Archiwum z miesiąca:

Wrzesień 2016

Roladki z bakłażana z nadzieniem orzechowym

Czas przygotowania: ok. 30 - 40 min.

Roladki z bakłażana z nadzieniem orzechowym

Czas przygotowania: ok. 30 - 40 min.

W menu na warsztaty gruzińskie z Tamuną przygotowałyśmy sześć potraw, które wybrałam z obszerniejszej listy. Tej potrawy na niej nie było, ale w ostatniej chwili dorzuciłam do listy zakupów dwa bakłażany z myślą, że jednak roladki muszą być. I dla mnie było to najlepsze danie. Zrobiłam je już następnego dnia na spotkanie. Bez fałszywej skromności – były po prostu rewelacyjne.
  • 2 bakłażany
  • ½ – 1 szklanki orzechów włoskich
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • ok. 3 łyżeczek soku z granatów/ octu winnego/ octu jabłkowego
  • świeża kolendra
  • natka pietruszki
  • ok. 1 łyżeczki nasion kolendry, zmielonych
  • ostra papryka – może być świeża papryczka lub suszona mielona
  • sól
  • pestki granatu

Przygotowanie

Bakłażany pokroić na dość cienkie plastry. Jeśli są nieduże, raczej wzdłuż, jeśli większe – w poprzek. Rozłożyć na talerzu, posolić i odstawić na 15-20 min. W międzyczasie zmielić orzechy, dość drobno, ale nie na mąkę. Cebulę drobno posiekać i zeszklić na oleju, przestudzić. Natkę i świeżą kolendrę posikać i dodać do masy w dowolnej ilości. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, przestudzoną cebulę z olejem, na którym się smażyła, mieloną kolendrę, paprykę i sól. Dodać sok z granatu lub wybrany ocet. Ja zdecydowanie wolę zakwaszać sokiem z granatu, jest łagodniejszy i smakowo bardziej współgra mi z resztą. Ocet jest dla mnie za bardzo wyrazisty, ale wiem, że Gruzinki często nim zakwaszają całość. Wszystko dokładnie wymieszać, doprawić i schować na chwilę do lodówki. Można, ale nie trzeba dodać owoce granatu. Plastry bakłażana puszczą sok, który wystarczy zetrzeć ręcznikiem papierowym. Rozgrzać patelnię i wlać olej. Smażyć na nim bakłażany z obu stron. Bakłażany chłoną bardzo dużo tłuszczu, więc lepiej usmażyć je na patelni grillowej, bo potrzeba bo go znacznie mniej i nie są takie tłuste. Odsączyć je na ręczniku papierowy, przestudzić. Plastry smarować masą orzechową i zwijać w rulony. Całość posypać jeszcze granatem. Przed podaniem można jeszcze schłodzić.
 

Szybka owsianka z aronią

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Szybka owsianka z aronią

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Dzisiaj miałam mało czasu na przygotowanie śniadania. Chodziło za mną coś na ciepło, nie miałam ochoty na kanapkę. I udało się! Pyszna owsianka, pełna dobra w około 10 minut.
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • ½ – 1 kubka mleka wsianego
  • spora garść aronii
  • banan
  • sezam

Przygotowanie

Płatki wsypać do garnka, zalać mlekiem i gotować 6-7 minut, mieszając od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Zdjąć z ognia, dorzucić większość owoców aronii i banana, zmiksować z grubsza. Podawać z pozostałymi owocami aronii i sezamem (można podprażyć).
 

Tarta orkiszowa z porem i serem pleśniowym

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 50 min.

Tarta orkiszowa z porem i serem pleśniowym

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 50 min.

