Archiwum z miesiąca:

Lipiec 2016

Pankejki Mai

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas oczekiwania: ok. 15 min.

Pankejki Mai

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas oczekiwania: ok. 15 min.

Maja coraz częściej zagląda do kuchni, żeby coś upiec lub ugotować. Wyszukuje w sieci przepisy i działa. Dzisiaj postanowiła zrobić pankejki. Miały być na śniadanie, ale przygotowała je jednak na obiad. Rano jechałam z Antkiem do lekarza, żeby potwierdzić ospę. Od wczoraj wygląda jak pryszczaty nastolatek. Ospa została potwierdzona. Za oknem lato, a my niestety przynajmniej tydzień będziemy siedzieć w domu. Na szczęście do naszego wyjazdu na wakacje ma już być w porządku. Tymczasem siedzimy w domu, Antek fioletowy od gencjany, gramy w bierki, oglądamy od początku „Epokę lodowcową” i planujemy kolejne domowe dni. Na szczęście na obiad nie musiałam się wysilać, zrobiłam tylko zupę, bo na drugie danie były pankejki. Dziękuję Córeczko! Przepis na podstawie simplicite.pl, danie, stylizacja i zdjęcia Mai.
  • 1 szklanka mąki (u nas orkiszowa)
  • jajko
  • ¾ szklanki mleka (u nas owsiane)
  • 40 g rozpuszczonego masła
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli

Przygotowanie

Wszystkie składniki oprócz masła wrzucamy do miski i mieszamy trzepaczką balonową. Na końcu dodajemy przestudzone masło i ponownie mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Odstawiamy na 15 minut. Na suchej, średnio rozgrzanej patelni smażymy pankejki. Jemy z owocami i syropem klonowym lub z czym tylko lubimy.
 

Kruche ciasto z wiśniami

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Kruche ciasto z wiśniami

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Przepis na to ciasto mam od lat w moim zeszycie z przepisami. Długo go nie robiłam, bo o nim zupełnie zapomniałam. Wczoraj, gdy kupiłam wiśnie na targowisku z myślą o cieście, przypomniał mi się ten przepis. Odkopałam go… i gotowe. Ciasto jest genialne.
  • 150 g miękkiego masła
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 jajko
  • ekstrakt waniliowy
  • 2 i ¼ szklanki mąki (u nas orkiszowa)
  • szczypta soli
  • 3 łyżki masła
  • 80 dkg wypestkowanych wiśni (1 kg całych)
  • ¾ szklanki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki zimnej wody
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej

Przygotowanie

Wrzuć do miski wszystkie składniki i wyrób je ręcznie lub za pomocą miksera. Podziel ciasto w proporcji 1/3 i 2/3 i zrób kule. Owiń je w folię i schowaj do lodówki. Przygotuj nadzienie: rozgrzej w garnku masło, dodaj wiśnie i cukier, podgrzewaj, aż cukier się rozpuści. Gotuj kilka minut, aż wiśnie będą miękkie, ale wciąż jędrne. Dodaj mąkę rozprowadzoną w wodzie (przy braku mąki kukurydzianej, użyłam ziemniaczanej, ale wzięłam mniej mąki, ok. 1,5 łyżki), wymieszaj, zagotuj i mieszając pogotuj jeszcze 2 minuty. Szybko wstaw garnek do zimnej wody i ostudź, mieszając od czasu do czasu. Większą kulką wylep formę do tarty formując wyższe brzegi, wstaw jeszcze do lodówki. Z mniejszej kuli powycinaj paski, rozłóż je na desce i także chwilę schłodź w lodówce. Rozgrzej piekarnik do 190 st. Wyjmij z lodówki formę z ciastem, wypełnij ją przestudzoną masą wiśniową. Poukładaj na niej paski. Możesz je dodatkowo posypać cukrem trzcinowym. Zapiekaj ok. godziny. Gdy paski zaczną za bardzo się rumienić, przykryj formę folią aluminiową. Po wyciągnięciu z piekarnika, pozostaw je jeszcze na 2 godziny i dopiero wtedy pokrój na porcje.
 

Zupa z pieczonych pomidorów i cukinii z grzankami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia i gotowania: ok. 1 h

Zupa z pieczonych pomidorów i cukinii z grzankami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia i gotowania: ok. 1 h

Zupa z pieczonych pomidorów pojawiła się na blogu 2 lata temu, jest królową sezonu letniego. Robię ją przynajmniej dwa razy w tygodniu i, ku mojemu zdziwieniu, nie słyszę narzekań, że za często, że już czas na coś innego itp. Co więcej, zjada ją Antek, zajadły wróg wszelkich warzyw i owoców. W zeszłym tygodniu wzbogaciłam ją o cukinię, którą też wcześniej upiekłam. Efekt mnie bardzo mile zaskoczył. Zupa jest przepyszna, delikatniejsza niż z samych pomidorów i zasmakowała wszystkim.
Tutaj pewna refleksja na temat dań z wykorzystaniem świeżych pomidorów (a także w puszkach czy w formie pulp i passat). W sierpniu i wrześniu pomidory są często bardzo dojrzałe i słodkie. W takiej sytuacji do dań nie muszę dodawać żadnego słodu. Jednak teraz, w lipcu, pomidory są jeszcze mocno kwaśne, tym bardziej, że słońca jest w tym miesiącu niewiele. Z tego powodu, większość dań z ich udziałem, dosładzam miodem lub syropem klonowym albo daktylowym czy po prostu cukrem trzcinowym.
  • 1-1,5 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 większa cukinia lub 2-3 mniejsze
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • świeże zioła (oregano, tymianek, rozmaryn)
  • ok. 1 l bulionu/ wody
  • sól, pieprz, wybrany słód
  • kilka skibek dobrego chleba pokrojonych w kosteczkę
  • oliwa

