Weekend bez dzieci :) + pierwszy śnieg

Udało się nam wyskoczyć na cały weekend, bez dzieci. Bezcenna babcia Bożenka została z nimi na te trzy dni, a my pojechaliśmy do Katowic. Tam po raz pierwszy „na żywo” widziałam szyb kopalni, który do dzisiaj kojarzy mi się z „Telewizją Katowice”. Kto wychowywał się na przełomie lat 70 i 80, wie co mam na myśli. Pojechaliśmy na Nikiszowiec, osiedle wybudowane dla górników na początku XX wieku, gdzie wpadliśmy do świetnej knajpki na herbatę. Szafki, obrusy robione szydełkiem i część zastawy jak u mojej ukochanej babci Heli przywołały nostalgiczne wspomnienia. Sobotę spędziliśmy w górach, gdzie śniegu było mnóstwo, co było dla nas największą atrakcją, gdyż tej zimy jeszcze go w Wielkopolsce nie doczekaliśmy. I jeszcze tyle słońca!!! Chcieliśmy zdobyć Pilsko, ale poprzestaliśmy na hali Miziowej. Widoki – bezcenne. Udało nam się jeszcze skoczyć do Pszczyny, w której odwiedziliśmy Wodną Wieżę – restaurację urządzoną w starej wieży ciśnień. Czytałam o niej dwa lata temu i już wtedy postanowiłam, że kiedyś tam dotrę. Wrażenie niesamowite, każdy detal doprowadzony do perfekcji. Jedzenie fantastyczne, dawno nie jedliśmy tak pysznych dań.
Ola Kopczyńska

O autorze

Ola Kopczyńska

Przez lata pracowałam jako nauczyciel akademicki, ale jakiś czas temu zdecydowanie zmieniłam kurs. Zajęłam się gotowaniem. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Odwiedzam szkoły i przedszkola, organizuję kulinarne urodziny. W przepięknej i klimatycznej poznańskiej „Republice Słonecznej” prowadzę cykl warsztatów „Szkoła młodych żon”. Gotujemy i pieczemy proste, szybkie i pyszne potrawy. Tam poznałam osoby, które zainspirowały mnie do stworzenia bloga. Osoby, które nie zawsze potrafią gotować, często tego nie lubią, ale z różnych względów MUSZĄ. I nie chcą poświęcać tej czynności zbyt wiele czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *