Przepisy w kategorii:

Dania główne

Kurczak pod migdałami

Z pamiętnika młodej mężatki

Kurczak pod migdałami

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 20-30 min.

Był czas, kiedy nie mieliśmy jeszcze Dzieci a ja uczyłam się gotować. Dzisiaj trudno mi w to uwierzyć (szczególnie w to pierwsze), ale faktycznie tak KIEDYŚ było. Jako młoda mężatka nie wiedziałam zbyt wiele o gotowaniu, ale byłam pełna zapału. Zaczęłam kupować miesięcznik „Moje gotowanie”, z którym zgłębiałam sztukę kulinarną i próbowałam gotować według zamieszczonych tam przepisów. Muszę przyznać, że całkiem nieźle sobie radziłam i zaskakiwałam mojego świeżo upieczonego Męża coraz bardziej wymyślnymi daniami. Wiele z tych dań robię do dzisiaj, a niektóre należą do tych popisowych. Tak jest z dzisiejszym kurczakiem pod migdałami, którego, pamiętam to do dzisiaj, zrobiłam po raz pierwszy na chrzest Łukasza. I robiłam jeszcze wiele, wiele razy, także na warsztatach (pod nazwą „kawałeczki kurczaka pod migdałową pierzynką”). I zawsze wzbudzał zachwyt. Ostatnio podałam go w sobotę, gdy mieliśmy Gości, którzy odwiedzili nas po raz pierwszy. Przepis prosty i szybki w wykonaniu, więc podaję!

  • 3 – 4 filety z kurczaka (lub odpowiednio same polędwiczki)
  • 2 – 3 ząbki czosnku
  • 2 garści płatków lub słupków migdałowych
  • pęczek natki pietruszki
  • ok. 10 – 15 dkg startego żółtego sera (albo parmezanu)
  • 1 – 1,5 kubka śmietany 18 % słodkiej (ok. 200 – 250 ml)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Umyte i osuszone mięso pokroić na mniejsze kawałki, lekko zbić. Oprószyć solą i pieprzem, podsmażyć na oleju (lub klarowanym maśle). Wycisnąć czosnek, posiekać natkę, wymieszać z migdałami, serem i śmietaną. Masa nie może być zbyt gęsta. Doprawić solą, pieprzem i gałką. Wysmarować tłuszczem naczynie, poukładać kawałki mięsa, na nich rozsmarować masę. Piec w piekarniku w 180 st. ok. 20 – 30 minut, aż masa migdałowa się ładnie zrumieni.

 

Racuchy

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Racuchy

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Na słodkie obiady w moim rodzinnym domu jadało się naleśniki i plendze (czyli placki ziemniaczane). Racuchów zupełnie nie znałam i, kiedy sama zaczęłam gotować, długo ich nie robiłam. Nadszedł jednak moment, kiedy musiałam je usmażyć. Maja i Łukasz często opowiadali o pysznych racuchach w przedszkolu i dopytywali, kiedy zrobię takie w domu. Przeszukałam internet i wybrałam jeden przepis. Służy nam do dzisiaj, bo racuchy są przepyszne. Latem, z dodatkiem świeżych owoców są najlepsze. Pomysł na błyskawiczny obiad.
  • 400 ml mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • lekko roztrzepane jajko
  • 350 ml maślanki
  • 2 łyżki oleju

Przygotowanie

Mieszamy suche składniki, dodajemy jajko, maślankę i olej. Dobrze jest odczekać ½ godziny przed smażeniem, żeby ciasto dojrzało. (U nas raczej nie ma na to czasu, a racuchy i tak wychodzą). Smażymy racuchy z obu stron aż się zrumienią.
 

Polędwiczki w sosie miodowo-musztardowym

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas macerowania: noc, czas smażenia: ok. 15 – 20 min.

Polędwiczki w sosie miodowo-musztardowym

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas macerowania: noc, czas smażenia: ok. 15 – 20 min.

