Archiwum z miesiąca:

Styczeń 2016

Pieczone buraki z sosem musztardowym

Czas pieczenia: ok. 1 h., czas przygotowania: ok. 15 min.

Pieczone buraki z sosem musztardowym

Czas pieczenia: ok. 1 h., czas przygotowania: ok. 15 min.

Zima to czas wszelkich bulw i korzeni. Często sięgam po ziemniaki, buraki, marchew, pietruszkę, seler… I ciągle wymyślam coś nowego, żeby nie było nudno. Dzisiaj połączenie buraka, sera koziego i orzechów – podobno jest to połączenie idealne.
  • kilka niedużych buraków
  • garść orzechów laskowych
  • kawałek koziego sera
  • łyżeczka musztardy francuskiej
  • 2 łyżeczki miodu/ syropu klonowego
  • sok z cytryny/ ocet jabłkowy
  • oliwa/ olej z orzechów laskowych
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Buraki szorujemy, osuszamy i zawijamy w papier do pieczenia lub folię aluminiową. Pieczemy w 200 st. aż będą miękkie, zajmuje to najczęściej około godziny. W międzyczasie podprażamy orzechy na gorącej, suchej patelni, siekamy. Ser ścieramy na tarce na grubych oczkach (twardy) lub kroimy na nieduże kawałki (miękki). Robimy sos: mieszamy musztardę z miodem/ syropem, dolewamy do smaku cytrynę lub ocet jabłkowy. Mieszamy trzepaczką i wlewamy stopniowo oliwę lub olej i nadal ubijamy trzepaczką. Sos zrobi się gęsty. Próbujemy czy jest odpowiednie wyważenie słodkiego i kwaśnego. W razie potrzeby dodajemy miód/syrop lub cytrynę/ ocet. Upieczone buraki studzimy, obieramy i kroimy w cienki plastry. Rozkładamy na talerzu. Posypujemy serem i orzechami, polewamy sosem, nieco solimy i posypujemy świeżo zmielonym pieprzem.
 

Zupa cebulowa

Czas przygotowania: ok. 1 h i 20 min.

Zupa cebulowa

Czas przygotowania: ok. 1 h i 20 min.

Po raz pierwszy tę zupę robiłam na kursie u Kurta Schellera sześć lat temu. Uwielbiam ją! Na takie zimne dni jak dzisiejszy, jest niezastąpiona. Pamiętam, jak Kurt mówił nam, że niektórzy gotując zupę cebulową, dosypują cukier lub dodają karmel. A, jak twierdził, nie ma takiej potrzeby, gdyż długie duszenie cebuli powoduje, że się ona karmelizuje i staje bardzo słodka. To prawda, trzeba trochę popilnować i nieco namieszać, ale efekt jest tego wart.
A przy okazji, podaję sposób na to jak nie płakać przy krojeniu cebuli. Słyszałam różne, ale ten sprawdziłam na sobie i u mnie działa. Podała mi go kiedyś uczestniczka warsztatów. Otóż, krojąc cebulę, należy stać jak najbliżej zapalonego palnika na kuchence gazowej. I tyle, łzy nie lecą.
  • ok. 1 kg cebuli (biorę 2 czerwone, reszta białe)
  • masło klarowane + oliwa
  • 2 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe, połamane
  • 1 goździk
  • łyżeczka tymianku
  • sól, pieprz
  • ok. 1,5 l bulionu (warzywny lub mięsny)
  • kromki chleba
  • parmezan/ żółty ser

Przygotowanie

Cebule obrać, przekroić wzdłuż na pół a potem każdą połówkę wzdłuż na plastry – czyli w tzw. pióro. Rozgrzać garnek, wrzucić masło i dolać oliwę. Gdy się wszystko rozpuści, wrzucić cebulę, dodać liście laurowe, ziele angielskie i goździk. Na bardzo małym płomieniu dusić pod pokrywką 45 – 50 minut. Mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Cebula bardzo zmniejszy swą objętość, stanie się miękka i bardzo słodka. Wlać bulion i dosypać tymianek. Gotować ok. 20 minut, doprawić solą i pieprzem. Gorącą zupę rozlać do żaroodpornych miseczek, położyć na powierzchni kromkę chleba, posypać startym parmezanem lub żółtym serem. Zapiekać w 180 st. ok. 8 – 10 min., aż ser się stopi.
 

Mango lassi

Czas przygotowania: 5 min.

Mango lassi

Czas przygotowania: 5 min.

