Autor:

Wszystkie przepisy autorstwa Ola Kopczyńska

Ola Kopczyńska

O autorze

Przez lata pracowałam jako nauczyciel akademicki, ale jakiś czas temu zdecydowanie zmieniłam kurs. Zajęłam się gotowaniem. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Odwiedzam szkoły i przedszkola, organizuję kulinarne urodziny. W przepięknej i klimatycznej poznańskiej „Republice Słonecznej” prowadzę cykl warsztatów „Szkoła młodych żon”. Gotujemy i pieczemy proste, szybkie i pyszne potrawy. Tam poznałam osoby, które zainspirowały mnie do stworzenia bloga. Osoby, które nie zawsze potrafią gotować, często tego nie lubią, ale z różnych względów MUSZĄ. I nie chcą poświęcać tej czynności zbyt wiele czasu.

Pasta z ciecierzycy, suszonych pomidorów i harissy

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Pasta z ciecierzycy, suszonych pomidorów i harissy

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Ten przepis nie jest mój, zapożyczyłam go od mojej kuzynki Anki. A było to tak: mieliśmy kolejny duży zlot rodzinny, który organizujemy co jakiś czas u jednej z rodzin. Ten odbywał się właśnie u Anki i Jej rodziny w piękny, ciepły czerwcowy dzień w ich cudnym ogrodzie. Tłumnie zjechała zewsząd nasza rodzina, każdy, jak zawsze przyniósł coś do jedzenia i picia. Rozmawialiśmy w podgrupach o tym i owym, dzieciaki szalały, ale istotnym elementem imprezy było jedzenie. Na stołach stało mnóstwo najróżniejszych potraw, ale hitem dla Tomka, Mai i Łukasza była pasta do chleba. Każdy z nich przychodził do mnie i pytał, czy próbowałam, bo jest rewelacyjna, dobrze doprawiona i mogłabym taką właśnie robić, bo mój humus jest nieco mdły i bez wyrazu. Przyznam szczerze, że ja wolę mój mdły humus z wędzoną śliwką, ale robię go teraz tylko dla siebie, a ta pasta schodzi zawsze i szybko. Puszczam zatem ten przepis w świat, niech cieszy podniebienia.
  • ok. szklanki ugotowanej ciecierzycy (można też użyć z puszki, ale lepiej ze słoika)
  • mały słoik suszonych pomidorów
  • 1-1,5 łyżeczki harissy czyli pasty z papryczek chili (zależy jak bardzo „na ostro” lubicie, ja wrzucam raczej 1)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Wszystkie składniki zmiksować, doprawić do smaku. Oto cała magia.
 

Prosty jabłecznik z orzechową kruszonką

Czas przygotowania: ok. 15 – 20 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Prosty jabłecznik z orzechową kruszonką

Czas przygotowania: ok. 15 – 20 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Odkąd przyszła jesień, często piekę dla nas różne ciasta. Widzę, że wszyscy mamy zwiększone zapotrzebowanie na słodkie, może organizm chce sobie zbudować ochronną warstwę tłuszczu przed zimą? Najchętniej piekę ciasto bananowe, bo robi się banalnie, a zawsze wychodzi. Dorzucam czasami kawałki gorzkiej czekolady, jeśli mam taką pod ręką, cukier najczęściej zastępuję syropem klonowym, bo brązowe, bardzo dojrzałe banany, których używam, są tak słodkie, że niewiele więcej słodu im potrzeba. Piekę też oczywiście moje najukochańsze kruche ciasta ze śliwkami oraz najróżniejsze z dodatkiem jabłek. W tym cieście pięknie komponują się z orzechami laskowymi, których wielki kosz stoi w piwnicy i mam nadzieję, wystarczy na całą zimę.
    Kruszonka

  • 100 g orzechów laskowych (można proporcjonalnie wymieszać z mąką razową)
  • 30 – 50 g cukru trzcinowego
  • 50 g zimnego masła pokrojonego na kawałki
  • szczypta soli
  • Ciasto

  • 140 g miękkiego masła
  • 100 g cukru trzcinowego (zwykły także może być)
  • 2 jajka
  • 225 g maki (u nas orkisz)
  • 1,5 g proszku do pieczenia (używam wegańskiego)
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • 6 – 7 jabłek (obranych, bez gniazd nasiennych, pokrojonych na kawałki)
  • 3 łyżki mleka (u nas roślinne)

Przygotowanie

Składniki kruszonki rozdrabniamy za pomocą blendera do momentu, aż się połączą. Orzechy mają być w niewielkich kawałkach, a nie w postaci proszku). Gotową masę włożyć do lodówki i zabrać się za ciasto. Za pomocą miksera, utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Stale ucierając, dodać jedno jajko, a gdy składniki połączą się w jednorodną masę, dopiero drugie. Gdy masa ponownie będzie gładka, zmniejszyć obroty miksera do minimum i ucierać dalej, dodając po łyżce mąkę z proszkiem do pieczenia, solą i cynamonem na zmianę z mlekiem. Na końcu dodać jabłka i wszystko delikatnie wymieszać. Wysmarowaną masłem tortownicę napełnić ciastem, na nim rozłożyć wyciągniętą z lodówki kruszonkę. Piec ok. godziny w temp. 180 st. Jeśli ciasto będzie się za szybko rumienić, nakryć folią aluminiową.
 

Zapiekana owsianka z owocami i syropem klonowym

Czas przygotowania: ok. 3 min., czas zapiekania: ok. 35 min.

Zapiekana owsianka z owocami i syropem klonowym

Czas przygotowania: ok. 3 min., czas zapiekania: ok. 35 min.

Ten przepis jest idealny na szare, ponure i zimne jesienne poranki, które rozpoczynają nasze ostatnie dni. W takie dni muszę zjeść śniadanie na ciepło i rozgrzać się od środka. Ten jesienny przepis przypomina mi jednak piękne letnie, gorące ostatnie dni minionego lata, które spędziłam z Tomkiem i Antkiem w Starej Farmie, cudnym miejscu w Beskidzie Niskim. Po raz trzeci zostawiliśmy nasze starsze dzieci na kilka ostatnich dni sierpnia w domu i w okrojonym składzie ruszyliśmy w Polskę. Beskid Niski zaczarował mnie totalnie, chciałabym tam kiedyś zamieszkać, zobaczymy… Ale, wracając do przepisu. Któregoś dnia siedziałam na skąpanym w słońcu tarasie i przeglądałam książkę „Dzień Dobry. Śniadania z Małgosią Mintą”, którą przyniosła mi do przejrzenia Magda, nasza gospodyni. Muszę tutaj dodać, że Magda gotuje obłędnie i warto odwiedzić Starą Farmę choćby z tego powodu. Przejrzałam książkę, sfotografowałam kilkanaście przepisów wiedząc od razu, że zapiekana owsianka będzie pierwszym, który zrobię. I tak też zrobiłam. Danie jest pyszne, proste i szybkie w wykonaniu, możecie dorzucać ulubione owoce i dodatki. Plusem jest to, że robi się samo, a Wy w tym czasie możecie wskoczyć pod prysznic.
  • 2 ½ szklanki mleka (u nas roślinne, najczęściej owsiane)
  • 2 łyżki syropu klonowego (w oryginale cukier trzcinowy)
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1 jajko
  • 2 szklanki płatków owsianych górskich
  • ½ szklanki otrębów owsianych
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 1 – 1 ½ szklanki ulubionych owoców, świeżych lub mrożonych, można wymieszać różne
  • garść płatków migdałowych
  • masło do wysmarowania formy

Przygotowanie

W jednej misce połączyć mleko z syropem klonowym, cynamonem i jajkiem, w drugiej płatki, otręby i siemię lniane. Wymieszać składniki mokre z suchymi. Wlać do żaroodpornego naczynia wysmarowanego masłem, rozrzucić owoce i płatki, przykryć folią aluminiową i piec w temperaturze 170 stopni przez 30 minut. Zdjąć folię, dodatkowo polać syropem klonowym (lub oprószyć cukrem trzcinowym) i dopiec jeszcze 5 minut. Jeśli macie grzałkę górną (grill), to można przestawić na tę opcję dopiec 3-4 minuty, żeby owsianka się zarumieniła, ale nie spaliła.
 

Czekoladowa owsianka z masłem orzechowym

Czas przygotowania: ok. 5 min., czas gotowania: ok. 15 min.

