Przepisy w kategorii:

Dania główne

Gulasz z indyka w piwie

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1h 10 min.

Gulasz z indyka w piwie

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 1h 10 min.

Po kilku dniach bezmięsnych, nadszedł wczoraj czas na mięso. Przyznaję, że nie miałam planu co zrobić, postanowiłam skorzystać z tego, co znajdę w szafkach i lodówce. Nie miałam zresztą innego wyjścia, Antek z prawie 40 stopniami nie pozwolił na wyskok do sklepiku. I tak powstał gulasz z indyka, podobno bardzo dobry według tych, co go jedli.
  • ok. 1 kg mięsa gulaszowego z indyka
  • 3-4 cebule
  • 2-3 marchewki
  • 2-3 pietruszki
  • seler korzeniowy
  • butelka piwa (jakiegokolwiek)
  • 2-3 liście laurowe
  • 3-4 ziela angielskie
  • 4-5 ziaren jałowca
  • kilka suszonych grzybów
  • sól, pieprz
  • masło klarowane/ olej

Przygotowanie

Cebule obrać, pokroić w pióro. Podsmażyć je na tłuszczu w dużym garnku. Przełożyć na talerzyk, podsmażyć umyte wcześniej i pokrojone na mniejsze części mięso. Posolić i popieprzyć, jeśli trzeba, dodać nieco tłuszczu. Smażyć na tyle długo, aby nie było już surowych fragmentów. Dodać podsmażoną wcześniej cebulę, wlać ok. ½ butelki piwa, przykryć pokrywką. Oczywiście zamiast piwa można zalać gulasz bulionem lub wodą. Dodać liście laurowe, ziele angielskie i owoce jałowca. Dusić ok. 30 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać pokrojone w talarki marchewki i pietruszkę oraz seler pokrojony w kostkę, dodać kilka suszonych grzybów (bez wcześniejszego namaczania). Jeśli trzeba, dolać piwo, dalej dusić. W ciągu30-40 minut mięso powinno być gotowe. Jeśli sos będzie zbyt gęsty, dolać jeszcze piwa, lub, gdy go już zabraknie, wody. Dosolić i dopieprzyć do smaku. Podawać z natką i ulubioną kaszą.
Jeśli czas mi na to pozwala, staram się marynować mięso dzień wcześniej. Kroję je wtedy na kawałki, wrzucam do miski. Mieszam 3-4 łyżki sosu sojowego z łyżką mąki ziemniaczanej i taką marynatą zalewam mięso, dobrze je z nią mieszając. Zamykam folią i wstawiam na noc do lodówki.
 

Tarta orkiszowa z porem i serem pleśniowym

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 50 min.

Tarta orkiszowa z porem i serem pleśniowym

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: ok. 50 min.

Uwielbiam tarty! Są proste i szybkie w przygotowaniu i są doskonałym sposobem na pozbycie się zalegających w lodówce resztek. A domowa na kruchym spodzie – ideał. Niestety tylko dla mnie, reszta uznaje tylko ciasto francuskie. Ostatnio nawet przymierzyłam się do kupnego ciasta francuskiego, przeczytałam składy wszystkich ciast jakie były w sklepie i zrezygnowałam. Sama chema, jak mówi Antek. Jeśli ktoś może polecić ciasto francuskie o godziwym składzie, błagam o pomoc. Ja niestety nie znalazłam gotowego, a nie chcę robić go własnoręcznie. Bez przesady.
    Na kruche ciasto (na 1 dużą formę)
  • 180 gram masła pokrojonego na kawałki
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 6 łyżek wody
  • duża szczypta soli
  • 300g mąki orkiszowej
  • Na farsz i masę

