Przepisy w kategorii:

Dania główne

Młode ziemniaki pieczone z octem balsamicznym i świeżymi ziołami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 1 h

Młode ziemniaki pieczone z octem balsamicznym i świeżymi ziołami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 1 h

Młode ziemniaki kojarzą mi się z ostatnim dniem szkoły. Tak to było, że w czasach mojego dzieciństwa pojawiały się dopiero pod koniec czerwca. I dopiero w tym dniu, z okazji początku wakacji, wjeżdżały na stół (z gzikiem, wszak to piątek) ku wielkiej radości mojej i mojego rodzeństwa, bardzo przez nas wyczekiwane. Teraz młode ziemniaki można dostać już znacznie wcześniej, bo przybywają do nas z daleka, ale ja zawsze czekam na te nasze, bo wiadomo, że są najlepsze. I wiadomo, że niewiele im trzeba, nawet te zwykłe z wody stanowią ucztę dla podniebienia. Robię je w najróżniejszy sposób – gotowane, na parze, pieczone i smażone, jako dodatek do obiadu i składnik sałatek. Dzisiaj polecam pieczone w occie balsamicznym i oliwie z dodatkiem ulubionych świeżych ziół. Są obłędne!
  • ok. 1 kg małych młodych ziemniaków
  • ¼ – ½ szklanki octu balsamicznego
  • ok. ½ szklanki oliwy lub dobrej jakości olej rzepakowy
  • sól
  • świeże zioła (używam tych, które mam na balkonie – szałwii, tymianku i oregano, ale świetny będzie też rozmaryn)

Przygotowanie

Staram się wybierać jak najmniejsze ziemniaki (często są sprzedawane osobno po niższej cenie), żeby szybciej się upiekły. Takie ziemniaki umyć pod wodą za pomocą gąbki, żeby zmyć z nich zanieczyszczenia, ale zostawić skórkę (tyle ile się uda). Osuszyć je i wrzucić do naczynia żaroodpornego. Wlać ocet balsamiczny i oliwę, posolić, dorzucić zioła. Wszystko dokładnie wymieszać, by ziemniaki pokryły się równomiernie przyprawami i płynami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st. i zapiekać ok. godziny. Co jakiś czas przemieszać ziemniaki, aby równomiernie się piekły. Jeśli będą się za mocno rumienić, a będą jeszcze twarde, nakryć je folią aluminiową. Po upieczeniu można jeszcze dodatkowo posypać ziołami.
 

Chleb orkiszowy z płatkami owsianymi

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas wyrastania: 3-5 h, czas pieczenia: 40 – 45 min.

Chleb orkiszowy z płatkami owsianymi

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas wyrastania: 3-5 h, czas pieczenia: 40 – 45 min.

Od dawna jemy głównie chleb żytni na zakwasie, który kupuję w zaprzyjaźnionym sklepie. Od czasu do czasu kupuję także bułki, z których starsze dzieci robią sobie kanapki do szkoły, a od pewnego czasu piekę chleb w domu. Oczywiście nie codziennie, ani nawet raz w tygodniu, raz na jakiś czas, gdy go mam. Moją chlebową „biblią” jest książka Piotra Kucharskiego „Chleb, domowa piekarnia”, którą dostałam od Mai na Gwiazdkę (od Gwiazdora, co ja piszę 😉), a o której już na blogu wspominałam. Jest świetnie napisana, ma mnóstwo fajnych przepisów. Dzisiejszy z niej właśnie pochodzi, tylko mąkę pszenną zmieniłam na orkiszową. Ten chleb piekłam już kilka razy i zawsze pięknie wyrósł. Jest pyszny, lekki, delikatny, znika w ciągu dnia. Pracy przy nim niewiele, potrzeba tylko czasu na wyrastanie zaczynu, a potem na dwukrotne wyrastanie ciasta. Wystarczy mu masło, ale z dodatkiem rzodkiewki też jest pyszny. Albo z ogórkiem kiszonym.
  • 10 g drożdży
  • 500 ml wody
  • 150 g płatków owsianych plus trochę do posypania
  • 500 g maki orkiszowej typ 750
  • czubata łyżeczka soli

