Archiwum z miesiąca:

Maj 2016

Deser kokosowy z chia i truskawkami

Czas przygotowania: ok. 3 min.

Deser kokosowy z chia i truskawkami

Czas przygotowania: ok. 3 min.

Moda na chia czyli szałwię hiszpańską, ze względu na jej walory zdrowotne, trwa już od pewnego czasu. Coraz popularniejsze stają się desery z jej wykorzystaniem. Zdrowe, dobre i wprost banalne w wykonaniu. Ziarna chia zalewa się dowolnym płynem, mocno miesza trzepaczką balonową przez 2-3 minuty, dorzuca ulubione dodatki i wstawia na kilka godzin do lodówki. Po tym czasie dodaje się jeszcze ulubione owoce i na co tylko ma się ochotę i gotowe.
  • 4 płaskie łyżki chia
  • mleko kokosowe 400 ml
  • syrop klonowy/ miód
  • kilka kropli soku z cytryny
  • truskawki

Przygotowanie

Chia wspypać do miski, zalać mlekiem kokosowym, dodać nieco słodu i soku z cytryny. Wszystko intensywnie mieszać trzepaczką, rozlać do miseczek i wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na noc. Podawać z truskawkami.
 

Sezon na świeżość. Sałatka z kalafiora.

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Sezon na świeżość. Sałatka z kalafiora.

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Ze wszystkich sałatek, ta właśnie jest najbardziej lubiana. Maja, Tomek i Łukasz od lat za nią przepadają, czego ja nie potrafię zrozumieć. Jak tylko pojawi się do obiadu, znika natychmiast. Nie muszę nikogo zachęcać ani namawiać do jedzenia. Gdy na stole lądują inne, najróżniejsze sałatki, Maja prawie zawsze pyta: a kiedy zrobisz kalafiorową? Więc robię dla Nich, bo ta jest jedyna, której naprawdę nie lubię.
  • kalafior
  • pęczek koperku
  • łyżka majonezu
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, (cukier)

Przygotowanie

Kalafior umyć, odciąć liście i połamać/ pokroić na różyczki. Koperek umyć i posiekać. Do miski wrzucić kalafior, dodać majonez wymieszany wcześniej z koncentratem (można dodać go mniej lub więcej, w zależności od tego, na ile sos ma być pomidorowy). Dodać sól, pieprz, ewentualnie odrobinę cukru. Dorzucić koperek i wszystko wymieszać.
 

Risotto szparagowe na cydrze

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Risotto szparagowe na cydrze

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Risotto szparagowe jest najdelikatniejsze ze wszystkich, które robię. Wolę wersję z białymi szparagami, a zamiast wina podlewam je cydrem. I tu słów kilka o cydrze. Od lat mam swój jeden ulubiony, któremu jestem wierna. Moja Siostra kilka lat temu wypróbowała wszystkie i orzekła, że ten jest najlepszy i tego się trzymam. To cydr, który pochodzi z niewielkiego browaru. Ma wyważony smak kwaskowości i słodyczy, pyszny po prostu. Wczoraj w sklepiku „po drodze” niestety go nie było i kupiłam jedyny, który był. Z masowej produkcji wielkiego browaru, był paskudny. Zużyłam tylko tyle ile potrzebowałam do risotto, resztę wylałam, co mi się raczej nie zdarza. Lokalne, małe, polskie, regionalne – takich producentów staram się wybierać.
  • pęczek białych lub zielonych szparagów
  • mała cebula pokrojona w kostkę
  • kawałek masła klarowanego
  • 40 dkg ryżu typu arborio
  • gorący wywar szparagowy (3 x objętość ryżu)
  • ½ szklanki cydru
  • garść startego parmezanu
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Każdy szparag podzielić na trzy części. Czubek ugotować do miękkości we wrzącej osolonej wodzie, część środkową obrać (obierki zostawić do nagotowania wywaru) i pokroić na małe kawałki, a część końcową wykorzystać do zrobienia wywaru (wszystkie końcówki i obierki zalać zimną wodą i od momentu gdy zawrze, gotować 15 – 20 min.). Cebulę i drobno pokrojone szparagi podsmażyć na maśle około 5 minut w garnku o grubym dnie, mieszać, żeby się nie przypaliło. Dodać suchy ryż i smażyć jeszcze kilka minut. Wlać cydr i stale mieszając poczekać aż wyparuje. Zmniejszyć ogień i, znów mieszając, dodać pierwszą część gorącego wywaru. Od czasu do czasu mieszać, gdy ryż wchłonie wywar, dodać kolejną porcję i stopniowo dodawać kolejne (ryż musi być „spragniony” zanim doda się następną porcję wywaru). Cała operacja będzie trwała około 20 minut. Może się zdarzyć, że ryż nie wchłonie całej porcji wywaru. Jeśli ryż będzie już dobry – al dente czyli twardawy (nie może się rozgotować), nie trzeba dodawać całej porcji płynu. Pod koniec gotowania dodać sól, pieprz i parmezan, wymieszać. Zdjąć z ognia i chwilę odczekać, po czym natychmiast podawać. Udekorować ugotowanymi czubkami szparagów. Posypać świeżo zmielonym pieprzem.
 

Sezon na świeżość. Zielone szparagi z migdałami.

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 15 min.

