Przepisy w kategorii:

Dania główne

Zawijane ciasto z pieczarkami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 30-40 min.

Zawijane ciasto z pieczarkami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 30-40 min.

To ciasto to fajny pomysł na przystawkę czy lunch. Robi się je prosto i bardzo szybko i można je nadziać tym, co akurat zalega w lodówce. Robiłam je latem z kurkami (PYSZNE!!!), wczesną jesienią ze świeżymi grzybami, dzisiaj wersja pieczarkowa. Mam w planach wersję warzywną, która raczej nie spotka się z entuzjazmem, ale co tam…
  • 1 i ¼ szklanki mąki (u nas orkiszowa)
  • sól
  • 1/8 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼ – ½ szklanki śmietany szczecineckiej 18% (kwaśnej, gęstej)
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka bardzo zimnej wody
  • 1,5 łyżeczki białego octu winnego
  • 1 cebula
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • ½ kg pieczarek
  • kilka suszonych pomidorów
  • sól, pieprz, świeży rozmaryn (lub inne świeże zioła jak tymianek czy szałwia)
  • kawałek sera pleśniowego

Przygotowanie

Wyrabiamy ciasto rękami dodając tyle śmietany, aby składniki się pozlepiały. Lepimy kulę, zawijamy w folię i wkładamy na 30 minut do lodówki. W tym czasie myjemy i osuszamy pieczarki, kroimy w paseczki lub kosteczkę. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Rozgrzewamy patelnię, wrzucamy/ wlewamy tłuszcz. Gdy jest ciepły, wrzucamy cebulę i dusimy przez 3-4 minuty. Dorzucamy pieczarki i parę minut smażymy, dodając rozmaryn i suszone pomidory pokrojone na kawałki. Solimy, pieprzymy, studzimy. Ciasto wyciągamy z lodówki, rozwałkowujemy na placek o średnicy ok. 30 cm. Jeśli za bardzo się lepi, podsypujemy mąką. Na środku kładziemy farsz i zawijamy brzegi. Posypujemy kawałkami sera. Można brzegi ciasta posmarować pozostałym białkiem. Pieczemy 30-40 minut w 200 st.
 

Udka z kurczaka w świeżych śliwkach

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Udka z kurczaka w świeżych śliwkach

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Nie pamiętam, skąd mam ten przepis, ale przypomniałam o nim sobie gdy zastanawiałam się, jakie jeszcze danie mogę zrobić ze śliwkami. Akurat przygotowywałam je w kuchni, kiedy weszła Maja. Spojrzała na mięso, spojrzała na śliwki i powiedziała: „Mamo, nie ogarniam tych twoich smaków. Mięso i śliwki?”. Później, gdy wszyscy zasiedliśmy do obiadu, moja córka poprosiła o bardzo małą porcję. Po chwili wzięła sobie dokładkę. A po powrocie z treningu podgrzała sobie jeszcze resztki z obiadu.
  • 20 – 30 dkg tłustego wędzonego boczku
  • 1 kg udek kurczaka
  • 3 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 400 g śliwek (moim zdaniem najlepiej węgierek)
  • 4 łyżki powideł
  • ½ szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • 1 – 1,5 szklanki bulionu/ wody
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Boczek kroimy na kawałki, wrzucamy na zimną patelnię, pod którą zapalamy bardzo mały płomień. Wysmażamy boczek mieszając od czasu do czasu, aby wytopił się tłuszcz. Udka myjemy, zdejmujemy skórę. Można oddzielić górną i dolną część udek przecinając je w połowie (jakby „w kolanie”). Na wytopiony tłuszcz wrzucamy mięso, cebule pokrojone w pióro i posiekany czosnek. Smażymy 5 minut. Dodajemy przekrojone na pół śliwki i powidła, zalewamy winem i bulionem/wodą. Solimy i pieprzymy. Gotujemy na wolnym ogniu pod przykrywką przez 30 – 40 minut aż mięso zmięknie. Jeśli sos jest za rzadki, wyciągamy mięso i gotujemy na większym ogniu sam sos, aby się zredukował i zgęstniał. Dorzucamy mięso, podgrzewamy i podajemy.
 

