Pierniczki nr 1
Czas przygotowania: ok. 15 min., czas chłodzenia: ok. 1 h, czas pieczenia: ok. 15 min.
Jeśli o jakimś przepisie mogę powiedzieć, że jest sprawdzony, to ten prawdopodobnie jest na czele listy. Pierniczki z przepisu Agnieszki Kręglickiej piekę od kilku lat i myślę, że upiekłam ich kilka tysięcy. Dlaczego aż tak dużo? Wiadomo, że dla nas, oczywiście także dla szeroko pojętej Rodziny. Na kiermasze świąteczne w przedszkolu i szkole, na klasowe wigilie. Zamkniętymi w słoju obdarowuję znajomych, ale najwięcej piekłam na wszelkiego rodzaju warsztaty dla dzieci, które je ozdabiały. Ja najchętniej używam bakalii, ale dzieci zdecydowanie wolą „na bogato”. Im więcej lukrów w mało naturalnych kolorach, kolorowych posypek, złotych i srebrnych kuleczek, płatków śniegowych i tak dalej – tym lepiej. Przykładem niech będzie piernik w wykonaniu uczestnika sobotnich warsztatów w Republice Słonecznej, choć wybrałam okaz i tak dość skromny.
- 200 g masła
- 200 g cukru
- 2 jaja
- ½ szklanki płynnego miodu
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
- skórka utarta z 1 cytryny
- 500 – 700 g mąki
- 1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
Przygotowanie
Masło z cukrem dokładnie ubić mikserem. Dodać jajka, miód, wanilię i skórkę cytrynową. Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami. Dodać do masy maślanej i szybko wymieszać , aż składniki się połączą. Włożyć ciasto na godzinę do lodówki, żeby trochę stwardniało. Podzielić i rozwałkować, wycinać ciasteczka i układać na blasze, najlepiej na papierze do wypieków (nie trzeba smarować tłuszczem). Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st., piec 15 min do zrumienienia.
JA PIEKŁAM OK. 11 – 12 MINUT!!! TRZEBA UWAŻAĆ, BO DOŚĆ ŁATWO SIĘ PRZYPALAJĄ!!!
JA PIEKŁAM OK. 11 – 12 MINUT!!! TRZEBA UWAŻAĆ, BO DOŚĆ ŁATWO SIĘ PRZYPALAJĄ!!!