Przepisy w kategorii:

Dania główne

Pomysł na Wielkanoc. Pieczone pierożki

Przygotowanie: ok. 30 min., chłodzenie ciasta i pieczenie: 50 min.

Pomysł na Wielkanoc. Pieczone pierożki

Przygotowanie: ok. 30 min., chłodzenie ciasta i pieczenie: 50 min.

Ten przepis jest idealny!!! Ciasto robi się bardzo szybko, jest elastyczne, nie lepi się. Po schłodzeniu łatwo się je rozwałkowuje i lepi pierogi. I nie jest to tylko moja opinia – potwierdzili to Warsztatowicze z Republiki Słonecznej, z którymi szykowaliśmy kilka łatwych i szybkich dań z myślą o wielkanocnym stole. Pierożki można nadziać czym tylko się chce. Na warsztatach robiliśmy nadzienie z serów risotta i feta z dużą ilością świeżych ziół. Można je nadziać mięsem i mamy świetne paszteciki do barszczu. Wczoraj, specjalnie dla Antka, do kilku pierożków wsadziłam domowe powidła. Wersja „na słodko” też jest fajna, tylko do ciasta trzeba dodać trochę cukru.
Oczywiście można użyć zwykłej, białej mąki, ja wczoraj wymieszałam orkiszową (350 g) z ryżową (150). Ta ostatnia powoduje, że ciasto jest jeszcze bardziej kruche.

    Na ok. 40 pierożków
  • 450 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • ¾ szklanki oliwy
  • ¾ szklanki ciepłej wody

Przygotowanie

Wymieszaj wszystkie składniki, wyrabiaj ciasto. Przykryj i schładzaj w lodówce przez pół godziny. Ciasto rozwałkuj, wycinaj szklanką krążki. Na krążki ciasta nakładaj nadzienie. Złóż ciasto na pół, zaciśnij krawędzie. Ułóż pierożki na blachach. Piecz ok. 20 minut w temperaturze 200 st.

 

Pomysł na Wielkanoc. Suflet ze szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 22 min.

Pomysł na Wielkanoc. Suflet ze szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 22 min.

Wielkanoc to oczywiście czas jaj. Dzisiaj pod postacią sufletu „podkręconego” na zielono świeżym szpinakiem. Świeży szpinak jest pyszny, ale przy jego płukaniu, obieraniu i osuszaniu jest trochę pracy. Kto nie ma na to czasu i ochoty, może sięgnąć po jego wersję mrożoną, która przyspieszy cały proces. I jeszcze jedna sprawa: suflet musi być podany natychmiast po wyciągnięciu z piekarnika, bo szybko opada, więc nie jest to danie, które możemy przygotować sobie wcześniej. Zaproponuję jednak inne potrawy do wcześniejszego przygotowanie, więc z tą jedną można zaszaleć!

    Składniki (na ok. 10 kokilek)
  • 5-6 jajek
  • 0,5 l mleka
  • 100 g masła
  • 100 g mąki
  • 0,5 – 1 kg świeżego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Szpinak umyć, odsączyć, obciąć łodygi. Na rozgrzanym maśle smażyć go 3-4 minuty z czosnkiem, solą, pieprzem i gałką. Przestudzić, odsączyć i posiekać. Mleko podgrzać. Przygotować zasmażkę: w garnku rozpuścić masło, dodać do niego mąkę, mieszać. Stopniowo wlewać ciepłe mleko cały czas mieszając aż beszamel zgęstnieje. Jajka rozbić, oddzielić żółtka od białek. Białka ubić ze szczyptą soli. Żółtka dodać do beszamelu, wszystko jeszcze doprawić. Dodać szpinak, wymieszać. Na końcu delikatnie wmieszać białka. Wysmarowane olejem i wysypane mąką kokilki napełniać do ok. ½ wysokości. Zapiekać 15 minut w 180 st., następnie 7 minut w 210 st. NIE OTWIERAĆ PIEKARNIKA W CZASIE PIECZENIA!!!. Podawać natychmiast.

 

Domowe frytki bez smażenia

Czas przygotowania: ok. 20 min, czas pieczenia: 25 – 30 min.

Domowe frytki bez smażenia

Czas przygotowania: ok. 20 min, czas pieczenia: 25 – 30 min.

