Przepisy w kategorii:

Napoje

Takie inne kakao

Czas przygotowania: 10 min.

Takie inne kakao

Czas przygotowania: 10 min.

Kakao to smak mojego dzieciństwa. Mama robiła je naszej trójce, gdy tylko było kakao. A z tego co pamiętam, był to chyba w tamtych czasach produkt deficytowy. Później, gdy kakao było już osiągalne, mi jakoś przeszedł na nie apetyt. Wczoraj, w czasie porannego spaceru z psami, poczułam nadciągającą jesień i chęć na coś rozgrzewającego po powrocie do domu. Pomyślałam o kakao i jeszcze o kurkumie, która ma właściwości lecznicze, a ponieważ leczę paskudne zapalenie oskrzeli, dorzuciłam jej sporo. I tak powstało kakao, inne niż to w dzieciństwie, ale również pyszne. Antek powiedział, że jest genialne i to będzie chyba wystarczająca rekomendacja.
  • ok. pół litra mleka (u nas migdałowe)
  • 4-7 suszonych daktyli
  • ok. ½ łyżeczki kurkumy
  • ok. 1,5 łyżeczki kakao

Przygotowanie

Mleko wlać do garnka, dorzucić daktyle i gotować kilka minut. Dorzucić kurkumę i gotować jeszcze minutę. Dosypać kakao i całość zblendować. Rozlać do kubków. Jeśli nie lubicie bardzo słodkiego kakao, dorzućcie mniej daktyli. Ja lubię bardzo słodkie, więc wrzuciłam aż 7 czy 8. Było bardzo, bardzo słodkie.
 

Syrop z hyczki (kwiatów czarnego bzu)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus wiele godzin studzenia syropu plus pasteryzowanie

Syrop z hyczki (kwiatów czarnego bzu)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus wiele godzin studzenia syropu plus pasteryzowanie

Pora zacząć przygotowanie zapasów na zimę. Od lat robię różne przetwory. Niektóre znikają jeszcze przed zimą, inne zalegają w spiżarni po 2-3 lata. Już wiem zatem, co się u nas sprawdza, a co mam sobie odpuścić. W zeszłym sezonie, w pierwszej trójce uplasowały się: syrop z hyczki, wypity jeszcze przed nastaniem jesieni, marmolada z aronii, która świetnie sprawdziła się w kanapkach do szkoły oraz przecier z pomidorów. I na tym się skupię w tym sezonie. Hyczka już dojrzewa, więc trzeba się spieszyć. Myślę, że to ostatni weekend na jej zbiór, zatem do dzieła. Przepis dostałam od cioci, chociaż oczywiście wprowadziłam zmiany.
  • około 70 dużych baldachów hyczki
  • 2 l wody
  • 1,8 kg cukru (trzcinowego)
  • 3 cytryny
  • 3 limonki
  • 50 g kwasku cytrynowego (ja pominęłam)

Przygotowanie

Hyczki nie myjemy, odcinamy grubsze gałązki. Limonki i cytryny kroimy w ćwiartki. Zagotowujemy wodę, dodajemy cukier, mieszamy do rozpuszczenia. Kiedy się rozpuści, dorzucamy limonki, cytryny i bez (kwasek). Chłodzimy. Po schłodzeniu zawijamy garnek w worek foliowy i wstawiamy na 24 h do lodówki. Ja nie dodaję kwasku, tylko wyciskam sok z wszystkich cytryn i limonek. Przecedzamy, wlewamy do wygotowanych słoiczków i pasteryzujemy (ja pasteryzuję ok. 25 min. w piekarniku rozgrzanym do 120st., później, ciepłe jeszcze słoiki odstawiam do góry dnem i przykrywam kocami. Odstawiam do spiżarni gdy zupełnie ostygną).
 

„Mleko” bez mleka czyli zrób to sam(a)

Czas moczenia: ok. 8 h, czas przygotowania: ok. 10 min.

