Archiwum z miesiąca:

Listopad 2015

Rozgrzewający napój z imbirem i czarnym bzem

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Rozgrzewający napój z imbirem i czarnym bzem

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Gdy za oknem prawie zima, dogrzewamy się od środka. Dzisiaj napój z imbirem, sokiem z cytryny i pomarańczą dosłodzony eliksirem z kwiatów czarnego bzu czyli po poznańsku hyczki (hyćki). Eliksir ze sklepu, w tym roku nie zdążyłam zrobić własnego.
  • ½ litra zimnej wody
  • kawałek świeżego imbiru, obrany
  • sok z cytryny
  • plasterek pomarańczy
  • eliksir z kwiatów czarnego bzu

Przygotowanie

Wodę zagotować z imbirem i gotować na niewielkim ogniu przez 5 minut. Przelać do szklanki, wcisnąć sok z cytryny, dorzucić pomarańczę i do smaku eliksir z czarnego bzu.
 

Pierogi orkiszowe

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Pierogi orkiszowe

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Jedzenie przedszkolne niestety Antkowi nie służy. Po kilku obiadach nasiliła mu się alergia, więc od dwóch miesięcy dostaje do przedszkola własne śniadanie, obiad i podwieczorek. I oczywiście butelkę kompotu. Nie ukrywam, że wymaga to ode mnie sporej dyscypliny, bo muszę mieć rano wszystko przygotowane. A przy jego ograniczonym menu (ze względu na to, czego nie może, ale przede wszystkim na to, czego nie chce) muszę sporo kombinować. Nowością, która ułatwia mi zadanie są pierogi orkiszowe, które robię mu z mięsem lub serem kozim. Nadzienia warzywne czy owocowe nie wchodzę w grę – nie ruszy. Przepis na ciasto, bardzo prosty, pochodzi z książki „Mama alergika gotuje”. Pierogi nadziewam także śliwkami lub jabłkami w wersji dla nas.
  • 250 g mąki orkiszowej (białej lub razowej, często mieszam)
  • szczypta soli
  • 150 ml ciepłej przegotowanej wody
  • łyżka oliwy
  • wybrane nadzienie
  • roztopione masło/ śmietana

Przygotowanie

Wszystkie składniki wymieszać i ręką wyrobić ciasto. Odstawić je na 20 minut w misce przykrytej czystym ręcznikiem, żeby odpoczęło. Rozwałkować podsypując mąką, wykrawać kółka. Nadziewać, zalepiać i odłożyć na posypaną mąką desce. Wrzucać na wrzątek z solą i odrobiną oliwy. Zamieszać, żeby nie przykleiły się do dna. Po wypłynięciu gotować jeszcze 3 minuty. Podawać polane masłem lub śmietaną, w zależności od nadzienia i upodobań. Antek je tylko suche, z okrasą nie ruszy :-(
 

Wątróbkowy pasztet z brandy

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Wątróbkowy pasztet z brandy

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Przy mojej ogólnej niechęci do mięsa, mam jedną mięsną słabość – pasztety. Uwielbiam, ale robię je rzadko, bo wymagają sporo pracy i czasu. Ten pasztet jest pod tym względem bardziej przyjazny. Po raz pierwszy jadłam go u mojej Siostry i natychmiast podbił moje serce. Przepis pochodzi z warsztatów, na które chodziłyśmy do poznańskiego SPOT, ale ten warsztat akurat mnie ominął.
  • 200 g miękkiego masła
  • 100 g masła klarowanego
  • olej
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 500 g oczyszczonej z błon wątróbki drobiowej
  • liście świeżej szałwii
  • 50 ml brandy/ whisky/koniaku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa, imbir

Przygotowanie

Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekane cebule i czosnek, dusimy kilka minut. Przekładamy na talerz, wycieramy patelnię ręcznikiem papierowym (ma mojej patelni wątróbka zaczęła się za bardzo przysmażać, więc wlałam nieco tłuszczu ze smażenia cebuli). Wrzucamy pokrojoną wątróbkę i liście szałwii, smażymy na dużym ogniu kilka minut mieszając, aby się nie przypaliło. Wlewamy brandy, zapalamy ją (UWAGA) i smażymy jeszcze minutę. Przekładamy do miski, dodajemy cebulę i czosnek, przyprawy i miękkie masło. Wszystko miksujemy, przekładamy do miseczki, schładzamy. Polewamy rozpuszczonym i nieco przestudzonym masłem klarowanym. Po wystudzeniu przechowujemy w lodówce.
Zachowałam tutaj proporcje z oryginalnego przepisu, ale ja dałam nieco mniej masła (125 g) i ok. 50 g klarowanego do podania. I więcej alkoholu, żeby płomień był większy.
 

