Przepisy z tagiem:

pomidory

Sałatka z awokado i smażonych pomidorów z czosnkowymi grzankami

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Sałatka z awokado i smażonych pomidorów z czosnkowymi grzankami

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Wiem, że jeszcze tylko trochę i będzie koniec! Koniec świeżych, pysznych, słodkich i soczystych pomidorów, dojrzewających na prawdziwym słońcu. Zatem jeszcze póki są, kupuję je na rynku kilogramami, w najróżniejszych kształtach i kolorach. Gotuję, piekę, smażę i oczywiście zjadam surowe. Dzisiaj w wersji na ciepło, nieco podsmażone, w pysznej sałatce w towarzystwie awokado, mozzarelli i czosnkowych grzanek.
  • 1 dojrzałe awokado
  • spora garść pomidorków
  • 1 kulka mozzarelli
  • 2-3 skibki chleba żytniego
  • ząbek czosnku
  • dobra oliwa
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • świeża szałwia/ bazylia/ oregano

Przygotowanie

Awokado obrać, wyjąć pestkę i pokroić w plastry, które rozłożyć na talerzu. Na to poukładać mozzarellę, wcześniej porwaną na kawałki. Chleb pokroić na niewielkie grzanki i podsmażyć je na patelni na ciepłej (nie gorącej) oliwie. Chleb ma ją tylko wchłonąć, a nie się usmażyć. Po zdjęciu z patelni, natrzeć grzanki przekrojonym ząbkiem czosnku. Umyte pomidorki przekroić na pół i delikatnie podsmażyć na tej samej patelni przecięciem do dołu z ciepłą (nie gorącą) oliwą. Ułożyć je na mozzarelli. Całość posypać listkami wybranych świeżych ziół, skropić dodatkowo oliwą i odrobiną cytryny. Posolić i popieprzyć.Podawać z grzankami.
 

Prosta sałatka na ciepło

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Prosta sałatka na ciepło

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Maja nigdy nie lubiła cukinii. Każdy jej kawałek, w jakiejkolwiek potrawie, zostawiała na brzegu własnego talerza lub wrzucała do mojego. I nagle stał się cud, została fanką tego warzywa, a to za sprawą właśnie tej sałatki. Od kilku tygodni przerabiam cukinię na najróżniejsze sposoby, bo mam stałą dostawę z ogrodu mojej Mamy. Tę sałatkę robię jako dodatek do obiadu lub jako śniadanie, wtedy czasami dorzucam ugotowaną wcześniej kaszę jaglaną lub ryż, to co mam w lodówce.
  • 2 nieduże zgrabne cukinie
  • 1 cebula
  • 2 – 3 ząbki czosnku
  • 3 – 4 pomidory (najlepiej różne kolory)
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • (świeży tymianek)

Przygotowanie

Cukinie przekroić wzdłuż, a potem na pasterki. Cebulę pokroić w pióro (na pół i każdą połówkę wzdłuż na plasterki), czosnek posiekać, pomidory pokroić w kosteczkę (jeśli nie lubicie skórki, można je wcześniej sparzyć wrzątkiem i obrać). Rozgrzać głęboką patelnię lub garnek, wlać oliwę. Gdy będzie ciepła (nie gorąca), wrzucić cebulę i cukinie. Smażyć kilka minut, mieszając od czasu do czasu. Dorzucić czosnek i pomidory, tymianek, sól i pieprz. Dusić jeszcze wszystko razem przez chwilę tak, by cukinia była jeszcze jędrna i twardawa. Można dorzucić więcej przypraw – świeżych ziół czy mieloną paprykę, ja jednak najbardziej lubię taką tylko z solą i pieprzem, ewentualnie świeżym tymiankiem.
 

Zupa pomidorowa ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 20 min.

Zupa pomidorowa ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 20 min.

