Przepisy w kategorii:

Słodkości

Ciastka prawie z niczego

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 20 min.

Ciastka prawie z niczego

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 20 min.

To były chyba pierwsze ciastka, które upiekłam dla Antka. Były to jeszcze ciężkie czasy jego silnej alergii, kiedy przeszukiwałam sieć w poszukiwaniu przepisów nie zawierających jajek, cukru, glutenu i nabiału. Gdzieś natrafiłam na ten przepis w jego pierwotnej wersji, ale zmieniłam go dostosowując do naszych potrzeb. Nieco obawiałam się efektu, ale wyszły świetnie. Tak je polubiliśmy, że piekę je często na prośbę dzieci. Znikają szybciej niż ciastka z cukrem i masłem, co nieustannie mnie zadziwia.
W wersji bezglutenowej używałam płatków owsianych bezglutenowych, a masło zastępowałam olejem kokosowym, żeby uniknąć laktozy.
  • 225 g płatków owsianych (bezglutenowych) lub orkiszowych
  • garść pokrojonych drobno daktyli
  • łyżka syropu klonowego
  • 1 łyżka masła (oleju kokosowego)
  • 150 ml wody
  • 1/4 łyżeczki sody
  • szczypta soli

Przygotowanie

Płatki zmielić drobno, ale nie na mąkę. Dodać do nich daktyle, syrop, sodę i sól. Wodę podgrzać z masłem, żeby się rozpuściło. Wlać to do suchych składników i wymieszać do momentu uzyskania ciasta. Rozwałkować je dość grubo. Jeśli się lepi, podsypać nieco wybraną mąką. Wykrawać ciastka i układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp. 180 stopni przez 10 minut, wyciągnąć blachę, przełożyć wszystkie ciastka na drugą stronę i piec kolejne 9-10 minut. Te ciastka są bardziej suszone niż pieczone. Nie wykrawać zbyt cienkich, bo mogą się przypiec.
 

Kruche ciasto ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas chłodzenia: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 45 min.

Kruche ciasto ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas chłodzenia: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 45 min.

Był w moim życiu taki czas, że starałam się piec bardzo, bardzo zdrowo. Najchętniej bez cukru, bez glutenu, czasami bez masła, a nawet bez jajek. Za to z fasolą, burakiem, dynią czy marchewką. Było to głównie podyktowane alergią Antka, ale nie ukrywam, że bardzo wkręciłam się na te wszystkie „bez”. Moje zdrowe wypieki były zjadliwe, ale spójrzmy prawdzie w oczy: najlepsze są ciasta zawierające masło i cukier i takie też ostatnio piekę, jedynie mąkę pszenną zastępuję orkiszową. Ciągle poszukuję nowych pomysłów, przeszukuję dziesiątki moich książek kulinarnych i magazynów, szukam na blogach, piekę i testuję na rodzinie. Ten przepis to moje najnowsze odkrycie, znaleziony na moim ulubionym blogu whiteplate.com. Kiedy upiekłam to ciasto po raz pierwszy, moja Rodzina zgodnie stwierdziła, że ciasto jest GENIALNE i mam robić JAK NAJCZĘŚCIEJ. Oczywiście nie zdążyłam wtedy zrobić zdjęcia, bo zniknęło natychmiast. Dzisiaj zrobiłam je rano, gdy wszyscy byli w przedszkolu/ szkole/ pracy/ gdzieś i tylko dzięki temu zrobiłam zdjęcie. Tym razem zrobiłam je tylko ze śliwkami i cukrem pudrem, ale wersja pierwsza, ze śliwkami i brzoskwiniami oraz lukrem była idealna. Kombinujcie i cieszcie się nadchodzącą jesienią.
  • 90 g mąki ziemniaczanej
  • 120 g mąki orkiszowej białej
  • 90 g zimnego masła, pokrojonego na kawałki
  • 80 g cukru ( w oryginalnym przepisie puder, u mnie zwykły trzcinowy)
  • 1 jajko
  • 1 łyżka śmietany 18% (miałam tylko śmietankę i było ok)
  • wybrane owoce
  • (cukier puder)