Pieczone pomidory nadziewane kaszą kuskus

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Pieczone pomidory nadziewane kaszą kuskus

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Póki jeszcze są pomidory, przetwarzam je na najróżniejsze sposoby. Te nadziewane najczęściej kojarzą mi się z ryżem w środku, ale wiedziałam, że u nas się to raczej nie sprawdzi. Pomyślałam o kaszy kuskus, której nie trzeba gotować (!),dorzuciłam do niej to, co miałam pod ręką i efekt nawet mnie zaskoczył. Rodzina podeszła do dania z dużą rezerwą, niepotrzebnie, bo było pyszne i wszystkim bardzo smakowało (poza Antkiem oczywiście, który nadal odmawia jedzenia warzyw. Twierdzi, że będzie je jadł, gdy będzie duży).
  • 10 soczystych pomidorów (najlepiej limów)
  • ½ szklanki kaszy kuskus
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • 5-6 suszonych daktyli, drobno posiekanych
  • (kilka listków świeżej szałwii lub natka pietruszki)
  • sól, pieprz, słodka papryka, ostra papryka, odrobina cynamonu

Przygotowanie

Kaszę wsypać do miski, zalać wrzątkiem 1 cm powyżej jej poziomu, poczekać aż kuskus wchłonie płyn, przemieszać widelcem, przestudzić. Pomidory umyć, przeciąć na pół wzdłuż. Za pomocą łyżeczki wyciągnąć miąższ (nie wyrzucać !) uważając, żeby nie uszkodzić skórki. Cebulę i czosnek posiekać. Rozgrzać patelnię (ma być ciepła, nie gorąca) i wrzucić/ wlać tłuszcz. Gdy będzie ciepły, dodać cebulę i dusić, mieszając, 3-4 minuty. Dodać czosnek i dusić kolejną minutę, dorzucić posiekany miąższ pomidorowy, zioła, daktyle i przyprawy, smażyć mieszając kilka minut. Na końcu dodać kuskus i jeszcze chwilę razem wszystko poddusić. Nadziać połówki pomidorów i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zapiekać ok. 20 minut w temperaturze 180 st.
 

Tradycyjne leczo z kiełbasą!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Tradycyjne leczo z kiełbasą!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Pamiętam bardzo burzliwą dyskusję sprzed wielu (w gronie licealnym) na temat tego, czy leczo powinno być „bez” czy „z” kiełbasą. Obie wersje tego dania miały swoich zagorzałych zwolenników. Ja należałam do opcji „kiełbasianej”, ponieważ moja Mama robiła je zawsze z kiełbasą i ja także przygotowuję je w ten sposób. Pomimo mojej niechęci do wszelkich kiełbas, w leczo jest to składnik niezbędny. Po prostu leczo musi mieć kiełbasiany posmak, co nie znaczy, że ja tę kiełbasę zjadam. Najczęściej w czasie obiadu wymieniamy się z Mają – jej cukinia za moją kiełbasę. I wszyscy są zadowoleni.
  • 4-5 sporych cebuli
  • olej z pestek winogron
  • 5-6 dobrego gatunku kiełbas
  • 4-5 papryk
  • 6-7 pomidorów
  • 2-3 cukinie
  • (pomidorowa passata)
  • sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, papryka wędzona

Przygotowanie

Cebulę przekroić na pół i każdą połówkę pokroić w plastry. Kiełbasy także pokroić w plastry. Rozgrzać patelnię (albo duży nie przypalający się garnek), wlać olej i na ciepły wrzucić cebulę. Smażyć ok. 3 minut, mieszając od czasu do czasu, dodać kiełbasę. Smażyć dalej kilka minut, także mieszać. Jeśli smażenie odbywało się na patelni, przerzucić wszystko do sporego garnka, dorzucić pokrojone wcześniej papryki i pomidory (jeśli ktoś jest wrażliwy na skórki pomidorowe, to trzeba wcześniej pomidory zalać wrzątkiem, odczekać kilka minut i zdjąć skórkę). Wszystko dokładnie wymieszać i gotować pod przykryciem ok. 30 minut. Mieszać od czasu do czasu, żeby nie przywarło do garnka (a lubi!). Jeśli leczo jest za mało pomidorowe, dodać do smaku passatę. Dodać pokrojoną w kostkę cukinię (ze skórką), dorzucić wszystkie przyprawy i dusić jeszcze 10-15 minut tak, aby cukinia nieco zmiękła, ale się nie rozpadła. W razie potrzeby jeszcze doprawić. Leczo najlepsze jest na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki się przegryzą. I z dużą ilością zielonej pietruszki, ale ten dodatek tylko ja doceniam.
 

