„Wyjechali na wakacje…”

Dzień 8

Po porannej burzy ochłodziło się nieco, dzięki czemu wróciła mi ochota na gotowanie. Nie miałam, prawdę mówiąc, innego wyjścia, bo wszystkie zapasy lodówkowe się skończyły. Jak w każdy poniedziałek, odebrałam chleb żytni na zakwasie, który był podstawą śniadania. Do tego pyszny biały ser i brązowe pomidory (prezent :-)), które są niesamowicie słodkie. Obiad, który latem po prostu uwielbiam – ryż basmati ze świeżymi owocami (Tomek z truskawkami, ja z malinami), śmietaną i syropem klonowym. Na kolację zrobiłam sobie maślaną kalarepę, którą wymyśliłam parę tygodni temu. Jest banalnie prosta, ale tak pyszna, że wrzucę przepis.
Za chwilę zabieram się za ulubione dania moich karateków, bo jutro w końcu wracają!!!
Ola Kopczyńska

O autorze

Ola Kopczyńska

Przez lata pracowałam jako nauczyciel akademicki, ale jakiś czas temu zdecydowanie zmieniłam kurs. Zajęłam się gotowaniem. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Odwiedzam szkoły i przedszkola, organizuję kulinarne urodziny. W przepięknej i klimatycznej poznańskiej „Republice Słonecznej” prowadzę cykl warsztatów „Szkoła młodych żon”. Gotujemy i pieczemy proste, szybkie i pyszne potrawy. Tam poznałam osoby, które zainspirowały mnie do stworzenia bloga. Osoby, które nie zawsze potrafią gotować, często tego nie lubią, ale z różnych względów MUSZĄ. I nie chcą poświęcać tej czynności zbyt wiele czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *