Archiwum z miesiąca:

Sierpień 2016

Kruche ciasto mojej Teściowej

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas chłodzenia ciasta: ok. 1 h

Kruche ciasto mojej Teściowej

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas chłodzenia ciasta: ok. 1 h

Kilka dni temu podzieliłam się przepisem mojej Mamy na ciasto ucierane, dzisiaj przepis na pyszne kruche ciasto mojej Teściowej czyli babci Bożenki. W Jej wykonaniu jest najlepsze, zawsze z jabłkami. Gdy je dla nas robi, zjadamy najczęściej od razu całą blachę. Kilka lat temu podjęłam próbę zrobienia tego ciasta i udało się. Nieco odbiega od ideału, ale jest bardzo dobre. Piekę je z różnymi owocami, zimą oczywiście z jabłkami, ale dzisiaj wersja z jeżynami i malinami z ogrodu mojej Mamy. Na zakończenie lata.
  • 40 dkg mąki luksusowej lub tortowej (wg przepisu babci, u nas orkiszowa)
  • 3 żółtka
  • 1 jajko
  • 1 dość miękkie masło
  • 3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia (eko – kamień winny)
  • ¾ szklanki cukru trzcinowego
  • szczypta soli
  • wybrane owoce

Przygotowanie

Wszystkie składniki połączyć zagniatając ciasto, ja używam miksera. Uformować kulę, owinąć folią spożywczą i wsadzić na ok. 1 h do zamrażarki. Odczekać aż się rozmrozi na tyle, aby można było pokroić je w plastry. Połową ciasta wylepić formę, ułożyć owoce i przykryć je drugą częścią ciasta. Przyznaję się, że nie zawsze mam czas, żeby ciasto zamrozić. W takim przypadku chłodzę je jedynie w lodówce chociaż przez pół godziny. Piec w 180 st. ok. 35 – 40 minut. To ciasto uwielbiamy z lukrem, który robię mieszając cukier poder z odrobiną wrzątku. Ciasto musi być przestudzone. Jeśli jestem w dużym niedoczasie, po prostu posypuję pudrem.
 

Błyskawiczny deser z malinami

Czas przygotowania: ok. 5 min., plus czas chłodzenia

Błyskawiczny deser z malinami

Czas przygotowania: ok. 5 min., plus czas chłodzenia

Cóż mogę powiedzieć o tym malinowym deserze? Jest przepyszny, zebrał wśród domowników pochwały i pracy przy nim niewiele.
  • 30-40 dkg malin
  • 4-5 łyżek cukru trzcinowego
  • opakowanie śmietany 18% (gęstej, np. szczecineckiej)
  • opakowanie jogurtu

Przygotowanie

Maliny podusić widelcem, wymieszać z cukrem (kilka zachować do podania), zostawić na 10 minut. Śmietanę przełożyć do miski i stopniowo dodawać jogurt, mieszając wszystko delikatnie trzepaczką balonową. Dodać maliny, delikatnie wymieszać. Przełożyć do miseczek lub pucharków i schłodzić. Podawać udekorowane malinami.
 

Makaron z sosem z bakłażana

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Makaron z sosem z bakłażana

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Mam dwie ulubione jedzeniowo pory roku. Pierwsza to koniec wiosny, gdy pojawiają się rzodkiewki, kalarepy, szczypior z cebulką i… (przede wszystkim) szparagi. Wszystko wtedy zachwyca mnie świeżością, która pojawia się tak wyczekiwana po długich miesiącach zimy. Drugą porą jest schyłek lata, nieco już nostalgiczny, ale go uwielbiam. Tylko o tej porze roku słońce daje takie światło. Jest to też czas, gdy moje ulubione owoce i warzywa osiągają pełnię dojrzałości, są najsłodsze. Maliny, brzoskwinie, gruszki, pomidory, papryki i bakłażany… Dzisiaj polecam danie z użyciem tych ostatnich. Prosty sos, który można podać z dobrym makaronem, ryżem czy kaszą. Można także nadziać nim naleśniki, bo jest gęsty. I można wymyślać jeszcze kolejne dania. I można zjeść go bez niczego, prosto z garnka, tak jak ja to zrobiłam.
  • 0,5 kg makaronu
  • 3 nieduże jędrne bakłażany
  • oliwa
  • 6-7 większych pomidorów, najlepiej limów
  • 2 ząbki czosnku
  • spora garść orzechów włoskich
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • parmezan/ grana padano

Przygotowanie

Bakłażany opłukać, osuszyć i pokroić w drobną kostkę. Wrzucić je na blachę, solidnie polać oliwą, trochę osolić i porządnie wymieszać. Piec w 180 st. przez 30 min., mieszając od czasu do czasu, żeby upiekły się równomiernie. W międzyczasie pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić. W garnku rozgrzać oliwę (nie mocno), wrzucić posiekany czosnek, chwilę smażyć. Dodać pomidory i dusić pod przykryciem ok. 15 min., dodać sól i pieprz. Orzechy podprażyć na suchej, gorącej patelni. Ugotować makaron. Gdy bakłażany będą gotowe, dodać je do sosu razem z orzechami i natką (zostawić nieco do podania), wlać chochlę wody z gotowania makaronu. Odcedzony makaron podawać z sosem, na wierzchu posypać natką, orzechami i kawałami sera.
 

Tarty placek z jabłkami mojej Mamy

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Tarty placek z jabłkami mojej Mamy

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Nasze wakacje w Beskidach dobiegają końca. Na osłodę upiekłam ciasto. Zadzwoniłam po przepis do mojej Mamy, bo nabrałam ochoty na ciasto, które piecze od zawsze i które kojarzy mi się z dzieciństwem i rodzinnym domem. Można je upiec z dowolnymi owocami, ja użyłam jabłek, których mamy mnóstwo. Trzy dni temu, gdy schodziliśmy z Szyndzielni, mijaliśmy pana, który sprzedawał jabłka z własnego ogródka. Nieduże, bardzo czerwone i takie pachnące! Kupiliśmy osiem kilo, więc przerabiam je w różny sposób. Kompot, ryż z jabłkami, naleśniki z jabłkami i oczywiście ciasta. Jak w wierszyku Jana Brzechwy „Entliczek-pentliczek”, pamiętacie?
  • 0,5 kg mąki (u nas orkiszowa z żytnią)
  • 25 dkg masła
  • 150-200 g cukru trzcinowego
  • 5-6 jajek
  • 3 łyżki śmietany lub śmietanki (co jest w lodówce)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (najlepiej eko – kamień winny)
  • szczypta soli
  • kilka jabłek
  • cynamon

Przygotowanie

Masło utrzeć z cukrem za pomocą miksera (chociaż ja w wakacyjnych warunkach zrobiłam to z powodzeniem trzepaczką balonową). Dodać jajko, mieszać dalej i dodać nieco mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia. I tak na zmianę: jajko, a potem mąka, aż wszystkie zostaną zużyte. Dodać sól i śmietanę. Ciasto powinno być dość rzadkie, jeśli jest zbyt gęste, można dodać śmietanę. Przełożyć je do wysmarowanej tłuszczem tortownicy. Jabłka obrać i pokroić w ósemki, rozłożyć na cieście. Wierzch posypać cynamonem i cukrem trzcinowym. Piec w 180 stopniach przez około godzinę.
 

Babka ziemniaczana z Podlasia

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: 1,5 – 2 h

Babka ziemniaczana z Podlasia

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: 1,5 – 2 h

O naszej pierwszej wizycie na Podlasiu pisałam miesiąc temu. Mój zachwyt dla tego regionu utrzymuje się i wiem, że wrócę tam najszybciej jak się da. Jest tam jeszcze tyle miejsc do odwiedzenia! Od strony kulinarnej czuję także ogromny niedosyt. Udało nam się spróbować paru lokalnych specjałów, głównie różnych pierogów i potraw tatarskich, ale tyle jeszcze dań czeka na degustację. Potrawy tatarskie nas nie zachwyciły, niestety. Były słabo doprawione i takie jakieś bez wyrazu. Pierogi natomiast były przepyszne. Wszystkie. I te nadziewane gęsiną, i te z dziczyzną, i jeszcze orkiszowe z babką ziemniaczaną. Samej babki ziemniaczanej nie udało nam się tam zjeść, ale… Po powrocie do domu dostałam od Magdy, mojej ukochanej jedynej szwagierki, przepis na babkę ziemniaczaną od jej znajomego Wojtka, rodowitego Podlasianina. Jest to przepis rodzinny, od jego mamy. Magda, która spędziła sporo czasu na Podlasiu i miała okazję jeść tam babki w różnych miejscach, stwierdziła, że żadna nie była tak dobra jak babka Wojtka. Zrobiłam ją w końcu dzisiaj. Rewelacja. Pyszna. Zjedliśmy z Tomkiem po sporym kawałku (z domowymi ogórkami kiszonymi), na jutro nam jeszcze zostało. Odsmażę ją i będzie jeszcze lepsza. Tak twierdzi Magda i ja Jej wierzę. Przepis podaję dokładnie za Wojtkiem.
P.S. Dopisuję po dwóch dniach: pierwszego dnia babka była bardzo dobra. Drugiego dnia odsmażyłam kilka kawałków i była jeszcze lepsza. Dzisiaj, czyli na trzeci dzień, odsmażyłam resztę, gdy dojechaliśmy do naszej wakacyjnej mety. Była po prostu obłędna!
  • 2 kg ziemniaków
  • 30-40 dag wędzonego boczku (może być trochę boczku i trochę kiełbasy lub z postem -tylko olej bez mięsa)
  • 2-3 cebule
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól, pieprz i majeranek

Przygotowanie

Boczek kroimy w drobną kostkę i smażymy aż wytopi się tłuszcz, do boczku wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i smażymy do zrumienienia. Ziemniaki trzemy na drobnej tarce, dodajemy mąkę, jajka i boczek z cebulą. Doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem (majeranku dajemy dość dużo). Wszystko mieszamy i wlewamy do blaszki wysmarowanej tłuszczem (najlepiej smalcem). Wstawiamy do gorącego piekarnika i pieczemy najpierw ok 1/2 godz. w 200 stopniach, a potem zmniejszamy do 150-160 st. i pieczemy jeszcze 1 godz. jeżeli babka jest w mniejszej blaszce i dość gruba, to pieczemy łącznie ok 2 godz.
Ten przepis to taki podstawowy, ale można nie dawać mięsa a wrzucić starty ser żółty, można dodać 2 łyżki śmietany. Dobra jest też babka z kilkoma łyżkami kaszy manny. Przepisów jest dużo, każdy robi wg własnego pomysłu. Można jajek też nie dodawać i tak będzie dobra.