Przepisy z tagiem:

kuchnia wegetariańska

Niby ramen wegetariański

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas gotowania i pieczenia: ponad 2 h

Niby ramen wegetariański

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas gotowania i pieczenia: ponad 2 h

Pierwszy ramen jaki jadłam w życiu był tym najlepszym. Zamówiłam go w OFF na Piotrowskiej w Łodzi nie wiedząc za bardzo, czego się spodziewać. To co dostałam to była… jakaś magia. Niesamowicie bogaty aromat, nieporównywalny do niczego smak… Żaden kolejny ramen już tego nie miał. Będę szczera, ten także tego nie ma, ale jak na warunki domowe, jest to bardzo przyzwoity bulion i robiłam go już kilka razy. Przepis znalazłam na blogu Ani Włodarczyk strawberriesfrompoland.pl, która zapożyczyła go od Nigela Slatera. Dobre przepisy idą w świat!
Jak to ja, przepis nieco pozmieniałam. Grzyby shitake zastąpiłam poczciwymi podgrzybkami, których mam sporo w słojach po bardzo grzybowej jesieni. Zamiast selera naciowego użyłam zwykłego bulwiastego, bo go zdecydowanie bardziej lubię i wzięłam mniej czosnku, bo główka to dla mnie zbyt wiele, chociaż jest pieczony, przez co słodki i łagodny. I zioła używam suszone, bo zimą nie za bardzo kupuję świeże. Dwa składniki, dość egzotyczne, które nie każdy ma w szafce czy lodówce to glony kombu i jasna pasta miso. Kupuję je w sklepie ze zdrową żywnością, ale myślę, że na półkach kuchni świata w większych marketach także dostaniecie.
  • 2 cebule
  • 3-4 marchewki
  • 1 nieduży seler korzeniowy
  • kilka ząbków czosnku
  • 3 – 4 łyżki jasnej pasty miso
  • 50 g suszonych podgrzybków
  • ok. 1 łyżeczki suszonego rozmarynu
  • ok. 1 łyżeczki suszonego tymianku
  • 3 liście laurowe
  • 12 ziaren pieprzu czarnego
  • 10 g suszonych kombu (glony)

Przygotowanie

Do naczynia żaroodpornego wrzucić cebule (w łupinach) pokrojone w ćwiartki, pokrojone (niebrane) marchewki i seler (jak mam w lodówce, dorzucam korzeń lub dwa pietruszki), ząbki czosnku w łupinkach. Pastę miso rozpuścić w 80-100 ml wody i zalać nią warzywa. Piec w 180 stopniach około godziny, do zbrązowienia. Mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Po upieczeniu, zawartość blaszki przesypać do większego garnka, dodać pozostałe składniki i zalać wodą. W przepisie Ani są 2 litry wody i czas gotowania 1 godzina i tego się trzymam, jeśli mam ograniczenia czasowe. Jeśli mam więcej czasu, zalewam większą ilością wody i gotuję 2-3 godziny, żeby bulion był mocniejszy. Przelewam przez sitko do miseczek i dodaję ugotowane jajko, makaron udon, kilka podgrzybków pokrojonych w paseczki, szczypior i podprażony na patelni sezam, najchętniej biały z czarnym.