Zima w pełni, a tu tradycyjny indyjski napój spożywany dla ochłody. Nie mogłam się powstrzymać, gdy znalazłam w sklepie dojrzałe mango. Zrobiłam go bardziej w formie deseru, bez wody, którą w Indiach się dodaje. Zaraz po zjedzeniu polecam gorącą herbatę albo napój imbirowy, żeby się rozgrzać.
  • 2 dojrzałe mango
  • mały kubek naturalnego jogurtu
  • ½ – 1 łyżeczki kardamonu

Przygotowanie

Mango obrać, wyrzucić pestkę. Do naczynia wrzucić pokrojone owoce, jogurt i kardamon oraz wszystko zmiksować. Najlepszy jest świeżo zmielony świeży kardamon wyłuskany z nasion, ale mielony też oczywiście może być. Można podac posypane posiekanymi pistacjami. Jeśli mango było mało słodkie, można dosłodzić cukrem trzcinowym czy syropem klonowym. Latem można wlać ½ – 1 szklanki zimnej wody i wszystko jeszcze schłodzić przed podaniem. Dzisiaj nie ma raczej takiej potrzeby.
 

Harira – rozgrzewająca zupa marokańska

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Harira - rozgrzewająca zupa marokańska

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Harira, zupa bardzo rozgrzewająca, ma przywracać muzułmanom siły po zakończeniu postu w okresie ramadanu. Często gotowana jest na baraninie, którą tutaj oczywiście pomijam. Jej bazą jest soczewica i ciecierzyca, które mają dużo białka, dzięki czemu zupę można jeść jako samodzielne danie. Po raz pierwszy zrobiłam ją w zeszłym roku na podstawie jadłonomii, a podawany przeze mnie przepis niewiele różni się od oryginału. Sprawdziłam na sobie, że poza zupą cebulową, nie ma dla mnie nic bardziej rozgrzewającego, a ponieważ zapowiadają powrót niższych temperatur, spieszę z tym fantastycznym przepisem.
  • 1/2 szklanki ciecierzycy namoczonej przez noc i ugotowanej do miękkości
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • 1 szklanka passaty pomidorowej lub przecieru pomidorowego
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1 cebula
  • 1 mała marchewka
  • 2 litry wody/ bulionu
  • 2 łyżeczki kuminu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki nasion kolendry, zmiażdżonej
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • olej do smażenia
  • sól
  • (świeża kolendra)
  • oraz do podania: kilka ćwiartek limonki lub cytryny i daktyle

Przygotowanie

Cebulę i marchewkę obrać, a następnie pokroić w kostkę. Na dnie dużego garnka rozgrzać olej, dodać pokrojone warzywa, wymieszać i dodać wszystkie przyprawy. Podsmażać przez około 5 minut na niewielkim ogniu, mieszając. Następnie dodać pomidory razem z przecierem i wszystko dokładnie wymieszać, smażyć kolejne 5 minut. Na sam koniec dodać soczewice, posiekaną pietruszkę, wszystko porządnie wymieszać i wlać wodę/ bulion. Dodać sól. Przykryć, gotować około 20 – 30 minut od momentu zagotowania się wody – czerwona soczewica powinna się rozpaść, a zielona wciąż być w całych ziarenkach. Sprawdzać od czasu do czasu poziom płynu. Soczewica mocno chłonie wodę/ bulion, może będzie trzeba uzupełnić. Po ugotowaniu dodać ciecierzycę i gotować kolejne 2 -3 minuty. Na koniec spróbować, doprawić do smaku solą, ewentualnie dodać nieco przypraw. Podawać bardzo gorące, posypane kolendrą, najlepiej z daktylami i limonką – limonką należy skropić zupę, a następnie jeść ją przegryzając daktylami.
 

Brownies z chili podane z wiśniami

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas pieczenia: 35 min.

Brownies z chili podane z wiśniami

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas pieczenia: 35 min.

Cóż mogę powiedzieć na temat tego ciasta? Jest ciężkie, mogę zjeść najwyżej jeden kawałek, ale je po prostu uwielbiam! Jestem w tym odosobniona, ponieważ reszta rodziny nie przepada za gorzką czekoladą. Dzięki temu więcej zostaje dla mnie.
  • 300 g dobrej gorzkiej czekolady
  • 125 g masła
  • 150 g cukru (trzcinowego)
  • 6 jajek (w temperaturze pokojowej)
  • 6 łyżek brandy/ whisky
  • niecałe pół łyżeczki chili
  • kakao do posypania
  • opakowanie mrożonych wiśni
  • 2 łyżki cukru
  • pół szklanki zimnej wody
  • łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie

W kąpieli wodnej stopić masło (pokrojone na kawałki) z połamaną czekoladą. Masło i czekoladę włożyć do szklanej (hartowane szkło) lub metalowej miski, którą położyć na garnku wypełnionym wodą w ten sposób, aby dół miski był w niej zanurzony. Gotować. Para powstała dzięki gotującej się wodzie rozpuści masło i czekoladę. Gdy masa zupełnie się rozpuści, przestudzić ją. W międzyczasie żółtka ubić z 2/3 cukru aż powstanie zwarta biała masa (przy cukrze trzcinowym bardziej brązowa). Do przestudzonej masy czekoladowej dodać chili i brandy (gdy ciasto mają jeść dzieci, lepiej je pominąć) oraz masę z żółtek i delikatnie wymieszać trzepaczką, nie mikserem. Ubić białka z resztą cukru i także bardzo delikatnie wymieszać z masą. Tortownicę lub formę do tarty wysmarować masłem, wlać masę. Wstawić do nagrzanego do 180 st. piekarnika i piec 25 minut, po tym czasie obniżyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze 10 minut. Po wyłączeniu piekarnika, trzymać w nim ciasto jeszcze przez kilka minut, później wyciągnąć i przestudzić. Posypać kakao.
Na tym można zakończyć, ale proponuję zrobić jeszcze wiśnie. W tym celu zamrożone owoce wsypać do garnka, dodać nieco wody i gotować chwilę, żeby wiśnie się rozmroziły i były gorące. Dosłodzić. W szklance rozrobić kartoflankę z wodą, wlać do gotujących się wiśni, chwilę pomieszać. I gotowe
Czekolada i wiśnie – duet idealny!!!
 

Chleb kukurydziany

Czas przygotowania: ok. 5 min., czas pieczenia: 50 - 60 min.

Chleb kukurydziany

Czas przygotowania: ok. 5 min., czas pieczenia: 50 - 60 min.

Ten przepis Tessy Caponi Borawskiej, Włoszki mieszkającej w Polsce, znalazłam kilka lat temu w magazynie „Kuchnia”. Piekłam ten chleb wiele razy, bardzo nam smakował, ale później zupełnie o nim zapomniałam. Wczoraj upiekłam go po długiej przerwie i nadal nam smakuje. Dla mnie najlepszy jest tylko z masłem, niczego więcej mu nie trzeba.
  • 15 dkg mąki (najlepiej orkiszowa)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 czubate łyżki pestek z dyni
  • 2 czubate łyżki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • 15 dkg kaszy kukurydzianej
  • 1 jajko
  • 250 ml maślanki naturalnej

Przygotowanie

Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy sól i sodę, wrzucamy pestki, płatki, cukier i kaszę kukurydzianą, dokładnie mieszamy. Mieszamy jajko z maślanką i powoli wlewamy do suchych składników, stale mieszając. Wkładamy ciasto do natłuszczonej i obsypanej płatkami owsianymi keksówki i wstawiamy do piekarnika na 50 – 60 minut w 180 st. aż chleb się zrumieni. Ja mam długą keksówkę, więc chleb jest dość niski, jeśli ktoś woli wyższy, potrzebna będzie krótsza forma.
 

Aksamitny ryż z owocowym kisielem na śniadanie

Czas przygotowania: 15-20 min.

Aksamitny ryż z owocowym kisielem na śniadanie

Czas przygotowania: 15-20 min.

Pomysł na to śniadanie powstał dzięki deserowi, który kilka dni temu jadłam u Kasi J. Był pyszny, najbardziej smakował Mai, z którą zrobiłam go dwa dni później. Zjedliśmy go natychmiast, a ja pomyślałam, że w nieco zmienionej wersji zrobię go na śniadanie. I tak też dzisiaj rano zrobiłam. Pyszne, ciepłe śniadanie, pochwalone i zaakceptowane. Na te mroźne dni świetny początek dnia.
  • Na 2-3 porcje
  • niewielki kubek ryżu arborio (na risotto)
  • mleko (zwykłe, migdałowe) w proporcji 1:3 (czyli 3 porcje mleka na 1 porcję ryżu)
  • 1-2 łyżki cukru/ syrop klonowy
  • szczypta soli
  • opakowanie mrożonych owoców (wiśnie, maliny, jagody, mieszane)
  • nieco cukru
  • pół szklanki zimnej wody
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie

Mleko wlać do garnka i zacząć podgrzewać. Gdy będzie ciepłe, wsypać ryż, dodać cukier i sól. Mieszać dość często, bo przykleja się do dna garnka. W międzyczasie owoce wrzucić do innego garnka, dolać odrobinę wody, zagotować. Pogotować je chwilę, w razie potrzeby nieco dosłodzić. Do szklanki z zimną wodą wsypać mąkę ziemniaczaną, dokładnie wymieszać. Gdy owoce będą się gotować/ wrzeć, wlać wodę z rozpuszczoną katoflanką. Natychmiast powstanie kisiel. Ryż powinien być miękki w ciągu 15-20 minut i mieć nieco płynną konsystencję. Podawać od razu z kisielem owocowym.