Przepisy w kategorii:

Dania główne

Tarta ze szpinakiem i twarogiem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Tarta ze szpinakiem i twarogiem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 1 h

Tarty najczęściej robię z masą jajeczno-śmietankową, czasami z serem ricotta. Znalazłam gdzieś przepis, w którym na wierzchu był zwykły ser twarogowy. Z pewną rezerwą postanowiłam sprawdzić to połączenie i… wyszło świetnie. Szpinak świetnie zgrał się z twarogiem. Kilka słów o szpinaku. Staram się na straganach kupować taki na wagę, nie paczkowany, żaden „baby”, po prostu stertę liści, z których na patelni niewiele zostaje.
    Ciasto

  • 180 gram masła pokrojonego na kawałki
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 6 łyżek wody
  • duża szczypta soli
  • 300g mąki (u nas orkiszowa, wiadomo)
  • Farsz

  • 350 g twarogu (biorę śmietankowy)
  • 200 ml śmietanki 18% lub 30%
  • 3 jajka
  • gałka muszkatołowa
  • sól, pieprz
  • 500 g świeżego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • masło klarowane
  • 1 cebula

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 210 stopni. W średniej wielkości misce żaroodpornej połączyć masło, olej, wodę i sól. Wstawić miskę do piekarnika na około 15 minut, aż masło będzie bulgotało i zacznie robić się brązowe na brzegach. Wyciągnąć miskę ostrożnie z pieca (masło może pryskać) i wymieszać szybko z mąką za pomocą łyżki, aż do uzyskania stałej konsystencji. Przenieść ciasto na blachę i rozprowadźić za pomocą łopatki lub łyżki. Gdy ciasto nieco przestygnie, dociśnąć je do boków blachy. Wstawić do piekarnika na około 15 minut. Wystudzić zanim nałoży się farsz.Przygotuj farsz: połącz twaróg, śmietankę i jajka, dopraw solą, pieprzem i gałką. Na patelni roztop masło klarowane, krótko podsmaż umyty wcześniej szpinak, dodaj czosnek, sól i pieprz. Odsącz na sicie. Wyłóż odsączony szpinak na przestudzonym cieście, przykryj warstwą twarogu. Cebulę pokrój na cienkie plasterki, rozłóż na cieście. Zapiekaj w temp. 170 – 180 stopni około 30-35 minut.
 

Chiński makaron z zielonymi warzywami (bezglutenowy)

Czas przygotowania: ok 25 min.

Chiński makaron z zielonymi warzywami (bezglutenowy)

Czas przygotowania: ok 25 min.

Siedziałam w domu, pracowałam i poczułam głód. W pierwszym odruchu chciałam zrobić sobie bułkę, ale zaraz stwierdziłam, że nie ma takiej opcji. Przygotuję sobie coś lekkiego, pysznego, z dużą ilością warzyw i tylko z tego, co mam w lodówce i szafkach. Coś, co moja rodzina skwituje uśmiechem pt. „zbyt zdrowe”. I oto jest: lekkie, pyszne, z dużą ilością warzyw (dodatkowo bez glutenu) pyszne danie bezmięsne. Takie dania uwielbiam! Wymyślać i jeść!
P.S. Rodzina wróciła ze szkół i pracy, zgłodniała i zjadła całą sporą resztę. I powiedziała, że było pyszne. Trudno ich przewidzieć.
  • opakowanie makaronu chińskiego (mój był z zielonego groszku i fasoli mung)
  • pół niedużej młodej kapusty
  • jeden duży lub dwa mniejsze brokuły
  • kubek mrożonego groszku (chyba, że będzie już świeży)
  • spory kawałek świeżego imbiru
  • 3 ząbki czosnku
  • olej
  • sos sojowy
  • syrop klonowy/ daktylowy
  • sól, pieprz
  • sezam

