Przepisy z tagiem:

kuchnia włoska

Błyskawiczny makaron z tuńczykiem

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Błyskawiczny makaron z tuńczykiem

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Niedawno zostałam obdarowana trzema siatkami różnych pism kulinarnych, w tym kilkoma numerami „Jamie”. W jesiennym numerze sprzed dwóch lat (który był pierwszym, jaki pojawił się po polsku) znalazły się przepisy domowej kuchni włoskiej. Wszystkie proste, szybkie i sezonowe. Jak filozofia „Dziękuję, nie gotuję”. Jeden postanowiłam zrobić natychmiast, bo wiedziałam, że będzie to strzał w 10. I był. Kilka składników do kupienia w najbliższym sklepie plus wykonanie w czasie gotowania się makaronu.
  • opakowanie spaghetti
  • 4 obrane, cienko pokrojone ząbki czosnku
  • 1 drobno pokrojona chili
  • oliwa
  • 12 – 14 pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
  • opakowanie rukoli
  • 3 puszki tuńczyka w oleju (po ok. 170 g)
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • kawał parmezanu

Przygotowanie

Wrzucić makaron do garnka z osolonym wrzątkiem i gotować wg instrukcji na opakowaniu, żeby był al dente. W międzyczasie w sporym garnku lub dużej patelni podsmażyć na małym ogniu na oliwie czosnek, chili i 4 pomidorki, uważając, żeby czosnek się nie przypalił. Zestawić z ognia. Ugotowany makaron odcedzić i przełożyć do naczynia z czosnkiem i chili. Dodać tuńczyka, rukolę, pozostałe pomidorki i trochę oleju z tuńczyka. Postawić naczynie z powrotem na bardzo małym ogniu i podgrzewać mieszając tak, aby wszystko pokryło się olejem, w razie potrzeby dosolić. Zdjąć z ognia, skropić sokiem z cytryny (w zależności od upodobań, mniej lub więcej. W przepisie był sok z dwóch cytryn, ja użyłam tylko pół) i posypać garścią świeżo startego parmezanu. Rozdzielić na talerze. Można dodatkowo skropić cytryną i posypać świeżo zmielonym pieprzem.
 

Cantuccini

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 40 min.

Cantuccini

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 40 min.

Cantuccini to włoskie ciasteczka z dużą zawartością migdałów, które we Włoszech jada się najczęściej do kawy. Dlaczego? Bo są twarde i w kawie się je po prostu moczy, żeby zmiękły. Nam jednak ich twardość nie przeszkadzała, nie doczekały nawet kawy. Zniknęły natychmiast. Piekę je najczęściej z Antkiem, który uwielbia obierać skórkę z migdałów. Wyskakują z łupinek i musimy zbierać je po całej kuchni. I w tym jest największa frajda!
Przepis na ciasto pochodzi z książki „MammaMia”, pełnej oryginalnych włoskich przepisów.
W oryginalnym przepisie zalecana jest mąka tortowa, ja piekę na białej orkiszowej i są idealne.
  • 0,5 kg maki
  • 350 g cukru (używam trzcinowy
  • 4 jajka
  • 200 g migdałów (w całości)
  • 1 łyżeczka miodu
  • 12 g proszku do pieczenia (najlepiej naturalny kamień winny)
  • szczypta soli

Przygotowanie

Migdały zalać wrzątkiem i parzyć pod przykrywką ok. 10 min., odcedzić, obrać. Wysypać na blachę i opiec w piekarniku w 180 st. przez ok. 10 min. , pokroić grubo. Usypać stożek z maki, wbić jajka, dodać cukier, miód, sól i pokrojone migdały. Dokładnie zagnieść ciasto. Ciasto dość ciężko się wyrabia, bo jest zwarte i klejące, więc nie polecam ręcznego wyrabiania. Najlepiej użyć do tego miksera. Z ciasta uformować 4 płaskie wałki szerokie na 2-3 cm. Ułożyć po dwa na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w dużej odległości od siebie, bo mocno wyrastają. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na ok. 30 minut (ja w połowie pieczenia zamieniam blachy miejscami, żeby ciasto się równo upiekło). Wyciągną, obniżyć temperaturę do 160 st. Chwilę odczekać i ostrym nożem pokroić wałki w poprzek na ukos, rozłożyć j na blachach poziomo i wstawić do piekarnika jeszcze na około 10 minut. Cantuccini powinny być złociste i chrupiące. Przechowywać je w szczelnie zamkniętym słoju.
 

Najlepsza lasagne

Czas przygotowania: ok. 40 min., czas zapiekania: 30-40 min.

Najlepsza lasagne

Czas przygotowania: ok. 40 min., czas zapiekania: 30-40 min.

Bez fałszywej skromności mogę powiedzieć, że nie jadłam jeszcze lasagne lepszej niż moja. Rodzina to potwierdza, więc czas podzielić się przepisem. Nauczyłam się tego dania u samego mistrza, Kurta Schellera, siedem lat temu na tygodniowym kursie w jego Akademii. Wcześniej wydawało mi się, że jest to bardzo trudne i bardzo czasochłonne danie, ale tak źle nie jest. Najważniejsze okazały się dla mnie kwestie sosu mięsnego i beszamelu. Ten pierwszy powinien być rzadki, by zmiękły płaty makaronowe. Sos beszamelowy robiłam wcześniej „na oko”, Mistrz podał nam dokładne proporcje, których się trzymam. I jeszcze dowiedziałam się, że mleko powinno być wcześniej gorące. Zatem, oto przepis na pyszną lasagne.
  • pół kilo dobrej mielonej wołowiny
  • pół kilo mielonego indyka
  • 2 cebule
  • płaty lasagne
  • 2-3 ząbki czosnku
  • por
  • marchew
  • pomidorowa passata lub 2 puszki krojonych pomidorów
  • (1/2 szklanki czerwonego wina)
  • bulion (najlepiej mięsny)
  • zioła prowansalskie, sól, pieprz, liść laurowy, 2 goździki, gałka muszkatołowa
  • 100 g masła
  • 1 l mleka
  • 80 g mąki (u nas tradycyjnie orkiszowa)
  • olej do smażenia

Przygotowanie

Jedną cebulę i czosnek posiekać, pora i marchew pokroić w drobną kostkę. Na oleju poddusić cebulę, dodać po chwili czosnek, a następnie mięso. Smażyć mieszając. Gdy mięso będzie podsmażone, dodać por i marchew, zalać pomidorami i bulionem. Dodać sól, pieprz i zioła prowansalskie. Dusić ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszać. Do sosu dodaje się wino, ale ja go nie dodaję, nie lubię winnego posmaku. Sos powinien być rzadki. Zabrać się za beszamel. Do garnka wlać mleko, wrzucić do niego cebulę w łupince, w którą wbić dwa goździki oraz 2 połamane liście laurowe. Podgrzać je prawie do wrzenia, wyrzucić cebulę z goździkami i liście. Dodać sól, pieprz i starta gałkę. Do rozgrzanego garnka wrzucić masło, gdy się rozpuści, dodać mąkę i bardzo energicznie ubiją trzepaczką. Powstanie zasmażka, do której dolewa się stopniowo gorące mleko i nadal miesza do czasu, aż sos zgęstnieje. W wysmarowanej masłem formie do zapiekania wylać część beszamelu (ok. 1/3), na to poukładać płaty. Na nie wlać połowę sosu mięsnego, na to drugą część beszamelu. Na to drugą warstwę płatów, znowu sos mięsny, na górę beszamel. Można jeszcze całość posypać żółtym serem, ale ja ten dodatek pomijam. I bez tego lasagne jest pyszna, o kaloriach nie wspomnę. Piec w opcji góra-dół (pieczenie tradycyjne) w 180-200 stopniach przez 30-40 minut.
 

