Przepisy z tagiem:

Wielkanoc

Pomysł na Wielkanoc. Suflet ze szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 22 min.

Pomysł na Wielkanoc. Suflet ze szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 22 min.

Wielkanoc to oczywiście czas jaj. Dzisiaj pod postacią sufletu „podkręconego” na zielono świeżym szpinakiem. Świeży szpinak jest pyszny, ale przy jego płukaniu, obieraniu i osuszaniu jest trochę pracy. Kto nie ma na to czasu i ochoty, może sięgnąć po jego wersję mrożoną, która przyspieszy cały proces. I jeszcze jedna sprawa: suflet musi być podany natychmiast po wyciągnięciu z piekarnika, bo szybko opada, więc nie jest to danie, które możemy przygotować sobie wcześniej. Zaproponuję jednak inne potrawy do wcześniejszego przygotowanie, więc z tą jedną można zaszaleć!

    Składniki (na ok. 10 kokilek)
  • 5-6 jajek
  • 0,5 l mleka
  • 100 g masła
  • 100 g mąki
  • 0,5 – 1 kg świeżego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Szpinak umyć, odsączyć, obciąć łodygi. Na rozgrzanym maśle smażyć go 3-4 minuty z czosnkiem, solą, pieprzem i gałką. Przestudzić, odsączyć i posiekać. Mleko podgrzać. Przygotować zasmażkę: w garnku rozpuścić masło, dodać do niego mąkę, mieszać. Stopniowo wlewać ciepłe mleko cały czas mieszając aż beszamel zgęstnieje. Jajka rozbić, oddzielić żółtka od białek. Białka ubić ze szczyptą soli. Żółtka dodać do beszamelu, wszystko jeszcze doprawić. Dodać szpinak, wymieszać. Na końcu delikatnie wmieszać białka. Wysmarowane olejem i wysypane mąką kokilki napełniać do ok. ½ wysokości. Zapiekać 15 minut w 180 st., następnie 7 minut w 210 st. NIE OTWIERAĆ PIEKARNIKA W CZASIE PIECZENIA!!!. Podawać natychmiast.

 

Wielkanoc bez stresu. Warsztaty w Republice Słonecznej.

Było bardzo, bardzo zielono: 2 zupy w kolorze zielonym (groszkowa i z cukinii), zielone jajka (nie ze starości), pulpety na zielono z zielonymi sosami, suflet szpinakowy (oczywiście zielony), pieczone pierożki (nadzienie z wielką ilością świeżych ziół, więc zielone) i tarty cytrynowo-limonkowe (bardziej żółte niż zielone).
I przypomniał mi się wiersz Jana Brzechwy „Entliczek-Pentliczek”. Pamiętacie?