Przygotowanie

Brokuły umyć, podzielić na różyczki, łodygi obrać i pokroić na kawałki. Wrzucić na 4-5 minut do osolonego wrzątku, odcedzić (zostawić wodę, w której się gotował) i zaraz wrzucić do bardzo zimnej wody (najlepiej z lodem), żeby zachować kolor. To samo zrobić z groszkiem. Kapustę pociąć na nieduże paski, obrany imbir w zapałkę, a czosnek zmiażdżyć i posiekać. Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu (ugotowałam go w wodzie po brokułach). Rozgrzać garnek, wlać olej i gdy będzie ciepły, wrzucić imbir i chwilę smażyć. Dorzucić czosnek i smażyć dalej, mieszając. Po chwili dorzucić kapustę, wlać nieco syropu i sosu sojowego i dusić ok. 2 minut, żeby kapusta nadal była chrupka i jędrna. Dorzucić brokuły, groszek i makaron, posolić i popieprzyć. Smażyć wszystko razem przez chwilę, żeby warzywa były twardawe. Podawać posypane podprażonym sezamem i świeżo zmielonym pieprzem.
 

Roladki z kurczaka z szynką i szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Roladki z kurczaka z szynką i szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Nie mam serca do wymyślania nowych dań mięsnych. Nie mam serca do samego mięsa, więc z tego to pewnie wynika. Moim mięsożercom przygotowuję ciągle te same mięsne potrawy, z czym wcale nie jest mi dobrze. Postanowiłam w długi weekend, o czym już wcześniej pisałam, odświeżyć nieco domowe menu i wertowałam dziesiątki przepisów w książkach i sieci. Ten przepis inspirowany jest kuchnią włoską. Trochę musiałam się pogimnastykować, ale efekt (podobno) bardzo dobry. Danie przygotowałam z trzech filetów wierząc (głupio), że starczy na dwa dni. Zrobiłam 6 dużych roladek i 3 małe (z samych polędwiczek, czyli tej małej części fileta), tylko oprószone solą, dla Antka (niestety, jakiekolwiek nadzienie w jego przypadku powoduje odmowę jedzenia).
  • 3 duże filety z kurczaka
  • ok. 20 plastrów dobrej szynki wędzonej (miałam niedużą plastry)
  • kilka liści świeżego szpinaku
  • 2 – 3 ząbki czosnku
  • oliwa
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Filety umyć, osuszyć. Odciąć małą część czyli polędwiczkę, a dużą przeciąć na pół wzdłuż tak, aby otrzymać dwa dość cienkie kawałki mięsa. Wszystkie kawałki rozbić delikatnie tłuczkiem i oprószyć solą i pieprzem z obu stron. Posmarować dwustronnie oliwą i rozsmarować przepuszczone przez praskę ząbki czosnku. Poukładać umyte i dobrze osuszone liście szpinaku, na to plastry szynki. Zawinąć i pospinać wykałaczkami (lub sznurkiem, jeśli ktoś używa). Ułożyć w naczyniu żaroodpornym, posmarować jeszcze oliwą i włożyć do nagrzanego do 190-200 st. piekarnika. Piec ok. 30 minut. Co jakiś czas przekładać, żeby były równomiernie upieczone. Podawać z warzywami.
 

Najlepsza pizza (orkiszowa) ever!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas wyrastania i pieczenia: 1-1,5 h

Najlepsza pizza (orkiszowa) ever!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas wyrastania i pieczenia: 1-1,5 h

Pizza sprawdza się u nas zawsze. Od zawsze. Przerobiłam już wiele przepisów, ale ten jest najlepszy! Do proporcji musiałam dojść sama, bo w oryginalnym przepisie był błąd, ale przekonał mnie sposób robienia pizzy. Podobno tak się to robi w Neapolu. Polega to mianowicie na tym, że najpierw na kilka minut wkłada się do piekarnika sam drożdżowy, rozwałkowany placek i podpieka przez kilka minut, aż na wierzchu zrobi się twarda „skórka”. Dopiero tak podpieczony spód smaruje się sosem i układa ulubione dodatki. U nas jest to tylko mozzarella, po upieczeniu dorzucamy świeżą rukolę lub bazylię. Pizza jest cieniutka, bardzo lekka.
Co ważne! Pizzę pieczemy w opcji góra-dół/ pieczenie tradycyjne, żadnego termoobiegu. I najlepiej na jednym poziomie. Trwa to dłużej, ale efekt zdecydowanie lepszy.
Dla naszej rodziny robię ciasto z 1,5 proporcji.
  • 10 dkg świeżych drożdży
  • ok. 1 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 500 g mąki (u nas orkiszowa)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oliwy
  • ok. 500 – 700 ml pulpy pomidorowej
  • 1 łyżeczka cukru, oregano, sól, pieprz
  • 1-2 ząbki czosnku
  • odrobina oliwy

