Archiwum z miesiąca:

Październik 2016

Gulasz z indyka w piwie

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1h 10 min.

Gulasz z indyka w piwie

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1h 10 min.

Po kilku dniach bezmięsnych, nadszedł wczoraj czas na mięso. Przyznaję, że nie miałam planu co zrobić, postanowiłam skorzystać z tego, co znajdę w szafkach i lodówce. Nie miałam zresztą innego wyjścia, Antek z prawie 40 stopniami nie pozwolił na wyskok do sklepiku. I tak powstał gulasz z indyka, podobno bardzo dobry według tych, co go jedli.
  • ok. 1 kg mięsa gulaszowego z indyka
  • 3-4 cebule
  • 2-3 marchewki
  • 2-3 pietruszki
  • seler korzeniowy
  • butelka piwa (jakiegokolwiek)
  • 2-3 liście laurowe
  • 3-4 ziela angielskie
  • 4-5 ziaren jałowca
  • kilka suszonych grzybów
  • sól, pieprz
  • masło klarowane/ olej

Przygotowanie

Cebule obrać, pokroić w pióro. Podsmażyć je na tłuszczu w dużym garnku. Przełożyć na talerzyk, podsmażyć umyte wcześniej i pokrojone na mniejsze części mięso. Posolić i popieprzyć, jeśli trzeba, dodać nieco tłuszczu. Smażyć na tyle długo, aby nie było już surowych fragmentów. Dodać podsmażoną wcześniej cebulę, wlać ok. ½ butelki piwa, przykryć pokrywką. Oczywiście zamiast piwa można zalać gulasz bulionem lub wodą. Dodać liście laurowe, ziele angielskie i owoce jałowca. Dusić ok. 30 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać pokrojone w talarki marchewki i pietruszkę oraz seler pokrojony w kostkę, dodać kilka suszonych grzybów (bez wcześniejszego namaczania). Jeśli trzeba, dolać piwo, dalej dusić. W ciągu30-40 minut mięso powinno być gotowe. Jeśli sos będzie zbyt gęsty, dolać jeszcze piwa, lub, gdy go już zabraknie, wody. Dosolić i dopieprzyć do smaku. Podawać z natką i ulubioną kaszą.
Jeśli czas mi na to pozwala, staram się marynować mięso dzień wcześniej. Kroję je wtedy na kawałki, wrzucam do miski. Mieszam 3-4 łyżki sosu sojowego z łyżką mąki ziemniaczanej i taką marynatą zalewam mięso, dobrze je z nią mieszając. Zamykam folią i wstawiam na noc do lodówki.
 

Brukselka idealna

Czas przygotowania: 10-15 min., czas smażenia: 5 min.

Brukselka idealna

Czas przygotowania: 10-15 min., czas smażenia: 5 min.

Wydaje mi się, że jeśli ktoś lubi brukselkę, to lubi ją od zawsze, bo nieprzekonanego trudno do niej przekonać. W mojej rodzinie lubię ją tylko ja. Jeszcze jako dziecko przepadałam za nią, nawet pod podstawową postacią z wody, mocno rozgotowaną. Właściwie była to wtedy jedyna wersja jaką znałam i przyznaję, że do dzisiaj mam do niej słabość. Reszta domowników jej nie ruszy. Najmniejsze nawet główki dorzucane do zupy jarzynowej były natychmiast wyławiane i odkładane, przestałam więc dorzucać. Nie namawiam, nie przekonuję, jem sama. Dzisiejsza odsłona brukselki została mi sprzedana w zeszłym roku i odkąd zrobiłam ją po raz pierwszy, powtarzam często. To obok duszonej cykorii, mój ulubiony jesienny dodatek warzywny. Idealna do ziemniaczanego puree.
  • brukselka w dowolnej ilości
  • masło klarowane
  • sól

Przygotowanie

Brukselkę opłukać, zdjąć brzydkie wierzchnie listki. Pokroić ją na jak najcieńsze plasterki. Rozgrzać patelnię, roztopić na niej masło. Wrzucić brukselkę i dusić ją na niewielkim płomieniu przez kilka minut mieszając, dosolić. Brukselka powinna być jędrna i chrupiąca.
 

