Pasta z bobu
Czas przygotowania: ok. 15 min.
Prawie codziennie gotuję bób. Dokładam do zup, sałatek, przerabiam na najróżniejsze pasty, chociaż najchętniej podjadam taki wyciągnięty prosto z łupinki. Ta pasta znalazła uznanie u Tomka i Mai, choć ta ostatnia bobu nie lubi. Coś zatem musi w niej być!
- kubek ugotowanego bobu
- ½ czerwonej cebuli
- 1-2 ząbki czosnku
- sok z ok. ½ cytryny
- ok. 1 łyżka sosu sojowego
- ok. 2 łyżek oleju rzepakowego
- sporo posiekanej świeżej kolendry
- sól, pieprz
- ostra wędzona papryka
Przygotowanie
Ugotowany w osolonej wodzie bób odcedzić na sicie i natychmiast przelać zimną wodą i/ lub wrzucić do miski z bardzo zimną wodą (z lodem). Po kilku minutach odcedzić, obrać, podusić widelcem (nie musi być na bardzo gładko). Cebulę i czosnek bardzo drobno posiekać. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, dodać tyle przypraw, żeby uzyskać ulubiony smak. Jeśli pasta jest zbyt sucha, dodać nieco oleju.