Przygotowanie

Wszystkie składniki na ciasto utrzeć za pomocą miksera. Ciasto będzie miękkawe i takie ma być. Schłodzić je przez 15 minut w lodówce. Formę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia (używam okrągłej formy z wyciąganym dnem o średnicy 23 cm) i rozłożyć na niej ciasto. Podobno na mące pszennej może się kleić, ale na orkiszowej rozkłada się łatwo. Rozłożyć na nim wybrane owoce. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 – 190 stopni. przez 45 – 60 minut. Mi nie zabiera to więcej niż 45 minut, ale trzeba sprawdzać. Po przestudzeniu można oprószyć cukrem pudrem lub zrobić lukier dodając do cukru pudru odrobinę wrzątku.
 

Bruschetty z karmelizowanymi truskawkami

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Bruschetty z karmelizowanymi truskawkami

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Wymyśliłam te bruschetty na śniadanie z okazji Dnia Dziecka czyli na dzisiaj. Kupiłam na targu pyszne, opiaszczone truskawki z pola (smak dzieciństwa), niezły chleb pszenny (miała być chałka, ale w całym Puszczykowie nie dostałam ani jednej) i wstałam wcześniej, żeby wszystko przygotować. Do tego piękna pogoda od rana, pełnia słońca, 25 stopni – lato. Nakryłam na tarasie pod jabłonką i zasiedliśmy do śniadania. Jedynym problemem był… stan liczebny naszych Dzieci. Zamiast trójki było pojedyncze, bo Maja w górach, a Łukasz nad morzem. Do tego dwa dni wcześniej okazało się, że truskawki Antkowi nie służą. Miałam oczywiście takie podejrzenie, ale wyraził chęć ich spróbowania po raz pierwszy w życiu, więc stwierdziłam, że mu dam. Najwyżej… i było najwyżej. Zatem bruschetty zjedliśmy my, ale w końcu też jesteśmy dziećmi, więc chyba mieliśmy prawo. A Antek jadł kanapki z masłem i miodem, który dzień wcześniej moi Rodzice wybrali ze stojących na ich ogrodzie uli. I był szczęśliwy, a o to przecież chodziło.
  • kilka skibek chleba/ chałki/ ciabatty
  • ok. 30 dkg truskawek
  • 1-2 łyżki masła
  • ok. 2 łyżek syropu klonowego/ miodu
  • garść płatków migdałowych
  • liście świeżej mięty

Przygotowanie

Skibki chleba podpiec w opiekaczu, w piekarniku lub na patelni grillowej. Umyte truskawki przekroić na pół. Rozgrzać patelnię, wrzucić masło, a gdy się roztopi, ułożyć na nim truskawki przecięciem do dołu. Smażyć ok. 2 minut, wlać syrop/ miód, dorzucić płatki migdałowe. Smażyć jeszcze chwilę delikatnie mieszając. Rozłożyć na podpieczonych skibkach polewając sosem, który się wytworzył. Podawać z miętą.
 

Ciastka idealne

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Ciastka idealne

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Przepis na te ciastka znalazłam jakiś czas temu na blogu „Whiteplate” i od tego czasu robiłam je już wiele, wiele razy. I wiele razy chciałam przepis wrzucić na blog, ale nigdy nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo znikają natychmiast. Znikają nie tylko dzięki moim Domownikom, ale też na imprezach. Są odpowiednio słodkie, z wierzchu chrupiące, w środku ciągnące, po prostu idealne, rewelacyjne!!! I do tego robi się je bardzo szybko.
  • 150 g mąki razowej (u nas orkiszowa)
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 70 g płatków owsianych
  • 50 g wiórków kokosowych (mieszam najczęściej ze słupkami migdałowymi)
  • 120 g masła (+ 10 g)
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżka wrzącej wody

