Błyskawiczny makaron na poniedziałek

Czas przygotowania: w czasie gotowania makaronu

Błyskawiczny makaron na poniedziałek

Czas przygotowania: w czasie gotowania makaronu

Gdybym stwierdziła, że nie lubię poniedziałków, to bym przesadziła, ale prawdą jest, że nie jest to mój ulubiony dzień tygodnia. Po sobocie i niedzieli, kiedy możemy długo pospać i późno iść spać, poniedziałkowa pobudka przed 7 to koszmar. Dobudzanie Antka, popędzanie, żeby się ubrał, umył zęby, zjadł śniadanie, wypił herbatę, spakował śniadaniówkę i termos do tornistra, żeby ZABRAŁ tornister… ufffff. Trochę tu hamletyzuję, ale wstawałabym nawet o 6, żeby tylko poszedł do szkoły, a nie zasiadał przed ekranem, więc mimo pobudki przesuniętej o godzinę jesteśmy szczęśliwi, że szkoła wróciła. Widzę po moim dziecku, jak się cieszy na spotkanie z kolegami, na pobyt w świetlicy i obiad w szkolnej stołówce. Mam nadzieję, że tak zostanie. Czekamy z niecierpliwością na otwarcie liceów. I uczelni wyższych.
Tymczasem, przechodząc w końcu do wątku kulinarnego, przedstawiam obiad, który zrobiłam wczoraj, czyli właśnie w poniedziałek. Po weekendzie dojadamy najczęściej resztki albo robię coś bardzo szybkiego i prostego. Tak jak ten makaron.
  • 0,5 kg makaronu
  • 1 słoik tuńczyka (albo 2 puszki)
  • kilka suszonych pomidorów
  • garść posiekanej natki
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 10 – 12 łyżek oliwy
  • odrobina startej skórki z cytryny
  • kilka oliwek
  • garść świeżo startego parmezanu
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Zagotowujemy wodę w garnku i gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W międzyczasie zabieramy się za resztę. Czosnek drobno siekamy, wrzucamy na zimną oliwę i delikatnie podgrzewamy, mieszając od czasu do czasu. Chodzi o to, żeby czosnek się tylko nieco zaszklił, nie ma być smażony na brąz. Tyńczyka rozdrabniamy, mieszamy z pokrojonymi na paseczki pomidorami, natką i skórką cytrynową, mieszamy z oliwą. Całość rozkładamy na makaronie, posypujemy parmezanem, dorzucamy oliwki, a na to sypiemy świeżo zmielony pieprz.
 

Ola Kopczyńska

O autorze

Ola Kopczyńska

Przez lata pracowałam jako nauczyciel akademicki, ale jakiś czas temu zdecydowanie zmieniłam kurs. Zajęłam się gotowaniem. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Odwiedzam szkoły i przedszkola, organizuję kulinarne urodziny. W przepięknej i klimatycznej poznańskiej „Republice Słonecznej” prowadzę cykl warsztatów „Szkoła młodych żon”. Gotujemy i pieczemy proste, szybkie i pyszne potrawy. Tam poznałam osoby, które zainspirowały mnie do stworzenia bloga. Osoby, które nie zawsze potrafią gotować, często tego nie lubią, ale z różnych względów MUSZĄ. I nie chcą poświęcać tej czynności zbyt wiele czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *