Autor:

Wszystkie przepisy autorstwa Ola Kopczyńska

Ola Kopczyńska

O autorze

Przez lata pracowałam jako nauczyciel akademicki, ale jakiś czas temu zdecydowanie zmieniłam kurs. Zajęłam się gotowaniem. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Odwiedzam szkoły i przedszkola, organizuję kulinarne urodziny. W przepięknej i klimatycznej poznańskiej „Republice Słonecznej” prowadzę cykl warsztatów „Szkoła młodych żon”. Gotujemy i pieczemy proste, szybkie i pyszne potrawy. Tam poznałam osoby, które zainspirowały mnie do stworzenia bloga. Osoby, które nie zawsze potrafią gotować, często tego nie lubią, ale z różnych względów MUSZĄ. I nie chcą poświęcać tej czynności zbyt wiele czasu.

Owocowe muffinki

Czas przygotowania: 10 min., czas pieczenia: 20 min.

Owocowe muffinki

Czas przygotowania: 10 min., czas pieczenia: 20 min.

Parę lat temu znalazłam ten przepis w moim ulubionym dziecięcym programie kulinarnym „Little Chef”. Upiekłam wtedy muffinki po raz pierwszy. I już następnego dnia była kolejna porcja, później następna i tak dalej i tak dalej. Jako Rodzina oszaleliśmy na punkcie muffinek. Widać to po zniszczeniach na stronie z przepisem na nie w moim kulinarnym zeszycie. Na żadnej innej stronie nie ma tylu plam i rozmazań.
Piekę muffinki z najróżniejszymi dodatkami. Nasze ulubione są z malinami, ale pyszne są także z jagodami, śliwkami (do tego cynamon), jabłkami (do tego także cynamon), gruszkami (do tego mielony imbir), żurawiną i białą czekoladą, gorzką czekoladą, orzechami, migdałami, wiórkami kokosowymi… Piekę je także na słono (wtedy oczywiście pomijam cukier i wsypuję więcej soli), z dodatkiem np. suszonych pomidorów, oliwek, sera mozarella albo feta lub parmezanem. Ze świeżym tymiankiem lub rozmarynem. Możliwości jest mnóstwo. Co kto lubi. A wykonanie jest proste i szybkie. W jednej misce mokre składniki, w drugiej suche. Później wszystko chwilę mieszam z dodatkami, tylko do połączenia składników. Grudki są mile widziane.

  • 2 szklanki mąki (najczęściej łączę pszenną zwykłą z razową, tak „pół na pół”)
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2/3 szklanki maślanki
  • 2 jajka
  • 85 g masła
  • szczypta soli
  • dowolne dodatki (np. maliny, jagody, jabłka, śliwki, orzechy, migdały, wiórki kokosowe, czekolada w kawałeczkach)

Przygotowanie

Masło roztopić w garnku, przestudzić. Dodać maślankę, wbić jajka. W drugiej misce wymieszać składniki suche. Wymieszać suche z mokrymi wraz z dodatkami (tylko do połączenia składników, niewielkie grudki są wskazane). Nakładać do foremek do 2/3 wysokości i peic w piekarniku rozgrzanym do 200 st. przez 18 – 20 minut.

 

Słodki koktajl bez grama cukru

Czas przygotowania: 7 min.

Słodki koktajl bez grama cukru

Czas przygotowania: 7 min.

Dzisiaj rano plotkowałam sobie z H., która od tygodnia jest na diecie oczyszczającej. Rozmawiałyśmy o tym co je, czego unika i jak się świetnie czuje. I o widocznych już efektach!!! Było to natchnieniem dla koktajlu, który zrobiłam sobie zaraz z tego, co akurat miałam w domu. A wyjątkowo miałam mango i awokado, które kupiłam po raz pierwszy tej zimy. Dorzuciłam do tego banana (prawie brązowego, jak to u mnie) i żeby wprowadzić choć trochę rodzimych smaków – miękką gruszkę konferencję. Zmiksowałam wszystko z mlekiem (u mnie owsianym, ale zwykłe też może być), dla „złamania” smaku dodałam szczyptę soli i kilka kropli cytryny. Efekt mnie „powalił”. Przepyszny, sycący, słodki koktajl, bez grama dodatkowego cukru. Można pić ciepły lub zimny, na śniadanie, drugie śniadanie lub podwieczorek. Smacznego!!!