  • por
  • masło klarowane
  • kawałek sera pleśniowego
  • garść podprażonych orzechów włoskich
  • 3 jajka
  • 250-300 ml śmietanki 18%
  • sól, pieprz, świeżo starta gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do temperatury 210 stopni. Do średniej wielkości miski żaroodpornej włóż masło, olej, wodę i sól. Wstaw naczynie do piekarnika na około 15 minut, aż masło będzie bulgotało i zacznie robić się brązowe na brzegach. Wyciągnij miskę ostrożnie z pieca (masło może pryskać) i wymieszaj szybko z mąką za pomocą łyżki, aż do uzyskania stałej konsystencji. Z wyglądu musi ono być takie lekko świecące tłuszczem. Przenieś ciasto na blachę i rozprowadź za pomocą łopatki lub łyżki, dociśnij ciasto palcami bo boków blachy, nakłuj widelcem. Wstaw do piekarnika na około 15 minut. Wystudź zanim nałożysz farsz. W międzyczasie roztop na ciepłej patelni masło klarowane i podduś na nim oczyszczony i pokrojony w talarki por. Przestudź go. Jajka wymieszaj ze śmietanką, dopraw solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Na podpieczonym (i przestudzonym) cieście poukładaj por, ser w kawałkach i orzechy. Zalej wszystko delikatnie masą jajeczną. Wstaw do piekarnika na 180 st. na ok. 20 – 25 min aż masa się zetnie.
 

Makaron z sosem z suszonych grzybów

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Makaron z sosem z suszonych grzybów

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Wczoraj zupełnie nie miałam pomysłu na obiad, w głowie pustka. A powrót wiecznie głodnych zbliżał się nieubłaganie. Szybki przegląd lodówki i szafek zaowocował pysznym daniem. Z lodówki wyciągnęłam piękny kawałek austriackiego specku/szpeku, który dostałam od Magdy i śmietanę, a z szafki zapas suszonych grzybów, które co roku zbiera ciocia Tomka w Puszczy Noteckiej oraz makaron. Z donicy zebrałam resztki świeżego rozmarynku. Wszystko wymieszałam i obiad gotowy!
  • 500 g makaronu
  • 2 garści suszonych grzybów
  • 1 cebula
  • masło klarowane/ olej
  • kawałek boczku wędzonego (szpek był ekstra, ale zjedzony, więc następnym razem będzie boczek)
  • świeży rozmaryn
  • 1-1,5 opakowania 200 ml śmietanki 18% (najlepiej świeżej, nie UHT)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Grzyby przepłukać na sicie, zalać zimną wodą i gotować w garnku ok. 15 min., odcedzić zostawiając grzybowy wywar. Jeśli grzyby są duże, pokroić na mniejsze kawałki. Boczek/ szpek pokroić, wrzucić na zimną patelnię. Na niewielkim płomieniu wytapiać tłuszcz, jeśli mięso jest bardzo chude, dodać nieco masła klarowanego lub olej. Chwilę wysmażać, dodać posiekaną w kosteczkę cebulę i razem dusić. Gdy cebula się zeszkli, dodać grzyby i igiełki rozmarynu, smażyć ok. 5 min, dolać śmietanę i nieco wywaru grzybowego, posolić, popieprzyć. Dusić wszystko razem kilka minut tak długo, aby sos zgęstniał. W międzyczasie ugotować makaron, odcedzić. Podawać z sosem. Można wierzch posypać startym parmezanem albo większymi kawałkami tego sera.
 

Makaron z sosem z bakłażana

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Makaron z sosem z bakłażana

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Mam dwie ulubione jedzeniowo pory roku. Pierwsza to koniec wiosny, gdy pojawiają się rzodkiewki, kalarepy, szczypior z cebulką i… (przede wszystkim) szparagi. Wszystko wtedy zachwyca mnie świeżością, która pojawia się tak wyczekiwana po długich miesiącach zimy. Drugą porą jest schyłek lata, nieco już nostalgiczny, ale go uwielbiam. Tylko o tej porze roku słońce daje takie światło. Jest to też czas, gdy moje ulubione owoce i warzywa osiągają pełnię dojrzałości, są najsłodsze. Maliny, brzoskwinie, gruszki, pomidory, papryki i bakłażany… Dzisiaj polecam danie z użyciem tych ostatnich. Prosty sos, który można podać z dobrym makaronem, ryżem czy kaszą. Można także nadziać nim naleśniki, bo jest gęsty. I można wymyślać jeszcze kolejne dania. I można zjeść go bez niczego, prosto z garnka, tak jak ja to zrobiłam.
  • 0,5 kg makaronu
  • 3 nieduże jędrne bakłażany
  • oliwa
  • 6-7 większych pomidorów, najlepiej limów
  • 2 ząbki czosnku
  • spora garść orzechów włoskich
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • parmezan/ grana padano