Przygotowanie

W misce wymieszać drożdże z 100 ml wody, dodać 100 g mąki, ponownie wymieszać, przykryć czystym ręcznikiem i odstawić na 30 – 60 minut aby powstał zaczyn. W czasie wyrastania zaczynu, podprażyć na suchej i gorącej patelni płatki owsiane uważając, żeby się nie przypaliły. Przesypać je do większej miski i po przestudzeniu zalać reszta wody, żeby zmiękły. Gdy zaczyn wyrośnie, wymieszać go z namoczonymi płatkami, resztą mąki i solą. Wyrabiać ciasto przez kilka minut ręcznie lub za pomocą miksera (używam tego ostatniego), aż będzie jednorodne i elastyczne (powinno być dość rzadkie). Miskę (dość dużą, bo ciasto będzie rosło) przykryć folią spożywczą i odstawić w temp. pokojowej do wyrastania na 1,5 – 2 godzin. Można ustawić miskę w cieplejszym miejscu, żeby skrócić ten czas, ale według autora, ciasto, które dłużej wyrasta jest smaczniejsze i bardziej puszyste. Ja mu wierzę, więc nie stawiam w ciepłe miejsce. Ciasto będzie gotowe, gdy przynajmniej podwoi swoja objętość, ale może ją zwiększyć potrójnie lub poczwórnie i to również będzie dobrze. Długą keksówkę nasmarować masłem i przełożyć do niej ciasto. Przykryć ścierką i odstawić na kolejne 1 – 1,5 h do garowania. Piekarnik rozgrzać do temp. 220 stopni w opcji góra – dół (pieczenie tradycyjne). Przed włożeniem ciasta, spryskać wnętrze piekarnika wodą, najprościej za pomocą spryskiwacza. Ciasto naciąć na wierzchu 2 – 3 razy, posmarować wodą i posypać płatkami. Wstawić keksówkę do piekarnika, jeszcze raz spryskać wodą i piec prze 40 – 45 minut. Po tym czasie wyciągnąć chleb z piekarnika i formy, odstawić na kratkę do przestudzenia.
 

Smażony kurczak z zielonymi warzywami

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Smażony kurczak z zielonymi warzywami

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Końcówka lutego i początek marca to dla mnie kulinarnie najtrudniejszy czas. Na bulwy i korzenie powoli nie mogę już patrzeć i bardzo tęsknię za czymś świeżym i zielonym, a tu do wiosny jeszcze trochę. Dlatego, wbrew mojej filozofii jedzenia sezonowego, sięgam po hiszpańskie brokuły i wciskam je do różnych dań, żeby poczuć wiosnę, chociaż na talerzu. Ten zestaw warzywny można oczywiście zmieniać. Brokuły można zastąpić cukinią, albo w ogóle z nich zrezygnować dokładając więcej brukselki. Zamiast szpinaku można użyć jarmuż. Można dodać czosnek podkręcając danie. Zamiast makaronu można użyć ryż. Ja użyłam gryczany japoński makaron soba, który udało mi się kupić, ale ryżowy też będzie świetny. Byle do wiosny!
  • 100 g makaronu soba/ ryżowego
  • 100 – 200 g szpinaku
  • olej
  • 2 piersi kurczaka
  • spory kawał imbiru
  • 2 garści brukselki
  • 1 brokuł
  • 2 duże czerwone papryczka pepperoncino
  • sos sojowy
  • skórka i sok z limonki
  • sól, pieprz
  • czarny sezam

Przygotowanie

Szpinak umyj, osusz. Kurczaka pokrój w cienkie paski. Imbir obierz i pokrój w zapałkę (julienne), umytą brukselkę na pół (mniejsze główki) lub w ćwiartki (większe), papryczki w krążki. Brokuł podziel na różyczki, gałązki obierz i pokrój na mniejsze części. Makaron ugotuj według instrukcji, przelej zimną wodą, odsącz. Rozgrzej wok lub dużą patelnię. Na patelnię wlej olej i usmaż na nim kurczaka posypanego solą i pieprzem, odłóż. Wlej nico oleju i smaż przez chwilę brokuł, imbir, chili i brukselkę, dolej nieco wody i duś jeszcze chwilę aż lekko zmiękną. Dorzuć kurczaka, szpinak i makaron, wszystko dokładnie wymieszaj. Wlej sos sojowy i z limonki, wrzuć skórkę i, jeśli trzeba, wlej nieco wody, aby utworzył się sos. Podawaj natychmiast posypane czarnym sezamem.
 