Przygotowanie

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać cukier, nakryć czystą ściereczką i poczekać kilka minut, aż zaczyn „ruszy”. Do miski przesiać mąkę (ja wszystko robię na mące orkiszowej, ale oczywiście zwykła biała pszenna jest ok), dodać sól i powoli dolewać rozczyn, wyrabiając już ciasto, dodać oliwę. Wyrabiać ok. 10 minut (jeśli ręką, w mikserze ok. 7-8 minut), aż stanie się gładkie i nie będzie się kleić do rąk. Włożyć do misy wysmarowanej oliwą, wierzch delikatnie posmarować oliwą, nakryć czystym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (w zależności o temperatury od 20 do 60 minut). Ciasto powinno podwoić swą objętość.
Ciasto podzielić na części i każdą rozwałkować na okrągły placek, podsypując mąką w razie potrzeby. Rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić na 4-5 minut do rozgrzanego do 220 st. piekarnika (opcja góra-dół nazywana też pieczeniem tradycyjnym) i podpiec, aż na wierzchu ciasta pojawi się „skorupka”. Wyjąć, posmarować sosem, rozłożyć ulubione dodatki i ponownie wstawić do piekarnika, tym razem na 15- 20 minut. Sos zrobić w ten sposób, że do pulpy dorzucić posiekany czosnek, cukier, sól, pieprz, oregano i oliwę. Wymieszać.
 

Udziec z indyka

Czas przygotowania: 10 min., czas gotowania: 0k. 1,5 h

Udziec z indyka

Czas przygotowania: 10 min., czas gotowania: 0k. 1,5 h

Wymyślanie nowych dań mięsnych przychodzi mi z trudem, bo nie mam do nich serca. Nie lubię mięsa, prawie w ogóle go nie jem, ale pozostałych czworo domowników bardzo lubi, więc gotuję. Najczęściej są to już stare, sprawdzone przepisy, ale ostatnio udało mi się stworzyć coś nowego. I był to, jak to się zdarza najczęściej, przypadek. Kupiłam udziec z indyka i nie za bardzo wiedziałam co z nim zrobić. Po pierwsze, zdjęłam skórę, którą zawsze ściągam z drobiu. Po drugie, natarłam go solą i pieprzem. Rozgrzałam garnek, wrzuciłam masło klarowane i obsmażyłam mięso z obu stron. Zalałam resztą rosołu, jaka mi została i całość przykryłam pokrywką. Po pewnym czasie rosołu już nie było, a mięso wyglądało mało apetycznie. Szukałam czegoś do dolania i znalazłam!!! Opakowanie soku jabłkowego po jakiejś imprezie. Dolałam połowę soku, przykryłam i dalej dusiłam. Po około 40 minutach wlałam resztę soku i dusiłam kolejnych kilkadziesiąt minut. Gdy mięso było gotowe, podałam je rodzinie nie mając pojęcia, czego się spodziewać. A tutaj same ochy i achy… Chwalili ciągle, co nie zdarza się często. Od tej pory robię udziec często, pracy przy nim niewiele, a familia zadowolona.
  • udziec z indyka (najczęściej robię od razu dwa)
  • olej/ masło klarowane
  • sól, pieprz
  • 1 l soku jabłkowego
  • (cebula)