„Mleko” bez mleka czyli zrób to sam(a)

Czas moczenia: ok. 8 h, czas przygotowania: ok. 10 min.

Kiedy okazało się, że Antek jest uczulony na laktozę (cztery lata temu), musiałam poszukać zastępników mleka. Znalazłam tzw. mleka roślinne, o których wcześniej nie miałam pojęcia. „Mleko” jest tutaj słowem nieco na wyrost, ale używa się go powszechnie w kuchni wegańskiej i nie tylko. Kupowałam najczęściej mleka owsiane, ryżowe, migdałowe i orzechowe, które wykorzystywałam do gofrów, naleśników, ciast, owsianek, jaglanek itd. Od kilku tygodni robię je sama, z najróżniejszych składników, tego co akurat mam w szufladzie. Gdy sięgam po migdały, orzechy, sezam, kokos, mak, siemię lniane czy pestki słonecznika, moczę je wcześniej przez około 8 godzin, najczęściej przez noc i robię rano. Jeśli jednak potrzebuję mleko natychmiast, robię owsiane, które nie wymaga moczenia. Po prostu miksuję płatki owsiane z wodą i odcedzam. Co do proporcji, w przepisach pojawia się najczęściej porcja nasion/ orzechów na 3-4 porcje wody. Ja robię to na oko. Można do mleka dorzucać najróżniejsze dodatki, takie jak daktyle, słodkie syropy, wody różane czy pomarańczowe, co kto lubi. Ja nie dorzucam niczego, ponieważ wykorzystuję je tylko do przygotowania potraw, nie pijemy go „z kubka” i smak nie jest tu kluczowy.
  • ok. szklanki migdałów/ orzechów/ sezamu/ maku/ wiórków kokosowych
  • ok. 3-4 szklanek wody

Przygotowanie

Nasiona/ orzechy zalać wodą na noc (poza płatkami owsianymi). Rano wylać wodę i nalać świeżą. Wszystko dokładnie zmiksować. Przygotować miskę, na którą położyć gęste sitko i wyłożyć gazą (kupuję w aptece o wymiarach 1m x 1m). Wlać płyn i dokładnie odcedzić resztki nasion/ orzechów wykręcając gazę. Przelać do szklanej butelki i przechowywać w lodówce przez 3-4 dni. Robię mleka także z mieszanek, np. maku i sezamu, sezamu i siemienia lnianego itd. Rozdrobnione migdały, orzechy, sezam i wiórki kokosowe przekładam do miseczki i wstawiam do lodówki. Dorzucam do ciasta naleśnikowego, gofrowego, owsianek i jaglanek, bo jest w nich jeszcze pełno dobra.
 

Masala chai czyli indyjska herbata korzenna

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Masala chai czyli indyjska herbata korzenna

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Kilka dni temu zima w końcu zagościła w naszym pięknym kraju. Wschód i południe pokrył śnieg, niestety Wielkopolska ciągle była zielona. Na szczęście dwa dni temu spadło trochę śniegu. Nie udało nam się wprawdzie ulepić bałwana ani porzucać śnieżkami, bo śnieg w ogóle się nie kleił, ale wybraliśmy się wczoraj na długi spacer nad Wartę. Pełne słońce, nieco świeżego śniegu i przyjemny mróz, szalejące psy. Idealny niedzielny spacer. Wróciliśmy zmarznięci i głodni, bo wyszliśmy przed śniadaniem, więc po powrocie przygotowaliśmy fajne śniadanie (dla niektórych była to pora obiadu, ale w niedziele się nie spieszymy). A na rozgrzewkę zrobiłam masala chai, indyjską herbatę z korzeniami, mlekiem i dużą ilością cukru, która świetnie rozgrzewa.
Przepisów na masala chai jest mnóstwo. Dorzuca się najróżniejsze przyprawy, różne są też proporcje wody do mleka. Z proporcji, którą podaję, wyszły 4 nieduże kubki napoju.
  • 1 łyżka czarnej herbaty
  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka mleka (u nas migdałowe)
  • ok. 2 cm świeżego imbiru, pokrojonego w plasterki
  • kawałek kory cynamonowej
  • 2-3 ziarna kardamonu, rozgniecione
  • 2-3 goździki
  • 2-3 ziarna czarnego pieprzu
  • 2 łyżki cukru trzcinowego

Przygotowanie

Do wody wrzucić przyprawy, doprowadzić do wrzenia i gotować na niewielkim ogniu ok. 10 minut. Dolej mleko, gdy płyn ponownie zawrze, dosyp herbatę i gotuj kolejne 2-3 minuty. Dosłodź, zamieszaj. Rozlej do kubków przez sitko. Napój powinien być mocno słodki. Można także dodać anyż, gałkę muszkatołową… co kto lubi i można zmodyfikować proporcje wody i mleka.
 

Domowa mrożona herbata

Czas przygotowania: ok. 5 min. plus czas chłodzenia

Domowa mrożona herbata

Czas przygotowania: ok. 5 min. plus czas chłodzenia

Pragnienie w największe upały najlepiej gaszę najchętniej mocną, czarną i bardzo gorącą herbatą. Reszta jednak woli się schładzać, więc od lat robię latem litry domowej mrożonej herbaty. Polecam, jest pyszna.
  • 2 torebki dobrej czarnej herbaty
  • szklanka wrzątku
  • zimna woda
  • 2-3 łyżki cukru trzcinowego
  • sok z 1-1,5 cytryny

Przygotowanie

Torebki z herbatą zalać kubkiem wrzątku. Posłodzić. Dolać zimną wodę w takiej ilości, aby otrzymać 1 litr. Wlać sok z cytryny i sprawdzić smak. W razie potrzeby dosłodzić lub dolać więcej soku z cytryny. Schłodzić.
 

Mango lassi

Czas przygotowania: 5 min.

Mango lassi

Czas przygotowania: 5 min.

Zima w pełni, a tu tradycyjny indyjski napój spożywany dla ochłody. Nie mogłam się powstrzymać, gdy znalazłam w sklepie dojrzałe mango. Zrobiłam go bardziej w formie deseru, bez wody, którą w Indiach się dodaje. Zaraz po zjedzeniu polecam gorącą herbatę albo napój imbirowy, żeby się rozgrzać.
  • 2 dojrzałe mango
  • mały kubek naturalnego jogurtu
  • ½ – 1 łyżeczki kardamonu

Przygotowanie

Mango obrać, wyrzucić pestkę. Do naczynia wrzucić pokrojone owoce, jogurt i kardamon oraz wszystko zmiksować. Najlepszy jest świeżo zmielony świeży kardamon wyłuskany z nasion, ale mielony też oczywiście może być. Można podac posypane posiekanymi pistacjami. Jeśli mango było mało słodkie, można dosłodzić cukrem trzcinowym czy syropem klonowym. Latem można wlać ½ – 1 szklanki zimnej wody i wszystko jeszcze schłodzić przed podaniem. Dzisiaj nie ma raczej takiej potrzeby.
 

Rozgrzewający napój z imbirem i czarnym bzem

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Rozgrzewający napój z imbirem i czarnym bzem

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Gdy za oknem prawie zima, dogrzewamy się od środka. Dzisiaj napój z imbirem, sokiem z cytryny i pomarańczą dosłodzony eliksirem z kwiatów czarnego bzu czyli po poznańsku hyczki (hyćki). Eliksir ze sklepu, w tym roku nie zdążyłam zrobić własnego.
  • ½ litra zimnej wody
  • kawałek świeżego imbiru, obrany
  • sok z cytryny
  • plasterek pomarańczy
  • eliksir z kwiatów czarnego bzu

Przygotowanie

Wodę zagotować z imbirem i gotować na niewielkim ogniu przez 5 minut. Przelać do szklanki, wcisnąć sok z cytryny, dorzucić pomarańczę i do smaku eliksir z czarnego bzu.
 