Zupa dyniowa z imbirem i pomarańczą

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Zupa dyniowa z imbirem i pomarańczą

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Ostatnie warsztaty w Republice Słonecznej były bardzo dyniowe. Siedziałyśmy przy dyniowych daniach i rozmawiałyśmy o dyni. Dzięki tym rozmowom powstała ta oto pyszna zupa. Jedna z dziewczyn opowiadała o dyniowej zupie, którą ugotowała z imbirem i pomarańczą, a ponieważ taki pomysł w mojej głowie już od dawana kiełkował, ugotowałam ją wczoraj. Dla mnie rewelacja, jeszcze nie wiem jak Rodzina, bo nie zdążyli spróbować. Wczorajsza kolacja i dzisiejsze drugie śniadanie wystarczyły, żebym zjadła całą.
  • spory kawał świeżego imbiru (wielkości 2 kciuków)
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • dynia (najlepiej hokkaido) około 1 kg
  • ok. 1 l wody/ bulionu warzywnego
  • 2 pomarańcze
  • sól, pieprz, imbir suszony
  • (syrop klonowy lub daktylowy albo miód)

Przygotowanie

Imbir obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Do ciepłego (nie gorącego) garnka wrzucić masło/ wlać olej i poczekać aż będzie ciepły (nie gorący!!!). Wrzucić imbir i dusić go przez 2-3 minuty mieszając, żeby się nie przypalił. Dorzucić umytą wcześniej i pokrojoną w kostkę dynię (bez pestek, jeśli to hokkaido to ze skórą, jeśli inna to obrać), chwilę poddusić z imbirem i zalać wodą/ bulionem. Gotować pod pokrywką ok. 30 minut. Dodać sok i miąższ z pomarańczy, sól, świeżo zmielony czarny pieprz i szczyptę suszonego imbiru. Wszystko zmiksować i zagotować. Doprawić do smaku. Jeśli zupa jest za kwaśna, dolać nieco syropu lub miodu.
 

Orzechowe ciastka z białą czekoladą i płatkami owsianymi

Czas przygotowania: 5 min., czas pieczenia: 20 min.

Orzechowe ciastka z białą czekoladą i płatkami owsianymi

Czas przygotowania: 5 min., czas pieczenia: 20 min.

Miesięcznik „Kuchnia” kupuję od ponad 5 lat i przechowuję wszystkie egzemplarze. Gdy nie mam pomysłu na obiad, wyciągam wszystkie numery z danego miesiąca. Kilka dni temu przeglądałam listopadowe wydania poszukując natchnienia i natknęłam się na ten przepis. Wystarczył mi rzut oka na składniki i już wiedziałam, że to będzie strzał w 10! Upiekłam je przedwczoraj i wczoraj. Znikają błyskawicznie. Piekłam je także na warsztatach w Republice i wzbudziły zachwyt. Na jesienne chłodne dni idealne i smakują już nieco Świętami…
  • 250 g masła
  • 4 łyżki miodu
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 2,5 szklanki razowej mąki orkiszowej
  • ¾ szklanki płatków owsianych
  • ¼ łyżeczki przyprawy do piernika
  • 100 g grubo pokrojonych orzechów włoskich
  • (12 kostek białej czekolady)

Przygotowanie

Na małym ogniu podgrzewamy masło, cukier i miód. Zdejmujemy z ognia, gdy składniki się połączą. Rozgrzewamy piekarnik do 190 st., wyściełamy blaszkę (20×30 cm) papierem do pieczenia. Mieszamy mąkę z płatkami, przyprawą i orzechami. Wlewamy masło z miodem i cukrem, mieszamy do połączenia się składników. Ciasto rozsmarowujemy na blaszce, wyrównujemy, wtykamy kawałki czekolady. Pieczemy 20 minut, studzimy, kroimy na porcje. Mi bardziej smakuje wersja bez czekolady i taką piekę w domu.