Makaron z sosem pomidorowym

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Makaron z sosem pomidorowym

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Ten przepis to absolutny klasyk! Włoskie połączenie makaronu, sosu pomidorowego, cebuli, czosnku i świeżych ziół, a to wszystko posypane świeżo startym parmezanem. Danie genialne zarówno w prostocie smaku jak i prostocie przygotowania. W mojej rodzinie każdorazowo wzbudza zachwyt i uważam, że jest to zachwyt w pełni uzasadniony. Makaron z sosem pomidorowym sprawdza się także zawsze, gdy pojawiają się u nas różne zaprzyjaźnione dzieci. Było to także w czasach dzieciństwa moje i mojego rodzeństwa ulubione danie, choć robione zupełnie inaczej. Pamiętam talerze wypełnione makaronem (raczej średniej jakości, który często był nieco rozgotowany)i polane rzadkim sosem robionym z koncentratu, prawdopodobnie zabielanym śmietaną. Na wierzchu pyszniły się kawałki parówki, które zjadaliśmy jako pierwsze. Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka!
  • 500 g dobrego (włoskiego) makaronu
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • butelka ( 500 – 700 ml) dobrego sosu pomidorowego (np. tzw. pulpy)
  • oliwa z oliwek
  • świeże zioła (pietruszka, tymianek, oregano, bazylia)
  • sól, pieprz, szczypta cukru
  • świeżo starty parmezan/ grana padano

Przygotowanie

W dużym garnku zagotować wodę na makaron. Cebulę i czosnek obrać, posiekać. Na ciepłą (nie gorącą!!!) patelnię wlać oliwę i gdy się tylko trochę podgrzeje (nie ma być gorąca), wrzucamy cebulę i mieszając, chwilę szklimy. Dorzucamy czosnek i szklimy jeszcze ok. 1 minuty, żeby czosnek się nie przypalił. Wlewamy sos, wszystko mieszamy, dodajemy przyprawy. Dusimy pod przykryciem ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie gotujemy makaron w osolonej wodzie według czasu na opakowaniu (al dente czyli twardawy). Do sosu dorzucamy wybrane zioła, jeszcze chwilę dusimy, już bez przykrycia, żeby sos zgęstniał. W razie potrzeby doprawiamy. Odcedzamy makaron, zachowując 1 – 1,5 chochli wody, w której się gotował. Wodę z gotowania wlewamy do sosu, dorzucamy makaron, wszystko mieszamy w garnku i podajemy z parmezanem, świeżymi ziołami i posypany świeżo zmielonym pieprzem.
 

Grzybowe risotto

Czas przygotowania: ok. 20-25 min.

Grzybowe risotto

Czas przygotowania: ok. 20-25 min.

Po raz pierwszy to grzybowe risotto przygotowałam na kursie u Kurta Schellera pięć lub sześć lat temu. Wraz z pozostałymi uczestnikami zdziwiłam się niezmiernie, gdy mistrz nie pozwolił nam ani płukać, ani gotować wykorzystywanych suszonych grzybów. Powiedział, że straciłyby większość aromatu. Rzeczywiście risotto jest niezwykle aromatyczne, na Boże Narodzenie danie idealne. Robi się szybko, praca polega przede wszystkim na mieszaniu ryżu i stopniowym dolewaniu płynu. Na wigilijnych warsztatach i spotkaniach robi furorę, niestety moja Rodzina nie podziela tego entuzjazmu. Od czasu do czasu robię je tylko dla siebie!
  • 2 cebule
  • 2 – 3 garści suszonych grzybów
  • 400 – 500 g ryżu arborio
  • gorąca(y)woda/ bulion warzywny w proporcji: 1 część ryżu na 3 części płynu
  • masło klarowane
  • kawałek świeżo startego parmezanu/ grana padano
  • (odrobina białego wina)
  • ok. 50-70 ml śmietany 30 lub 36%
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Ryż przesypać do kubka/ garnka i zmierzyć jego objętość. Przygotować gorący płyn, który stanowi trzykrotność objętości ryżu. W garnku rozgrzać 2-3 łyżki klarowanego masła, zeszklić na tym cebulkę pokrojoną w kostkę i pokrojone (lub połamane) grzyby (nie moczyć ich wcześniej). Wsypać ryż i chwilę dusić mieszając. Jeśli się dodaje, wlać wino i mieszając pozwolić mu odparować. Wlać część wody/ bulionu. Stale mieszać. Gdy woda się wchłonie, dolewać kolejne porcje aż do wyczerpania płynu. Doprawić solą i pieprzem (do tego dania dodaję go bardzo dużo). Wyłączyć piec, dodać starty ser i odrobinę śmietany. Przykryć na ok. 5 min. ręcznikiem i od razu podawać.
 