Pomysł na tę zupę powstał w zeszłym tygodniu na wakacjach, kiedy musiałam zużyć pomidory i śliwki, które domagały się już obróbki. Właściwie trudno tu mówić o pomyśle, raczej o tym, co miałam pod ręką, a co zabrałam z domu. Wrzuciłam z przypraw to co miałam, czyli cynamon i tymianek, które bardzo lubię w połączeniu z pomidorami. Zupa byłaby pyszna, gdybym… jej nie przypaliła. Jestem przyzwyczajona do gotowania na gazie, gdzie nie muszę za bardzo pilnować garnka. A tu płyta indukcyjna, która mnie nieco zaskoczyła. Właściwie to mocno, bo gdy poszłam poczytać, garnek się przypalił, a wraz z nim zupa. Dopiero po powrocie do domu zrobiłam wersję bez przypalenia i ta wyszła pyszna.
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • olej z pestek winogron
  • 1-1,5 kg dojrzałych pomidorów
  • 8-10 dojrzałych, słodkich śliwek
  • ok. 1 łyżeczki cynamonu
  • pełna łyżeczka tymianku
  • sól, pieprz
  • ok. 0,5 l wody

Przygotowanie

Cebulę pokroić, czosnek posiekać. Pomidory umyć i pokroić w kostkę, śliwki przekroić i wyjąć z nich pestki. Do rozgrzanego garnka wlać olej, gdy będzie ciepły, dorzucić cebulę. Dusić kilka minut, mieszając, aby się nie przypaliła. Dorzucić śliwki i czosnek, wsypać cynamon i dusić kolejnych kila minut. Dorzucić pomidory, wlać wodę, dodać sól, pieprz i tymianek. Gotować ok. 20 minut, zupę zmiksować. Można przecedzić przez sito, żeby pozbyć się skórek. Doprawić, w razie potrzeby dodać nieco cukru/ syropu klonowego/ daktylowego.
 

Zupa z pieczonych pomidorów i cukinii z grzankami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia i gotowania: ok. 1 h

Zupa z pieczonych pomidorów i cukinii z grzankami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia i gotowania: ok. 1 h

Zupa z pieczonych pomidorów pojawiła się na blogu 2 lata temu, jest królową sezonu letniego. Robię ją przynajmniej dwa razy w tygodniu i, ku mojemu zdziwieniu, nie słyszę narzekań, że za często, że już czas na coś innego itp. Co więcej, zjada ją Antek, zajadły wróg wszelkich warzyw i owoców. W zeszłym tygodniu wzbogaciłam ją o cukinię, którą też wcześniej upiekłam. Efekt mnie bardzo mile zaskoczył. Zupa jest przepyszna, delikatniejsza niż z samych pomidorów i zasmakowała wszystkim.
Tutaj pewna refleksja na temat dań z wykorzystaniem świeżych pomidorów (a także w puszkach czy w formie pulp i passat). W sierpniu i wrześniu pomidory są często bardzo dojrzałe i słodkie. W takiej sytuacji do dań nie muszę dodawać żadnego słodu. Jednak teraz, w lipcu, pomidory są jeszcze mocno kwaśne, tym bardziej, że słońca jest w tym miesiącu niewiele. Z tego powodu, większość dań z ich udziałem, dosładzam miodem lub syropem klonowym albo daktylowym czy po prostu cukrem trzcinowym.
  • 1-1,5 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 większa cukinia lub 2-3 mniejsze
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • świeże zioła (oregano, tymianek, rozmaryn)
  • ok. 1 l bulionu/ wody
  • sól, pieprz, wybrany słód
  • kilka skibek dobrego chleba pokrojonych w kosteczkę
  • oliwa

Przygotowanie

Pomidory i cukinie umyć. Pomidory przekroić na pół i ułożyć na blaszce do pieczenia wnętrzem do góry. Cukinie pokroić w plastry i także ułożyć na blaszce. Powtykać między warzywa nieobrane ząbki czosnku. Wszystko polać delikatnie oliwą, nieco posolić. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 – 200 st. cukinie wyciągnąć po pół, godziny, pomidory piec jeszcze 15-20 min. Rozgrzać garnek, roztopić tłuszcz i poddusić na nim posiekaną cebulę. Dorzucić pomidory, wyciśnięty czosnek i cukinie, dorzucić zioła. Dodać sól, pieprz i wybrany słód. Gotować ok. 10-15 minut, całość zmiksować, jeśli trzeba, jeszcze doprawić. Ja, ze względu na Antka, który nie zje żadnych „fafołów”, przecieram zupę przez sitko, żeby była gładka. Jeśli jednak skórki pomidorów i cukinii oraz zioła nie przeszkadzają, można zakończyć na miksowaniu. Zupę podaję z grzankami. Robię je w ten sposób, że pokrojone kawałki chleba dość obficie skrapiam oliwą, często posypuję suszonym tymiankiem lub oregano. Wcieram oliwę i zioła, żeby równomiernie pokryły kawałki chleba. Rozkładam na blaszce i zapiekam (po wyciągnięciu warzyw) w piekarniku w 180 st. przez ok. 15 min.
 