W ostatnią niedzielę mieliśmy sporo gości. Przygotowałam wiele pysznych potraw, ale chyba najbardziej smakowały wszystkim polędwiczki w miodzie i musztardzie. Szczególnie mojej jedynej, ukochanej szwagierce Magdzie. Poprosiła mnie o przepis, a ja bezczelnie odparłam, że wrzucę na bloga. Niniejszym to czynię.
A danie faktycznie jest pyszne. Po raz pierwszy jadłam je u mojej Cioci i później w domu, metodą prób i błędów, odtworzyłam smak. Moją innowacją było użycie, zamiast zwykłej, musztardy francuskiej, z ziarnami gorczycy. Później danie to wiele razy robiłam na warsztatach i zawsze wszystkim bardzo smakowało. Zatem polecam. Chyba, że ktoś zdecydowanie nie lubi w mięsach słodkiej nuty.
  • 2-3 polędwiczki wieprzowe
  • 3-4 łyżki musztardy francuskiej (z ziarnami gorczycy)
  • 2-3 łyżki miodu
  • 2-3 ząbki czosnku
  • (1 łyżeczka octu balsamicznego)
  • 1 łyżeczka tymianku (teraz najlepiej świeżego)
  • 5 łyżek oleju (np. z pestek winogron, ryżowego, kujawskiego)
  • kilka kropli soku z cytryny
  • masło klarowane do smażenia
  • sól, pieprz
  • (pudełko śmietany 18%)

Przygotowanie

Polędwice myjemy, osuszamy, oczyszczamy i kroimy w plastry grubości ok. 2-3 cm i lekko spłaszczamy dłonią. W misce łączymy składniki na marynatę: olej, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, miód, musztardę, ocet, tymianek, pieprz i sok z cytryny. Plastry polędwiczek polewamy marynatą i mieszamy pamiętając, żeby każdy plasterek był dokładnie pokryty sosem. Odstawiamy do lodówki, najlepiej na noc. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy 2-3 masła klarowanego. Smażymy plastry polędwicy po kilka minut z każdej strony. Ważne jest to, żeby na patelni była pojedyncza warstwa. Jeśli mięsa jest więcej, smażymy partiami. Na koniec solimy i mieszamy, żeby sól dotarła do każdego plasterka. Chwilę jeszcze dusimy. Możemy już tak podawać, albo zrobić jeszcze sos śmietanowy: zdjąć plastry mięsa, wlać śmietanę na pozostały tłuszcz z dodatkami, dodać trochę miodu, musztardy, soli i pieprzu, zagotować. Dusić przez chwilę na małym ogniu aby sos zredukować (czyli będzie bardziej gęsty). Gdy będzie gotowy, dorzucić mięso, chwilę podgrzać i podawać. Można podać z orzechami włoskimi.
 

Makaron z kurkami

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Makaron z kurkami

Czas przygotowania: ok. 30 min

Moje dzieciństwo to Puszcza Nadnotecka, gdzie moi Rodzice mieli domek na skraju lasu. Spędzaliśmy tam wiele weekendów i sporą część wakacji. Uwielbiałam to miejsce, było tam tak spokojnie. Prawdziwa wieś. Poza jesienią, gdy zaczynał się sezon grzybowy. Mieszkaliśmy w samym sercu grzybowego zagłębia, do którego zjeżdżali grzybiarze z całej Polski. Najwięcej ze Śląska, z którego jeździły dodatkowe, specjalne pociągi. Pamiętam setki koszy, wiader i kartonów, które upychano w wagonach. Grzybobranie było dla mojej Rodziny punktem obowiązkowym. Jak tylko pojawiały się grzyby (a nawet, gdy ich nie było), rano wyruszaliśmy na zbiór, uzbrojeni w kosze i nożyki. I tak codziennie. Zbieranie było super, gorzej z czyszczeniem obfitych zbiorów. Na szczęście przetwórstwem zajmowała się już tylko Mama. Wśród znajomych, słynne były Jej grzybki w occie. Do dzisiaj uwielbiam zbierać grzyby, ale chętnie je wydaję, bo nie lubię ich obrabiać. Wyjątkiem są kurki, które są mało wymagające. Gdy dzisiaj zobaczyłam je na targowisku, kupiłam natychmiast. Mama najczęściej smażyła je po prostu z cebulą, czasami robiła z nich jajecznicę. Ja zrobiłam z nich pyszny sos do makaronu.

  • 500 g makaronu
  • 30 – 40 dkg kurek
  • 2-3 łyżki masła (klarowanego)
  • 2-3 cebule ze szczypiorem
  • 2 opakowania śmietany 18%
  • (1/2 szklanki bulionu)
  • sól, pieprz
  • (parmezan)

Przygotowanie

Kurki oczyścić, umyć. Umytą cebulę ze szczypiorem posiekać. Rozgrzać patelnię, rozpuścić masło. Zeszklić na nim cebulę ze szczypiorem, dorzucić pokrojone kurki, doprawić. Smażyć 15-20 minut, mieszając od czasu do czasu. Wlać śmietanę, ewentualnie bulion. Gotować ok. 5-10 min. na niewielkim ogniu aż sos zgęstnieje. W razie potrzeby doprawić. Można do podania dorzucić trochę szczypioru. Ja uwielbiam z dodatkową ilością świeżo zmielonego pieprzu. W dużej ilości. I jeśli komuś mało śmietany, polecam podać z parmezanem, startym lub w kawałkach.

