Archiwum z miesiąca:

Sierpień 2014

Zapiekanko-sałatka z ziemniaków i buraków

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 20-30 min.

Zapiekanko-sałatka z ziemniaków i buraków

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 20-30 min.

Kilka miesięcy temu wrzuciłam przepis na domowe frytki, które często u nas goszczą. Postanowiłam go nieco ubogacić, żeby otrzymać pełne danie obiadowe. Dorzuciłam to i owo i wyszła pyszna zapiekanko-sałatka. Będzie świetna przez kolejne miesiące, bo ziemniaków i buraków nie zabraknie do końca zimy.
  • 10 – 15 większych ziemniaków
  • 3 – 4 buraki
  • pół pęczka zielonej pietruszki
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • ok. 15 dag twardego sera koziego
  • oliwa
  • sól, pieprz, słodka papryka, kumin (lub inne ulubione przyprawy)

Przygotowanie

Nastawić duży garnek z zimną wodą. W tym czasie umyć i obrać ziemniaki i buraki. Ziemniaki pokroić w łódki (ćwiartki lub ósemki, zależy od wielkości), tak samo buraki. Posiekać natkę, ser pokroić w kosteczkę. Gdy woda zawrze, wrzucić ziemniaki i gdy ponownie będzie wrzeć, gotować 3 minuty, odcedzić. Wcześniej maksymalnie rozgrzać piekarnik (u mnie 230 st.). Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, wrzucić ziemniaki i buraki, mocno polać je oliwą, posypać przyprawami i solą, wymieszać. Piec ok. 20 – 30 min. aż warzywa będą miękkie. Ostrożnie wyciągnąć z piekarnika, przełożyć do miski, dodać ser, orzechy i pietruszkę. Wymieszać. Ser, pod wpływem gorąca, nieco się rozpuści i oblepi warzywa. Pycha!!!
 

Sałatka z grillowanym bakłażanem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas oczekiwania: ok. 30 min.

Sałatka z grillowanym bakłażanem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas oczekiwania: ok. 30 min.

Bardzo lubię bakłażany, ale tylko jeść, nie lubię ich przygotowywać. Obsmażanie wiąże się z otłuszczoną kuchenką, którą muszę czyścić, a serdecznie tego nie znoszę. Można je oczywiście opiec w piekarniku, ale takie mi mniej smakują. Dzisiaj się jednak zmobilizowałam i usmażyłam 2 bakłażany z których zrobiłam pyszną sałatkę. Przede mną mycie tłustej kuchenki :(.
  • 1 duży lub 2 mniejsze bakłażany
  • 2-3 pomidory, najlepiej różne odmiany (ja miałam czerwone i żółte)
  • pół cebuli
  • pół pęczka pietruszki
  • sól, pieprz
  • oliwa

Przygotowanie

Bakłażany umyć, odciąć końce. Pokroić je na plastry grubości ok. 1 – 1,5 cm posolić z obu stron i położyć na sicie. Zostawić je na pół godziny. Po tym czasie spłukać plastry wodą i osuszyć ręcznikiem papierowym. Pozbywamy się w ten sposób goryczki. Rozgrzać patelnię (zwykłą albo grillową), wlać oliwę (olej) i obsmażyć je z dwóch stron. Bakłażany, niestety, bardzo chłoną tłuszcz, więc często trzeba dolewać w czasie smażenia. Można podobno obsmażać bez tłuszczu, ale nigdy tego nie robiłam. Lubię takie „napite”. Po usmażeniu odsączyć je z tłuszczu na ręczniku papierowym, przestudzić. Pomidory pokroić, cebulę i pietruszkę posiekać. Wymieszać wszystko z oliwą, solą i pieprzem.
 

10-cio minutowe ciasto

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

10-cio minutowe ciasto

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Jest to przepis z serii „muszę to jak najszybciej zrobić”. Znalazłam go 3 dni temu na blogu White Plate, zrobiłam w tempie błyskawicznym wczoraj wieczorem i rano, do zdjęcia, ocalał tylko ten jeden kawałek. Proste, ale jakże pyszne ciasto. W oryginale pieczony był z dżemem, ja zamiast tego powrzucałam wszystkie świeże owoce, które miałam w domu, czyli jabłka, brzoskwinie, maliny i jagody.
  • 250 g mąki pszennej (u mnie biała wymieszana z razową)
  • 150 g masła
  • 80 g cukru trzcinowego
  • 100 g płatków owsianych
  • 1 jajko
  • ulubione owoce lub dżem/ konfitura

Przygotowanie

Masło, mąkę(i), płatki, cukier i jajko szybko zagnieść palcami. Można na ½ h włożyć do lodówki (nie trzeba). Ciasto podzielić na 2 części, tak w proporcji 2/3 do 1/3. Większą częścią wylepić tortownicę (średnica ok. 30 cm), rozłożyć owoce (lub posmarować dżemem), mniejszą część pokruszyć jak kruszonkę. Piec ok. 30 min. w temp. 180 st.
 