Uwielbiam tarty! Są proste i szybkie w przygotowaniu i są doskonałym sposobem na pozbycie się zalegających w lodówce resztek. A domowa na kruchym spodzie – ideał. Niestety tylko dla mnie, reszta uznaje tylko ciasto francuskie. Ostatnio nawet przymierzyłam się do kupnego ciasta francuskiego, przeczytałam składy wszystkich ciast jakie były w sklepie i zrezygnowałam. Sama chema, jak mówi Antek. Jeśli ktoś może polecić ciasto francuskie o godziwym składzie, błagam o pomoc. Ja niestety nie znalazłam gotowego, a nie chcę robić go własnoręcznie. Bez przesady.
    Na kruche ciasto (na 1 dużą formę)
  • 180 gram masła pokrojonego na kawałki
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 6 łyżek wody
  • duża szczypta soli
  • 300g mąki orkiszowej
  • Na farsz i masę

  • por
  • masło klarowane
  • kawałek sera pleśniowego
  • garść podprażonych orzechów włoskich
  • 3 jajka
  • 250-300 ml śmietanki 18%
  • sól, pieprz, świeżo starta gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do temperatury 210 stopni. Do średniej wielkości miski żaroodpornej włóż masło, olej, wodę i sól. Wstaw naczynie do piekarnika na około 15 minut, aż masło będzie bulgotało i zacznie robić się brązowe na brzegach. Wyciągnij miskę ostrożnie z pieca (masło może pryskać) i wymieszaj szybko z mąką za pomocą łyżki, aż do uzyskania stałej konsystencji. Z wyglądu musi ono być takie lekko świecące tłuszczem. Przenieś ciasto na blachę i rozprowadź za pomocą łopatki lub łyżki, dociśnij ciasto palcami bo boków blachy, nakłuj widelcem. Wstaw do piekarnika na około 15 minut. Wystudź zanim nałożysz farsz. W międzyczasie roztop na ciepłej patelni masło klarowane i podduś na nim oczyszczony i pokrojony w talarki por. Przestudź go. Jajka wymieszaj ze śmietanką, dopraw solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Na podpieczonym (i przestudzonym) cieście poukładaj por, ser w kawałkach i orzechy. Zalej wszystko delikatnie masą jajeczną. Wstaw do piekarnika na 180 st. na ok. 20 – 25 min aż masa się zetnie.
 

Najprostsza sałatka z pieczonej papryki

Czas pieczenia: ok. 20 min., czas przygotowania: ok. 20 min.

Najprostsza sałatka z pieczonej papryki

Czas pieczenia: ok. 20 min., czas przygotowania: ok. 20 min.

Papryka w ulubionej przeze mnie postaci – upieczona. Pyszna, prosta sałatka, choć ściąganie skórki jest nieco mozolne. Obieram tylko tyle, ile się da. Bardzo fajna jako bruschetta z podpieczonym chlebem, skropionym oliwą. W sam raz na końcówkę lata.
  • papryki w różnych kolorach
  • świeże oregano
  • oliwa
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Papryki przeciąć na pół, oczyścić z pestek, opłukać i osuszyć.Ułożyć na blaszce i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 st na 15-20 minut, aż papryki zrobią się czarne. Włożyć do plastikowego worka i zawiązać. Zostawić na 10-15 minut i obrać ze skórki, tyle ile się da. Pokroić w paseczki, polać oliwą, posolić, popieprzyć, dodać oregano. Wstawić do lodówki. Podawać schłodzoną.
 

Matka kwoka na wakacjach

Kraina 100 jezior

Pamiętam taki odcinek Reksia, w którym występowała kwoka ze swoimi pisklętami. Jak to kwoka, siadała na nich, aby je ogrzać i obronić przed światem, a one co chwilę się wymykały. Ona je skrzydłami przyciągała, pakowała pod siebie, a one znowu… Dopiero gdy wszystkie pisklaki bezpiecznie siedziały pod mamą i nie podejmowały kolejnych prób ucieczki, kwoka z wyrazem zadowolenia na dziobie, odprężała się. Mam w sobie wiele z matki kwoki, na szczęście ta kwokowatość z upływem lat słabnie. Na szczęście moje, ale przede wszystkim moich dzieci. Lubię od czasu do czasu uciec, na dwa-trzy dni z Tomkiem, ale raz w roku zupełnie sama. Na ostatni weekend uciekłam z Siostrą, zostawiłyśmy mężów i dzieci. Zaledwie godzinę drogi od domu, odkryłyśmy miejsce, które nas urzekło. Z daleka od miejskiego zgiełku, w krainie 100 jezior, wśród lasów bukowych jeździłyśmy na rowerach, czytałyśmy, leżałyśmy na słońcu, piłyśmy nalewkę z pigwowca i robioną na miejscu grappę, gadałyśmy, spałyśmy i świetnie się bawiłyśmy. Baterie naładowane.