Przygotowanie

Wymieszać w misce mąkę, płatki owsiane, wiórki kokosowe (słupki migdałowe), cukier trzcinowy. W garnku rozpuścić masło z miodem i wlać sodę rozpuszczoną w wodzie (polecam większy garnek, bo masa bardzo zwiększa swoją objętość i ucieka), wymieszać dokładnie. Całość przelać do miski z suchymi składnikami i dokładnie wymieszać, a następnie uformować kulki (używam łyżki w kształcie takiej do lodów, tylko mniejszej), które po ułożeniu na blasze spłaszczyć nieco dłonią. Jeśli ciasto jest zbyt suche, rozpuścić jeszcze ok. 10 g masła i dodać do ciasta. Piec około 15-20 minut w temp. 160 st., aż ciasteczka zbrązowieją. Po wyciągnięciu z piekarnika będą miękkie, ale stwardnieją w trakcie stygnięcia.
 

Pomysł na Wielkanoc. Babka bananowa z daktylami, morelami i migdałami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia ok. 45 min.

Pomysł na Wielkanoc. Babka bananowa z daktylami, morelami i migdałami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia ok. 45 min.

Tradycyjna babka to taki rodzaj ciasta, którego nie lubię i nie jem. Jest sucha i zupełnie bez wyrazu. Ta babka to coś zupełnie innego. Jest bardzo aromatyczna, wyrazista, wilgotna, pełna słodyczy płynącej z miodu, bananów i bakalii. W wersji „na bogato” możecie zrobić do niej glazurę z masła i miodu i dodatkowo ozdobić ją bakaliami. Możecie oczywiście glazurę pominąć. I tak będzie pyszna, a nieco mniej kaloryczna.
  • 175 g miękkiego masła
  • 200 g mąki (u na orkiszowa, pół na pół biała i razowa)
  • nieco ponad ½ łyżeczki sody
  • nieco ponad ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • (50 g cukru trzcinowego)
  • 2 duże jajka, rozkłócone (rozmieszane)
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 2 przejrzałe banany
  • 50 g suszonych daktyli bez pestek
  • 50 g suszonych moreli
  • 50 g słupków migdałowych lub posiekanych migdałów
  • Na glazurę

  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 10 – 15 g masła
  • nieco soku z cytryny
  • posiekane daktyle, morele i migdały do ozdoby

Przygotowanie

Mąkę, masło, cynamon, cukier (można, nie trzeba, bo i tak jest słodki banan, miód i słodkie suszone owoce), jajka i miód ubij mikserem na jednolitą masę. Rozgnieć banany, posiekaj daktyle i morele. Wmieszaj do ciasta razem z migdałami. Przełóż do formy do pieczenia babki, wcześniej natłuszczonej i piecz ok. 40-50 minut w 180 st. aż wetknięty w środek patyczek będzie suchy. Studź w formie przez 15 minut, a następnie wyłóż na kratkę. Masło i miód doprowadź do wrzenia, gotuje po rozpuszczeniu masła przez ok. 1 minutę aż polewa lekko zgęstnieje. Zdejmij z ognia, dodaj do smaku sok z cytryny, aby przełamać słodycz miodu. Jeśli lubisz bardzo słodkie, pomiń cytrynę. Przestudź, aż glazura stanie się gęsta i nieprzejrzysta. Wyłóż na wierzch ciasta i posyp posiekanymi bakaliami.
 

Bajgle (orkiszowe razowe)

Czas przygotowania: ok. 20 min. plus czas wyrastania plus czas pieczenia

Bajgle (orkiszowe razowe)

