizuje i wtedy wymyślam najfajniejsze dania. Dodam, że u nas makaron był z ciecierzycy, a ser długo dojrzewający owczy, ale oczywiście można użyć tradycyjnych produktów.
  • ok. 500 g ulubionego makaronu
  • kilka/naście białych lub zielonych szparagów
  • masło klarowane
  • sól, pieprz
  • trochę soku z cytryny
  • natka pietruszki
  • ser długo dojrzewający (typu parmezan)
  • oliwa/ dobry olej z pierwszego tłoczenia

Przygotowanie

Wstawić wodę na makaron i zabrać się za szparagi: odciąć i odrzucić zdrewniałe końcówki, obrać i pokroić na 1-2 cm kawałki. Na ciepłej patelni rozpuścić masło klarowane, dorzucić szparagi smażyć je delikatnie ok. 5 minut, żeby były jędrne i chrupiące. Posolić je i popieprzyć, skropić odrobiną soku z cytryny. Odcedzony makaron rozłożyć na talerzach, dołożyć szparagi, podsypać startym serem i posiekaną natką, polać dodatkowo oliwą/ olejem. Ja dodatkowo sypię jeszcze świeżo zmielonym pieprzem.