Klasyczna zupa dyniowa

Czas przygotowania ok. 20 min., czas gotowania: ok 30 min.

Klasyczna zupa dyniowa

Czas przygotowania ok. 20 min., czas gotowania: ok 30 min.

Na blogu jest już kilka zup z udziałem dyni, dzisiaj dorzucam kolejną. Od tej zupy zaczęła się moja dyniowa przygoda. Ugotowałam ją po raz pierwszy z jakiegoś przepisu, który gdzieś wpadł mi w ręce i ze zdziwieniem odkryłam, że jest dobra. I poszło! Kolejne dyniowe zupy, dyniowe placuszki, dyniowe ciastka, babeczki i ciasta. Tutaj powrót do totalnej klasyki – połączenie dyni z porem. Pamiętam, że w wersji oryginalnej była gotowana na wołowej kostce rosołowej. Przyznaję, że też tak gotowałam. Tak, używałam kostki rosołowej. Od lat już tego oczywiście nie robię i dzisiaj wiem, że brak kostki zupełnie tej zupie nie ujmuje smaku.
I krótka wzmianka na temat dyni. Od lat moją ulubioną była hokkaido. Nadal bardzo ją lubię, ale odkryłam niedawno dynię prowansalską o pięknym ciemnozielonym kolorze skóry, która mnie zachwyciła. Jest bardzo delikatna, słodka, ma piękny bardzo pomarańczowy środek. Polecam.
  • 2 – 3 pory, białe części
  • kawał dyni, ok. 1,5 – 2 kg
  • masło klarowane/ olej
  • 2-3 ziemniaki
  • 1,5 – 2 l bulionu domowego/ wody
  • ok. szklanki mleka (u nas roślinne)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • podprażone orzechy laskowe do podania

Przygotowanie

Por umyć, osuszyć, pokroić w talarki. Szklić kilka minut na wybranym tłuszczu przez kilka minut, mieszając od czasu do czasu. Dynię obrać, pokroić w kostkę (jeśli hokkaido, nie trzeba obierać), dorzucić do garnka, dodać pokrojone ziemniaki. Wszystko zalać bulionem/ wodą i gotować ok. 20 minut. Dodać sól, dużo pieprzy i gałki. Wlać mleko i gotować jeszcze ok. 10 min. Wszystko zmiksować, jeśli trzeba, doprawić. Podawać z posiekanymi podprażonymi orzechami laskowymi.
 

Nadziewane pieczarki

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 20-30 min.

Nadziewane pieczarki

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 20-30 min.

Zostało mi kilka dużych i ładnych pieczarek. Postanowiłam nadziać je czymś pysznym i zapiec. I tak oto powstała świetna przystawka. Nawet obiad, ale tylko dla mnie.
  • kilka ładnych, dużych pieczarek
  • oliwa
  • kilka suszonych pomidorów
  • garść orzechów włoskich
  • natka
  • (parmezan)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Pieczarki umyć, osuszyć. Wyciąć nóżkę, można łyżeczką powiększyć powstały dołek. Nasmarować je oliwą, oprószyć solą i pieprzem. Wstawić do nagrzanego do 180 st. piekarnika na 10-15 minut. W tym czasie przygotować nadzienie: posiekać orzechy i pomidory, wymieszać je z oliwą, dodać natkę, sól i pieprz. Można dodać nieco startego parmezanu. Pieczarki wyciągnąć z piekarnika. Jeśli puściły wodę, odlać ją. Wypełnić środki nadzieniem i zapiekać jeszcze 10-15 minut.
Orzechy włoskie można zastąpić laskowymi czy nasionami słonecznika lub dyni.