Nigdy nie zamawiam frytek, bo moja wyobraźnia podsuwa mi mało przyjazne obrazy. Widzę kawałki zamrożonych bladych ziemniaków wsypywanych do gorącego tłuszczu używanego miesiącami. Ohyda! Co innego frytki zrobione w domu. Wcześniej robiłam je inaczej, ale miesiąc temu poznałam nowy sposób. Uczestniczyłam w warsztatach kulinarnych z Martą Dymek z mojego ulubionego bloga www.jadlonomia.pl i tam je po raz pierwszy robiłam. Smakują nam do tego stopnia, że robię je 2-3 razy w tygodniu i jak na razie w ogóle się nie nudzą. Są szybkie, proste i są najlepsze!!! Wybieram na frytki małe ziemniaki (polskie, zeszłoroczne) i kroję na ćwiartki. Wbrew temu, co mówiła Marta, obieram je ze skórki (a skórka nadaje im smak). Powinno się je tylko porządnie wyszorować, ale jakoś tego nie lubię. Wolę obrać. Sorry!

  • około 20 – 25 małych ziemniaków
  • oliwa
  • ulubione przyprawy, zioła
  • sól

Przygotowanie

Zagotować wodę w garnku. Piekarnik rozgrzać do maksymalnej temperatury ( u mnie 230 st.). Ziemniaki obrać (!) lub wyszorować, pokroić w ćwiartki (typu łódka). Wrzucić na wrzątek i od ponownego zawrzenia gotować do 2 min. Natychmiast je odcedzić, wysypać na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Sowicie oblać oliwą, posypać ziołami, przyprawami. Mój ulubiony obecnie zestaw to tymianek, oregano i wędzona papryka. Na razie suszone, ale już niedługo będę miała świeże. Porządnie wszystko wymieszać dłońmi i wstawić do piekarnika. Piec od 20 do 30 min. w zależności od rodzaju i wielkości ziemniaków. Podawać z solą, najlepiej gruboziarnistą.

 

Domowy fast food czyli hamburgery idealne

Przygotowanie: ok. 20 min.

Dzisiaj mieliśmy prawdziwą wolną sobotę. I luz totalny. I ochotę na hamburgery. A jak hamburgery, to ja mam wolne, bo najlepsze robią Tomek, Maja i Łukasz. Kilka lat temu zrobili je po raz pierwszy z przepisu Jamiego Olivera i są jednym z naszych ulubionych dań. I są naprawdę „fast”, bo robi się je szybko. I są Tomka popisowym daniem, które świetnie się sprawdziło na np. tak zwanym „męskim”. I nie tylko!!!

Na ok. 12 hamburgerów (niedużych i nie za grubych)
12 krakersów
kilka gałązek natki pietruszki
2 czubate łyżeczki musztardy dijon
500 g dobrego mięsa wołowego (kupuję zawsze świeże u rzeźnika, nigdy paczkowanego)
1 spore jajko
sól, świeżo zmielony pieprz
oliwa
pomidory
cebula
korniszony
sałata (u nas dzisiaj była rzymska – jest grubsza i fajnie chrupiąca)
bułki (używamy zawsze świeżych zwykłych bułek, a nie paczkowanych „do hamburgerów”)
(plastry żółtego sera jeśli ktoś ma ochotę na cheeseburgera)
olej do smażenia

Krakersy pokruszyć (najłatwiej w czystym ręczniku kuchennym). Pietruszkę (z łodyżkami) umyć i posiekać. W misce wymieszać mięso, jajko, musztardę, krakersy i pietruszkę. Dodać sól i pieprz, skropić oliwą. Podzielić na części, zroićb kotlety. Można przygotować je wcześniej i trzymać w lodówce lub smażyć natychmiast. Bułki podpiec w piekarniku. Pozostałe warzywa umyć i pokroić. Smażyć kotlety na grillowej (jeśli jest, jeśli nie ma to na zwykłej) patelni po 2-3 minuty z każdej strony, aż się zrumienią. Z wszystkich lub wybranych elementów złożyć sobie hamburgera i jeść ze smakiem.

Sałatka prawie wiosenna

Czas przygotowania: ok. 25 min.

Sałatka prawie wiosenna

Czas przygotowania: ok. 25 min.

Jestem fanką wykorzystywania warzyw i owoców sezonowych, ale… po miesiącach z marchewką, pietruszką, selerem, burakiem, ziemniakiem i brukselką mam ochotę na zielone. Świeże zielone!!! Kupiłam więc włoską rukolę, dorzuciłam do niej to i owo, polałam winegretem i zrobiłam pyszną, świeżą sałatkę na lunch. Lista składników w wersji maks, oczywiście można wybrać co się lubi i/ lub zastąpić kurczaka jajkami (kurzymi lub przepiórczymi). W końcu i na talerzu zawitała wiosna!!!