Kurkowe risotto na cydrze

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 35 min.

Kurkowe risotto na cydrze

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 35 min.

Risotto nie należy do ulubionych potraw mojej rodziny, więc robię je rzadko. Wczoraj jednak nadszedł ten dzień, bo dostałam świeże kurki i stwierdziłam, że podam je właśnie z risotto. Zjedli i nawet nieco sobie dołożyli, więc nie było chyba źle. I jeszcze taka sprawa: wcześniej risotto robiłam zawsze na białym winie, ale gdy na Jadłonomii zobaczyłam, że można je zrobić na bazie cydru, przerzuciłam się na ten ostatni trunek. Wolę delikatny posmak jabłek niż kwaskawy winogron.
  • 1 cebula
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • opakowanie świeżych kurek
  • 400 g ryżu arborio
  • ½ szklanki cydru
  • gorąca woda lub bulion warzywny/ drobiowy (nie z kostki) w proporcji: 1 część ryżu na 3 części płynu
  • ok. 1/3 szklanki świeżo startego parmezanu/ grana padano
  • kilka łyżek śmietanki 30 lub 36%
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Garnek (najlepiej o dużej średnicy, niski, z grubym dnem) rozgrzać. Wrzucić masło klarowane, gdy się rozpuści dorzucić posiekaną drobno cebulę i część tymianku. Chwilę dusić, mieszając i dorzucić oczyszczone, pokrojone kurki. Smażyć wszystko razem ok. 15 minut. Dorzucić ryż (nie można go wcześniej płukać – musi być suchy) i smażyć przez 1-2 minuty mieszając, aby ryż oblepił się masłem. Dodać cydr i mieszać dalej, aż płyn odparuje. Wlać pierwszą porcję gorącego płynu i mieszając od czasu do czasu i czekać aż płyn się wchłonie. Dodać połowę kolejnej porcji i wszystko powtórzyć. Później stopniowo dolewać płyn, zawsze mieszając od czasu do czasu, szczególnie to co jest na spodzie, żeby się nie przypaliło. W międzyczasie dodać pieprz, sól i resztę tymianku. Pod koniec gotowania sprawdzić twardość ryżu. Mam być al dente, czyli twardawy. Może się zdarzyć, że stanie się tak, zanim zostanie dolany cały płyn. Wtedy po prostu wcześniej zakończyć gotowanie. Gdy ryż będzie już gotowy, dodać parmezan i śmietanę, dokładnie przemieszać, przykryć pokrywką i wyłączyć gaz. Odczekać 5 minut, żeby risotto „dojrzało” i podawać natychmiast.
 

Makaron z sosem pomidorowym

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Makaron z sosem pomidorowym

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Ten przepis to absolutny klasyk! Włoskie połączenie makaronu, sosu pomidorowego, cebuli, czosnku i świeżych ziół, a to wszystko posypane świeżo startym parmezanem. Danie genialne zarówno w prostocie smaku jak i prostocie przygotowania. W mojej rodzinie każdorazowo wzbudza zachwyt i uważam, że jest to zachwyt w pełni uzasadniony. Makaron z sosem pomidorowym sprawdza się także zawsze, gdy pojawiają się u nas różne zaprzyjaźnione dzieci. Było to także w czasach dzieciństwa moje i mojego rodzeństwa ulubione danie, choć robione zupełnie inaczej. Pamiętam talerze wypełnione makaronem (raczej średniej jakości, który często był nieco rozgotowany)i polane rzadkim sosem robionym z koncentratu, prawdopodobnie zabielanym śmietaną. Na wierzchu pyszniły się kawałki parówki, które zjadaliśmy jako pierwsze. Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka!
  • 500 g dobrego (włoskiego) makaronu
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • butelka ( 500 – 700 ml) dobrego sosu pomidorowego (np. tzw. pulpy)
  • oliwa z oliwek
  • świeże zioła (pietruszka, tymianek, oregano, bazylia)
  • sól, pieprz, szczypta cukru
  • świeżo starty parmezan/ grana padano

