Przepisy z tagiem:

brukselka

Najprostsza pieczona brukselka

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: 20 – 25 min.

Najprostsza pieczona brukselka

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas pieczenia: 20 – 25 min.

Dzisiaj, podczas wieczornego spaceru z Kenzo, po raz pierwszy tej zimy poczułam „ten” zapach. Jest to zapach, który pojawia się tylko o tej porze roku i trwa bardzo krótko, i jest to zapach nadciągającej wiosny, tak przeze mnie wyczekiwanej. Chociaż ta zima jest niezmiernie łaskawa, pełna śniegu i słońca (czy tylko ja ją tak postrzegam?), długich spacerów po zmrożonym lesie, sanek na górce nad Wartą, tęsknię już za słońcem, które ogrzewa, przebiśniegami, krokusami i coraz dłuższymi dniami. Mam ochotę na kawę wypitą na tarasie, pracę w moim ukochanym ogrodzie i niespieszne powroty ze szkoły z Antkiem i naszymi psami. Wiem, że to już niedługo…
Tymczasem, w oczekiwaniu na rzodkiewki, kalarepy i rabarbar, podaję przepis na najprostszą brukselkę, którą tej zimy piekę niezmiernie często. Moja antybrukselkowa rodzina przyjęła ją z niezwykłą otwartością i bez względu na to, ile jej upiekę, zjadamy wszystko. Maja mi dzisiaj powiedziała, że skoro polubiła brukselkę, to już chyba teraz lubi wszystko i nie ma rzeczy, której nie zje.
  • 30 – 50 dkg brukselki
  • 2 – 4 łyżki masła
  • sól

Przygotowanie

Brukselkę umyć, osuszyć, obrać z brzydkich liści. Większe główki przekroić na pół, mniejsze zostawić. Wszystkie warzywa wrzucić do żaroodpornego naczynia. Masło roztopić, polać nim brukselki, posolić, wszystko wymieszać. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec 20 – 25 min. mieszając od czasu do czasu. Można taką gorącą brukselkę posypać świeżo startym parmezanem, który pod wpływem ciepła się roztopi. To jest sztos!
 

Brukselka idealna

Czas przygotowania: 10-15 min., czas smażenia: 5 min.

Brukselka idealna

Czas przygotowania: 10-15 min., czas smażenia: 5 min.

Wydaje mi się, że jeśli ktoś lubi brukselkę, to lubi ją od zawsze, bo nieprzekonanego trudno do niej przekonać. W mojej rodzinie lubię ją tylko ja. Jeszcze jako dziecko przepadałam za nią, nawet pod podstawową postacią z wody, mocno rozgotowaną. Właściwie była to wtedy jedyna wersja jaką znałam i przyznaję, że do dzisiaj mam do niej słabość. Reszta domowników jej nie ruszy. Najmniejsze nawet główki dorzucane do zupy jarzynowej były natychmiast wyławiane i odkładane, przestałam więc dorzucać. Nie namawiam, nie przekonuję, jem sama. Dzisiejsza odsłona brukselki została mi sprzedana w zeszłym roku i odkąd zrobiłam ją po raz pierwszy, powtarzam często. To obok duszonej cykorii, mój ulubiony jesienny dodatek warzywny. Idealna do ziemniaczanego puree.
  • brukselka w dowolnej ilości
  • masło klarowane
  • sól

Przygotowanie

Brukselkę opłukać, zdjąć brzydkie wierzchnie listki. Pokroić ją na jak najcieńsze plasterki. Rozgrzać patelnię, roztopić na niej masło. Wrzucić brukselkę i dusić ją na niewielkim płomieniu przez kilka minut mieszając, dosolić. Brukselka powinna być jędrna i chrupiąca.