Hummus

Czas moczenia: 8-12 godz., czas gotowania: ok. 40 min., czas przygotowania: ok. 7 min.

Hummus

Czas moczenia: 8-12 godz., czas gotowania: ok. 40 min., czas przygotowania: ok. 7 min.

Uwielbiam hummus, czyli popularną na Bliskim Wschodzie pastę z ciecierzycy. Szczególnie od momentu, kiedy znalazłam przepis na „humus idealny” autorstwa Marty z jadlonomii.pl, która przywiozła go prosto z Izraela. Wcześniej próbowałam innych przepisów i ten naprawdę jest idealny. Robiłam go kilka dni temu na warsztatach i wzbudził sensację. Podaję go z niewielkimi zmianami.

  • 1 szklanka suchej ciecierzycy
  • 1/2 – 1 szklanki pasty tahini
  • ok. 1/3 szklanki lodowatej wody
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 2-3 ząbki czosnku
  • przestudzona (najlepiej bardzo zimna) woda z gotowania cieciorki
  • sól
  • do podania: oliwa, posiekania pietruszka, wędzona papryka lub inne

Przygotowanie

Dzień przed przygotowywaniem hummusu ciecierzycę zalać zimną wodą, powinno być przynajmniej dwa razy tyle wody ile ciecierzycy. Zostawić na noc. Następnego dnia ciecierzycę odcedzić i opłukać. Zalać dużą ilością świeżej wody, dodać sól i zagotować. Gotować przez około 40 minut lub do czasu, kiedy pojedyncze ziarenko cieciorki z łatwością będzie dało się rozgnieść w palcach i będzie maślane w środku – nie może być białe i suche wewnątrz. Ugotowaną cieciorkę odcedzić i opłukać. Przełożyć do naczynia blendera, dodać tahinę, sól, sok z cytryny i czosnek i wszystko zmiksować na bardzo gładką pastę dolewając stopniowo wodę z gotowania ciecierzycy. W razie potrzeby doprawić. Posypać ulubionymi dodatkami, u mnie jest to obowiązkowo pietruszka, wędzona papryka i oliwa.

 

Makaron z kurkami

Czas przygotowania: ok. 30 min.

Makaron z kurkami

Czas przygotowania: ok. 30 min

Moje dzieciństwo to Puszcza Nadnotecka, gdzie moi Rodzice mieli domek na skraju lasu. Spędzaliśmy tam wiele weekendów i sporą część wakacji. Uwielbiałam to miejsce, było tam tak spokojnie. Prawdziwa wieś. Poza jesienią, gdy zaczynał się sezon grzybowy. Mieszkaliśmy w samym sercu grzybowego zagłębia, do którego zjeżdżali grzybiarze z całej Polski. Najwięcej ze Śląska, z którego jeździły dodatkowe, specjalne pociągi. Pamiętam setki koszy, wiader i kartonów, które upychano w wagonach. Grzybobranie było dla mojej Rodziny punktem obowiązkowym. Jak tylko pojawiały się grzyby (a nawet, gdy ich nie było), rano wyruszaliśmy na zbiór, uzbrojeni w kosze i nożyki. I tak codziennie. Zbieranie było super, gorzej z czyszczeniem obfitych zbiorów. Na szczęście przetwórstwem zajmowała się już tylko Mama. Wśród znajomych, słynne były Jej grzybki w occie. Do dzisiaj uwielbiam zbierać grzyby, ale chętnie je wydaję, bo nie lubię ich obrabiać. Wyjątkiem są kurki, które są mało wymagające. Gdy dzisiaj zobaczyłam je na targowisku, kupiłam natychmiast. Mama najczęściej smażyła je po prostu z cebulą, czasami robiła z nich jajecznicę. Ja zrobiłam z nich pyszny sos do makaronu.