Przygotowanie

W dużym garnku zagotować wodę na makaron. Cebulę i czosnek obrać, posiekać. Na ciepłą (nie gorącą!!!) patelnię wlać oliwę i gdy się tylko trochę podgrzeje (nie ma być gorąca), wrzucamy cebulę i mieszając, chwilę szklimy. Dorzucamy czosnek i szklimy jeszcze ok. 1 minuty, żeby czosnek się nie przypalił. Wlewamy sos, wszystko mieszamy, dodajemy przyprawy. Dusimy pod przykryciem ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie gotujemy makaron w osolonej wodzie według czasu na opakowaniu (al dente czyli twardawy). Do sosu dorzucamy wybrane zioła, jeszcze chwilę dusimy, już bez przykrycia, żeby sos zgęstniał. W razie potrzeby doprawiamy. Odcedzamy makaron, zachowując 1 – 1,5 chochli wody, w której się gotował. Wodę z gotowania wlewamy do sosu, dorzucamy makaron, wszystko mieszamy w garnku i podajemy z parmezanem, świeżymi ziołami i posypany świeżo zmielonym pieprzem.
 

Klopsiki z indyka

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas smażenia i duszenia: ok. 30 min.

Klopsiki z indyka

Czas przygotowania: ok. 25 min., czas smażenia i duszenia: ok. 30 min.

Czas, w którym Antek był uczulony na jajka, drożdże i gluten, na szczęście minął (została jeszcze laktoza), dzięki czemu może jeść coraz więcej „naszych” dań. Jednak dzięki jego alergii opanowałam kilka sztuczek, zastępowania jednych produktów innymi przy przygotowywaniu potraw. Dowiedziałam się na przykład, że w daniach takich jak klopsy, placuszki, ciasta czy ciasteczka, jajko zastępuje się zmielonym siemieniem lnianym wymieszanym z wodą. Dzięki temu klopsiki czy placuszki są bardziej miękkie niż takie zrobione z jajkiem. W dzisiejszym przepisie, inspirowanym książką „Mama alergika gotuje” Katarzyny Jankowskiej, użyłam właśnie siemienia. Klopsiki te robiłam już wiele razy, są przepyszne. Za każdym razem przygotowuję je z większej ilości mięsa z nadzieją, że choć trochę zostanie na kolejny dzień. Ostatnio prawie się udało! Parę sztuk zostało po wspólnym obiedzie, myślałam, że będą dla Antka. Wieczorem moja mięsożerna Maja pochwaliła się, że zjadła resztę :-).
  • 1 kg mielonego indyka (najlepiej zmielonego u rzeźnika, nie z opakowania)
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • 1 cebula
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego plus 4 łyżki gorącej wody
  • 4 łyżki mąki (najlepiej razowej)
  • sól
  • tymianek, papryka słodka, papryka ostra, zmielona kolendra (inne ulubione)
  • (bułka tarta)

Przygotowanie

Drobno posiekaną cebulę zeszklić na maśle lub oleju. Dodać do mięsa razem z papką powstałą z wymieszania siemienia lnianego z wodą, mąki, soli i przypraw. Wszystko wymieszać i formować niewielkie klopsiki, można je jeszcze obtoczyć w mące (bułce tartej). Smażyć na tłuszczu do zrumienienia. Przełożyć je do garnka, dolać gorącą wodę do połowy wysokości i dusić na średnim ogniu około 20 minut. Podaję je z gotowanymi lub pieczonymi warzywami albo sałatką.
 

Indyk w sosie migdałowym

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas zapiekania: ok. 20 - 25 min.

Indyk w sosie migdałowym

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas zapiekania: ok. 20 - 25 min.

Jest to wariacja na temat kurczaka pod migdałami, dania, które zamieściłam kilka miesięcy temu. Miałam je dzisiaj zrobić w wersji z indykiem, ale wczoraj wieczorem zużyłam na pesto cały pęczek pietruszki. A jest to jeden z zasadniczych składników sosu. Na szczęście miałam w lodówce młody szczypior z cebulką, którym zastąpiłam pietruszkę. Wyszło pysznie i pięknie. Miałam nadzieję, że nieco ocalę na jutro, ale, jak zwykle, moje nadzieje były płonne.
  • ok. 80 dkg filetu z indyka
  • 2 garści płatków lub słupków migdałowych
  • pęczek grubego szczypioru z cebulką
  • ok. 10 dkg startego parmezanu/ grana padano
  • 1 – 1,5 kubka śmietany 18 % słodkiej (ok. 200 – 250 ml)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Umyte i osuszone mięso pokroić na mniejsze kawałki, lekko zbić. Oprószyć solą i pieprzem, podsmażyć na maśle klarowanym lub na oleju. Posiekać szczypior, wymieszać z migdałami, serem i śmietaną. Masa nie może być zbyt gęsta. Doprawić solą i pieprzem. Wysmarować tłuszczem naczynie, poukładać kawałki mięsa, na nich rozsmarować masę. Piec w piekarniku w 180 – 200 st. ok. 20 – 30 minut, aż masa migdałowa się zrumieni.
 