Przygotowanie

Bakłażany opłukać, osuszyć i pokroić w drobną kostkę. Wrzucić je na blachę, solidnie polać oliwą, trochę osolić i porządnie wymieszać. Piec w 180 st. przez 30 min., mieszając od czasu do czasu, żeby upiekły się równomiernie. W międzyczasie pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić. W garnku rozgrzać oliwę (nie mocno), wrzucić posiekany czosnek, chwilę smażyć. Dodać pomidory i dusić pod przykryciem ok. 15 min., dodać sól i pieprz. Orzechy podprażyć na suchej, gorącej patelni. Ugotować makaron. Gdy bakłażany będą gotowe, dodać je do sosu razem z orzechami i natką (zostawić nieco do podania), wlać chochlę wody z gotowania makaronu. Odcedzony makaron podawać z sosem, na wierzchu posypać natką, orzechami i kawałami sera.
 

Babka ziemniaczana z Podlasia

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: 1,5 – 2 h

Babka ziemniaczana z Podlasia

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: 1,5 – 2 h

O naszej pierwszej wizycie na Podlasiu pisałam miesiąc temu. Mój zachwyt dla tego regionu utrzymuje się i wiem, że wrócę tam najszybciej jak się da. Jest tam jeszcze tyle miejsc do odwiedzenia! Od strony kulinarnej czuję także ogromny niedosyt. Udało nam się spróbować paru lokalnych specjałów, głównie różnych pierogów i potraw tatarskich, ale tyle jeszcze dań czeka na degustację. Potrawy tatarskie nas nie zachwyciły, niestety. Były słabo doprawione i takie jakieś bez wyrazu. Pierogi natomiast były przepyszne. Wszystkie. I te nadziewane gęsiną, i te z dziczyzną, i jeszcze orkiszowe z babką ziemniaczaną. Samej babki ziemniaczanej nie udało nam się tam zjeść, ale… Po powrocie do domu dostałam od Magdy, mojej ukochanej jedynej szwagierki, przepis na babkę ziemniaczaną od jej znajomego Wojtka, rodowitego Podlasianina. Jest to przepis rodzinny, od jego mamy. Magda, która spędziła sporo czasu na Podlasiu i miała okazję jeść tam babki w różnych miejscach, stwierdziła, że żadna nie była tak dobra jak babka Wojtka. Zrobiłam ją w końcu dzisiaj. Rewelacja. Pyszna. Zjedliśmy z Tomkiem po sporym kawałku (z domowymi ogórkami kiszonymi), na jutro nam jeszcze zostało. Odsmażę ją i będzie jeszcze lepsza. Tak twierdzi Magda i ja Jej wierzę. Przepis podaję dokładnie za Wojtkiem.
P.S. Dopisuję po dwóch dniach: pierwszego dnia babka była bardzo dobra. Drugiego dnia odsmażyłam kilka kawałków i była jeszcze lepsza. Dzisiaj, czyli na trzeci dzień, odsmażyłam resztę, gdy dojechaliśmy do naszej wakacyjnej mety. Była po prostu obłędna!
  • 2 kg ziemniaków
  • 30-40 dag wędzonego boczku (może być trochę boczku i trochę kiełbasy lub z postem -tylko olej bez mięsa)
  • 2-3 cebule
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól, pieprz i majeranek