Przygotowanie

Mięso umyć, osuszyć i zdjąć skórę. Robię to za pomocą długiego, wąskiego noża. Rozgrzać spory garnek, wlać olej/ wrzucić masło. Gdy jest gorący, obsmażyć mięso, które wcześniej natrzeć solą i pieprzem. Można (nie trzeba) posmarować je trochę miodem, dzięki czemu mięso ładnie się zrumieni przy obsmażaniu. Zalać połową soku, nakryć garnek pokrywką i dusić na niewielkim ogniu, przewracając od czasu do czasu mięso na drugą stronę. Można, zanim doleje się sok, dorzucić pokrojoną w pióro cebulę, ale moi wolą wersję bez. Dusić w sumie ok. 1,5 h, aż mięso będzie bardzo miękkie. W międzyczasie dolewać sok. Podawać z warzywami, sałatką…
 

Makaron z sosem szpinakowym i szynką

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Makaron z sosem szpinakowym i szynką

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Zdziwiłam się, że przepisu na to danie nie ma jeszcze na blogu. Od lat Maja i Łukasz uwielbiają ten makaron z sosem szpinakowym, chociaż samego szpinaku nie lubią. Danie to daje nam kilka możliwości podania. Antek je najchętniej suchy makaron, ewentualnie polany oliwą i posypany odrobiną parmezanu (laktoza). Ja jem w wersji bez szynki, a Tomek nie je w ogóle, bo nie lubi szpinaku. Tak to u nas wygląda.
  • 500 g makaronu
  • opakowanie szpinaku (20 – 25 dkg) lub świeży na wagę w sezonie
  • 2-3 ząbki czosnku
  • olej/ masło klarowane
  • 2 pudełka śmietanki 30% (200 – 250 ml)
  • 10 – 15 dkg dobrej szynki
  • gałka muszkatołowa
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Wstawić wodę na makaron i zabrać się za sos. Szpinak umyć, odsączyć. Czosnek obrać i posiekać lub przecisnąć przez praskę. Szynkę pokroić. Rozgrzać garnek lub większą patelnię, wlać tłuszcz. Gdy będzie ciepły, dorzucać stopniowo szpinak. Mieszać go, dokładając kolejne porcje. Dorzucić czosnek i dusić wszystko razem przez chwilę. Wlać śmietankę, dorzucić przyprawy. Gotować wszystko na niewielkim ogniu, mieszać od czasu do czasu. Sos musi zgęstnieć. Dorzucić pokrojoną szynkę i gotować jeszcze chwilę. Podawać z ugotowanym makaronem. Wersja bez szynki jest także świetna, można jeszcze posypać parmezanem.
 

Kurczak po marokańsku z herbatą, suszonymi śliwkami i migdałami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 35 min.

Kurczak po marokańsku z herbatą, suszonymi śliwkami i migdałami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 35 min.

Danie to często przygotowuję na różne imprezy, zawsze bardzo smakuje gościom. Robiłam je też wiele razy na warsztatach. Lubię patrzeć, jak na początku przepis budzi spory dystans. Kurczak, śliwki suszone i czarna herbata nie wydają się do siebie pasować. Efekt zawsze jest ten sam – zachwyt i zdziwienie, że danie jest tak fantastyczne. Warto je zrobić dzień, dwa przed podaniem, żeby dać czas smakom się połączyć.
  • 3 – 4 piersi kurczęce
  • 2 cebule
  • sól, pieprz
  • olej/ masło klarowane do smażenia
  • 100 g suszonych śliwek
  • 100 g migdałów
  • garść sezamu
  • 2 kubki mocnej czarnej herbaty

Przygotowanie

Kurczaka i cebule pokroić w kostkę. Na rozgrzanej patelni zeszklić cebulę, dorzucić po chwili kurczaka, posolić, popieprzyć. Zrumienić. Śliwki pokroić i zalać gorącą herbatą. Migdały zalać wrzątkiem, odstawić na kilka minut i zdjąć skórkę. Osuszyć i podprażyć na gorącej, suchej patelni. Kurczaka zalać herbatą ze śliwkami, dorzucić migdały i sezam zostawiając trochę jednego i drugiego do posypania gotowego dania. Dusić pod przykryciem ok. 20 minut, odkryć i jeszcze chwilę podusić, żeby sos odparował. Podawać posypane resztą sezamu i migdałami.
 