Jedzmy polskie jabłka

Surówka z jabłkiem i nie tylko

Jedzmy polskie jabłka

Surówka z jabłkiem i nie tylko

To jest chyba jedna z bardziej popularnych surówek. Można ją kupić gotową, ale po co. Samodzielnie wykonana w domu ze świeżych warzyw jest milion razy lepsza!!!
  • seler korzeniowy
  • 2-3 jabłka
  • garść orzechów włoskich
  • majonez/ jogurt
  • trochę soku z cytryny
  • posiekana natka pietruszki
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Warzywa i owoce umyć. Seler zetrzeć na tarce (grube oczka), jabłko pokroić w kostkę, skropić sokiem z cytryny. W misce wymieszać wszystkie składniki, doprawić. Jeść.
 

Obłędny deser na weekend

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas chłodzenia: ok. 8 godzin

Obłędny deser na weekend

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas chłodzenia: ok. 8 godzin

W oryginalnym przepisie było to chyba nadzienie do tarty i chyba mi spłynęło, więc przerobiłam na deser. Nie jest niskokaloryczny, ale jest tak pyszny, że nie sposób mu się oprzeć. Od czasu do czasu można „zgrzeszyć”, choćby w nadchodzący weekend. Ja grzeszę w sobotę ze znajomymi, więc jutro go robię.
  • puszka słodzonego mleka skondensowanego
  • 2 opakowania serka typu Philadelphia (naturane)
  • opakowanie śmietany 22% (jedyna, jaką znam, to „szefa kuchni” Danone)
  • skórka starta z 2 limonek
  • sok z około 2 limonek
  • świeże owoce (maliny, borówki, porzeczki, wiśnie bez pestek… według uznania)

Przygotowanie

Limonki umyć, sparzyć i zetrzeć na tarce (drobne oczka) albo za pomocą zestera. Mleko, serki i śmietanę delikatnie wymieszać w misce za pomocą trzepaczki/ rózgi. Wrzucić skórkę i wcisnąć sok, najpierw z jednej limonki. Spróbować masę. Powinna być słodko-kwaśna. Jeśli jest za słodka, wcisnąć jeszcze więcej soku. Dodawać tyle, aby proporcje słodkości i kwasowości były odpowiednie. Masę przełożyć do dużej miski lub do pojedynczych miseczek. Chłodzić kilka godzin, żeby się ścięła. Ja najczęściej robię deser dobę przed jedzeniem. Podawać z ulubionymi owocami, można dorzucić liście świeżej mięty.
 

Jedzmy polskie jabłka

Moje najukochańsze ciasto

Jedzmy polskie jabłka

Moje najukochańsze ciasto

Właśnie wstawiłam je do piekarnika. Moje najukochańsze ciasto, smak dzieciństwa. Jako dziecko jadłam je zawsze u mojej Cioci i już wtedy było to dla mnie najlepsze ciasto na świecie. Najbardziej lubiłam je ze śliwkami. I właśnie kilka lat temu, jesienią, gdy sezon śliwkowy był w pełni, stwierdziłam, że MUSZĘ to ciasto zjeść. Zadzwoniłam do Cioci po przepis i, pełna obaw, upiekłam. Dałam radę!!! Ciasto było pyszne, więc weszło do jadłospisu. Piekę je najczęściej z jabłkami lub domowym musem jabłkowym, a w sezonie ze śliwkami. Upiekłam je sobie w zeszłym roku na okrągłe urodziny jako tort. Dzisiaj zrobiłam wersję „de Lux” – z zeszłorocznym musem jabłkowym, pokrojonymi świeżymi jabłkami i kilkoma śliwkami. Ważna uwaga! Pomimo mojej niechęci do cukru i zastępowania go różnymi innymi słodami, dla tego ciasta robię wyjątek w postaci lukru. Jesteśmy tutaj rodzinnie zgodni – lukier musi być. Wersja bez lub posypana tylko cukrem pudrem odpada, przetestowaliśmy. Dla tego placka, mały zapas cukru pudru mam ukryty w szufladzie.
  • kostka (prawdziwa czyli 250 g) masła
  • niecałe ½ szklanki cukru (może być trzcinowy)
  • 2 jajka
  • ok. 30 – 35 dkg białej mąki (ja oczywiście częściowo zastępuję razową)
  • szczypta soli
  • ekstrakt waniliowy