Przygotowanie

Boczek kroimy w drobną kostkę i smażymy aż wytopi się tłuszcz, do boczku wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i smażymy do zrumienienia. Ziemniaki trzemy na drobnej tarce, dodajemy mąkę, jajka i boczek z cebulą. Doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem (majeranku dajemy dość dużo). Wszystko mieszamy i wlewamy do blaszki wysmarowanej tłuszczem (najlepiej smalcem). Wstawiamy do gorącego piekarnika i pieczemy najpierw ok 1/2 godz. w 200 stopniach, a potem zmniejszamy do 150-160 st. i pieczemy jeszcze 1 godz. jeżeli babka jest w mniejszej blaszce i dość gruba, to pieczemy łącznie ok 2 godz.
Ten przepis to taki podstawowy, ale można nie dawać mięsa a wrzucić starty ser żółty, można dodać 2 łyżki śmietany. Dobra jest też babka z kilkoma łyżkami kaszy manny. Przepisów jest dużo, każdy robi wg własnego pomysłu. Można jajek też nie dodawać i tak będzie dobra.
 

Pankejki Mai

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas oczekiwania: ok. 15 min.

Pankejki Mai

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas oczekiwania: ok. 15 min.

Maja coraz częściej zagląda do kuchni, żeby coś upiec lub ugotować. Wyszukuje w sieci przepisy i działa. Dzisiaj postanowiła zrobić pankejki. Miały być na śniadanie, ale przygotowała je jednak na obiad. Rano jechałam z Antkiem do lekarza, żeby potwierdzić ospę. Od wczoraj wygląda jak pryszczaty nastolatek. Ospa została potwierdzona. Za oknem lato, a my niestety przynajmniej tydzień będziemy siedzieć w domu. Na szczęście do naszego wyjazdu na wakacje ma już być w porządku. Tymczasem siedzimy w domu, Antek fioletowy od gencjany, gramy w bierki, oglądamy od początku „Epokę lodowcową” i planujemy kolejne domowe dni. Na szczęście na obiad nie musiałam się wysilać, zrobiłam tylko zupę, bo na drugie danie były pankejki. Dziękuję Córeczko! Przepis na podstawie simplicite.pl, danie, stylizacja i zdjęcia Mai.
  • 1 szklanka mąki (u nas orkiszowa)
  • jajko
  • ¾ szklanki mleka (u nas owsiane)
  • 40 g rozpuszczonego masła
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli

Przygotowanie

Wszystkie składniki oprócz masła wrzucamy do miski i mieszamy trzepaczką balonową. Na końcu dodajemy przestudzone masło i ponownie mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Odstawiamy na 15 minut. Na suchej, średnio rozgrzanej patelni smażymy pankejki. Jemy z owocami i syropem klonowym lub z czym tylko lubimy.
 

Kurczak pieczony z szałwią

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: 1,5 – 2 h

Kurczak pieczony z szałwią

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia: 1,5 – 2 h

Fanką mięsa nie jestem, o czym już nie raz pisałam, ale staram się, żeby 2-3 razy w tygodniu się u nas pojawiło. Nie wszystkim, tak jak mi, wystarczą warzywa, kasze i jajka. Kupuję mięso w małym zaprzyjaźnionym sklepie, świeże, nigdy nie sięgam po pakowane mięsa w marketach, nigdy też nie kupuję mrożonych. Jakiś czas temu odkryłam kurczaki zagrodowe, hodowane (podobno) w bardziej godziwych warunkach i na przyjaznej karmie. Są tylko nieco droższe od tych „zwykłych”, natomiast różnica w jakości mięsa jest, według mnie, spora. Piekę je w całości, z bardzo skromnymi dodatkami, bo są tak dobre same w sobie, że niewiele im trzeba. Mięsożercy je uwielbiają, a ja, przyznaję, także zjadam kawałek. I to całkiem spory.
  • 1 dobrej jakości kurczak
  • liście świeżej szałwii
  • kilka ząbków czosnku
  • kawałek masła
  • sól, pieprz
  • (ziemniaki)