Szagówki babci Eli O.

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Szagówki babci Eli O.

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Nazwa „szagówki” pochodzi z poznańskiej gwary, w której „na szagę” oznacza na ukos, na skos. Jest to sposób krojenia tych klusek, które powszechnie nazywane są kopytkami. W moim rodzinnym domu jadło się różne tradycyjne wielkopolskie potrawy, ale szagówek nie jadaliśmy. W moim domu jemy je od niedawna, przepis na nie przyniosła Maja od swojej koleżanki Gabrysi. A było to tak. Któregoś dnia Maja była u Gabi i tam została poczęstowana szagówkami zrobionymi przez jej babcię. Tak jej smakowały, że babcia zaprosiła Maję na wspólne robienie szagówek. Maja wróciła najedzona i z przepisem od babci Eli. Od tego czasu robimy je co jakiś czas. Warto je zrobić z dużej porcji, bo te, które zostaną do następnego dnia, odsmażamy na maśle klarowanym i są lepsze niż te gotowane. Do szagówek idealna jest kapusta kiszona.
  • 2 kg ziemniaków
  • jajo
  • mąka (wg przepisu pszenna, u nas orkiszowa)
  • sól do smaku
  • boczek
  • cebula

Przygotowanie

Dzień przed przygotowaniem szagówek obrać i ugotować ziemniaki. Ja często gotuję w mundurkach i po przestudzeniu obieram. Zimą można ugotować je tego samego dnia, wystawione na mróz stygną szybko. Muszą być bardzo zimne. Zetrzeć je na tarce (dla niecierpliwych i spieszących się może być na dużych), posolić i wygnieść z mąką do uzyskania ciasta, które nie klei się do dłoni. Ja najpierw wygniatam całość, później dzielę ciasto na kilka części i każdą część jeszcze dodatkowo podsypuję mąką. Następnie formować wałki i nieco je spłaszczyć. Pokroić na szagę (na skos). W dużym garnku zagotować wodę, posolić. Szagówki gotować partiami. Po wrzuceniu do wody, delikatnie przemieszać i czekać aż wypłyną. Od wypłynięcia gotować jeszcze 3 minuty, odsączyć. Podaję je z podsmażoną cebulką (dla mnie) oraz z cebulką i boczkiem lub samym boczkiem dla reszty.
Te, które zostaną, przestudzić, schować do lodówki, a następnego dnia odsmażyć, najlepiej na maśle klarowanym.
 

Skrzydełka w miodzie

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: do 1 h

Skrzydełka w miodzie

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: do 1 h

Skrzydełka w miodzie z tego przepisu jedliśmy po raz pierwszy wiele lat temu u naszej znajomej Basi, która przygotowała je na jakąś imprezę. I stały się w naszym gronie legendą. Było wiadomo, że na imprezie u Basi one się pojawią. I wszyscy na nie z drżeniem czekaliśmy, bo są przepyszne. Przez kilka lat bardzo chciałam je zrobić, ale któż się odważy zmierzyć z legendą? W końcu, po długim czasie, odważyłam się. Dostałam od Basi przepis i… po prostu je zrobiłam. Udały się! Jest to chyba najbardziej ulubione danie mięsne Tomka i Łukasza. Na naszych imprezach rodzinnych też znika natychmiast, bez względu na to, jak dużo tego zrobię. Chyba po takim wstępie, ruszycie do rzeźnika po skrzydełka. Oczywiście pomijam wegetarian.
  • 1 kg skrzydełek z kurczaka
  • 6 łyżek oleju
  • 6 łyżek dobrego ketchupu (ewentualnie koncentratu pomidorowego)
  • 2 łyżki majeranku
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Skrzydełka umyć, osuszyć. Ja odkrawam zawsze ostatnią, najcieńszą część, którą wyrzucam. Skrzydełka posolić i popieprzyć. Ze wszystkich składników zrobić marynatę, do której wrzucić skrzydełka. Zafoliować i wstawić do lodówki, najlepiej na noc. Przełożyć do głębokiej patelni lub garnka, dolać nieco wody i dusić pod pokrywką ok. 40 minut. Mieszać od czasu do czasu, bo lubią się przypalać. Jeśli sos jest za gęsty, dolać więcej wody. Gdy skrzydełka będą miękkie, zdjąć pokrywkę, zwiększyć ogień i odparować wodę, żeby sos był gęsty.
 