Pietruszkowe pesto

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Pietruszkowe pesto

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Natkę pietruszki po prostu uwielbiam, zjadam ją garściami bez żadnych dodatków. Dorzucam ją także gdzie tylko się da. Zeszłego lata wymyśliłam na jej bazie pesto, które jest oczywiście świetnym dodatkiem do makaronu, ale także wspaniale smakuje na kawałku chleba. Na ostatnich warsztatach, gdzie je robiliśmy, okazało się przebojem i smakowało nawet tym osobom, które nie lubią pietruszki. I jeszcze taka uwaga: ani migdały, ani parmezan nie są konieczne. Ostatnio zrobiłam je z podprażonych ziaren słonecznika i orzechów włoskich i było równie pyszne. Czasami zastępuję oliwę polskimi olejami (rzepakowym, słonecznikowym) tłoczonymi na zimno, a zamiast soli dodaję nieco dobrego sosu sojowego.
  • 2 pęczki zielonej pietruszki
  • ok. 100 g płatków migdałowych (podprażonych)
  • ok. 100 g świeżo startego parmezanu/ grana padano
  • 2 ząbki czosnku
  • ½ do 1 szklanki oliwy
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Umyć pietruszkę i odciąć tylko najgrubsze łodygi, cieńsze zostawić. W malakserze lub za pomocą blendera zmiksować migdały, pietruszkę, wyciśnięty przez praskę czosnek i parmezan dodając stopniowo oliwę i mieszać wszystko tak długo, aż składniki się połączą w jednolitą masę. W zależności od tego, czy wolimy bardziej czy mniej gęste pesto, dodajemy mniej lub więcej oliwy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
 

Indyjski dal

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Indyjski dal

Czas przygotowania: ok. 30 min.

W mojej Rodzinie panuje dość poważny rozdźwięk smakowy. Ja lubię delikatnie doprawione potrawy z niedużą ilością przypraw, reszta lubi intensywne, mocno aromatyczne dania. Godzi nas kuchnia indyjska (bardzo, bardzo intensywna smakowo), którą wszyscy uwielbiamy. Od czasu do czasu gotuję curry, ale wyszukuję także inne potrawy. Mam wiele sprawdzonych przepisów z „Podróży kulinarnych”, serii wydanej kilka lat temu przez „Rzeczpospolitą”. Dzisiaj zrobiłam dal z soczewicy (jak zwykle nieco zmieniłam przepis), który zjedliśmy z orkiszowymi podpłomykami (przepis od niedawna na blogu).
I jeszcze taka sprawa: zdarza mi się, że brakuje mi którejś z przypraw. Trudno! Po prostu jej nie dorzucam, jest tyle innych, że aromat i tak jest niesamowity. Przyznam, że tym razem dal musiał obyć się bez gorczycy, która się skończyła. I tak był pyszny!!!
  • opakowanie czerwonej soczewicy (350 – 500 g)
  • masło klarowane lub olej plus masło
  • 3 łyżeczki ziaren czarnej gorczycy (biała też będzie ok)
  • ½ łyżeczki czarnuszki
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka świeżego imbiru, startego
  • 3 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka chili w proszku
  • 2 puszki krojonych pomidorów
  • ok. 2,5 szklanki wody/ bulionu warzywnego
  • sól, pieprz
  • (świeża kolendra do podania)

Przygotowanie

Cebule i czosnek posiekać, soczewicę dobrze wypłukać na sicie. (Zamiast mielonych kuminu i kolendry, użyłam tych w całości i utarłam w moździerzu, żeby było bardziej aromatyczne). Na dużej patelni rozgrzać tłuszcz, wrzucić gorczycę i czarnuszkę, mieszając smażyć aż ziarna zaczną strzelać. Dodać cebulę, czosnek i imbir i dalej smażyć, aż cebula się zeszkli. Dodać pozostałe przyprawy i mieszając smażyć jeszcze minutę. Dołożyć soczewicę, pomidory i wodę/ bulion. Gotować na średnim ogniu pod przykryciem około 20-25 minut. W razie potrzeby, dolać wody. Doprawić solą i pieprzem. Przed podaniem posypać kolendrą.