Pieczone pomidory nadziewane kaszą kuskus

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Pieczone pomidory nadziewane kaszą kuskus

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Póki jeszcze są pomidory, przetwarzam je na najróżniejsze sposoby. Te nadziewane najczęściej kojarzą mi się z ryżem w środku, ale wiedziałam, że u nas się to raczej nie sprawdzi. Pomyślałam o kaszy kuskus, której nie trzeba gotować (!),dorzuciłam do niej to, co miałam pod ręką i efekt nawet mnie zaskoczył. Rodzina podeszła do dania z dużą rezerwą, niepotrzebnie, bo było pyszne i wszystkim bardzo smakowało (poza Antkiem oczywiście, który nadal odmawia jedzenia warzyw. Twierdzi, że będzie je jadł, gdy będzie duży).
  • 10 soczystych pomidorów (najlepiej limów)
  • ½ szklanki kaszy kuskus
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • 5-6 suszonych daktyli, drobno posiekanych
  • (kilka listków świeżej szałwii lub natka pietruszki)
  • sól, pieprz, słodka papryka, ostra papryka, odrobina cynamonu

Przygotowanie

Kaszę wsypać do miski, zalać wrzątkiem 1 cm powyżej jej poziomu, poczekać aż kuskus wchłonie płyn, przemieszać widelcem, przestudzić. Pomidory umyć, przeciąć na pół wzdłuż. Za pomocą łyżeczki wyciągnąć miąższ (nie wyrzucać !) uważając, żeby nie uszkodzić skórki. Cebulę i czosnek posiekać. Rozgrzać patelnię (ma być ciepła, nie gorąca) i wrzucić/ wlać tłuszcz. Gdy będzie ciepły, dodać cebulę i dusić, mieszając, 3-4 minuty. Dodać czosnek i dusić kolejną minutę, dorzucić posiekany miąższ pomidorowy, zioła, daktyle i przyprawy, smażyć mieszając kilka minut. Na końcu dodać kuskus i jeszcze chwilę razem wszystko poddusić. Nadziać połówki pomidorów i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zapiekać ok. 20 minut w temperaturze 180 st.
 

Tradycyjne leczo z kiełbasą!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Tradycyjne leczo z kiełbasą!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Pamiętam bardzo burzliwą dyskusję sprzed wielu (w gronie licealnym) na temat tego, czy leczo powinno być „bez” czy „z” kiełbasą. Obie wersje tego dania miały swoich zagorzałych zwolenników. Ja należałam do opcji „kiełbasianej”, ponieważ moja Mama robiła je zawsze z kiełbasą i ja także przygotowuję je w ten sposób. Pomimo mojej niechęci do wszelkich kiełbas, w leczo jest to składnik niezbędny. Po prostu leczo musi mieć kiełbasiany posmak, co nie znaczy, że ja tę kiełbasę zjadam. Najczęściej w czasie obiadu wymieniamy się z Mają – jej cukinia za moją kiełbasę. I wszyscy są zadowoleni.
  • 4-5 sporych cebuli
  • olej z pestek winogron
  • 5-6 dobrego gatunku kiełbas
  • 4-5 papryk
  • 6-7 pomidorów
  • 2-3 cukinie
  • (pomidorowa passata)
  • sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, papryka wędzona

Przygotowanie

Cebulę przekroić na pół i każdą połówkę pokroić w plastry. Kiełbasy także pokroić w plastry. Rozgrzać patelnię (albo duży nie przypalający się garnek), wlać olej i na ciepły wrzucić cebulę. Smażyć ok. 3 minut, mieszając od czasu do czasu, dodać kiełbasę. Smażyć dalej kilka minut, także mieszać. Jeśli smażenie odbywało się na patelni, przerzucić wszystko do sporego garnka, dorzucić pokrojone wcześniej papryki i pomidory (jeśli ktoś jest wrażliwy na skórki pomidorowe, to trzeba wcześniej pomidory zalać wrzątkiem, odczekać kilka minut i zdjąć skórkę). Wszystko dokładnie wymieszać i gotować pod przykryciem ok. 30 minut. Mieszać od czasu do czasu, żeby nie przywarło do garnka (a lubi!). Jeśli leczo jest za mało pomidorowe, dodać do smaku passatę. Dodać pokrojoną w kostkę cukinię (ze skórką), dorzucić wszystkie przyprawy i dusić jeszcze 10-15 minut tak, aby cukinia nieco zmiękła, ale się nie rozpadła. W razie potrzeby jeszcze doprawić. Leczo najlepsze jest na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki się przegryzą. I z dużą ilością zielonej pietruszki, ale ten dodatek tylko ja doceniam.
 

