Przepisy z tagiem:

chleb

Chleb orkiszowy z płatkami owsianymi

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas wyrastania: 3-5 h, czas pieczenia: 40 – 45 min.

Chleb orkiszowy z płatkami owsianymi

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas wyrastania: 3-5 h, czas pieczenia: 40 – 45 min.

Od dawna jemy głównie chleb żytni na zakwasie, który kupuję w zaprzyjaźnionym sklepie. Od czasu do czasu kupuję także bułki, z których starsze dzieci robią sobie kanapki do szkoły, a od pewnego czasu piekę chleb w domu. Oczywiście nie codziennie, ani nawet raz w tygodniu, raz na jakiś czas, gdy go mam. Moją chlebową „biblią” jest książka Piotra Kucharskiego „Chleb, domowa piekarnia”, którą dostałam od Mai na Gwiazdkę (od Gwiazdora, co ja piszę 😉), a o której już na blogu wspominałam. Jest świetnie napisana, ma mnóstwo fajnych przepisów. Dzisiejszy z niej właśnie pochodzi, tylko mąkę pszenną zmieniłam na orkiszową. Ten chleb piekłam już kilka razy i zawsze pięknie wyrósł. Jest pyszny, lekki, delikatny, znika w ciągu dnia. Pracy przy nim niewiele, potrzeba tylko czasu na wyrastanie zaczynu, a potem na dwukrotne wyrastanie ciasta. Wystarczy mu masło, ale z dodatkiem rzodkiewki też jest pyszny. Albo z ogórkiem kiszonym.
  • 10 g drożdży
  • 500 ml wody
  • 150 g płatków owsianych plus trochę do posypania
  • 500 g maki orkiszowej typ 750
  • czubata łyżeczka soli

Przygotowanie

W misce wymieszać drożdże z 100 ml wody, dodać 100 g mąki, ponownie wymieszać, przykryć czystym ręcznikiem i odstawić na 30 – 60 minut aby powstał zaczyn. W czasie wyrastania zaczynu, podprażyć na suchej i gorącej patelni płatki owsiane uważając, żeby się nie przypaliły. Przesypać je do większej miski i po przestudzeniu zalać reszta wody, żeby zmiękły. Gdy zaczyn wyrośnie, wymieszać go z namoczonymi płatkami, resztą mąki i solą. Wyrabiać ciasto przez kilka minut ręcznie lub za pomocą miksera (używam tego ostatniego), aż będzie jednorodne i elastyczne (powinno być dość rzadkie). Miskę (dość dużą, bo ciasto będzie rosło) przykryć folią spożywczą i odstawić w temp. pokojowej do wyrastania na 1,5 – 2 godzin. Można ustawić miskę w cieplejszym miejscu, żeby skrócić ten czas, ale według autora, ciasto, które dłużej wyrasta jest smaczniejsze i bardziej puszyste. Ja mu wierzę, więc nie stawiam w ciepłe miejsce. Ciasto będzie gotowe, gdy przynajmniej podwoi swoja objętość, ale może ją zwiększyć potrójnie lub poczwórnie i to również będzie dobrze. Długą keksówkę nasmarować masłem i przełożyć do niej ciasto. Przykryć ścierką i odstawić na kolejne 1 – 1,5 h do garowania. Piekarnik rozgrzać do temp. 220 stopni w opcji góra – dół (pieczenie tradycyjne). Przed włożeniem ciasta, spryskać wnętrze piekarnika wodą, najprościej za pomocą spryskiwacza. Ciasto naciąć na wierzchu 2 – 3 razy, posmarować wodą i posypać płatkami. Wstawić keksówkę do piekarnika, jeszcze raz spryskać wodą i piec prze 40 – 45 minut. Po tym czasie wyciągnąć chleb z piekarnika i formy, odstawić na kratkę do przestudzenia.
 

Słynny „chleb zmieniający życie”

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas oczekiwania: kilka godzin, czas pieczenia: ok. 1 h

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas oczekiwania: kilka godzin, czas pieczenia: ok. 1 h

