Pomysł na Wielkanoc. Banoffi – najbardziej rozpustne ciasto jakie znam
Czas przygotowania: ok. 20 min. (+ ewentualnie 2-2,5 godz. gotowania)
Po raz pierwszy zjadłam to ciasto kilkanaście lat temu u znajomych. Pamiętam, że zjadłam ze 4 kawałki. Tylko tyle, bo było mi głupio prosić o kolejną dokładkę. Dostałam przepis i przez lata było to moje popisowe ciasto. Zawsze budziło zachwyt. Ostatnio robię je rzadziej, bo jest dla nas za słodkie, ale od czasu do czasu daję się skusić. Jeśli macie ochotę zaszaleć na Święta, zaszalejcie i zróbcie sobie banoffi.
- 400 g ciastek petit beurre
- 250 g masła
- 2 banany
- słodzone mleko skondensowane w puszcze lub gotowa masa kajmakowa
- 200 – 250 ml śmietanki 30%
- kawa/ kawa rozpuszczalna do posypania
Przygotowanie
Ciastka pokruszyć na niewielkie kawałki, nie na proszek. Masło rozpuścić na patelni, wsypać pokruszone ciastka i smażyć 4-5 minut mieszając. Przełożyć na tortownicę lub głębszą formę do tarty, przestudzić. Można samodzielnie zrobić masę kajmakową gotując zamkniętą puszkę mleka w garnku wypełnionym do 4/5 wysokości puszki. Płomień powinien być bardzo mały, należy dolewać wodę w trakcie. Po 2 – 2,5 godziny ostrożnie otworzyć puszkę (masa dość gwałtownie wypłynie) i rozsmarować ją na spodzie z ciasteczek. Można też zaoszczędzić sobie czas kupując gotową masę kajmakową. Na masie porozkładać plasterki bananów, na tym rozsmarować ubitą kremówkę. Posypać kawą. Przykryć folią i wstawić do lodówki. Najlepiej przygotować ciasto dzień przed podaniem.