Czekoladowa owsianka z masłem orzechowym

Czas przygotowania: ok. 5 min., czas gotowania: ok. 15 min.

Ten wrzesień zmienił trochę moje życie. Po 4 latach ukochanego przedszkola, Antek ruszył do szkoły i nie jest łatwo ☹. On jest jak ja, typem sowy, uwielbia siedzieć długo wieczorami i późno wstawać, ale szkolna rzeczywistość na to nie pozwala. Gdy chodził do przedszkola, lądowaliśmy tam zawsze na ostatnią chwilę o 8.30 na śniadanie, więc budziłam go ok. 8.00. Teraz śniadanie musimy zjeść w domu, więc pobudka jest ok. 7.00. Nie wystarczy go obudzić, trzeba ciągle go pilnować i motywować, żeby się ubrał, umył zęby, zabrał tornister… bo chwila nieuwagi wystarczy, że położy się gdziekolwiek i zaśnie. Od momentu przebudzenia do chwili, gdy usiądzie przy śniadaniu, mija wieczność. Około 7.40 wyjeżdżamy rowerami, żeby się dobudzić, nie stać na przejeździe, nie zasmradzać powietrza i nie szukać wolnego miejsca do parkowania pod szkołą, co zajmuje ładnych parę minut. Dziś od rana lało, więc podjechaliśmy samochodem. Oczywiście jechał pociąg, więc staliśmy na przejeździe, a pod szkołą totalny sajgon – dziesiątki rodziców z obłędem w oczach, ciągnących dzieci, żeby zdążyć przed dzwonkiem, dziesiątki samochodów zaparkowanych wszędzie i rozpoczęcie lekcji za 3 minuty. Dobiegliśmy po dzwonku, ale zanim przyszła pani, uffff. Witaj szkoło!
Od pierwszego dnia szkoły jemy śniadania na ciepło, różne owsianki, jaglanki, placuszki czy gofry. Dzisiaj wrzucam przepis na owsiankę, która nam się bardzo sprawdza, z tej proporcji najadają się u nas 3 osoby. Polecam ją w wersji z gotowanymi przez kilka minut śliwkami.
  • 70 – 80 g płatków owsianych
  • ok. 1 szklanka mleka kokosowego/ migdałowego/ owsianego/ zwykłego
  • ok. 1 szklanka wody
  • czubata łyżka kakao
  • szczypta soli
  • ok. 2 łyżek syropu klonowego
  • ok. 2-3 łyżek masła orzechowego
  • owoce świeże lub na ciepło, orzechy, migdały do podania

Przygotowanie

Płatki wsypać do garnka, zalać mlekiem i wodą, dodać sól, kakao i syrop klonowy. Gotować ok. 15 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać masło orzechowe, dokładnie wymieszać. Podawać z ulubionymi owocami, orzechami, migdałami, sezamem…
 

Wieprzowina w sosie z porami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1 – 1,5 h

Wieprzowina w sosie z porami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1 – 1,5 h

Ostatnio trochę mnie mniej na blogu, co nie znaczy, że mniej gotuję. Myślę, że gotuję nawet więcej, ale po prostu nie mam czasu, żeby wrzucać przepisy. Moje życie zawodowe dość mocno się zmieniło, weszłam w nowe zadania i obowiązki, które przynoszą mi satysfakcję, ale mam mniej czasu na inne sprawy. Nie będę obiecywać, że to się zmieni, że będzie więcej przepisów, bo nie mam pewności, że to się uda. Będę się starać, a co z tego wyjdzie, czas pokaże.
Cieszę się, że wrzucam przepis i że jest z mięsem w roli głównej, bo obiecałam taki ostatnio. Jest to danie, które robiłam często wiele lat temu, ale zupełnie o nim zapomniałam. Ostatnio jednak mi się przypomniał i oto jest. Zrobiłam go kilka dni temu na obiad i pochwałom nie było końca. Danie podałam z kuskusem i natką.
  • ok. 1 kg mięsa wieprzowego od szynki
  • 2 cebule
  • olej
  • 4 – 5 porów, białe części
  • ok. 1 szklanki przecieru pomidorowego
  • ok. 1 szklanki wody
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Mięso umyć, osuszyć i pokroić na niewielkie kawałki, oprószyć solą i pieprzem. Cebule pokroić w pióro lub kostkę. Rozgrzać spory garnek, wlać olej. Gdy będzie ciepły, wrzucić cebulę i chwilę podsmażyć. Dorzucić mięso i kilka minut smażyć, do momentu aż zmieni kolor czerwony na jasno brązowy. Dolać sos i wodę, dodać sól i pieprz, wymieszać i gotować pod przykrywką. W czasie duszenia mięsa umyć pory, pokroić je na 4-5 cm kawałki i każdy naciąć wzdłuż do środka. Gdy mięso będzie prawie gotowe, wrzucić pory i gotować do miękkości. Jeśli sos robi się zbyt gęsty i zaczyna się przypalać, dolać wody. Najlepsze jest następnego dnia, gdy potrawa się przegryzie.
 