  • 500 g makaronu
  • 30 – 40 dkg kurek
  • 2-3 łyżki masła (klarowanego)
  • 2-3 cebule ze szczypiorem
  • 2 opakowania śmietany 18%
  • (1/2 szklanki bulionu)
  • sól, pieprz
  • (parmezan)

Przygotowanie

Kurki oczyścić, umyć. Umytą cebulę ze szczypiorem posiekać. Rozgrzać patelnię, rozpuścić masło. Zeszklić na nim cebulę ze szczypiorem, dorzucić pokrojone kurki, doprawić. Smażyć 15-20 minut, mieszając od czasu do czasu. Wlać śmietanę, ewentualnie bulion. Gotować ok. 5-10 min. na niewielkim ogniu aż sos zgęstnieje. W razie potrzeby doprawić. Można do podania dorzucić trochę szczypioru. Ja uwielbiam z dodatkową ilością świeżo zmielonego pieprzu. W dużej ilości. I jeśli komuś mało śmietany, polecam podać z parmezanem, startym lub w kawałkach.

 

Sałatka z pomidorów ze śmietaną

Czas przygotowania: ok. 7 min.

Sałatka z pomidorów ze śmietaną

Czas przygotowania: ok. 7 min.

Ten przepis dedykuję Kasi J., która kilka dni temu mi go podała. Przedtem łączyłam pomidory z oliwą i nie przyszło mi do głowy, że śmietana także doskonale do nich pasuje. Połączenie zachwyciło resztę Rodziny (poza beznabiałowym Antkiem, oczywiście). Jutro znów ją zrobię.

  • pomidory (u mnie najczęściej malinowe)
  • młoda cebula ze szczypiorem
  • śmietana (u mnie 30%)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Umyte warzywa pokroić, zalać śmietaną, doprawić, spożywać.

 

Szybka pizza

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Szybka pizza

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas wyrastania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 15 min.

Przepis na tę pizzę znalazłam kilka lat temu w książce „Kuchnia włoska” z serii „Podróże kulinarne” Rzeczpospolitej. Po raz pierwszy użyłam drożdży instant, do których nie miałam wielkiego przekonania. Pizza wyszła bardzo smaczna i, co najważniejsze, szybko się ją robiło, a ciasto się nie lepiło, dzięki czemu nie miałam wielkiego bałaganu do posprzątania. Od pewnego czasu robię pizzę znacznie bardziej wymagającą (czasochłonna i brudząca), która jest lepsza, ale przy wczorajszym upale poszłam na łatwiznę. I było bardzo ok, Rodzina zachwycona. Ja także, bo sprzątania niewiele. Polecam!!!

    Ciasto
  • 2 łyżeczki drożdży w proszku
  • 375 g mąki (ja mieszam białą zwykłą, pszenną razową i orkiszową)
  • ok. ½ łyżeczki soli
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 1 łyżka oliwy
  • Sos

  • ok. szklanki przecieru pomidorowego (nie koncentratu)
  • 2-3 wyciśnięte ząbki czosnku
  • oregano – świeże lub suszone
  • sól, pieprz
  • ulubione dodatki (u nas pokrojona na cienkie plastry mozarella i starty parmezan)

Przygotowanie

Wszystkie składniki na ciasto wyrabiać ok. 10 minut (ja wyrabiam mikserem). Przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (wczoraj było ok. 32 st., więc ciasto wyrosło błyskawicznie). Gdy podwoi objętość, podzielić na 4 części, rozwałkować i przełożyć na blachę. Można piec w specjalnej formie do pizzy, ale ja po prostu położyłam koło (powiedzmy) na zwykłej dużej blasze i zawinęłam brzegi. Posmarowałam sosem wymieszanym z dodatkami i posypałam serami. Wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 190 st. i po ok. 15 min. wyjęłam cienką, chrupiącą pizzę.

 

Smoothie – nie koktajl

Czas przygotowania: ok. 2 min.

Smoothie – nie koktajl

Czas przygotowania: ok. 2 min.

Gdy zaczyna się sezon na jakiś mój ulubiony owoc lub warzywo, wpadam w szał. Prawie codziennie po nie sięgam i pakuję w różne potrawy. Tak już było ze szparagami i rabarbarem, teraz czas na truskawki. Dzisiaj wieczorem zrobiłam sobie smoothie – mieszankę zmiksowanych owoców bez żadnych dodatków. Do truskawek dorzuciłam banana, dzięki czemu nie musiałam słodzić. Wrzuciłam także avokado, którego nie lubię, ale jest podobno bardzo zdrowe. Banan i truskawki zabiły jego smak, na szczęście.