 

Szybka pizza

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Szybka pizza

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Przepis na tę pizzę znalazłam kilka lat temu w książce „Kuchnia włoska” z serii „Podróże kulinarne” Rzeczpospolitej. Po raz pierwszy użyłam drożdży instant, do których nie miałam wielkiego przekonania. Pizza wyszła bardzo smaczna i, co najważniejsze, szybko się ją robiło, a ciasto się nie lepiło, dzięki czemu nie miałam wielkiego bałaganu do posprzątania. Od pewnego czasu robię pizzę znacznie bardziej wymagającą (czasochłonna i brudząca), która jest lepsza, ale przy wczorajszym upale poszłam na łatwiznę. I było bardzo ok, Rodzina zachwycona. Ja także, bo sprzątania niewiele. Polecam!!!

    Ciasto
  • 2 łyżeczki drożdży w proszku
  • 375 g mąki (ja mieszam białą zwykłą, pszenną razową i orkiszową)
  • ok. ½ łyżeczki soli
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 1 łyżka oliwy
  • Sos

  • ok. szklanki przecieru pomidorowego (nie koncentratu)
  • 2-3 wyciśnięte ząbki czosnku
  • oregano – świeże lub suszone
  • sól, pieprz
  • ulubione dodatki (u nas pokrojona na cienkie plastry mozarella i starty parmezan)

Przygotowanie

Wszystkie składniki na ciasto wyrabiać ok. 10 minut (ja wyrabiam mikserem). Przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (wczoraj było ok. 32 st., więc ciasto wyrosło błyskawicznie). Gdy podwoi objętość, podzielić na 4 części, rozwałkować i przełożyć na blachę. Można piec w specjalnej formie do pizzy, ale ja po prostu położyłam koło (powiedzmy) na zwykłej dużej blasze i zawinęłam brzegi. Posmarowałam sosem wymieszanym z dodatkami i posypałam serami. Wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 190 st. i po ok. 15 min. wyjęłam cienką, chrupiącą pizzę.

 

Pomysł na Wielkanoc. Pieczone pierożki

Przygotowanie: ok. 30 min., chłodzenie ciasta i pieczenie: 50 min.

Pomysł na Wielkanoc. Pieczone pierożki

Przygotowanie: ok. 30 min., chłodzenie ciasta i pieczenie: 50 min.

Ten przepis jest idealny!!! Ciasto robi się bardzo szybko, jest elastyczne, nie lepi się. Po schłodzeniu łatwo się je rozwałkowuje i lepi pierogi. I nie jest to tylko moja opinia – potwierdzili to Warsztatowicze z Republiki Słonecznej, z którymi szykowaliśmy kilka łatwych i szybkich dań z myślą o wielkanocnym stole. Pierożki można nadziać czym tylko się chce. Na warsztatach robiliśmy nadzienie z serów risotta i feta z dużą ilością świeżych ziół. Można je nadziać mięsem i mamy świetne paszteciki do barszczu. Wczoraj, specjalnie dla Antka, do kilku pierożków wsadziłam domowe powidła. Wersja „na słodko” też jest fajna, tylko do ciasta trzeba dodać trochę cukru.
Oczywiście można użyć zwykłej, białej mąki, ja wczoraj wymieszałam orkiszową (350 g) z ryżową (150). Ta ostatnia powoduje, że ciasto jest jeszcze bardziej kruche.

    Na ok. 40 pierożków
  • 450 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • ¾ szklanki oliwy
  • ¾ szklanki ciepłej wody

Przygotowanie

Wymieszaj wszystkie składniki, wyrabiaj ciasto. Przykryj i schładzaj w lodówce przez pół godziny. Ciasto rozwałkuj, wycinaj szklanką krążki. Na krążki ciasta nakładaj nadzienie. Złóż ciasto na pół, zaciśnij krawędzie. Ułóż pierożki na blachach. Piecz ok. 20 minut w temperaturze 200 st.

 

Pomysł na Wielkanoc. Suflet ze szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 22 min.