Najprostsze ciasto z owocami na lato

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: ok. 40 min.

Najprostsze ciasto z owocami na lato

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: ok. 40 min.

Cóż mogę powiedzieć o tym cieście? Zebrało mnóstwo komplementów i zniknęło natychmiast po wystawieniu na stół, już kilkukrotnie. Najbardziej zachwycona była Maja, która stwierdziła, że nie pamięta tak dobrego ciasta, że jest to w końcu prawdziwe ciasto, po prostu ciasto z dodatkiem owoców, a nie odwrotnie. I w tym jest cały ambaras, bo ja wolę mnóstwo owoców i do tego trochę ciasta, koniecznie kruchego, więc to nie do końca moje smaki. Jest wyjątkowo proste i szybkie w przygotowaniu, więc przy bogactwie letnich owoców można je piec na okrągło.
Przepis na to ciasto znalazłam na platformie cookidoo, ale pozmieniałam je, dostosowując do naszych potrzeb i podniebienia.
  • 200 g masła
  • 100 g cukru
  • 3 jajka
  • 200 g mąki (u nas orkiszowa)
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia (używam bio czyli kamień winny)
  • 80 g mleka ( u nas roślinne)
  • wybrane owoce

Przygotowanie

Masło stopić w garnku, przestudzić. Za pomocą miksera wymieszać przez chwilę jajka z cukrem. Dodać obie mąki, proszek i mleko i dalej miksować. Po chwili dodawać stopniowo roztopione masło, nadal mieszając, aby składniki się połączyły. Ciasto przelać na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną mąką formę do pieczenia. Poukładać owoce. Piec ok. 40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
 

Makaron z podsmażonymi szparagami

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Makaron z podsmażonymi szparagami

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Wiem, wiem, że ostatnio mnie mało na blogu. Nie oznacza to, że mniej gotuję, wydaje mi się, że gotuję wyjątkowo dużo, nawet więcej niż kiedyś i bardziej różnorodnie, ale nie nadążam ze spisywaniem przepisów i robieniem zdjęć. Praca zawodowa pochłania mnie bardziej niż kiedyś, do tego jeszcze cala Trójka na stanie (z czego się niezmiernie cieszę), trochę czasu z Tomkiem i nieco dla siebie… I wszystko kręci się niesamowicie szybko. A kulinarnie zmieniło się u nas trochę, bo ze względów zdrowotnych odstawiłyśmy z Mają pszenicę i nabiał. Wcześniej jadłyśmy tego niewiele, ale teraz basta!, zupełnie nic. Od czasu do czasu jemy sobie nabiał owczy, bo mam go ze sprawdzonego miejsca, a pszenicę całkowicie zastąpiłyśmy orkiszem. I jest ok!
Dzisiaj chciałam podrzucić przepis na bardzo szybkie i proste danie, które zrobiłam w zeszłym tygodniu. Był to dzień, gdzie wszystko pędziło niesamowicie, miałam bardzo mało czasu na przygotowanie obiadu, a jeszcze mniej składników w lodówce i szafkach. To mnie zawsze mobilizuje i wtedy wymyślam najfajniejsze dania. Dodam, że u nas makaron był z ciecierzycy, a ser długo dojrzewający owczy, ale oczywiście można użyć tradycyjnych produktów.
  • ok. 500 g ulubionego makaronu
  • kilka/naście białych lub zielonych szparagów
  • masło klarowane
  • sól, pieprz
  • trochę soku z cytryny
  • natka pietruszki
  • ser długo dojrzewający (typu parmezan)
  • oliwa/ dobry olej z pierwszego tłoczenia