Przygotowanie

Pomidory i cukinie umyć. Pomidory przekroić na pół i ułożyć na blaszce do pieczenia wnętrzem do góry. Cukinie pokroić w plastry i także ułożyć na blaszce. Powtykać między warzywa nieobrane ząbki czosnku. Wszystko polać delikatnie oliwą, nieco posolić. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 – 200 st. cukinie wyciągnąć po pół, godziny, pomidory piec jeszcze 15-20 min. Rozgrzać garnek, roztopić tłuszcz i poddusić na nim posiekaną cebulę. Dorzucić pomidory, wyciśnięty czosnek i cukinie, dorzucić zioła. Dodać sól, pieprz i wybrany słód. Gotować ok. 10-15 minut, całość zmiksować, jeśli trzeba, jeszcze doprawić. Ja, ze względu na Antka, który nie zje żadnych „fafołów”, przecieram zupę przez sitko, żeby była gładka. Jeśli jednak skórki pomidorów i cukinii oraz zioła nie przeszkadzają, można zakończyć na miksowaniu. Zupę podaję z grzankami. Robię je w ten sposób, że pokrojone kawałki chleba dość obficie skrapiam oliwą, często posypuję suszonym tymiankiem lub oregano. Wcieram oliwę i zioła, żeby równomiernie pokryły kawałki chleba. Rozkładam na blaszce i zapiekam (po wyciągnięciu warzyw) w piekarniku w 180 st. przez ok. 15 min.
 

Czekoladowe muffinki z wiśniami

Czas przygotowania: ok. 10 in., czas pieczenia: 20 min.

Czekoladowe muffinki z wiśniami

Czas przygotowania: ok. 10 in., czas pieczenia: 20 min.

Te muffinki piekę od lat z najróżniejszymi dodatkami. Wczoraj przyniosłam z targu piękne, dojrzałe wiśnie i pomyślałam, że najlepszych do nich dodatkiem będzie czekolada. Wiśnie i czekolada oraz śliwki i czekolada to dla mnie duety idealne. Muffinki też wyszły idealne. Wiśnie powoli się kończą, więc spieszcie się!
  • 2 szklanki mąki razowej (używam orkiszowej lub pszennej)
  • 2/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kakao
  • 2/3 szklanki maślanki
  • 2 jajka
  • 85 g masła
  • szczypta soli
  • ok. 30 dkg wiśni pozbawionych pestek i przepołowionych

Przygotowanie

Masło roztopić w garnku, przestudzić. Dodać maślankę, wbić jajka. W drugiej misce wymieszać składniki suche. Wymieszać składniki suche z mokrymi, najlepiej widelcem, tylko do ich połączenia, grudki mogą być, dorzucić wiśnie. Nakładać do foremek do 2/3 wysokości i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 st. przez 18 – 20 minut.
 

Kisiel jagodowy z kokosowym chia

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus czas chłodzenia

Kisiel jagodowy z kokosowym chia

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus czas chłodzenia

Deser z chia już się na blogu pojawił w wersji ze świeżymi truskawkami. Tak się przyjął, że robię jego różne odmiany. Tym razem z jagodowym kisielem. Rewelacja.
  • ok. 30 dkg. jagód
  • miód/ syrop klonowy/ cukier trzcinowy
  • 1 łyżka mąki kartoflanej/ z tapioki
  • puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 3 – 3,5 łyżki chia

Przygotowanie

Umyte jagody wsypać do garnka, dolać ciut wody i wybrany słód. Po zagotowaniu gotować 2-3 minuty. Mąkę rozrobić w pół szklanki zimnej wody, wlać powoli do gotujących się jagód. Wymieszać, rozlać do miseczek. W większej misce wymieszać chia z mlekiem kokosowym i odrobią słodu do smaku. Najlepiej użyć do tego trzepaczki balonowej, mieszając przez 2 minuty. Gdy kisiel w miseczkach stężeje, wlać na to kokosowe chia. Wstawić do lodówki na kilka godzin.
 

Ekspresowa owsianka z jagodami

Czas przygotowania: 5 min. plus noc

Ekspresowa owsianka z jagodami

Czas przygotowania: 5 min. plus noc

Owsianek na blogu jest sporo, bo je po prostu uwielbiam. Do tej pory wszystkie gotowałam, żeby były ciepłe i od rana dawały energię. Jednak gdy temperatura od rana przekracza 20 stopni, gotowanie nie jest tym o czym marzę, a śniadanie wcale nie musi być ciepłe. Wieczorem zalałam płatki owsiane mlekiem (owsianym), rano dodałam przez chwilę podgotowane owoce i gotowe. Pyszne śniadanie, które zjedliśmy dzisiaj z Łukaszem (dla niego było to tylko takie „przedśniadanie”, kanapki oczywiście też były).
  • pół kubka płatków owsianych górskich (nie błyskawicznych)
  • mleko (roślinne) w ilości ok. 2 cm ponad powierzchnię płatków
  • ok. 30 dkg jagód
  • miód/ syrop klonowy/ cukier trzcinowy

Przygotowanie

Płatki wsypać wieczorem do miski i zalać mlekiem. Można dodać wanilię, cynamon, kardamon… co się lubi, ja wolę bez dodatków. Zostawić na noc przykrywając talerzykiem (nie w lodówce). Rano jagody wsypać do garnka, dolać ciut wody, wybrany słód i doprowadzić do wrzenia. Gotować 1-2 minuty. Owsiankę przełożyć do miseczek, polać owocami. Można zamiast jagód użyć malin, porzeczek, truskawek…