Czas przygotowania: ok. 20 min. plus czas wyrastania plus czas pieczenia

Mam jedną ogromną zakupową słabość – książki kulinarne. Uwielbiam je czytać, oglądać zdjęcia, które często ocierają się o sztukę i oczywiście próbować nowe przepisy. Chociaż nie pisałam listu do Gwiazdora, on w jakiś sposób wiedział o tej mojej małej obsesji i przyniósł mi kilka wymarzonych książek. Jedną z nich jest „Chleb, domowa piekarnia” Piotra Kucharskiego, z solidną dawką informacji na temat domowego wypieku pieczywa i opisu wszystkiego, co jest do tego potrzebne. Maja stwierdziła, że to fajny prezent dla mnie, ale też dla całej rodziny, bo będę piekła dobre chleby. Przymierzam się do zrobienia zakwasu, żeby ruszyć, ale ciągle nie mogę zacząć. Za to zrobiłam z Antkiem bajgle, który we wtorek, po powrocie z przedszkola stwierdził: mamo, czy możemy coś upiec? I wybraliśmy bajgle. Zrobiliśmy je z podwójnej porcji ciasta, wyszło 16 bajgli, które w ciągu doby zostały zjedzone.
  • 10 g drożdży
  • 100 ml ciepłej wody
  • 2 łyżki cukru
  • 100 g mąki orkiszowej białej
  • 150 ml ciepłej wody
  • 150 g mąki orkiszowej białej
  • 150 g mąki orkiszowej razowej
  • 1,5 łyżeczki soli
  • (mak, sezam do posypania)

Przygotowanie

W misce wymieszać składniki na zaczyn (drożdże, woda, pierwsza porcja białej mąki, cukier), przykryć folią i odczekać 20-40 minut, aż zaczyn urośnie. Wymieszać go z resztą składników i ugnieść, najlepiej za pomocą miksera. Wyciągnąć z misy, jeśli będzie się lepić, podsypać mąką i jeszcze wyrabiać (ja już wtedy ręcznie), aż będzie elastyczne i nie będzie się kleić. Przełożyć do wysmarowanej oliwą/ olejem miski, zakleić folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce aż podwoi objętość ( może nawet potroić). Czas oczekiwania to ok. 2-3 godziny, chociaż w upalne dni ciasto drożdżowe wyrasta znacznie szybciej. Wyrośnięte ciasto przełożyć na podsypaną mąką stolnicę, lekko zagnieść i podzielić je na 9 równych kulek (autor zaleca zważenie, każda bułeczka po ok. 110 g, ale ja robię to oczywiście na oko i wychodzi mi 8, nie tak bardzo równych). Z każdej kulki uformować bułeczkę, następnie ją rozpłaszczyć. W każdej zrobić dziurę, , najlepiej końcem drewnianej łyżki i powiększyć ją, obracając bułkę wokół łyżki. Odłożyć i ponownie nakryć (folia może się zbyt lepić, więc czystym ręcznikiem). W tym czasie zagotować 2- 3 litry wody w dużym garnku, dodać 4 łyżki cukru i łyżeczkę sody oczyszczonej. Wrzucać po 2-3 bajgle i gotować je ok. 2 min., obracając kilka razy z góry na dół (bajgle rosną w czasie gotowania). Wyjąć łyżką cedzakową i osuszyć. Przełożyć na blachę do pieczenia i posypać ulubionymi dodatkami (u mnie był stanowczy sprzeciw). Piekarnik rozgrzać w opcji góra-dół (pieczenie tradycyjne) do 220 st. i piec przez 20 – 25 min.
Bajgle można piec oczywiście na mące pszennej, proporcje bez zmian. Jeśli chcecie upiec bajgle tylko na mące białej, to użyjcie o 30 ml wody mniej do ciasta właściwego.
 

Jabłka w miodzie czyli deser „last minute”

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Jabłka w miodzie czyli deser „last minute”

Czas przygotowania: ok. 10 min.

W wersji oryginalnej, ten deser czerpał słodycz z karmelu zrobionego z cukru. Przerobiłam go na wersję zdrowszą i taką bardziej świąteczną, bo Święta kojarzą mi się z jabłkami, miodem, cynamonem i orzechami. Tych skojarzeń jest oczywiście więcej, ale w tym deserze nawiązują akurat do powyższych. Prosty, szybki w wykonaniu, pełen słodyczy i taki… polski.
  • 1-10 jabłek
  • 1 – 10 łyżek miodu
  • od kilku łyżek do kilku pudełek śmietanki 30%
  • cynamon
  • orzechy włoskie do podania

Przygotowanie

Do tego deseru najbardziej lubię ciemne miody czyli spadziowy i gryczany, ale każdy inny oczywiście będzie dobry. Proporcje zależne są od liczby osób oraz upodobań co do słodkości potraw. Na ciepłą (nie gorącą) patelnię wlewamy miód. Gdy się rozgrzeje, wrzucamy jabłka, obrane i pokrojone w ósemki. Pozwalamy im zmięknąć, delikatnie przewracając od czasu do czasu, żeby całe kawałki nasyciły się miodem. Posypujemy cynamonem, wlewamy śmietankę. Chwilę wszystko gotujemy, delikatnie mieszamy i czekamy, aż sos zgęstnieje, a jabłka będą ciągle w całości (nie dopuszczamy do tego, żeby się rozwaliły). Przekładamy na talerz/ talerzyki i posypujemy posiekanymi orzechami. Jemy na ciepło. Gałka lodów waniliowych dopełnia całości, ale nie jest konieczna. Można, zamiast cynamonu, dodać chili, imbir czy brandy.
 

Ciasto piernikowo-czekoladowe (bez pieczenia)

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Ciasto piernikowo-czekoladowe (bez pieczenia)

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Jeśli w cieście jest masło, bita śmietana i czekolada to musi ono być pyszne. I choć nie jest ani małokaloryczne, ani dietetyczne, ani lekkie… to czasami można coś takiego zjeść. Mnie mały kawałek zupełnie wystarczył, bo zasładza szybko, ale z dodatkiem gorzkiej, mocnej herbaty był idealny.
  • 250 g pierniczków (użyłam domowych)
  • ok. 200 g masła
  • 50 g daktyli bez pestek
  • sok wyciśnięty z jednej pomarańczy
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 300 ml śmietanki 30% (kremówki)
  • 30 g orzechów włoskich + trochę do dekoracji
  • kilka kostek białej czekolady

Przygotowanie

Daktyle zalać wrzątkiem tak, by były przykryte, odstawić. Pierniczki pokruszyć i przesmażyć na maśle. Uważać, żeby się nie przypaliły, w razie potrzeby dorzucić nieco więcej masła (!). Przełożyć do formy, uklepać i gdy nieco przestygnie, wstawić do lodówki (lub od razu na balkon). Połamaną czekoladę umieścić w żaroodpornej misce i z 4 łyżkami śmietanki umieścić ją nad garnkiem z wrzącą wodą w ten sposób, aby miska nie dotykała powierzchni wody (kąpiel wodna). Rozpuścić ją, mieszając od czasu do czasu. Zdjąć miskę z garnka i nieco przestudzić masę. W tym czasie odlać wodę z daktyli, wlać sok z pomarańczy i zmiksować na jednolitą masę, dodać posiekane orzechy. Resztę kremówki ubić na pianę. Wymieszać rozpuszczoną czekoladę z masą daktylową, a następnie delikatnie wymieszać z ubitą śmietanką. Masę rozprowadzić na spodzie z pierników. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem udekorować pokruszonymi orzechami i posiekaną białą czekoladą.
 

Tarta z kremem cytrynowym, granatem i pistacjami

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: 30 min.

Tarta z kremem cytrynowym, granatem i pistacjami

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: 30 min.

Maja powiedziała właśnie: nienawidzę tart cytrynowych, ale nie chcę, żeby było ci przykro, dlatego zjem kawałek i powiem, że jest pyszna. Siedzimy w kuchni, ona maluje paznokcie, a ja dzielę się przepisem na pyszną (mimo wszystko) tartę z cytrynowym kremem. Za dwie godziny zaczynamy kolację wigilijną w gronie przyjaciół. Jest to nasza tradycja już od wielu lat ( nie pamiętamy ilu). Dzielimy się przygotowaniem wigilijnych potraw, które później zjadamy. Są oczywiście i prezenty, i wspólne wykonanie wybranej wcześniej piosenki świątecznej lub kolędy. Było już „Last Christmas”, „All I want for Christmas is you”, “Holly, jolly Christmas”, ale także “Jest taki dzień”, “Gore gwiazda Jezusowi” i inne. W tym roku podobno “Rudolph The Red Nosed Reindeer”. Czy już kiedyś wspominałam, że nie znoszę śpiewać?
    Na kruche ciasto (na dużą formę)

