Zupa jarzynowa z ciecierzycą
Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 30 min.
Zdecydowana większość zup, które robię, to kremy. Ze względu na Antka, który nie tknie zupy, w której pływałoby cokolwiek, muszę wszystkie miksować. A jako że zmiksowana zupa to jedyny sposób przemycenia mu warzyw, miksuję prawie wszystko. Wczoraj jednak naszła mnie ochota na klasyczną zupę jarzynową, pełną różnorodnych warzyw, z pływającymi kawałkami. I taką ugotowałam. Dorzuciłam jeszcze ugotowaną wcześniej cieciorkę, która czekała w lodówce na przerób, dzięki czemu była tak sycąca, że stanowiła samodzielne danie obiadowe. Niestety tylko dla mnie, reszta zaraz sięgnęła po drugie danie.
- 1 duży por
- 2 spore marchewki
- 2 pietruszki (lub 1 pietruszka i 1 pasternak)
- 1 mały lub pół większego selera
- kilka suszonych grzybów
- 20-30 dkg brukselki
- 2 łyżki masła klarowanego
- 2 liście laurowe, 3 ziela angielskie
- ok. 1,5 – 2 l bulionu/wody
- tymianek, lubczyk, 3 kulki jałowca
- sól, pieprz
- kubek ugotowanej wcześniej ciecierzycy
Przygotowanie
Warzywa dokładnie umyć, jeśli mają bardzo brzydką skórkę, obrać. Por pokroić w talarki. Rozgrzać garnek, wrzucić masło. Gdy się rozpuści, dorzucić por, liść laurowy i ziele angielskie. Dusić na małym ogniu przez 6-7 minut, aż por będzie bardzo szklisty. Dorzucić pokrojone w kostkę: marchew, pietruszkę, pasternak, seler i grzyby. Dusić kolejne 5-6 minut. Od czasu do czasu mieszać. Wlać bulion/ wodę, dorzucić tymianek, lubczyk, jałowiec, sól i pieprz. Gotować ok. 20 minut. Dorzucić brukselkę i gotować kolejne 10 – 15 minut aż zmięknie. Dorzucić ciecierzycę, jeszcze raz zagotować. W razie potrzeby doprawić.