Przygotowanie

Wstawić wodę na makaron i zabrać się za szparagi: odciąć i odrzucić zdrewniałe końcówki, obrać i pokroić na 1-2 cm kawałki. Na ciepłej patelni rozpuścić masło klarowane, dorzucić szparagi smażyć je delikatnie ok. 5 minut, żeby były jędrne i chrupiące. Posolić je i popieprzyć, skropić odrobiną soku z cytryny. Odcedzony makaron rozłożyć na talerzach, dołożyć szparagi, podsypać startym serem i posiekaną natką, polać dodatkowo oliwą/ olejem. Ja dodatkowo sypię jeszcze świeżo zmielonym pieprzem.
 

Fasolka (niezupełnie) po bretońsku (wege)

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Fasolka (niezupełnie) po bretońsku (wege)

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Wszelkie strączki to moja kulinarna miłość. Ciągle coś moczę i gotuję, bo nie lubię tych puszkowanych. A ponieważ z mięsem ciągle mi nie po drodze, jem je często ze względu na sporą zawartość białka. Jedynie Tomek (!!! kiedyś byłoby to nie do pomyślenia) towarzyszy mi w ich jedzeniu, Maja i Łukasz nie lubią, o Antku nawet nie wspomnę. Przedstawiam Wam moje najnowsze dzieło, fasolkę po bretoński w wersji wegetariańskiej a nawet wegańskiej. Możecie oczywiście przerobić ją na wersję tradycyjną, dodając zamiast/ oprócz suszonych pomidorów boczek wędzony, kiełbasę czy co tam jeszcze lubicie.
  • paczka fasoli średni jaś namoczona przez noc lub 2-3 puszki białej fasoli
  • 2-3 cebule
  • 10-12 suszonych pomidorów (takich suszonych suszonych, nie z zalewy)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • ok. 300 ml przecieru pomidorowego
  • woda/ bulion
  • olej
  • papryka słodka
  • papryka ostra
  • papryka wędzona
  • majeranek
  • syrop klonowy lub inny słód
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Fasolę ugotować ze sporą ilością kminku, który sprawia, że jest ona łatwiej strawna. Odsączyć. Rozgrzać garnek, wlać olej i poddusić posiekaną cebulę i pokrojone w paseczki pomidory. Dusić 3-4 minuty, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, podusić jeszcze chwilę. Dorzucić fasolę, wlać przecier i tyle wody/ bulionu, aby osiągnąć ulubioną konsystencję. Dodać wszystkie przyprawy i gotować po przykryciem ok. 20 minut. Jeśli fasola za mocno gęstnieje, dolać wodę/ bulion i jeszcze chwilę gotować. W razie potrzeby doprawić. Jest pyszna natychmiast, ale w kolejne dni jeszcze lepsza.
 

Zapiekanka z ziemniaków i pora

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok.25 min.

Zapiekanka z ziemniaków i pora

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok.25 min.

W ostatnich tygodniach tyle się u mnie dzieje, iż mam wrażenie, że czas przyspieszył. Wstaję rano w poniedziałek, żeby zawieść Antka do przedszkola i nagle jest piątek. Staram się nie wpaść w kołowrotek: łapię chwile z Tomkiem i dziećmi, pilnuję codziennie wspólnych posiłków i długiego spaceru z psem do lasu, żeby sycić się wiosną, która za chwilę zmieni się w lato. W weekendy zwalniam, wysypiam się, a czas najchętniej spędzam w ogrodzie, z grabiami, konewką i taczką. Gotuję bardzo dużo, różnorodnie, bo na wiosnę czuję potrzebę świeżości i lekkości.
Przepis na dzisiejszą zapiekankę pochodzi jeszcze z marca, ale dopiero dzisiaj znalazłam czas, żeby go opracować i wrzucić. Powstał trochę przypadkowo, gdy musiałam szybko przygotować obiad, a w lodówce było niewiele. Wyszło pysznie, powtarzam go co jakiś czas. Teraz przygotujecie go jeszcze ze starych warzyw, ale już za chwilę będą młode ziemniaki i por, więc będzie jeszcze pyszniej.
  • 2 – 3 pory
  • 8 – 10 średnich ziemniaków
  • masło klarowane/ olej
  • 2 opakowania świeżej śmietanki 18% lub 30%
  • sól, pieprz
  • świeżo starta gałka muszkatołowa
  • (orzechy włoskie)