    Dla 4 osób (lub 2 na 2 dni)

  • opakowanie rukoli
  • 2 piersi z kurczaka
  • kilka suszonych pomidorów
  • po garści ulubionych ziaren, np. słonecznika, pestek dyni
  • po garści orzechów (laskowych, włoskich), migdałów (mogą być w płatkach)
  • garść sezamu
  • 2 łyżeczki musztardy francuskiej (z ziarnami gorczycy)
  • 2 łyżeczki miodu
  • sok z ½ cytryny
  • ok. 1/5 szklanki oliwy z oliwek lub dobrego oleju tłoczonego na zimno (np. z orzechów, słonecznikowy, rzepakowy)
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Piersi kurczęce umyć, pokroić na kawałki (ja kroję na dłuższe, ale cienkie, żeby się szybciej zgrillowały), oprószyć solą i pieprzem. Zgrillować je na patelni z obu stron tak, aby się lekko przyrumieniły. Jeśli są duże, to pokroić w poprzek na mniejsze części. Rukolę umyć. Ziarna i orzechy podprażyć na gorącej, suchej patelni. Większość można razem, ale sezam osobno, bo jest drobny i szybko się przypala (a wtedy robi się gorzki). Oczywiście nie trzeba ziaren podprażać, ale takie są zdecydowanie lepsze – dużo bardziej aromatyczne. Pomidory pokroić w paseczki. Wszystko wrzucić na rukolę. Przygotować winegret: do słoiczka z pokrywką wrzucić musztardę i miód, wymieszać. Dodać sok z cytryny i wymieszać. Stopniowo dolewać olej lub oliwę i mieszać potrząsając zamkniętym słoikiem aż wszystkie składniki się połączą. Polać sałatkę, posypać pieprzem. Smacznego!

 

Makaron w wersji „light”

Czas przygotowania: czas gotowania makaronu

Makaron w wersji „light”

Czas przygotowania: czas gotowania makaronu

Od kilku dni mamy wiosnę: świeci słońce, jest ciepło, kwitną kwiaty w ogrodach. Dzisiaj było 12 stopni i pogoda jak w kwietniu. Cudnie!!! To wszystko powoduje, że zaczynam tęsknić za lżejszym jedzeniem. Uwielbiam pieczone, gotowane, duszone i smażone potrawy, które są zimą idealne, zaczyna jednak brakować mi „surowizny”. I nieco lżejszego jedzenia. Pamiętacie błyskawiczny makaron noworoczny? Zrobiłam go dzisiaj we wzbogaconej wersji „light”. Pyszny – bardzo aromatyczny! I robi się go w czasie gotowania makaronu, co dzisiaj było dla mnie w tym wszystkim najistotniejsze.

    Dla 4 osób

  • makaron 500 g (u nas coraz częściej razowy)
  • ok. 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • 2-3 ząbki czosnku, posiekane
  • 2 garści orzechów włoskich (kupuję w skorupkach i obieram sama – są zdecydowanie bardziej aromatyczne niż już obrane)
  • posiekana natka pietruszki
  • (parmezan świeżo starty)
  • (starta skórka z cytryny)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Makaron wrzucam do osolonego wrzątku i gotuję zgodnie z instrukcją (zawsze czas minimalny, żeby był al dente). W tym czasie wlewam oliwę na ZIMNĄ patelnię i po chwili dorzucam czosnek. Pozwalam oliwie tylko trochę się rozgrzać i czekam aż czosnek zacznie pachnieć, ale nie dłużej niż 30-40 sekund. Czosnek ma być tylko minimalnie podduszony. Mieszam ugotowany makaron z ciepłą oliwą, posypuję natką, orzechami i świeżo zmielonym pieprzem. To baza, chętni mogą posypać parmezanem (wiadomo, że trochę dodatkowych kalorii) i odrobiną startej skórki z cytryny.

 

Kluski z boczkiem i cebulką

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Kluski z boczkiem i cebulką

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Gdy Maja chodziła jeszcze do przedszkola, z jakiejś okazji dostała książkę Joanny Krzyżanek „Cecylka Knedelek czyli książka kucharska dla dzieci”. Od tamtej pory przeczytałyśmy ją już kilka razy i ciągle do niej wracamy. Czytamy świetnie napisane historie o Cecylce i jej gąsce Walerii oraz pozostałych mieszkańcach Knedelkowa. Gotujemy i pieczemy wykorzystując zawarte tam przepisy. Jeden z nich, na „kluseczki z deseczki” wszedł już na stałe do naszego rodzinnego jadłospisu. Z maleńką zmianą. Zamiast szczypiorkiem, okraszamy kluski boczkiem i cebulką. Nie jest to może zbyt zdrowe, ale jakie pyszne!!! A trochę tłuszczyku zimą nie zaszkodzi. Mieliśmy to danie dzisiaj na obiad. Aha, jeszcze jedno. Polecam przeczytanie książki – rysunek przestanie być zagadką.