Domowe nugetsy

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Domowe nugetsy

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

„Mamo, przez całą drogę ze szkoły myślałem, czy będzie w domu jakiś obiad. Byłem tak strasznie głodny… I gdy po wejściu zobaczyłem pełen talerz tych nugetsów, oszalałem ze szczęścia”, powiedział wczoraj Łukasz. Jak czasami niewiele do szczęścia potrzeba. I jak łatwo czasem kogoś uszczęśliwić.
  • 3 filety z piersi kurczaka
  • 2 jajka
  • kilka łyżek mleka (u nas roślinne)
  • sól, pieprz
  • ok. 3 szklanek płatków kukurydzianych
  • (papryka słodka, papryka ostra, papryka wędzona)
  • oliwa

Przygotowanie

Kurczaka umyć, wysuszyć i pokroić na niewielkie kawałki (2 – 3 cm), posolić, popieprzyć. Jajka wbić do miski, wlać mleko, dodać sól i pieprz i ewentualnie ulubiona/e paprykę/ papryki, wszystko dokładnie wymieszać. Płatki kukurydziane zmiksować dość drobno, ale nie na mąkę. Filety włożyć do masy jajecznej i wymieszać. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyjmować kawałki mięsa, obtaczać je w rozdrobnionych płatkach i układać na blasze. Posmarować je oliwą (użyłam pędzelka). Piec ok. 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Podawać z sosem czosnkowym lub innym ulubionym.
 

Cebule nadziewane farszem (dwie wersje)

Czas przygotowania: ok. 45 min., czas zapiekania: ok. 30 min.

Cebule nadziewane farszem (dwie wersje)

Czas przygotowania: ok. 45 min., czas zapiekania: ok. 30 min.

Pierwsze dwa lata przedszkola Antka były koszmarne. Kilka dni w przedszkolu, a potem 2-3 tygodnie w domu i znowu kilka dni w przedszkolu, a potem dom. W tym roku się zdecydowanie poprawiło. Cały wrzesień, październik i listopad dzielnie chodził do przedszkola, dopiero w grudniu dopadł go paskudny kaszel. W styczniu wrócił, ale tylko na 4 dni. Poprzedni tydzień był fatalny – 5 dni gorączki bez żadnych innych objawów. Łatwo nie było, ale w końcu w weekend gorączka odpuściła, a pojawił się katar i kaszel. Poszliśmy odreagować chorobowe smuteczki do kuchni. Zrobiłam nadziewane cebule z dwoma rodzajami farszu i rosół, upiekliśmy dwa chleby i od razu zrobiło się lepiej. Cebule wyszły pyszne, chleby zniknęły, dojadamy resztki rosołu. A dzisiaj od rana pada śnieg, jest go całkiem sporo. Antek po chorobie dochodzi jeszcze w domu do sił, idziemy więc zaraz lepić bałwana. Kilka dni temu skończył 6 lat i będzie to dopiero jego pierwszy bałwan, bo do tej pory albo śniegu nie było, albo się nie kleił, albo Antek był chory.
  • 4-5 cebuli cukrowych (dużych, białych)
  • 2 opakowania szynki parmeńskiej lub szwardzwaldzkiej
  • słoiczek suszonych pomidorów
  • garść suszonych grzybów
  • (2-3 śliwki wędzone)
  • pęczek natki
  • 2 duże garści orzechów włoskich
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Grzyby zalać wodą i gotować ok. 20 minut. Cebule obrać z wierzchniej łupiny i poprzecinać na pół wzdłuż. Wyciągnąć delikatnie najmniejsze wewnętrzne warstwy, zostawiając 3-4 zewnętrzne. Rozdzielić je by uzyskać pojedyncze łódeczki. Jeśli warstwy są bardzo cienkie, zostawiać po dwie. Uzyskane łódki wrzucić na ok. 3 minuty do wrzątku lub w wersji lux, do bulionu. Odcedzić je i odłożyć. Zabrać się za przygotowanie obu farszy. Posiekać resztę cebuli (wszystkie wewnętrzne warstwy, które zostały). Na jednej patelni podsmażyć pokrojoną szynkę. Jeśli ma tłuszcz, to bez dodatkowego oleju, jeśli jest bardzo chuda, wlać nieco oleju. Dodać połowę posiekanej cebuli i razem wszystko smażyć. Po 4-5 minutach dodać połowę posiekanych pomidorów i orzechów, wrzucić ¼ natki, dosolić i popieprzyć. Na drugi farsz podsmażyć na oleju resztę cebuli, po chwili dodać pokrojone drobno grzyby i smażyć kilka minut. Dodać resztę pomidorów i orzechów. Ja dodałam 3 pokrojone śliwki wędzone, ale można je pominąć, jeśli się nie lubi. Dodać ¼ natki, sól i pieprz, wymieszać. Przestudzić oba farsze i nakładać je do połówek cebuli. Układać w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym masłem lub oliwą. Zapiekać ok. 25-30 minut w 180 st. Podawać posypane resztą natki.
 