Przygotowanie

Nieco miękkie masło siekam nożem w misce z cukrem, jajkami, solą i ekstraktem. Następnie zaczynam stopniowo dosypywać mąkę i zagniatać ciasto dłońmi. Dosypuję tak długo, aż ciasto będzie „odchodzić od ręki”, nie będzie się lepić. W zależności od masła i rodzaju mąki, powinno jej być ok. 30 – 35 dkg. Do wyrobienia tego ciasta nie używam nigdy miksera, bo nie ma stałej proporcji i muszę to robić na wyczucie. Gotowe ciasto rozkładam na blaszce w ten sposób, że dzielę je najpierw na dwie równe części. Z pierwszej odrywam kawałek wielkości orzecha włoskiego, robię z nich kulkę, którą następnie rozpłaszczam i wylepiam nią blaszkę. I tak, kawałek po kawałku, wylepiam całą blachę. Następnie układam pokrojone w plastry jabłka/ rozsmarowuję mus jabłkowy i przykrywam drugą warstwą, którą robię tak samo jak pierwszą. Jeśli ciasta było nieco za mało i zostaną dziury – nic nie szkodzi, i tak będzie pyszne. Ta ilość ciasta wystarczy na standardową tortownicę lub formę 27×32 cm – ciasto będzie grubsze. Ja najczęściej wylepiam standardową blachę do piekarnika, bo wtedy ciasto jest cienkie, a takie najbardziej lubię. Wstawiam je do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na ok. 35 min. – aż się zrumieni. Studzę i smaruję lukrem. Lukier robię w ten sposób, że do miseczki wsypuję ok. ½ szklanki cukru pudru i dolewam wrzątek (na początek bardzo mało) i mieszam. Jeśli jest zbyt gęste, dolewam wrzątek i mieszam do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Smaruję ciasto i czekam aż lukier zaschnie (najczęściej nie wytrzymuję i jem z cieknącym lukrem – polecam).
Uffff… wpis zajął mi więcej czasu niż wykonanie tego najpyszniejszego ciasta, które właśnie wyjęłam z piekarnika. Byle do rana. Dobranoc.

 

Fasolka szparagowa po grecku

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Fasolka szparagowa po grecku

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Przepis ten pochodzi z książki Lidii Milewskiej „Specjalności kuchni greckiej”, którą zabrałam jeszcze z mojego rodzinnego domu. To chyba moja najstarsza książka kulinarna. Wydana została przez Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne (!!!!!!!!!!!) w 1994 roku. Możecie sobie wyobrazić zdjęcia i szatę graficzną – to jeszcze nie był czas książek kulinarnych. Ale przepisy – pierwsza klasa!!! Najfajniejsze są na potrawy z warzyw, więc jeszcze na pewno pojawią się kolejne.
Przepis nieco pozmieniałam.
  • 50 – 70 dkg żółtej fasolki szparagowej
  • 3 duże dojrzałe pomidory
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • olej do smażenia
  • ok. 1 szklanki wody
  • pęczek natki pietruszki
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Fasolkę umyć, odciąć końcówki, zdjąć łyko. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić. Cebulę i czosnek obrać, drobno pokroić. Do rozgrzanego garnka wlać olej, poczekać aż będzie ciepły. Wrzucić cebulę i, mieszając, zeszklić ją uważając, żeby się nie przypaliła. Dorzucić pomidory, czosnek, fasolkę i większość posiekanej natki. Wlać wodę, posolić i popieprzyć. Dusić pod przykrywką na niewielkim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Jeśli jest za gęste, wlać trochę wody. Czas duszenia to ok. 20 – 25 min. Fasolka ma być ugotowana, ale twardawa. Jeśli sos jest za rzadki, pogotować chwilę na większym ogniu bez pokrywki, aby odparował i zgęstniał. Jeśli trzeba, jeszcze doprawić. Można podawać gorące, ale ja wolę to danie na zimno. Posypuję przed zjedzeniem resztą natki i wrzucam kawałki fety. Pycha!!!
 