Pomysł na Wielkanoc. Suflet ze szpinakiem

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas pieczenia: 22 min.

Wielkanoc to oczywiście czas jaj. Dzisiaj pod postacią sufletu „podkręconego” na zielono świeżym szpinakiem. Świeży szpinak jest pyszny, ale przy jego płukaniu, obieraniu i osuszaniu jest trochę pracy. Kto nie ma na to czasu i ochoty, może sięgnąć po jego wersję mrożoną, która przyspieszy cały proces. I jeszcze jedna sprawa: suflet musi być podany natychmiast po wyciągnięciu z piekarnika, bo szybko opada, więc nie jest to danie, które możemy przygotować sobie wcześniej. Zaproponuję jednak inne potrawy do wcześniejszego przygotowanie, więc z tą jedną można zaszaleć!

    Składniki (na ok. 10 kokilek)
  • 5-6 jajek
  • 0,5 l mleka
  • 100 g masła
  • 100 g mąki
  • 0,5 – 1 kg świeżego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Szpinak umyć, odsączyć, obciąć łodygi. Na rozgrzanym maśle smażyć go 3-4 minuty z czosnkiem, solą, pieprzem i gałką. Przestudzić, odsączyć i posiekać. Mleko podgrzać. Przygotować zasmażkę: w garnku rozpuścić masło, dodać do niego mąkę, mieszać. Stopniowo wlewać ciepłe mleko cały czas mieszając aż beszamel zgęstnieje. Jajka rozbić, oddzielić żółtka od białek. Białka ubić ze szczyptą soli. Żółtka dodać do beszamelu, wszystko jeszcze doprawić. Dodać szpinak, wymieszać. Na końcu delikatnie wmieszać białka. Wysmarowane olejem i wysypane mąką kokilki napełniać do ok. ½ wysokości. Zapiekać 15 minut w 180 st., następnie 7 minut w 210 st. NIE OTWIERAĆ PIEKARNIKA W CZASIE PIECZENIA!!!. Podawać natychmiast.

 

Domowe frytki bez smażenia

Czas przygotowania: ok. 20 min, czas pieczenia: 25 – 30 min.

Domowe frytki bez smażenia

Czas przygotowania: ok. 20 min, czas pieczenia: 25 – 30 min.

Nigdy nie zamawiam frytek, bo moja wyobraźnia podsuwa mi mało przyjazne obrazy. Widzę kawałki zamrożonych bladych ziemniaków wsypywanych do gorącego tłuszczu używanego miesiącami. Ohyda! Co innego frytki zrobione w domu. Wcześniej robiłam je inaczej, ale miesiąc temu poznałam nowy sposób. Uczestniczyłam w warsztatach kulinarnych z Martą Dymek z mojego ulubionego bloga www.jadlonomia.pl i tam je po raz pierwszy robiłam. Smakują nam do tego stopnia, że robię je 2-3 razy w tygodniu i jak na razie w ogóle się nie nudzą. Są szybkie, proste i są najlepsze!!! Wybieram na frytki małe ziemniaki (polskie, zeszłoroczne) i kroję na ćwiartki. Wbrew temu, co mówiła Marta, obieram je ze skórki (a skórka nadaje im smak). Powinno się je tylko porządnie wyszorować, ale jakoś tego nie lubię. Wolę obrać. Sorry!

  • około 20 – 25 małych ziemniaków
  • oliwa
  • ulubione przyprawy, zioła
  • sól

Przygotowanie

Zagotować wodę w garnku. Piekarnik rozgrzać do maksymalnej temperatury ( u mnie 230 st.). Ziemniaki obrać (!) lub wyszorować, pokroić w ćwiartki (typu łódka). Wrzucić na wrzątek i od ponownego zawrzenia gotować do 2 min. Natychmiast je odcedzić, wysypać na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Sowicie oblać oliwą, posypać ziołami, przyprawami. Mój ulubiony obecnie zestaw to tymianek, oregano i wędzona papryka. Na razie suszone, ale już niedługo będę miała świeże. Porządnie wszystko wymieszać dłońmi i wstawić do piekarnika. Piec od 20 do 30 min. w zależności od rodzaju i wielkości ziemniaków. Podawać z solą, najlepiej gruboziarnistą.

 

Domowy fast food czyli hamburgery idealne

Przygotowanie: ok. 20 min.