Makaron z sosem z suszonych grzybów

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Makaron z sosem z suszonych grzybów

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Wczoraj zupełnie nie miałam pomysłu na obiad, w głowie pustka. A powrót wiecznie głodnych zbliżał się nieubłaganie. Szybki przegląd lodówki i szafek zaowocował pysznym daniem. Z lodówki wyciągnęłam piękny kawałek austriackiego specku/szpeku, który dostałam od Magdy i śmietanę, a z szafki zapas suszonych grzybów, które co roku zbiera ciocia Tomka w Puszczy Noteckiej oraz makaron. Z donicy zebrałam resztki świeżego rozmarynku. Wszystko wymieszałam i obiad gotowy!
  • 500 g makaronu
  • 2 garści suszonych grzybów
  • 1 cebula
  • masło klarowane/ olej
  • kawałek boczku wędzonego (szpek był ekstra, ale zjedzony, więc następnym razem będzie boczek)
  • świeży rozmaryn
  • 1-1,5 opakowania 200 ml śmietanki 18% (najlepiej świeżej, nie UHT)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Grzyby przepłukać na sicie, zalać zimną wodą i gotować w garnku ok. 15 min., odcedzić zostawiając grzybowy wywar. Jeśli grzyby są duże, pokroić na mniejsze kawałki. Boczek/ szpek pokroić, wrzucić na zimną patelnię. Na niewielkim płomieniu wytapiać tłuszcz, jeśli mięso jest bardzo chude, dodać nieco masła klarowanego lub olej. Chwilę wysmażać, dodać posiekaną w kosteczkę cebulę i razem dusić. Gdy cebula się zeszkli, dodać grzyby i igiełki rozmarynu, smażyć ok. 5 min, dolać śmietanę i nieco wywaru grzybowego, posolić, popieprzyć. Dusić wszystko razem kilka minut tak długo, aby sos zgęstniał. W międzyczasie ugotować makaron, odcedzić. Podawać z sosem. Można wierzch posypać startym parmezanem albo większymi kawałkami tego sera.
 

Poranny koktajl aroniowy

Czas przygotowania: 5 min.

Poranny koktajl aroniowy

Czas przygotowania: 5 min.

Owoce aronii to moje najnowsze odkrycie sprzed kilku dni. Do tej pory znałam ją tylko w formie soku, teraz wiem, jak wygląda i smakuje sam owoc. Słów kilka o smaku. Aronia jest dość cierpka, co dla mnie jest zdecydowanym atutem. Wolę owoce kwaskawe czy nawet cierpkie niż słodkie. Wiem jednak, że jestem w mniejszości. Ludzie poszukują smaku słodkiego, więc żeby zjeść ją z przyjemnością, dobrze jest połączyć ją z czymś słodszym. A zjeść aronię warto. I to bardzo!!! Ten mały i niepozorny owoc ma niesamowitą moc. Obniża ciśnienie, zbija cukier, poprawia wzrok a nawet pomaga w walce z nowotworami. Imponujące, prawda? Właśnie rozpoczął się sezon zbioru, który potrwa mniej więcej do końca września. Polecam poszukać. Wiem, że niełatwo ją dostać, ale warto. Podaję przepis na pyszny koktajl na bazie aronii, który zrobiłam sobie wczoraj na śniadanie. Jestem przekonana, że przepisy z aronią w roli głównej jeszcze tu zagoszczą.
  • spora garść aronii
  • banan
  • kilka dojrzałych, słodkich śliwek
  • 1 łyżka płatków owsianych
  • 1 łyżeczka nasion chia

Przygotowanie

Wszystko zmiksować. Gotowe. W razie potrzeby można dodać miód. I uwaga przy miksowaniu – aronia bardzo intensywnie barwi. Bez fartucha nie włączam blendera.