Placuszki z quinoa, jarmużu i suszonych pomidorów

Czas przygotowania: ok. 30 min. plus czas gotowania quinoa (ok. 25 min.)

Placuszki z quinoa, jarmużu i suszonych pomidorów

Czas przygotowania: ok. 30 min. plus czas gotowania quinoa (ok. 25 min.)

Quinoa czyli komosa ryżowa od kilku lat staje się coraz bardziej popularna. Początkowo była dostępna w sklepach ze zdrową żywnością, od pewnego czasu można ją kupić w sieciach handlowych. Jest bardzo zdrowa, pełna dobra. Jej smak sam w sobie nie jest specjalnie porywający, dlatego ważne są dodatki. Kilka tygodni temu opublikowałam przepis na placuszki w wersji słodkiej, które cieszą się u nas sporym powodzeniem. Postanowiłam stworzyć wersję wytrawną i wyszła naprawdę świetnie. Na sobotni obiad zjedliśmy ich mnóstwo. Podałam je z domowym sosem pomidorowo-śliwkowym, ale dla mnie są one tak dobre, że wolę je bez sosu.
  • opakowanie (250 g) białej komosy ryżowej – quinoa
  • ok. ½ szklanki suszonych pomidorów
  • kilka liści jarmużu
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • ostra papryka
  • wędzona papryka
  • 2 jajka
  • bułka tarta
  • (mąka z tapioki lub ziemniaczana)

Przygotowanie

Komosę dokładnie przepłukać na sicie i ugotować we wrzątku zgodnie z instrukcją (ok. 25 minut). Odcedzić, przelać zimną wodą i bardzo dobrze odcisnąć. W międzyczasie obrać jarmuż (wyciąć grube łodygi) i zblanszować go chwilę we wrzątku (czyli wrzucić na wrzątek i gotować ok 3 min.). Po tym czasie odcedzić na sicie i przelać bardzo zimną wodą, także mocno odcisnąć. Pokroić na mniejsze kawałki, tak samo suszone pomidory. Cebulę posikać i podsmażyć na oleju. Do komosy dodać podsmażoną cebulę, wyciśnięty czosnek, jarmuż i pomidory. Wbić 2 jajka, wsypać sól, pieprz i sporo wędzonej papryki. Jeśli jest ostra, to wystarczy, jeśli słodka, dodać zwykłą ostrą paprykę. Dodać bułkę tartą w takiej ilości, aby składniki dobrze się połączyły i można było formować z nich placuszki. Można też dodać tylko łyżkę bułki tartej oraz mąkę z tapioki lub ziemniaczaną, która sklei masę (zrobiłam tak ze względu na Antka, wierząc, że zje te placki, naiwna). Formować placuszki, smażyć je na oleju lub maśle klarowanym, odsączyć na ręczniku papierowym. I jeść.

Dyniowe placuszki z oscypkiem

Czas przygotowania: ok. 15 min., plus czas smażenia

Dyniowe placuszki z oscypkiem

Czas przygotowania: ok. 15 min., plus czas smażenia

Postanowiłam kiedyś usmażyć placki dyniowe i szukałam dla nich dodatku. Chciałam słodycz dyni przełamać czymś wyrazistym, mocno kontrastującym i wymyśliłam oscypki. Dodałam jeszcze wędzoną mieloną paprykę i po chwili jedliśmy pyszne, chrupiące placuszki. Bardzo dobrze sprawdza się w nich mąka z ciecierzycy, są wtedy bezglutenowe, ale zwykła mąka tez może być.
Do tych placuszków najchętniej używam dyni muskat, nazywaną też prowansalską, muszkatołową lub prowansalską muszkatołową i jeszcze francuską. To dynia z wierzchu ciemno zielona, przebarwiająca się na pomarańczowo, beżowo. Widać ją w tle na zdjęciu.
  • kawał dyni (1 „żebro”)
  • 3 – 4 małe oscypki
  • 1 – 2 jajko/a
  • mąka z ciecierzycy/ zwykła mąka
  • wędzona papryka
  • ostra papryka
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Dynię zetrzeć na tarce o dużych oczkach, wrzucić na sito, odsączyć (można trochę wydusić dłonią). Oscypki pokroić na małą kostkę i dorzucić do dyni. Wbić jajko/a, dosypać mąkę w takiej ilości, aby ciasto nadawało się do smażenia. Doprawić wędzoną papryką, solą i pieprzem. Jeśli papryka wędzona jest słodka, to warto dorzucić jeszcze ostrą paprykę. Smażyć na oleju lub maśle klarowanym.
 

Błyskawiczny makaron z tuńczykiem

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Błyskawiczny makaron z tuńczykiem

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Niedawno zostałam obdarowana trzema siatkami różnych pism kulinarnych, w tym kilkoma numerami „Jamie”. W jesiennym numerze sprzed dwóch lat (który był pierwszym, jaki pojawił się po polsku) znalazły się przepisy domowej kuchni włoskiej. Wszystkie proste, szybkie i sezonowe. Jak filozofia „Dziękuję, nie gotuję”. Jeden postanowiłam zrobić natychmiast, bo wiedziałam, że będzie to strzał w 10. I był. Kilka składników do kupienia w najbliższym sklepie plus wykonanie w czasie gotowania się makaronu.
  • opakowanie spaghetti
  • 4 obrane, cienko pokrojone ząbki czosnku
  • 1 drobno pokrojona chili
  • oliwa
  • 12 – 14 pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
  • opakowanie rukoli
  • 3 puszki tuńczyka w oleju (po ok. 170 g)
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • kawał parmezanu

Przygotowanie

Wrzucić makaron do garnka z osolonym wrzątkiem i gotować wg instrukcji na opakowaniu, żeby był al dente. W międzyczasie w sporym garnku lub dużej patelni podsmażyć na małym ogniu na oliwie czosnek, chili i 4 pomidorki, uważając, żeby czosnek się nie przypalił. Zestawić z ognia. Ugotowany makaron odcedzić i przełożyć do naczynia z czosnkiem i chili. Dodać tuńczyka, rukolę, pozostałe pomidorki i trochę oleju z tuńczyka. Postawić naczynie z powrotem na bardzo małym ogniu i podgrzewać mieszając tak, aby wszystko pokryło się olejem, w razie potrzeby dosolić. Zdjąć z ognia, skropić sokiem z cytryny (w zależności od upodobań, mniej lub więcej. W przepisie był sok z dwóch cytryn, ja użyłam tylko pół) i posypać garścią świeżo startego parmezanu. Rozdzielić na talerze. Można dodatkowo skropić cytryną i posypać świeżo zmielonym pieprzem.
 