Sezon na świeżość. Zielone szparagi z migdałami.

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 15 min.

Jestem szparagową fanką. Jak tylko zaczyna się na nie sezon, co dwa dni gotuję zupę szparagową i wymyślam kolejne potrawy z ich użyciem. Do zeszłego roku jadłam tylko białe szparagi, do zielonych nie mogłam się jakoś przekonać. Któregoś jednak dnia postanowiłam je upiec i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Są pyszne, a posypane dodatkowo podsmażonymi na maśle klarowanym płatkami migdałowymi to po prostu delicje.
  • pęczek zielonych szparagów
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • 1-2 łyżki masła klarowanego
  • garść płatków migdałowych
  • kilka kropli soku z cytryny

Przygotowanie

Szparagi umyć. O zielonych szparagach mówi się, że nie trzeba ich obierać. Ja odcinam końcówkę, 2-3 cm i obieram, jeśli są grube, natomiast cienki faktycznie nie obieram. Układam je w naczyniu żaroodpornym polewam oliwą, posypuję solą i wszystko to wcieram w każdy szparag. Zapiekam około 15 minut w 180 st. w zależności od grubości warzyw. Na patelni roztapiam masło klarowane, wrzucam płatki migdałowe i mieszając chwilę smażę. Płatki mają tylko delikatnie zbrązowieć, nie wolno ich przypalić, bo stają się gorzkie. Gorące szparagi posypać płatkami i polać roztopionym masłem, skropić sokiem z cytryny, popieprzyć świeżo zmielonym pieprzem. Genialne z jajkiem na
 

Sezon na świeżość. Miękka młoda kalarepa

Czas przygotowania: ok. 12 min.

Sezon na świeżość. Miękka młoda kalarepa

Czas przygotowania: ok. 12 min.

Kalarepę najbardziej lubię na surowo. Obieram ją sobie i po prostu chrupię z niewielką ilością soli. Niedawno odkryłam ją w wersji podduszonej na maśle klarowanym, jedynie z solą i odrobiną soku z cytryny. Bardzo delikatna, świetna w towarzystwie młodych ziemniaków i sadzonego jajka.
  • 2 kalarepy z liśćmi
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • sól
  • sok z cytryny

Przygotowanie

Kalarepy obrać, przekroić na pół i każdą połówkę pokroić w plastry. Wybrać kilka ładnych liści i pokroić je w paski. Rozgrzać garnek, wrzucić masło, rozpuścić i wrzucić plastry kalarepy. Chwilę dusić, mieszając. Dodać odrobinę wody, sól, przykryć pokrywką. Dusić ok. 5 minut, żeby kalarepa była miękka, ale nie za bardzo. Dorzucić liście, przemieszać i dusić jeszcze 2 minuty. Przed podaniem dodać kilka kropli cytryny.
 

Sezon na świeżość. Rzodkiewki z karmelizowanymi orzechami nerkowca

Sezon na świeżość. Rzodkiewki z karmelizowanymi orzechami nerkowca

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Staram się gotować sezonowo, co prawdopodobnie widać w przepisach. Zimą nie jemy pomidorów, ogórków czy rzodkiewek, chociaż są na wyciągnięcie ręki. Jemy bulwy i korzenie, odstępstwem jest cukinia i fenkuł, z których robię Antkowi zupę „ziemniaczaną” (cukinię muszę obrać ze względu na kolor). Ale po tylu miesiącach wcinania marchwi, pietruszki, ziemniaków i buraków, tęsknimy już za czymś wiosennym. Na straganach pojawiły się już nasze rzodkiewki i kalarepy. Od kilku dni można też kupić szparagi. I chociaż wiem, że nowalijki są najbardziej pryskanymi warzywami, nie czekam dłużej, ale kupuję i przetwarzam. Ogłaszam „Sezon na świeżość” czyli czas na wiosenne warzywa, z których będę robić lekkie, zdrowe (?) dania. Na początek rzodkiewki w towarzystwie karmelizowanych orzechów nerkowca. Kika dni temu, w poszukiwaniu inspiracji do dań z wiosennych warzyw, sięgnęłam po wszystkie posiadane przeze mnie majowe numery „Kuchni”. W numerze sprzed roku natknęłam się na przepis Marty Dymek, który był pierwowzorem tej sałatki. I okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do jadłonomii.
  • 3 pęczki rzodkiewek
  • pół szklanki orzechów nerkowca
  • 4 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • sok z pół cytryny
  • pół łyżeczki suszonego imbiru
  • szczypiorek/ mięta/ dowolne kiełki

Przygotowanie

Rzodkiewki umyć i pokroić w cienkie plasterki. Wrzucić je do miski, dodając sos sojowy, sok z cytryny, 2 łyżeczki cukru i imbir. Wszystko dokładnie wymieszać. Rozgrzać patelnię, gdy będzie gorąca, wrzucić na nią orzechy i prażyć około 30 sekund. Posypać je 2 łyżeczkami cukru i czekać, aż zacznie się karmelizować. Delikatnie wszystko przemieszać, aby orzechy pokryły się karmelem. Szybko zdjąć z patelni, żeby się nie przypaliły, bo karmel stanie się gorzki. Orzechy przestudzić i przesiekać na mniejsze kawałki. Posypać nimi rzodkiewki, dodać także wybrane zielone.