Sałatka z grillowanym bakłażanem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas oczekiwania: ok. 30 min.

Sałatka z grillowanym bakłażanem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas oczekiwania: ok. 30 min.

Bardzo lubię bakłażany, ale tylko jeść, nie lubię ich przygotowywać. Obsmażanie wiąże się z otłuszczoną kuchenką, którą muszę czyścić, a serdecznie tego nie znoszę. Można je oczywiście opiec w piekarniku, ale takie mi mniej smakują. Dzisiaj się jednak zmobilizowałam i usmażyłam 2 bakłażany z których zrobiłam pyszną sałatkę. Przede mną mycie tłustej kuchenki :(.
  • 1 duży lub 2 mniejsze bakłażany
  • 2-3 pomidory, najlepiej różne odmiany (ja miałam czerwone i żółte)
  • pół cebuli
  • pół pęczka pietruszki
  • sól, pieprz
  • oliwa

Przygotowanie

Bakłażany umyć, odciąć końce. Pokroić je na plastry grubości ok. 1 – 1,5 cm posolić z obu stron i położyć na sicie. Zostawić je na pół godziny. Po tym czasie spłukać plastry wodą i osuszyć ręcznikiem papierowym. Pozbywamy się w ten sposób goryczki. Rozgrzać patelnię (zwykłą albo grillową), wlać oliwę (olej) i obsmażyć je z dwóch stron. Bakłażany, niestety, bardzo chłoną tłuszcz, więc często trzeba dolewać w czasie smażenia. Można podobno obsmażać bez tłuszczu, ale nigdy tego nie robiłam. Lubię takie „napite”. Po usmażeniu odsączyć je z tłuszczu na ręczniku papierowym, przestudzić. Pomidory pokroić, cebulę i pietruszkę posiekać. Wymieszać wszystko z oliwą, solą i pieprzem.
 

Fasolka szparagowa po grecku

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Fasolka szparagowa po grecku

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Przepis ten pochodzi z książki Lidii Milewskiej „Specjalności kuchni greckiej”, którą zabrałam jeszcze z mojego rodzinnego domu. To chyba moja najstarsza książka kulinarna. Wydana została przez Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne (!!!!!!!!!!!) w 1994 roku. Możecie sobie wyobrazić zdjęcia i szatę graficzną – to jeszcze nie był czas książek kulinarnych. Ale przepisy – pierwsza klasa!!! Najfajniejsze są na potrawy z warzyw, więc jeszcze na pewno pojawią się kolejne.
Przepis nieco pozmieniałam.
  • 50 – 70 dkg żółtej fasolki szparagowej
  • 3 duże dojrzałe pomidory
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • olej do smażenia
  • ok. 1 szklanki wody
  • pęczek natki pietruszki
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Fasolkę umyć, odciąć końcówki, zdjąć łyko. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić. Cebulę i czosnek obrać, drobno pokroić. Do rozgrzanego garnka wlać olej, poczekać aż będzie ciepły. Wrzucić cebulę i, mieszając, zeszklić ją uważając, żeby się nie przypaliła. Dorzucić pomidory, czosnek, fasolkę i większość posiekanej natki. Wlać wodę, posolić i popieprzyć. Dusić pod przykrywką na niewielkim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Jeśli jest za gęste, wlać trochę wody. Czas duszenia to ok. 20 – 25 min. Fasolka ma być ugotowana, ale twardawa. Jeśli sos jest za rzadki, pogotować chwilę na większym ogniu bez pokrywki, aby odparował i zgęstniał. Jeśli trzeba, jeszcze doprawić. Można podawać gorące, ale ja wolę to danie na zimno. Posypuję przed zjedzeniem resztą natki i wrzucam kawałki fety. Pycha!!!
 

