Pasta z suszonych pomidorów
Czas przygotowania: ok. 10 min.
Dla mnie sezon pomidorowy już się zakończył, niestety. W lipcu, sierpniu i wrześniu objadałam się najróżniejszymi pomidorami w wielkich ilościach, żeby starczyło mi do następnego lata. Pomidory zimowe nie są dla mnie pomidorami, od lat ich nie kupuję. Nie mają ani smaku, ani aromatu, ani zapachu. Po prostu nic. Sięgam w tych miesiącach po pomidory suszone, które dorzucam do różnych dań. Robię z nich także pastę do chleba, która cieszy się od lat niezłym powodzeniem. Smacznego!
- słoiczek suszonych pomidorów
- ½ – 1 szklanki startego parmezanu lub grana padano
- ok. ½ szklanki płatków migdałowych
- oliwa z oliwek/ zalewa od pomidorów
- garść posiekanej natki
- pieprz świeżo mielony, (sól)
Przygotowanie
Pomidory wyciągnąć ze słoiczka, zmiksować ze startym serem, migdałami i natką. Dolewać stopniowo oliwę lub zalewę ze słoiczka, aby otrzymać odpowiednią konsystencję, mocno popieprzyć. Jeśli trzeba, nieco dosolić. Przechowywać w lodówce przez kilka dni.