Przepisy z tagiem:

na śniadanie

Bajgle (orkiszowe razowe)

Czas przygotowania: ok. 20 min. plus czas wyrastania plus czas pieczenia

Bajgle (orkiszowe razowe)

Czas przygotowania: ok. 20 min. plus czas wyrastania plus czas pieczenia

Mam jedną ogromną zakupową słabość – książki kulinarne. Uwielbiam je czytać, oglądać zdjęcia, które często ocierają się o sztukę i oczywiście próbować nowe przepisy. Chociaż nie pisałam listu do Gwiazdora, on w jakiś sposób wiedział o tej mojej małej obsesji i przyniósł mi kilka wymarzonych książek. Jedną z nich jest „Chleb, domowa piekarnia” Piotra Kucharskiego, z solidną dawką informacji na temat domowego wypieku pieczywa i opisu wszystkiego, co jest do tego potrzebne. Maja stwierdziła, że to fajny prezent dla mnie, ale też dla całej rodziny, bo będę piekła dobre chleby. Przymierzam się do zrobienia zakwasu, żeby ruszyć, ale ciągle nie mogę zacząć. Za to zrobiłam z Antkiem bajgle, który we wtorek, po powrocie z przedszkola stwierdził: mamo, czy możemy coś upiec? I wybraliśmy bajgle. Zrobiliśmy je z podwójnej porcji ciasta, wyszło 16 bajgli, które w ciągu doby zostały zjedzone.
  • 10 g drożdży
  • 100 ml ciepłej wody
  • 2 łyżki cukru
  • 100 g mąki orkiszowej białej
  • 150 ml ciepłej wody
  • 150 g mąki orkiszowej białej
  • 150 g mąki orkiszowej razowej
  • 1,5 łyżeczki soli
  • (mak, sezam do posypania)

Przygotowanie

W misce wymieszać składniki na zaczyn (drożdże, woda, pierwsza porcja białej mąki, cukier), przykryć folią i odczekać 20-40 minut, aż zaczyn urośnie. Wymieszać go z resztą składników i ugnieść, najlepiej za pomocą miksera. Wyciągnąć z misy, jeśli będzie się lepić, podsypać mąką i jeszcze wyrabiać (ja już wtedy ręcznie), aż będzie elastyczne i nie będzie się kleić. Przełożyć do wysmarowanej oliwą/ olejem miski, zakleić folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce aż podwoi objętość ( może nawet potroić). Czas oczekiwania to ok. 2-3 godziny, chociaż w upalne dni ciasto drożdżowe wyrasta znacznie szybciej. Wyrośnięte ciasto przełożyć na podsypaną mąką stolnicę, lekko zagnieść i podzielić je na 9 równych kulek (autor zaleca zważenie, każda bułeczka po ok. 110 g, ale ja robię to oczywiście na oko i wychodzi mi 8, nie tak bardzo równych). Z każdej kulki uformować bułeczkę, następnie ją rozpłaszczyć. W każdej zrobić dziurę, , najlepiej końcem drewnianej łyżki i powiększyć ją, obracając bułkę wokół łyżki. Odłożyć i ponownie nakryć (folia może się zbyt lepić, więc czystym ręcznikiem). W tym czasie zagotować 2- 3 litry wody w dużym garnku, dodać 4 łyżki cukru i łyżeczkę sody oczyszczonej. Wrzucać po 2-3 bajgle i gotować je ok. 2 min., obracając kilka razy z góry na dół (bajgle rosną w czasie gotowania). Wyjąć łyżką cedzakową i osuszyć. Przełożyć na blachę do pieczenia i posypać ulubionymi dodatkami (u mnie był stanowczy sprzeciw). Piekarnik rozgrzać w opcji góra-dół (pieczenie tradycyjne) do 220 st. i piec przez 20 – 25 min.
Bajgle można piec oczywiście na mące pszennej, proporcje bez zmian. Jeśli chcecie upiec bajgle tylko na mące białej, to użyjcie o 30 ml wody mniej do ciasta właściwego.