Najlepsza lasagne

Czas przygotowania: ok. 40 min., czas zapiekania: 30-40 min.

Najlepsza lasagne

Czas przygotowania: ok. 40 min., czas zapiekania: 30-40 min.

Bez fałszywej skromności mogę powiedzieć, że nie jadłam jeszcze lasagne lepszej niż moja. Rodzina to potwierdza, więc czas podzielić się przepisem. Nauczyłam się tego dania u samego mistrza, Kurta Schellera, siedem lat temu na tygodniowym kursie w jego Akademii. Wcześniej wydawało mi się, że jest to bardzo trudne i bardzo czasochłonne danie, ale tak źle nie jest. Najważniejsze okazały się dla mnie kwestie sosu mięsnego i beszamelu. Ten pierwszy powinien być rzadki, by zmiękły płaty makaronowe. Sos beszamelowy robiłam wcześniej „na oko”, Mistrz podał nam dokładne proporcje, których się trzymam. I jeszcze dowiedziałam się, że mleko powinno być wcześniej gorące. Zatem, oto przepis na pyszną lasagne.
  • pół kilo dobrej mielonej wołowiny
  • pół kilo mielonego indyka
  • 2 cebule
  • płaty lasagne
  • 2-3 ząbki czosnku
  • por
  • marchew
  • pomidorowa passata lub 2 puszki krojonych pomidorów
  • (1/2 szklanki czerwonego wina)
  • bulion (najlepiej mięsny)
  • zioła prowansalskie, sól, pieprz, liść laurowy, 2 goździki, gałka muszkatołowa
  • 100 g masła
  • 1 l mleka
  • 80 g mąki (u nas tradycyjnie orkiszowa)
  • olej do smażenia

Przygotowanie

Jedną cebulę i czosnek posiekać, pora i marchew pokroić w drobną kostkę. Na oleju poddusić cebulę, dodać po chwili czosnek, a następnie mięso. Smażyć mieszając. Gdy mięso będzie podsmażone, dodać por i marchew, zalać pomidorami i bulionem. Dodać sól, pieprz i zioła prowansalskie. Dusić ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszać. Do sosu dodaje się wino, ale ja go nie dodaję, nie lubię winnego posmaku. Sos powinien być rzadki. Zabrać się za beszamel. Do garnka wlać mleko, wrzucić do niego cebulę w łupince, w którą wbić dwa goździki oraz 2 połamane liście laurowe. Podgrzać je prawie do wrzenia, wyrzucić cebulę z goździkami i liście. Dodać sól, pieprz i starta gałkę. Do rozgrzanego garnka wrzucić masło, gdy się rozpuści, dodać mąkę i bardzo energicznie ubiją trzepaczką. Powstanie zasmażka, do której dolewa się stopniowo gorące mleko i nadal miesza do czasu, aż sos zgęstnieje. W wysmarowanej masłem formie do zapiekania wylać część beszamelu (ok. 1/3), na to poukładać płaty. Na nie wlać połowę sosu mięsnego, na to drugą część beszamelu. Na to drugą warstwę płatów, znowu sos mięsny, na górę beszamel. Można jeszcze całość posypać żółtym serem, ale ja ten dodatek pomijam. I bez tego lasagne jest pyszna, o kaloriach nie wspomnę. Piec w opcji góra-dół (pieczenie tradycyjne) w 180-200 stopniach przez 30-40 minut.