Wątróbka zapiekana ze śliwkami i jabłkami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Wątróbka zapiekana ze śliwkami i jabłkami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Kilka miesięcy temu prowadziłam warsztaty w Republice. W gronie Dziewczyn było kilka, które mnie znają od pewnego już czasu i znają też moją niechęć do mięsa. Jakże były zdziwione, gdy w warsztatowym menu znalazła się wątróbka. Jeszcze bardziej się zdziwiły, gdy powiedziałam, że wątróbkę lubię. Bo tak właśnie jest, lubię wątróbkę!!! Nie znoszę jej przygotowywać, bo nie lubię jej faktury i postaci, i tych wszystkich błonek, które trzeba powycinać, ale na to właśnie znalazłam sposób. W moim sklepiku mięsnym, po raz pierwszy, dostałam wątróbkę z królika, świeżą, bardzo czystą, w ogóle bez tłuszczu, nic nie musiałam wycinać. A do tego w smaku pyszna, delikatna, polecam! A przepis pochodzi jeszcze z czasów licealnych, kiedy non stop przesiadywałam u mojej przyjaciółki Joli. Którego dnia, jej mama przygotowała właśnie taką wątróbkę. Jola nawet jej nie tknęła, ja zjadłam olbrzymią porcję, a po pewnym czasie wzięłam przepis. I oto jest, odkopany po latach.
  • ok. 70 dkg wątróbki (drobiowej lub z królika)
  • ½ czerwonej cebuli
  • 1 jabłko
  • 6-7 słodkich, dojrzałych śliwek
  • masło (klarowane)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Wątróbkę umyć, osuszyć i obrać z wszystkich paskudztw. Tak jak wspomniałam, przy króliczej ich nie ma. Pokroić na nieco mniejsze kawałki. Cebulę pokroić w półtalarki, jabłko (w skórce) na ósemki, śliwki pozbawić przekroić na pół i pozbawić pestek. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, wrzucić wątróbkę, cebulę, jabłka i śliwki. Posolić i mocno popieprzyć, rozłożyć kawałki masła. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na ok. 20 minut.
 

Placki z cukinii z tymiankiem i mozzarellą (bezglutenowe)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus czas smażenia

Placki z cukinii z tymiankiem i mozzarellą (bezglutenowe)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus czas smażenia

Cukinia to wdzięczne warzywo, które latem często wykorzystuję. Jest bardzo delikatna w smaku, żeby nie powiedzieć nieco mdła, więc potrzebuje bardziej aromatycznych dodatków. Lubię ją w towarzystwie świeżo zmielonej gałki muszkatołowej, czosnku, parmezanu i pomidorów. Od lat przygotowuję cukiniowe placuszki z różnymi dodatkami, ten przepis to moje najnowsze odkrycie.
Jest to wersja bezglutenowa, ponieważ dodaję mąkę z ciecierzycy, ale oczywiście można użyć zwykłej mąki.
  • 2 nieduże świeże cukinie
  • 2-3 ząbki czosnku
  • świeży tymianek
  • kilka gałązek posiekanej natki
  • 1-2 jajka
  • 1-2 kulki mozzarelli
  • sól. pieprz, świeżo starta gałka muszkatołowa
  • kilka łyżek mąki z ciecierzycy
  • olej/ masło klarowane

Przygotowanie

Cukinię zetrzeć ze skórką na tarce (duże oczka). Można cukinię wrzucić na sitko, żeby pozbyć się części soku, ale ja tego nie robię. Czosnek przecisnąć przez praskę. Do cukinii dodać czosnek, dużo obranego z gałązek tymianku, natkę, jajko/a, przyprawy i pokrojoną w niewielką kostkę mozzarellę. Dodać tyle mąki, żeby masa na tyle zgęstniała, aby placki się nie rozwalały. Smażyć z obu stron na oleju lub maśle klarowanym na złoty kolor. Można odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym. Podaję z sosem czosnkowo-ziołowym.