Przygotowanie

Pory opłukać, osuszyć i pokroić w talarki (tylko białe części). Poddusić je na maśle klarowanym lub oleju tak, by stały się szkliste. Ziemniaki obrać, pokroić w plastry. Wrzucić je do wrzącej, osolonej wody i gotować ok. 10 minut, odcedzić. Żaroodporne naczynie wysmarować tłuszczem i wrzucić do niego ziemniaki i pory, wlać śmietanki i doprawić solą, pieprzem i sporą ilością gałki muszkatołowej. Można dorzucić orzechy, wszystko wymieszać. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i zapiekać ok. 20-25 minut.
 

Tarta czekoladowa na migdałowym spodzie (mniej lub bardziej fit)

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 15 min. + czas chłodzenia

Tarta czekoladowa na migdałowym spodzie (mniej lub bardziej fit)

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 15 min. + czas chłodzenia

Przepis na to ciasto zaczerpnęłam z książki Kingi Paruzel „Fit słodkości”, która jest pełna przepisów na słodycze dla osób, które z różnych względów muszą wykluczyć niektóre składniki z jadłospisu. Są tu zatem przepisy na słodkości bez glutenu, bez laktozy, bez jaj, bez cukru… I pewnie tutaj może zapalić się lampka „ale czy są dobre?”. Nie mogę powiedzieć tego o wszystkich tych „Fit słodkościach”, bo wszystkich nie próbowałam, ale na pewno mogę powiedzieć to o tejże tarcie. Z jednym małym ale… W przepisie oryginalnym masa czekoladowa w 100% pochodzi z czekolady gorzkiej. Dla nas była za gorzka, więc zrobiłam ją w drugim podejściu w 1/3 z gorzkiej czekolady, reszta to była czekolada mleczna i dla mnie była idealna, choć domownicy stwierdzili, że najlepsza byłaby w pełni mleczna. Możecie popróbować i sprawdzić, jakie proporcje będą najlepsze. W pierwszym podejściu, zgodnie z przepisem, do spodu użyłam olej kokosowy i był bardzo dobry, ale z masłem klarowanym był idealny. Jednak co masło, to masło! Julia Child miała rację 😉. Możecie więc przy tym cieście kombinować, zastępując jedne składniki innymi. Zamiast migdałów możecie użyć orzechów, możecie spróbować też z białą czekoladą. Bawcie się pieczeniem i cieszcie się smakami.
  • ½ szklanki wiórków kokosowych
  • 1 ½ szklanki mielonych migdałów/ orzechów
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki roztopionego oleju kokosowego/ masła klarowanego
  • szczypta soli
  • ½ szklanki mleka kokosowego
  • 150 g czekolady (gorzkiej, mlecznej, białej – w dowolnych proporcjach)

Przygotowanie

Migdały i wiórki kokosowe zmielić ze szczyptą soli. Olej kokosowy/ masło klarowane roztopić, wlać do masy razem z syropem klonowym, dokładnie wszystko wymieszać. Wysmarowaną blaszkę o średnicy ok. 21 cm wyłożyć ciastem, dociskając je do dna i boków. Piec w temperaturze 160 st. ok. 10-15 minut. Uwaga, ciasto łatwo się przypala, więc trzeba pilnować. Wyjąć je i przestudzić. W garnku podgrzać mleko kokosowe, gdy będzie bulgotać, skręcić i dorzucić połamaną czekoladę. Odczekać minutę i wszystko wymieszać na gładką masę. Chwilę odczekać aż przestygnie i wylać na przestudzony spód. Gdy ostygnie, schłodzić w lodówce i tam ją przechowywać, jeśli nie zostanie zjedzona natychmiast. Można udekorować owocami, płatkami migdałowymi, wiórkami kokosowymi…