Przygotowanie

Kurczaka dokładnie umyć, osuszyć. Ząbki czosnku trochę zmiażdżyć, żeby uwolnić aromat, nie zdejmować łupinki. Kurczaka natrzeć solą i pieprzem z zewnątrz i wewnątrz, załadować do środka większość szałwii i większość czosnku. Ułożyć ptaka w formie żaroodpornej. Porozkładać kawałki masła na mięsie, wsunąć trochę pod skórę i do środka. Obłożyć kurczaka resztą szałwii i czosnku. Na spód naczynia wlać ok. ½ szklanki zimnej wody. Nagrzać piekarnik do 180 st. Mój piekarnik ma, szczęśliwie, opcję pieczenia z gotowaniem na parze, dzięki czemu mięso jest soczyste. Ten efekt można osiągnąć podkładając na dole piekarnika blachę z wodą. Piec 1,5 – 2 godzin. Ja co pół godziny wyciągam kurczaka, polewam powstałym sosem i przekładam na drugą stronę, żeby upiekł się z obu stron. Po ponad godzinie można dołożyć pokrojone ziemniaki, które upieką się w powstałym sosie. Muszą się piec z kurczakiem jeszcze 30 – 40 minut. Do tego zielona sałata i obiad gotowy!
 

Pomidorowa soczewica

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Pomidorowa soczewica

Czas przygotowania: ok. 20 min.

To danie ma u nas wszechstronne zastosowanie. Zimą często jem ją na śniadanie, pakuję Tomkowi na wynos, gdy spędza dużą część dnia poza domem. Podaję na szybko, gdy co poniektórzy „umierają z głodu” i muszą zjeść coś „natychmiast”. Przepis w oryginale pochodzi z najbardziej prze mnie używanej książki kulinarnej – „Jadłonomii”, ale modyfikuję go w zależności od tego co mam (a czego nie mam) w szafkach i lodówce. Przeglądając po raz pierwszy „Jadłonomię” wiedziałam od razu, że to danie będzie strzałem w dziesiątkę. Strzałem w dziesiątkę dla mnie, bo uwielbiam soczewicę, ale Tomek, Maja i Łukasz także je jedzą i to bez marudzenia.
  • 1 szklanka czerwonej soczewicy
  • ok. 3 szklanek wody/ bulionu
  • butelka pulpy pomidorowej (300 – 400 ml)
  • 1 cebula
  • ząbek czosnku
  • cynamon, słodka papryka, ostra papryka/ chili, wędzona papryka
  • olej z pestek winogron
  • sól, pieprz
  • (miód/ syrop klonowy cukier trzcinowy)
  • natka pietruszki

Przygotowanie

Soczewicę dokładnie przepłukać na sicie. Czosnek i cebulę posiekać. Rozgrzać wysoką patelnię lub garnek. Wlać olej, nieco rozgrzać i poddusić cebulę z czosnkiem 2-3 minuty pilnując, żeby się nie przypaliły. Wsypać soczewicę, wlać wodę i pulpę pomidorową, dodać przyprawy. Wymieszać wszystko i gotować na niewielkim ogniu pod pokrywką. Od czasu do czasu mieszać, żeby soczewica nie przywarła do dna i równomiernie chłonęła płyny. Po 15 minutach dodać część natki, dalej gotować. Jeśli soczewica robi się gęsta, a nadal jest twarda, dolać jeszcze wody. Czasami potrawa jest mocno kwaśna (wszystko zależy od użytej pulpy, niektóre są mocno kwaśne), wtedy dodaję nieco wybranego słodu, żeby przełamać smak. W razie potrzeby, doprawić. Podawać z resztą świeżej natki. Pulpę pomidorową można zastąpić pomidorami w puszce, a w sezonie świeżymi. Latem dorzucam jeszcze inne świeże warzywa. Dzisiaj dodałam nieco zielonego bobu, który został mi z dnia poprzedniego.
 

Kotlety bez mięsa (!)

Czas przygotowania: ok. 25 min.

Kotlety bez mięsa (!)