Przepis na „chleb zmieniający życie” pojawiał się na różnych blogach kulinarnych. Postanowiłam go upiec, ale zabrakło mi konsekwencji. W końcu, gdy nabyłam książkę „My New Roots”, autorki tego przepisu i najsłynniejszego w sieci bloga o kuchni roślinnej, kupiłam wszystkie składniki i upiekłam chleb. Już nawet kilka razy. Czy zmienił życie rodziny Kopczyńskich? Ani trochę. Antek na widok ziaren natychmiast odmówił skosztowania choćby najmniejszego okruszka. Maja i Łukasz zjedli po kawałku, ale już więcej po niego nie sięgali. Tomek jadł, choć narzekał, że się rozpada. To prawda, rozpada się, więc to raczej chleb do jedzenia w domu niż do zabrania. Jak dotąd, same minusy. Mi jednak ten chleb bardzo smakuje. Z samym masłem, więcej nie trzeba. Dwie małe skibki na drugie śniadanie zupełnie wystarczą, bo jest bardzo sycący. Zatem, pomimo tego, że życia (naszego) nie zmienia, polecam. Tutaj jeszcze jedna kwestia. Składniki potrzebne do wypieku tego chleba raczej nie leżą na co dzień w szafkach statystycznej pani domu. Chia czy nasiona babki płesznik to jeszcze mało popularne produkty, chociaż powoli zyskują sławę. Warto kupić po jednym opakowaniu, starczy na kilka bochenków. Może Wam ten chleb zmieni życie?
  • 140 g nasion słonecznika
  • 90 g siemienia lnianego złocistego
  • 70 g orzechów laskowych lub migdałów
  • 150 g płatków owsianych (czasami używam bezglutenowych)
  • 2 łyżeczki nasion chia
  • 32 g nasion babki płesznik (jeśli sproszkowane, to 24 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka syropu klonowego/ z agawy/ miodu
  • 3 łyżki stopionego masła klarowanego lub oleju kokosowego
  • 375 ml wody

Przygotowanie

Do miski wsypać wszystkie ziarna (orzechy lub migdały przesiekać), sól i dobrze wymieszać. Jeśli używa się orzechów laskowych, to można je wcześniej podpiec ok 20 minut w piekarniku w 180 stopniach, są znacznie lepsze. Do dzbanka z wodą dodać roztopiony olej i syrop. Wlać wszystko do miski z ziarnami i dokładnie wymieszać. Jeśli masa jest zbyt gęsta, żeby mieszać, dodać 1-2 łyżki wody. Przełożyć masę do foremki, KONIECZNIE wyłożonej papierem do pieczenia. Zostawić na przynajmniej 3 godziny, najlepiej na noc. Piec najpierw 20 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i bardzo ostrożnie wyciągnąć z foremki. Położyć na kratce do góry nogami, bez papieru i piec jeszcze 30-40 minut. Przed pokrojeniem zupełnie go wystudzić. Ciepły mocno się rozpada. Zimny podobno nie powinien, choć moje doświadczenia są inne. Można przechowywać go do 5 dni w pudełku w lodówce, chociaż ja trzymałam w temperaturze pokojowej, nakryty.
 

Wytrawne ciasto z oliwkami, suszonymi pomidorami i sherry

Czas przygotowania: 0k. 10 min., czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 20 min.

Wytrawne ciasto z oliwkami, suszonymi pomidorami i sherry

Czas przygotowania: 0k. 10 min., czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 20 min.

Ten wypiek to coś pomiędzy ciastem a chlebem. Z jednej strony jest słodki dzięki odrobinie cukru i sherry, ale oliwki i suszone pomidory sprawiają, że mocno przebija się smak słony. Przepis dostałam kilka lat temu od Elizy i od czasu do czasu go piekę. Fajnie sprawdza się na piknikach i różnego rodzaju przyjęciach pod chmurką. Podaję proporcje według oryginalnej receptury, choć ja najczęściej biorę połowę, z której wychodzi nieduży, zgrabny chlebek. Jeśli jednak zdecydujecie się na pieczenie z całości, to radzę podzielić cisto na pół i piec w dwóch formach, bo jest ono tak ciężkie, że w jednej formie kiepsko mi wyrastało, a środek pozostawał zakalcowaty.
  • 900 g mąki (piekę na białej orkiszowej)
  • 500 ml ciepłej wody
  • 24 g drożdży
  • 12 g cukru trzcinowego
  • 40 ml oliwy
  • 100 ml sherry
  • 2 łyżeczki soli
  • 30 g suszonych pomidorów
  • 100 d drobno pokrojonych oliwek (czarnych i zielonych)

Przygotowanie

Mąkę, wodę i drożdże dokładnie połączyć, wymieszać lecz nie zarabiać ciasta. Delikatnie dodać pozostałe składniki. Pozostawić do wyrośnięcia na ok. 30 min. w ciepłym miejscu. Przedłużyć do podłużnej formy (najlepiej dwóch), wstawić do piekarnika rozgrzanego do 220 st. C na ok. 20 minut aż ciasto uzyska złoty kolor (można przed włożeniem do pieca posmarować lekko roztrzepanym jajkiem).