Kompot gruszkowo-jabłkowy

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Kompot gruszkowo-jabłkowy

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Nastawiam kompot co dwa dni, czasami codziennie. Od miesiąca na topie są kompoty ze śliwek, do których przekonali się Maja, Łukasz a nawet Tomek! Wcześniej piliśmy je tylko we dwoje z Antkiem. Kompoty letnie pijemy chłodniejsze, ale teraz najlepsze są na ciepło. Dzbanek wypełniony kompotem mam zawsze pod ręką i przez cały dzień podgrzewam szklanka po szklance. Dzisiaj ulubiona wersja Antka – gruszkowo-jabłkowa.
  • 5-6 jabłek (kupuję różne odmiany)
  • 5-6 gruszek
  • kawałek świeżego imbiru
  • goździki (ilość w zależności od upodobań)
  • laska cynamonowa
  • 5 l wody
  • (cukier trzcinowy/ miód)

Przygotowanie

Jabłka i gruszki myjemy, kroimy w ćwiartki usuwając gniazda nasienne, wrzucamy do garnka. Dodajemy imbir, goździki i cynamon. Wlewamy wodę, zagotowujemy. Gotujemy na niewielkim ogniu 45 minut do godziny. Można dosłodzić cukrem trzcinowym (2-3 łyżki) dosypując do gotującego się kompotu lub dosładzać sobie miodem gdy będzie gotowy. Często jednak owoce są na tyle słodkie, że dodatkowe słodzenie nie jest potrzebne. Kompot najlepszy jest po kilku godzinach, a nawet następnego dnia.
 

Koktajl z pokrzywy

Czas przygotowania: ok. 3 min.

Koktajl z pokrzywy

Czas przygotowania: ok. 3 min.

Młoda, świeża pokrzywa jest bardzo zdrowa. Podobno robi się z niej sałatkę, ale moim zdaniem jest to niemożliwe. Nawet te młodziutkie listki mocno parzą. Szukałam na nią sposobu, dostałam kilka podpowiedzi na fb. Ostatecznie zrobiłam koktajl z pokrzywą w roli głównej. Maja i Łukasz wypili po kubku i stwierdzili, że bardzo dobry. I co jest istotne, wiedzieli co piją, bo miksowałam wszystko przy nich. Lepszej rekomendacji nie dostanę! Antek zdecydowanie odmówił.
  • spora garść młodej pokrzywy
  • ananas
  • 3 banany
  • sok z ½ cytryny

Przygotowanie

Pokrzywę opłukać, zalać w garnku 1 l wrzątku i przykryć. Otrzymany napar przestudzić. Ananasa i banany obrać, pokroić. Zmiksować je z naparem i liśćmi pokrzywy, dodać sok z cytryny.
 

Koktajl dla biegaczy (i nie tylko)

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Koktajl dla biegaczy (i nie tylko)

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Dzisiaj po bieganiu postanowiłam zrobić sobie koktajl z dużą dawką wszystkiego dobrego. Po raz pierwszy dorzuciłam do niego spirulinę czyli sproszkowany wyciąg z alg, który jest bardzo bogaty w dobrze przyswajalne białko. Często korzystają z niego weganie i wegetarianie. Nie należę ani do jednej, ani do drugiej grupy, ale mięsa jem niewiele, więc trochę dodatkowego białka może się przydać. Co do smaku – nie wyczułam nic konkretnego ani na plus, ani na minus, za to kolor całości – zachwycający. Oczywiście koktajl można zrobić z pominięciem spiruliny.
  • 1 awokado
  • 1 banan
  • pół pęczka pietruszki
  • sok z grejpfruta/ pomarańczy (ok. 200 – 250 ml)
  • łyżeczka soku z cytryny
  • spora szczypta soli
  • (łyżeczka spiruliny)

Przygotowanie

Wszystko zmiksować i gotowe!!!
Sok można wycisnąć z owoców, ja kupiłam dobry sok w butelce (wyciskany). Mój grejpfrutowy był dość cierpki, ale można użyć znacznie słodszego pomarańczowego.