  • 2 szklanki mąki (ja mieszam pszenną z razową albo jakimiś innymi, np. jaglaną, gryczaną, ryżową)
  • 2 jajka
  • 1 kubek ciepłej wody
  • sól
  • kurkuma (dodaję trochę dla koloru i jej właściwości bakteriobójczych)
  • kawałek boczku wędzonego
  • 2 – 3 cebule
  • olej (rzepakowy, słonecznikowy, ryżowy, z pestek winogron)

Przygotowanie

Zagotować spory garnek wody. W międzyczasie zrobić ciasto: wymieszać przesianą przez sito (nie jest to konieczne) mąkę, wbić jajka, dodać wodę, sól i kurkumę. Wszystko wymiesza trzepaczką. Boczek i cebulę pokroić w kosteczkę. Na ZIMNĄ patelnię wrzucić boczek i na małym ogniu go wytapiać. Gdy się wytopi (czyli zmniejszy swą objętość i stanie się bardziej suchy), wlać trochę oleju i wrzucić cebulę. Dusić ok. 7-8 minut aż cebula się mocno zeszkli. Gdy woda w garnku zawrze, wrzuca do niej małe kawałki ciasta (najłatwiej zrobić to zsuwając z krawędzi miski nożem lub łyżką). Gotować 3-4 minuty, wyciągać łyżką cedzakową. Jeśli do garnka nie zmieści się całe ciasto, robić kluski w 2 lub 3 etapach. Podawać gotowe kluski z boczkiem i cebulką.

 

Kotlety z kaszy gryczanej z sosem grzybowym

Przygotowanie: ok. 30 min., gotowanie: ok. 30 min.

Kotlety z kaszy gryczanej z sosem grzybowym

Przygotowanie: ok. 30 min., gotowanie: ok. 30 min.

Kasza gryczana nie jest tym, co moja Rodzina lubi najbardziej. Przemycam ją czasami w kotletach, które nauczyłam się robić na warsztatach w Republice Słonecznej. Dzisiaj zrobiłam je przeszukując szafki i lodówkę w poszukiwaniu inspiracji. Znalazłam właśnie kaszę, kawałek parmezanu, ostatnie 3 jajka i udało się. Do tego szybki sos z grzybów od cioci z Puszczy Nadnoteckiej. Opis przygotowanie jest długi, ale zrobienie naprawdę nie zabiera wiele czasu.

    Na kotlety:
  • 200 g kaszy gryczanej
  • 3 jajka
  • 150 g świeżo startego parmezanu
  • mąka
  • olej
  • sól, pieprz
  • Na sos:

  • 2 cebule
  • garść suszonych grzybów
  • olej
  • niewielkie pudełko śmietany 18%
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Odmierzyć kaszę objętościowo (czyli wsypać o kubka i zobaczyć ile jej jest). Wrzucić ją na sito, przepłukać pod bieżącą wodą. Odmierzyć wodę w proporcji 2:1 czyli 2 razy więcej wody niż kaszy. Zagotować i wrzucić do niej kaszę z odrobiną soli. Gotować ok. 15 minut na małym ogniu pod przykrywką. Kasza musi wchłonąć cały płyn. Ja dodatkowo owijam garnek z kaszą w ręcznik i chowam pod koc na ok. 20 minut – to stary sposób babciny, ale kasza jest wtedy fajnie sypka. Przestudzić ją. W misce wymieszać z jajkami, parmezanem i mąką w takiej ilości, żeby się nie rozwalały. Posolić, popieprzyć. Wlać sporo oleju na patelnię (np. rzepakowy, słonecznikowy, ryżowy), poczekać aż się rozgrzeje. Z kaszy formować niewielkie kotlety i kłaść na patelni. Smażyć ok. 3-4 minut z każdej strony aż się zrumienią. Odsączyć na ręczniczku papierowym.
Wcześniej namoczyć grzyby na ok. 1 h. Jeśli są zabrudzone, wcześniej je wypłukać. Pogotować je w wodzie, w której się moczyły ok. 10 minut. W tym czasie cebule pokroić w kostkę, poddusić na oleju. Przestudzone grzyby pokroić, dorzucić do cebuli i wlać wywar, w którym się gotowały. Posolić, popieprzyć. Gotować ok.10 minut pod pokrywką. Później wlać śmietanę i pogotować jeszcze razem ok. 5 minut bez pokrywki, żeby sos zgęstniał.
Podawać kotlety z sosem. Do tego super pasują buraki z sosem czosnkowym i kuminem.