    Na 2 porcje
  • banan (najlepiej mocno dojrzały czyli brązowy)
  • dojrzałe awokado
  • dojrzałe mango
  • dojrzała gruszka (u mnie konferencja)
  • 1 kubek mleka (zwykłego, sojowego, owsianego, ryżowego…)
  • kilka kropli cytryny
  • szczypta soli

Przygotowanie

Obrać wszystkie owoce, z gruszki wyciąć gniazdo nasienne. Wsypać wszystko do naczynia, wlać mleko, dodać cytrynę, sól, zmiksować. PIĆ!

 

Zimowa lemoniada

Czas przygotowania: 5 min.

Zimowa lemoniada

Czas przygotowania: 5 min.

Zimą zimne napoje nie smakują mi. Wypijam litry herbat – białych, zielonych, czarnych i ziołowych. Od czasu do czasu robię sobie różne gorące lemoniady na bazie świeżego imbiru, który jest naturalnym „rozgrzewaczem”. Dzisiaj w towarzystwie pomarańczy. Pyszne, zdrowe i szybkie. Polecam!!!

    Na 2 porcje
  • 1,5 szklanki zimnej wody
  • kawałek świeżego imbiru (tak wielkości połowy kciuka)
  • miód
  • sok wyciśnięty z pomarańczy

Przygotowanie

Wodę wlać do garnka, zagotować. Gdy zawrze, wrzucić pokrojony na plasterki imbir. Gotować na niewielkim płomieniu przez 5 minut. Rozlać do 2 szklanek. Dosłodzić miodem według uznania. Dolać wyciśnięty sok. Gotowe!

 

Kluski z boczkiem i cebulką

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Kluski z boczkiem i cebulką

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Gdy Maja chodziła jeszcze do przedszkola, z jakiejś okazji dostała książkę Joanny Krzyżanek „Cecylka Knedelek czyli książka kucharska dla dzieci”. Od tamtej pory przeczytałyśmy ją już kilka razy i ciągle do niej wracamy. Czytamy świetnie napisane historie o Cecylce i jej gąsce Walerii oraz pozostałych mieszkańcach Knedelkowa. Gotujemy i pieczemy wykorzystując zawarte tam przepisy. Jeden z nich, na „kluseczki z deseczki” wszedł już na stałe do naszego rodzinnego jadłospisu. Z maleńką zmianą. Zamiast szczypiorkiem, okraszamy kluski boczkiem i cebulką. Nie jest to może zbyt zdrowe, ale jakie pyszne!!! A trochę tłuszczyku zimą nie zaszkodzi. Mieliśmy to danie dzisiaj na obiad. Aha, jeszcze jedno. Polecam przeczytanie książki – rysunek przestanie być zagadką.

  • 2 szklanki mąki (ja mieszam pszenną z razową albo jakimiś innymi, np. jaglaną, gryczaną, ryżową)
  • 2 jajka
  • 1 kubek ciepłej wody
  • sól
  • kurkuma (dodaję trochę dla koloru i jej właściwości bakteriobójczych)
  • kawałek boczku wędzonego
  • 2 – 3 cebule
  • olej (rzepakowy, słonecznikowy, ryżowy, z pestek winogron)

Przygotowanie

Zagotować spory garnek wody. W międzyczasie zrobić ciasto: wymieszać przesianą przez sito (nie jest to konieczne) mąkę, wbić jajka, dodać wodę, sól i kurkumę. Wszystko wymiesza trzepaczką. Boczek i cebulę pokroić w kosteczkę. Na ZIMNĄ patelnię wrzucić boczek i na małym ogniu go wytapiać. Gdy się wytopi (czyli zmniejszy swą objętość i stanie się bardziej suchy), wlać trochę oleju i wrzucić cebulę. Dusić ok. 7-8 minut aż cebula się mocno zeszkli. Gdy woda w garnku zawrze, wrzuca do niej małe kawałki ciasta (najłatwiej zrobić to zsuwając z krawędzi miski nożem lub łyżką). Gotować 3-4 minuty, wyciągać łyżką cedzakową. Jeśli do garnka nie zmieści się całe ciasto, robić kluski w 2 lub 3 etapach. Podawać gotowe kluski z boczkiem i cebulką.

 

Smażone banany

Przygotowanie: ok. 7- 8 min.

Smażone banany

Przygotowanie: ok. 7- 8 min.

Banany są wdzięcznym produktem do dalszego „przerobu”. Są na tyle słodkie, że nie potrzebują (albo potrzebują niewiele) dodatkowego słodu. W razie potrzeby świetnie dosładza je miód lub syrop klonowy. W poniższej wersji podaję je od czasu do czasu mojemu bezcukrowemu Antkowi, który za nimi przepada. Jest to chyba nasz najszybszy zimowy podwieczorek.

  • kilka dojrzałych bananów
  • 2-3 łyżki masła
  • cynamon (albo imbir albo chili)

Przygotowanie

Banany obrać, obciąć końcówki z obu stron. Przeciąć wzdłuż, a później każdą połówkę na pół w poprzek. Masło roztopić na patelni. Poukładać ćwiartki bananów, posypać cynamonem. Smażyć 2-3 minuty aż banany zmiękną i przewrócić na drugą stronę, smażyć jeszcze chwilę.

 

Buraczki z sosem z pieczonego czosnku i kuminem

Przygotowanie: 10 min., pieczenie: ok. 1 h

Buraczki z sosem z pieczonego czosnku i kuminem

Przygotowanie: 10 min., pieczenie: ok. 1 h

Moje pierwsze wspomnienia na temat buraka wiążą się z przedszkolem i nie są to wspomnienia miłe. Jak większość moich koleżanek i kolegów, szczerze ich nie znosiłam. Przez lata nie miałam z nimi nic wspólnego poza barszczem, który tolerowałam. Kilka lat temu poszukiwałam inspiracji kulinarnych ze względu na imprezę, którą robiliśmy w domu. Miało być sporo gości i oczywiście chciałam zabłysnąć. W czasie poszukiwań natrafiłam na ten przepis autorstwa Agnieszki Kręglickiej. Postanowiłam zaryzykować. Na imprezie stały sobie skromnie na stole pośród innych pyszności. Okazały się przebojem. Wszyscy pytali o przepis tylko na to danie. Co więcej, mój Mąż i Dzieci, po doświadczeniach przedszkolnych podobnych do moich, także je polubili. I to bardzo. Zimą robię je często. Pracy przy nich niewiele, trzeba jedynie poczekać aż się upieką. I jedna jeszcze sprawa: wybieram małe buraki, szybciej się pieką i z reguły są słodsze. Najlepsze są podłużne, przypominające kształtem małe cukinie, choć niestety niełatwo je dostać.

  • 4-5 buraków
  • główka czosnku
  • (posiekany ząbek czosnku)
  • ½ szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu
  • ½ szklanki majonezu (biorę mniej)
  • sok z cytryny
  • cukier, sól, chili, kumin, natka pietruszki

Przygotowanie

Umyte, nieobrane buraki zawinąć w folię aluminiową, także główkę czosnku, której ostrą końcówkę należy nieco ściąć. W piekarniku nagrzanym do 200 st. piec wszystko, czosnek wyjąć po ok. 35 min, buraki (w zależności od ich wielkości) po 1 do 1,5 h. Wycisnąć ciepły czosnek z łupinek, wymieszać ze śmietaną, majonezem i przyprawami, ewentualnie ze świeżym czosnkiem. Buraki obrać, pokroić w plasterki, rozłożyć na talerzu, na wierzch każdego nakładać sos.

 

Kotlety z kaszy gryczanej z sosem grzybowym

Przygotowanie: ok. 30 min., gotowanie: ok. 30 min.

Kotlety z kaszy gryczanej z sosem grzybowym

Przygotowanie: ok. 30 min., gotowanie: ok. 30 min.

Kasza gryczana nie jest tym, co moja Rodzina lubi najbardziej. Przemycam ją czasami w kotletach, które nauczyłam się robić na warsztatach w Republice Słonecznej. Dzisiaj zrobiłam je przeszukując szafki i lodówkę w poszukiwaniu inspiracji. Znalazłam właśnie kaszę, kawałek parmezanu, ostatnie 3 jajka i udało się. Do tego szybki sos z grzybów od cioci z Puszczy Nadnoteckiej. Opis przygotowanie jest długi, ale zrobienie naprawdę nie zabiera wiele czasu.

    Na kotlety:
  • 200 g kaszy gryczanej
  • 3 jajka
  • 150 g świeżo startego parmezanu
  • mąka
  • olej
  • sól, pieprz
  • Na sos:

  • 2 cebule
  • garść suszonych grzybów
  • olej
  • niewielkie pudełko śmietany 18%
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Odmierzyć kaszę objętościowo (czyli wsypać o kubka i zobaczyć ile jej jest). Wrzucić ją na sito, przepłukać pod bieżącą wodą. Odmierzyć wodę w proporcji 2:1 czyli 2 razy więcej wody niż kaszy. Zagotować i wrzucić do niej kaszę z odrobiną soli. Gotować ok. 15 minut na małym ogniu pod przykrywką. Kasza musi wchłonąć cały płyn. Ja dodatkowo owijam garnek z kaszą w ręcznik i chowam pod koc na ok. 20 minut – to stary sposób babciny, ale kasza jest wtedy fajnie sypka. Przestudzić ją. W misce wymieszać z jajkami, parmezanem i mąką w takiej ilości, żeby się nie rozwalały. Posolić, popieprzyć. Wlać sporo oleju na patelnię (np. rzepakowy, słonecznikowy, ryżowy), poczekać aż się rozgrzeje. Z kaszy formować niewielkie kotlety i kłaść na patelni. Smażyć ok. 3-4 minut z każdej strony aż się zrumienią. Odsączyć na ręczniczku papierowym.
Wcześniej namoczyć grzyby na ok. 1 h. Jeśli są zabrudzone, wcześniej je wypłukać. Pogotować je w wodzie, w której się moczyły ok. 10 minut. W tym czasie cebule pokroić w kostkę, poddusić na oleju. Przestudzone grzyby pokroić, dorzucić do cebuli i wlać wywar, w którym się gotowały. Posolić, popieprzyć. Gotować ok.10 minut pod pokrywką. Później wlać śmietanę i pogotować jeszcze razem ok. 5 minut bez pokrywki, żeby sos zgęstniał.
Podawać kotlety z sosem. Do tego super pasują buraki z sosem czosnkowym i kuminem.

 

Karmelizowane ciastka owsiane

Przygotowanie: 15 min., pieczenie: 10-15 min.

Karmelizowane ciastka owsiane

Przygotowanie: 15 min., pieczenie: 10-15 min.

Większość niedzieli spędziłam na Wielkopolskich Mistrzostwach Karate. Wraz z Małgorzatą B. zwaną Bronką (mamą Natki) dopingowałyśmy troje naszych Dzieci. Po 3 godzinach siedzenia na trybunach zgłodniałyśmy i zaczęłyśmy wyciągać zabrany z domu prowiant. Bronka wyciągnęła pudełko z ciasteczkami, którymi mnie poczęstowała. Oszalałam. – Nie znasz ich? – zapytała. Przecież to ciastka Basi R. – Znam jej maślane i z masła orzechowego, ale tych nie znam – odpowiedziałam. Potrzebuję przepis, wrzucę na bloga. – Mówisz, masz. Więc mam i wrzucam.
Oprócz ciastek zjadłyśmy wszystko co miałyśmy, bo siedziałyśmy kolejnych kilka godzin. Jednak, jak to skwitowali nasi Karatecy, opłaciło się. Wróciliśmy z jednym złotem, czterema srebrami i jednym brązem.

  • paczka płatków owsianych górskich (400 g)
  • 2 szklanki cukru (brązowy lub biały)
  • 200 g masła
  • 2 jajka
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotowanie

Płatki zrumienić z dwiema łyżkami cukru i jedną łyżką masła (ciągle mieszając). Do miski wrzucić resztę masła i cukru, jajka, proszek do pieczenia oraz gorące płatki. Wszystko dokładnie wymieszać . Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładać łyżeczką masę w płaskich plackach – zachować duże odstępy bo mocno się rozjeżdżają. Piec od 10 do 15 minut w 180 stopniach na złoty kolor. Uwaga: pilnować, bo ciasteczka łatwo się przypalają!
Ja dorzucam żurawinę, fajnie przełamuje słodycz:-)

 

Słodki ciastochlebek bananowy

Przygotowanie: 5 min., pieczenie: 1 h

Ciastochlebek bananowy

Przygotowanie: 5 min., pieczenie: 1 h!

„Piekłam chlebek bananowy w sążniste mrozy, gdy mieszkałam w Nowym Jorku i było za zimno, żeby robić cokolwiek innego”. Tak napisała Sophie Dahl w słowie wstępnym do tego przepisu. Taki dzień właśnie nadszedł. Wprawdzie nie ma sążnistych mrozów (jest tylko -2, ale paskudnie wieje i pada marznący deszcz, więc odczucie jest jak -15 – ohyda!!!) i nie mogę NIC nie robić, ale i tak jest to idealny dzień, żeby zrobić to cudo. Wykonanie jest banalne – rozgniatamy widelcem banany, dodajemy pozostałe składniki, mieszamy i do piekarnika. Po godzinie mamy coś, co naprawdę poprawi nam nastrój. Chlebek można jeść sam lub posmarowany masłem, najlepiej ciepły.