Dzisiaj mieliśmy prawdziwą wolną sobotę. I luz totalny. I ochotę na hamburgery. A jak hamburgery, to ja mam wolne, bo najlepsze robią Tomek, Maja i Łukasz. Kilka lat temu zrobili je po raz pierwszy z przepisu Jamiego Olivera i są jednym z naszych ulubionych dań. I są naprawdę „fast”, bo robi się je szybko. I są Tomka popisowym daniem, które świetnie się sprawdziło na np. tak zwanym „męskim”. I nie tylko!!!

Na ok. 12 hamburgerów (niedużych i nie za grubych)
12 krakersów
kilka gałązek natki pietruszki
2 czubate łyżeczki musztardy dijon
500 g dobrego mięsa wołowego (kupuję zawsze świeże u rzeźnika, nigdy paczkowanego)
1 spore jajko
sól, świeżo zmielony pieprz
oliwa
pomidory
cebula
korniszony
sałata (u nas dzisiaj była rzymska – jest grubsza i fajnie chrupiąca)
bułki (używamy zawsze świeżych zwykłych bułek, a nie paczkowanych „do hamburgerów”)
(plastry żółtego sera jeśli ktoś ma ochotę na cheeseburgera)
olej do smażenia

Krakersy pokruszyć (najłatwiej w czystym ręczniku kuchennym). Pietruszkę (z łodyżkami) umyć i posiekać. W misce wymieszać mięso, jajko, musztardę, krakersy i pietruszkę. Dodać sól i pieprz, skropić oliwą. Podzielić na części, zroićb kotlety. Można przygotować je wcześniej i trzymać w lodówce lub smażyć natychmiast. Bułki podpiec w piekarniku. Pozostałe warzywa umyć i pokroić. Smażyć kotlety na grillowej (jeśli jest, jeśli nie ma to na zwykłej) patelni po 2-3 minuty z każdej strony, aż się zrumienią. Z wszystkich lub wybranych elementów złożyć sobie hamburgera i jeść ze smakiem.

Sałatka prawie wiosenna

Czas przygotowania: ok. 25 min.

Sałatka prawie wiosenna

Czas przygotowania: ok. 25 min.

Jestem fanką wykorzystywania warzyw i owoców sezonowych, ale… po miesiącach z marchewką, pietruszką, selerem, burakiem, ziemniakiem i brukselką mam ochotę na zielone. Świeże zielone!!! Kupiłam więc włoską rukolę, dorzuciłam do niej to i owo, polałam winegretem i zrobiłam pyszną, świeżą sałatkę na lunch. Lista składników w wersji maks, oczywiście można wybrać co się lubi i/ lub zastąpić kurczaka jajkami (kurzymi lub przepiórczymi). W końcu i na talerzu zawitała wiosna!!!

    Dla 4 osób (lub 2 na 2 dni)

  • opakowanie rukoli
  • 2 piersi z kurczaka
  • kilka suszonych pomidorów
  • po garści ulubionych ziaren, np. słonecznika, pestek dyni
  • po garści orzechów (laskowych, włoskich), migdałów (mogą być w płatkach)
  • garść sezamu
  • 2 łyżeczki musztardy francuskiej (z ziarnami gorczycy)
  • 2 łyżeczki miodu
  • sok z ½ cytryny
  • ok. 1/5 szklanki oliwy z oliwek lub dobrego oleju tłoczonego na zimno (np. z orzechów, słonecznikowy, rzepakowy)
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Piersi kurczęce umyć, pokroić na kawałki (ja kroję na dłuższe, ale cienkie, żeby się szybciej zgrillowały), oprószyć solą i pieprzem. Zgrillować je na patelni z obu stron tak, aby się lekko przyrumieniły. Jeśli są duże, to pokroić w poprzek na mniejsze części. Rukolę umyć. Ziarna i orzechy podprażyć na gorącej, suchej patelni. Większość można razem, ale sezam osobno, bo jest drobny i szybko się przypala (a wtedy robi się gorzki). Oczywiście nie trzeba ziaren podprażać, ale takie są zdecydowanie lepsze – dużo bardziej aromatyczne. Pomidory pokroić w paseczki. Wszystko wrzucić na rukolę. Przygotować winegret: do słoiczka z pokrywką wrzucić musztardę i miód, wymieszać. Dodać sok z cytryny i wymieszać. Stopniowo dolewać olej lub oliwę i mieszać potrząsając zamkniętym słoikiem aż wszystkie składniki się połączą. Polać sałatkę, posypać pieprzem. Smacznego!