  • 180 gram masła pokrojonego na kawałki
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 6 łyżek wody
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru
  • 300 g mąki
  • Krem

  • 5 żółtek
  • 3 jajka
  • 125 g masła
  • 125 g cukru trzcinowego
  • sok i skórka otarta z 2 cytryn
  • garść pistacji niesolonych, posiekanych
  • garść owoców granatu

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 210 stopni. W średniej wielkości misce żaroodpornej połączyć masło, olej, wodę, cukier i sól. Wstawić miskę do piekarnika na około 15 minut, aż masło będzie bulgotało i zacznie robić się brązowe na brzegach. Wyciągnąć miskę ostrożnie z pieca (masło może pryskać) i wymieszać szybko z mąką za pomocą łyżki, aż do uzyskania stałej konsystencji. Z wyglądu musi ono być takie lekko świecące tłuszczem. Przenieść ciasto na blachę i rozprowadzić za pomocą łopatki lub łyżki. Docisnąć ciasto palcami bo boków blachy. Ciasto wstawić do piekarnika na około 15 minut. Wystudzić zanim nałoży się krem.
Wszystkie składniki kremu wymieszać w metalowej/ szklanej żaroodpornej misce, którą ustawia się na garnku z gotującą wodą, tak żeby dno miski nie dotykało jej powierzchni. Mieszać trzepaczką balonową aż masa zgęstnieje, ok. 15 minut. Na początku krem nie wygląda dobrze, jakby był zważony, ale powoli robi się jednolity i gęstnieje. Zdjąć z ognia i wylać na ciasto. Gdy masa przestygnie, włożyć tartę do lodówki na kilka godzin (lub na taras/ balkon). Przed podaniem posypać pistacjami i granatem.
 

Babeczki dyniowe

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 20-25 min.

Babeczki dyniowe

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 20-25 min.

Ten przepis na dyniowe babeczki Jamiego Olivera znalazłam wiele lat temu w sieci. Robię je każdej jesieni, bardzo je lubimy. Gdy Maja jeszcze chodziła do przedszkola (kiedy to było!), piekłam je z dziećmi z jej grupy. Ale była zabawa! Zabierałam je na różne przedszkolne imprezy, po których ciągle musiałam podawać komuś przepis, bo bardzo smakowały i znikały błyskawicznie. Na zdjęciu widać babeczki w wersji jeszcze bez lukru, którego staram się unikać, żeby nie dokładać cukru. Tutaj jednak polecam wersję z lukrem, są o niebo lepsze.
  • 400 g dyni już obranej, bez pestek
  • 100 – 150 g cukru trzcinowego
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 300 g mąki razowej
  • 2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia (najlepiej eko czyli kamień winny)
  • garść pokrojonych orzechów włoskich
  • łyżeczka cynamonu
  • 175 ml oliwy
  • skórka otarta z jednej klementynki/ mandarynki
  • skórka otarta z jednej cytryny i sok z połówki cytryny
  • cukier puder

Przygotowanie

Dynię pokroić na niewielkie kawałki i zmiksować. Dodać cukier, oliwę, wbić jajka. Dosypać mąkę z solą, proszkiem, cynamonem i orzechami. Wszystko dokładnie wymieszać i ponakładać do foremek (używam silikonowych). Piec 20 do 25 minut w temp. 180 st. Przestudzić. Takie babeczki są super, ale w wersji z lukrem są jeszcze lepsze. Jeśli zdecydujecie się na lukier, proponuję do ciasta dodać mniej cukru. Żeby zrobić lukier, wsypać do miski większość skórki z mandarynki, całą skórkę i sok z cytryny. Dodać cukier puder w takiej ilości, aby lukier był odpowiednio gęsty. Nałożyć go na przestudzone babeczki.