Jedzmy polskie jabłka

Naleśniki

Jedzmy polskie jabłka

Naleśniki

Od lat robię naleśniki z jabłkami, dzisiaj właśnie przygotowałam je na obiad. Do gotowego ciasta naleśnikowego ścieram na grubych oczkach 2-3 obrane jabłka, dodaję też trochę cynamonu. Takie naleśniki smakują mi zdecydowanie bardziej niż zwykłe – są lżejsze i bardziej kruche.
  • mąka (jak zwykle mieszam białą i razową, choć tutaj zdecydowanie więcej białej – przy naleśnikach „zdrowotny ruch oporu” jest niezwykle wyczulony)
  • jajka
  • mleko
  • sól, odrobina cukru trzcinowego, trochę cynamonu
  • 2-3 jabłka starte na grubych oczkach

Przygotowanie

Nie podaję proporcji, naleśniki robię „na oko”. Ważne jest to, żeby jabłka dodać na końcu, bo inaczej puszczą sok i zbrązowieją. Przed podaniem odsączam z tłuszczu na ręczniku papierowym. Dodatki dowolne (mus jabłkowy byłby na czasie).
 

Jedzmy polskie jabłka

Jabłka w karmelu

Jedzmy polskie jabłka

Jabłka w karmelu

Jest to, moim zdaniem, deser idealny. Przepis poznałam na kursie w Akademii Kurta Schellera kila lat temu. Robię go regularnie, ale stale zachwyca mnie jego prostota, idealny dobór składników i efekt końcowy. Nie będę się rozpisywać. Po prostu go zróbcie.
  • ok. ½ – 1 szklanki cukru
  • kilka jabłek pokrojonych w ósemki
  • 1-2 śmietany 30%
  • cynamon

Przygotowanie

W zależności od wielkości patelni, wsypać odpowiednią ilość cukru tak, aby pokrył cienką warstwą całą patelnię. Podgrzewać na niewielkim ogniu i czekać, aż cukier zacznie się topić (będą to niewielkie plamy) tworząc karmel. Dopiero tak stopiony, zaczynamy delikatnie mieszać, żeby nie przywarł do patelni. Gdy większość cukru będzie skarmelizowana, wrzucić delikatnie jabłka. Obracać je (najłatwiej za pomocą dwóch widelców), aby każda strona pokryła się karmelem i uważać, żeby w żadnym miejscu karmel się nie przypalił. BARDZO UWAŻAĆ , ŻEBY NIE DOTKNĄĆ KARMELU – JEST STRASZNIE GORĄCY!!! Gdy jabłka się oblepią, wlać śmietanę (ilość w zależności od wielkości patelni i liczby jabłek), dosypać cynamon i mieszać wszystko delikatnie kilka minut tak, aby powstał gęsty sos. Zjadać gorące, najlepiej z lodami waniliowymi lub śmietankowymi.
Można zrobić wersję bardziej „podkręconą” – zamiast cynamonu dorzucić chilli lub pieprz, albo ulubiony alkohol (np. brandy).

 

Jedzmy polskie jabłka

Owsianka

Jedzmy polskie jabłka

Owsianka

Polecam śniadania na ciepło. Lubię krem jaglany z najróżniejszymi dodatkami, ale owsianka też jest ok. Od kilku dni robię sobie z młodymi, świeżymi jabłkami i dorzucam różne rzeczy. Dobrze zaczynam dzień!
  • ok. 1 i ½ szklanki zimnej wody
  • 2-3 jabłka
  • ok. 4 łyżeczki płatków (do wyboru: owsiane, orkiszowe, żytnie, jęczmienne i pszenne – jeden rodzaj lub wymieszane)
  • szczypta soli
  • szczypta kurkumy
  • szczypta cynamonu/ kilka kropli ekstraktu waniliowego
  • kilka kropli cytryny
  • coś do posłodzenia (miód, syrop klonowy, cukier trzcinowy, cukier…)
  • (orzechy, migdały, sezam)

Przygotowanie

Jabłka umyć, (obrać – w zależności od tego, czy lubimy skórkę czy nie, dla dzieci lepiej obrać), pokroić w kostkę. Wodę zagotować dodać jabłka, płatki, sól i przyprawy. Gotować na malutkim ogniu pod częściowym przykryciem przez 15 – 20 minut. Od czasu do czasu mieszać, żeby się nie przypaliła. Na końcu dosłodzić. Jeść z ulubionymi dodatkami. Polecam dodatkowo z jogurtem naturalnym.