Czas przygotowania: ok. 25 min.

Ten przepis sprzedała mi Kasia J. już jakiś czas temu. Zgubiłam wersję oryginalną, ale, pamiętając ogólny zarys pomysłu, radzę sobie „na oko”. I jest to danie świetne!!! Kotlet – nie kotlet, który godzi interesy nas wszystkich. Ja jestem zadowolona, gdyż jest bez mięsa, moim Mięsożercom wystarcza fakt, że jest panierowany. Do tego młode ziemniaki, dużo wiosennych warzyw i jest obiad!
  • 8-10 ugotowanych na twardo jajek
  • 2-3 świeże jajka
  • bułka tarta
  • pęczek szczypiorku lub szczypioru
  • sól, pieprz
  • masło klarowane

Przygotowanie

Ugotowane jajka obrać i mocno podusić widelcem. Wbić tyle świeżych jajek, żeby masa się połączyła. Dodać posiekany szczypior(ek), sól i pieprz, bułkę tartą w takiej ilości, aby dało się formować kotlety. Następnie formować kotlety i dodatkowo obtoczyć je w bułce. Rozgrzać patelnię, wrzucić masło klarowane i smażyć kotlety aż się zarumienią.
 

Risotto szparagowe na cydrze

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Risotto szparagowe na cydrze

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Risotto szparagowe jest najdelikatniejsze ze wszystkich, które robię. Wolę wersję z białymi szparagami, a zamiast wina podlewam je cydrem. I tu słów kilka o cydrze. Od lat mam swój jeden ulubiony, któremu jestem wierna. Moja Siostra kilka lat temu wypróbowała wszystkie i orzekła, że ten jest najlepszy i tego się trzymam. To cydr, który pochodzi z niewielkiego browaru. Ma wyważony smak kwaskowości i słodyczy, pyszny po prostu. Wczoraj w sklepiku „po drodze” niestety go nie było i kupiłam jedyny, który był. Z masowej produkcji wielkiego browaru, był paskudny. Zużyłam tylko tyle ile potrzebowałam do risotto, resztę wylałam, co mi się raczej nie zdarza. Lokalne, małe, polskie, regionalne – takich producentów staram się wybierać.
  • pęczek białych lub zielonych szparagów
  • mała cebula pokrojona w kostkę
  • kawałek masła klarowanego
  • 40 dkg ryżu typu arborio
  • gorący wywar szparagowy (3 x objętość ryżu)
  • ½ szklanki cydru
  • garść startego parmezanu
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Każdy szparag podzielić na trzy części. Czubek ugotować do miękkości we wrzącej osolonej wodzie, część środkową obrać (obierki zostawić do nagotowania wywaru) i pokroić na małe kawałki, a część końcową wykorzystać do zrobienia wywaru (wszystkie końcówki i obierki zalać zimną wodą i od momentu gdy zawrze, gotować 15 – 20 min.). Cebulę i drobno pokrojone szparagi podsmażyć na maśle około 5 minut w garnku o grubym dnie, mieszać, żeby się nie przypaliło. Dodać suchy ryż i smażyć jeszcze kilka minut. Wlać cydr i stale mieszając poczekać aż wyparuje. Zmniejszyć ogień i, znów mieszając, dodać pierwszą część gorącego wywaru. Od czasu do czasu mieszać, gdy ryż wchłonie wywar, dodać kolejną porcję i stopniowo dodawać kolejne (ryż musi być „spragniony” zanim doda się następną porcję wywaru). Cała operacja będzie trwała około 20 minut. Może się zdarzyć, że ryż nie wchłonie całej porcji wywaru. Jeśli ryż będzie już dobry – al dente czyli twardawy (nie może się rozgotować), nie trzeba dodawać całej porcji płynu. Pod koniec gotowania dodać sól, pieprz i parmezan, wymieszać. Zdjąć z ognia i chwilę odczekać, po czym natychmiast podawać. Udekorować ugotowanymi czubkami szparagów. Posypać świeżo zmielonym pieprzem.