Zupa z pieczonych pomidorów

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 1 h, czas gotowania: ok. 20 min.

Zupa z pieczonych pomidorów

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: ok. 1 h, czas gotowania: ok. 20 min.

Z zup pomidorowych, moje Dzieci jedzą jedynie zupę Babci Bożenki. Jest to klasyczna pomidorówka na bazie koncentratu, podawana z białym ryżem. Ja też ją uwielbiam, ale z ugotowaniem jej jest już gorzej. Raz nawet gotowałam ją z Teściową krok po kroku, żeby zrobić ją potem samodzielnie, ale nie zrobiłam. Stchórzyłam. Stwierdziłam, że lepiej odpuścić, bo i tak nie będzie taka sama. Od klasycznej pomidorówki jest po prostu Babcia!!! A ja gotuję dla siebie i dla Tomka pomidorówki ze świeżych pomidorów (w sezonie) lub z puszki (zimą). Kilka lat temu odkryłam zupy z wcześniej pieczonych warzyw i taka jest właśnie dzisiejsza zupa. Można ją jeść na ciepło lub na zimno. Wolę na ciepło, ale w tak upalny dzień jak dzisiaj, chyba skuszę się na drugą opcję.
  • ok. 2 kg dojrzałych, miękkich pomidorów
  • 6 nieobranych ząbków czosnku
  • oliwa
  • 2 łyżki masła (klarowanego)
  • 1 cebula
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól, pieprz
  • ok. 3 szklanek bulionu/ wody
  • (słodka śmietana 18 lub 30%)

Przygotowanie

Pomidory przecinamy na pół, układamy na blasze cięciem do góry, dokładamy czosnek. Skrapiamy oliwą, solimy, pieprzymy. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 st. na ok. 1 godzinę. Wyjmujemy, czosnek obieramy z łupin. W garnku na maśle podduszamy cebulę przez ok. 3 minuty, stale mieszamy, dodajemy obrane liście tymianku, dusimy jeszcze 2-3 minuty. Dodajemy pomidory, czosnek i bulion/ wodę. Przykrywamy i gotujemy 20 minut na małym ogniu. Zupę miksujemy. Można ją przetrzeć przez sito, żeby pozbyć się skórek.
 

Bruschetta

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Bruschetta

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Jak większość ludzi, uwielbiam włoską kuchnię. Najcenniejsze dla mnie jest to, że jest prosta – w daniach używa się najczęściej kilku składników, które wzajemnie się uzupełniają i wzbogacają. Nie ma tu kombinowania. Pomidor smakuje pomidorem, cukinia – cukinią itd. Takim daniem jest dla mnie popularna przystawka bruschetta. Podsmażony chleb, skropiony jedynie oliwą i posmarowany czosnkiem. Do tego prosta sałatka, najlepiej schłodzona. Od wielu lat robiłam ją z następujących składników: pomidory, mozarella, czosnek, świeża bazylia, oliwa, ocet balsamiczny, sól i pieprz. Jednak niedawno zmieniłam sposób jej przyrządzania. W jednym z prowadzonych przeze mnie warsztatów brał udział Włoch. Udało mi się porozmawiać z nim chwilę na temat jego ojczystej kuchni. Powiedział mi, że oryginalna bruschetta ma jeszcze prostszy skład, niż ta, którą robiłam do tej pory. Jeszcze tego samego dnia przyrządziłam ją w domu według nowego przepisu. Dla mnie objawienie!!! Od tego czasu robię bruschetty tylko w nowy sposób. W prostocie jest moc!!!!!!!!!!!!!!!!

  • kilka cienkich kromek chleba, najlepiej 2-3-dniowego
  • oliwa
  • ząbek czosnku
  • pomidory (mogą być różne rodzaje)
  • świeże oregano
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Kromki obsmażyć na oliwie do lekkiego zrumienienia. (Ja czasami w wersji ekspresowej podpiekam tylko w tosterze. Efekt nieco gorszy, ale jest szybciej i odpada mycie patelni.) Natrzeć obranym i przeciętym wzdłuż czosnkiem. Pomidory pokroić w drobną kostkę, dodać listki oregano, wlać trochę oliwy, posolić i popieprzyć. Najlepiej przygotować ją nieco wcześniej i schłodzić w lodówce. Podawać na kromkach chleba.