Tutaj jeszcze parę słów o bananach, które są podstawowym składnikiem tego przepisu. Im bardziej brązowe i miękkie – tym lepsze :D. Jasne, żółte i twarde banany mają bardzo mało słodyczy, dopiero takie dojrzałe (czy nawet przejrzałe) są naprawdę słodkie. Od czasu do czasu udaje mi się kupić na straganach przecenione brązowe banany, których nikt już nie chce. A takie właśnie są najlepsze!!! Trzeba je tylko szybko zużyć i najlepiej podawać już „przetworzone”, bo ich wygląd nie jest zachęcający.

  • 75 g miękkiego masła, najlepiej je roztopić i trochę schłodzić
  • 4 dojrzałe banany, rozgniecione
  • 100 g cukru trzcinowego ( w oryginalnym przepisie jest 200 g, ale wg mnie to za dużo)
  • 1 jajko, rozkłócone czyli lekko rozmieszane
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 170 g mąki

Przygotowanie

Włóż banany do miski, poduś widelcem, wymieszaj z roztopionym i schłodzonym masłem, cukrem, jajkiem. Dodaj sól i sodę, na końcu delikatnie wmieszaj mąkę. Masę przełóż do wysmarowanej masłem keksówki. Piecz ok. 1 godziny w 170 st.

Oczywiście cukier trzcinowy można zastąpić zwykłym, ale sprawdziłam, że akurat w tej potrawie ten trzcinowy mocno zmienia smak potrawy – na korzyść ;).

 

Beztorebkowy kisiel gruszkowy

Czas przygotowania: 15 min.

Beztorebkowy kisiel gruszkowy

Czas przygotowania: 15 min.

W dzieciństwie uwielbiałam kisiele. W czasach PRL-u były jedną z niewielu w miarę dostępnych słodkości, choć dosypywany do nich cukier był wtedy „na kartki”. Wczoraj na podwieczorek postanowiłam zrobić domowy kisiel gruszkowy, żeby skorzystać z dostępności gruszek konferencji, które według mnie są najlepsze. Mają słodycz i aromat jak żadne inne :). Kisiel był przepyszny, niektórzy zjedli potrójną porcję. Polecam go jako szybki, pyszny podwieczorek. Przygotowanie go zajmuje tylko nieco więcej czasu niż kisielu z torebki, a efekt smakowy i wizualny jest o niebo lepszy!!! Rysunek jest autorstwa Mai i jej przyjaciółki Nataszy, która spędzała u nas popołudnie.
  • 2 większe lub 3 mniejsze gruszki (mogą też być jabłka)
  • szklanka zimnej wody
  • dodatki do wyboru: imbir (świeży lub suszony), cynamon, kardamon, goździki, anyż, wanilia (laska lub ekstrakt, nie olejek)
  • szczypta kurkumy dla pięknej barwy
  • kilka kropli cytryny
  • do zagęszczenia: 1 łyżka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 2 łyżkach zimnej wody
  • do posłodzenia: cukier/ cukier trzcinowy/ miód/ syrop klonowy/ syrop z agawy – co kto lubi, w ilości „do smaku” (gruszki są słodsze, jabłka bardziej kwaśne)

Przygotowanie

Owoce obieramy ze skórki, kroimy w ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Kroimy w niewielką kostkę. Wrzucamy do niedużego garnka i zalewamy wodą. Gotujemy pod przykryciem na niewielkim ogniu ok. 10 minut, aż owoce zmiękną. Dorzucamy wybrane przyprawy (ja do gruszek najbardziej lubię imbir i wanilię, do jabłek cynamon i goździki. Dorzucamy szczyptę kurkumy, kilka kropli cytryny i wybrany słód. Przed zagęszczeniem można całość zmiksować, aby kisiel był gładki, ale jeśli ktoś lubi kawałki owoców, to odpada blendowanie i mycie blendera ;). Do gotującego się kisielu powoli wlewamy zimną wodę z kartoflanką, mieszamy chwilę, żeby całość się zagotowała. Rozlewamy do miseczek i jemy. Od razu na ciepło lub później na zimno.