 

Zapiekanka z ziemniaków z włoskim charakterem

Czas przygotowania: ok. 20 min, czas gotowania + zapiekanie: ok. 1 h

Zapiekanka z ziemniaków z włoskim charakterem

Czas przygotowania: ok. 20 min, czas gotowania + zapiekanie: ok. 1 h

Mówi się o Poznaniakach Poznańskie Pyry. Jako rodzima Pyra Poznańska, podaję dzisiaj przepis na zapiekankę z pyrami czyli ziemniakami. Z włoskim charakterem. Zrobiłam ją dzisiaj na szybki piątkowy obiad. Rodzina pochwaliła i wszystko zjadła :-). A dzisiejszy rysunek jest autorstwa Mai.
Proporcje na 4 osoby

  • 8-10 dużych ziemniaków
  • olej
  • 500 ml słodkiej śmietany (18% lub 30%)
  • 4 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 10 suszonych pomidorów
  • duża garść orzechów włoskich
  • spory kawał startego parmezanu
  • posiekana natka pietruszki
  • sól, świeżo zmielony pieprz, oregano
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie

Ziemniaki obrać, wrzucić do garnka z osolonym wrzątkiem i gotować 10 minut. W tym czasie obrać cebule, przekroić na pół i pokroić w pióro (czyli wzdłuż). Suszone pomidory pokroić na kawałki. Rozgrzać patelnię, wlać olej. Gdy będzie gorący, wrzucić cebulę i chwilę smażyć, mieszając. Dodać pomidory, chwilę razem smażyć. Dolać śmietanę i gotować chwilę na niedużym ogniu aż sos nieco zgęstnieje. Dorzucić pokrojony w kawałeczki czosnek, dodać sól i przyprawy, orzechy, połowę parmezanu. Podgotowane ziemniaki odlać, przestudzić, pokroić na cienkie plastry. Żaroodporne naczynie wysmarować olejem. Wrzucić ziemniaki, wlać sos, wymieszać. Posypać resztą parmezanu. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na ok. 45 – 50 minut. Ziemniaki muszą być miękkie. Podawać posypane natką i ewentualnie dodatkowo zmielonym pieprzem. Skropić oliwą z oliwek.

 

Megaszybki makaron na Nowy Rok

Czas przygotowania: 15 minut

Przepis na megaszybki makaron na Nowy Rok

Czas przygotowania: 15 minut

Dzisiaj przepis na megaszybki obiad na Nowy Rok. Po szaleństwach Sylwestrowej nocy trudno o chęci i siły, żeby przygotować pierwszego dnia Nowego Roku trzydaniową ucztę. Chyba, że ktoś zrobił to wcześniej lub ma mnóstwo pozostałości z ostatniej nocy 2013 roku. Szczęściarz! Pozostałym polecam makaron, do którego sos robi się w czasie jego gotowania. Najprostszy i dla mnie najlepszy ze wszystkich. Smacznego i Szczęśliwego Nowego Roku.
Proporcje na 4 osoby

  • opakowanie ulubionego makaronu 500 g
  • ok. 50 – 70 g masła
  • 2 – 3 ząbki czosnku
  • spora garść zielonej pietruszki
  • świeżo starty parmezan lub grana padano
  • sól, świeżo mielony pieprz

Przygotowanie

W dużym garnku zagotować wodę. Na wrzątek wrzucić makaron, dodać łyżkę soli. Czosnek obrać i drobno pokroić. Pietruszkę opłukać, osuszyć i posiekać (nie tylko listki, ale także gałązki, bo mają najwięcej aromatu). W czasie, gdy makaron się gotuje, roztopić na patelni masło, na małym ogniu, żeby się nie przypaliło. Wrzucić czosnek i mieszać przez chwilę. Krótko, żeby czosnek się nie przypalił (robi się gorzki), a niestety przypalić go bardzo łatwo. Odcedzić makaron, wymieszać z masłem i czosnkiem, rozłożyć na talerze. Posypać pietruszką, świeżo startym parmezanem (kupny starty nie jest tak aromatyczny) i zmielonym pieprzem.