Bruschetta

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Bruschetta

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Jak większość ludzi, uwielbiam włoską kuchnię. Najcenniejsze dla mnie jest to, że jest prosta – w daniach używa się najczęściej kilku składników, które wzajemnie się uzupełniają i wzbogacają. Nie ma tu kombinowania. Pomidor smakuje pomidorem, cukinia – cukinią itd. Takim daniem jest dla mnie popularna przystawka bruschetta. Podsmażony chleb, skropiony jedynie oliwą i posmarowany czosnkiem. Do tego prosta sałatka, najlepiej schłodzona. Od wielu lat robiłam ją z następujących składników: pomidory, mozarella, czosnek, świeża bazylia, oliwa, ocet balsamiczny, sól i pieprz. Jednak niedawno zmieniłam sposób jej przyrządzania. W jednym z prowadzonych przeze mnie warsztatów brał udział Włoch. Udało mi się porozmawiać z nim chwilę na temat jego ojczystej kuchni. Powiedział mi, że oryginalna bruschetta ma jeszcze prostszy skład, niż ta, którą robiłam do tej pory. Jeszcze tego samego dnia przyrządziłam ją w domu według nowego przepisu. Dla mnie objawienie!!! Od tego czasu robię bruschetty tylko w nowy sposób. W prostocie jest moc!!!!!!!!!!!!!!!!

  • kilka cienkich kromek chleba, najlepiej 2-3-dniowego
  • oliwa
  • ząbek czosnku
  • pomidory (mogą być różne rodzaje)
  • świeże oregano
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Kromki obsmażyć na oliwie do lekkiego zrumienienia. (Ja czasami w wersji ekspresowej podpiekam tylko w tosterze. Efekt nieco gorszy, ale jest szybciej i odpada mycie patelni.) Natrzeć obranym i przeciętym wzdłuż czosnkiem. Pomidory pokroić w drobną kostkę, dodać listki oregano, wlać trochę oliwy, posolić i popieprzyć. Najlepiej przygotować ją nieco wcześniej i schłodzić w lodówce. Podawać na kromkach chleba.

 

Szybka pizza

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Szybka pizza

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Przepis na tę pizzę znalazłam kilka lat temu w książce „Kuchnia włoska” z serii „Podróże kulinarne” Rzeczpospolitej. Po raz pierwszy użyłam drożdży instant, do których nie miałam wielkiego przekonania. Pizza wyszła bardzo smaczna i, co najważniejsze, szybko się ją robiło, a ciasto się nie lepiło, dzięki czemu nie miałam wielkiego bałaganu do posprzątania. Od pewnego czasu robię pizzę znacznie bardziej wymagającą (czasochłonna i brudząca), która jest lepsza, ale przy wczorajszym upale poszłam na łatwiznę. I było bardzo ok, Rodzina zachwycona. Ja także, bo sprzątania niewiele. Polecam!!!

    Ciasto
  • 2 łyżeczki drożdży w proszku
  • 375 g mąki (ja mieszam białą zwykłą, pszenną razową i orkiszową)
  • ok. ½ łyżeczki soli
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 1 łyżka oliwy
  • Sos

  • ok. szklanki przecieru pomidorowego (nie koncentratu)
  • 2-3 wyciśnięte ząbki czosnku
  • oregano – świeże lub suszone
  • sól, pieprz
  • ulubione dodatki (u nas pokrojona na cienkie plastry mozarella i starty parmezan)

Przygotowanie

Wszystkie składniki na ciasto wyrabiać ok. 10 minut (ja wyrabiam mikserem). Przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (wczoraj było ok. 32 st., więc ciasto wyrosło błyskawicznie). Gdy podwoi objętość, podzielić na 4 części, rozwałkować i przełożyć na blachę. Można piec w specjalnej formie do pizzy, ale ja po prostu położyłam koło (powiedzmy) na zwykłej dużej blasze i zawinęłam brzegi. Posmarowałam sosem wymieszanym z dodatkami i posypałam serami. Wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 190 st. i po ok. 15 min. wyjęłam cienką, chrupiącą pizzę.