  • banan
  • avokado
  • truskawki

Przygotowanie

Umyte i obrane owoce zmiksować. Gotowe!!!

 

Sałatka z ciecierzycą

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Sałatka z ciecierzycą

Czas przygotowania: ok. 10 min

Ciecierzyca czyli cieciorka czyli groch włoski. Podobno najczęściej spożywana roślina strączkowa na świecie, głównie na Bliskim Wschodzie. Uwielbiam ją. Używam do zup i sałatek, często robię z niej hummus. Fajnie zjada się ją bez niczego, ugotowaną tylko z solą. Zdarza się, że nie zdążę „przerobić” jej w zaplanowane danie, bo Maja i Łukasz zjadają ją zaraz po przestudzeniu. I dobrze, bo jest zdrowa!!! Cieciorkę można kupić „zapuszkowaną”, ale ja z takiej nigdy nie korzystam. Sama gotuję, bo to proste i szybkie. Trzeba tylko suchą ciecierzycę namoczyć na noc w dużej ilości zimnej wody. Następnego dnia przepłukać, zalać świeżą wodą, dodać łyżeczkę sody oczyszczonej i sól. Gotować ok. 40 min. Gotowe. Dzisiaj w minimalistycznej sałatce z pysznym pomidorem malinowym i drobnymi dodatkami.

  • 1 kubek ugotowanej cieciorki
  • 1 pomidor
  • 1 cebulka ze szczypiorem
  • kilka gałązek pietruszki
  • 4-5 łyżek jogurtu naturalnego
  • 1-2 łyżki tahiny (pasta sezamowa)
  • sok z cytryny
  • garść sezamu
  • sól, pieprz
  • oliwa

Przygotowanie

Pomidora pokroić w kostkę, cebulę ze szczypiorem i pietruszkę posiekać. Wymieszać z ciecierzycą, jogurtem i tahiną, doprawić solą i pieprzem, wdusić kilka kropli soku z cytryny. Skropić oliwą, posypać sezamem (można go wcześniej podprażyć na suchej, gorącej patelni).

 

Muffinki w majowej odsłonie z truskawkami i białą czekoladą

Czas przygotowania: 10 min., czas pieczenia: 20 min.

Muffinki w majowej odsłonie z truskawkami i białą czekoladą

Czas przygotowania: 10 min., czas pieczenia: 20 min.

Przepis na muffiny już kiedyś się pojawił, ale była to wersja zimowa. Dzisiaj wrzucam wersję majową – ze świeżymi truskawkami i białą czekoladą. Upiekłam je w nocy, rano prawie zniknęły. Zostało małe conieco do południowej kawy.

  • 2 szklanki mąki (najczęściej łączę pszenną zwykłą z razową, tak „pół na pół”)
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2/3 szklanki maślanki
  • 2 jajka
  • 85 g masła
  • szczypta soli
  • ok. 20 truskawek pokrojonych w kawałki
  • tabliczka białej czekolady, posiekana

Przygotowanie

Masło roztopić w garnku, przestudzić. Dodać maślankę, wbić jajka. W drugiej misce wymieszać składniki suche. Wymieszać suche z mokrymi wraz z truskawkami i czekoladą (tylko do połączenia składników, niewielkie grudki są wskazane). Nakładać do foremek do 2/3 wysokości i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 st. przez 18 – 20 minut.

 

Krucha tarta z limonkowym kremem jaglanym

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Krucha tarta z limonkowym kremem jaglanym


Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Już kiedyś pisałam, że moim ulubionym ciastem jest kruche. Przepisów na nie jest mnóstwo, ale ten jest dla mnie idealny. Poznałam go kilka lat temu na warsztatach prowadzonych przez Anię Urbańską, właścicielkę świetnego bloga teatrgotowania.blox.pl. Piekę z niego zarówno tarty słodkie jak i słone. Wykonanie jest banalnie proste i jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby nie wyszło. A masę zrobiłam z kaszy jaglanej, na mleku roślinnym, żeby Antek mógł zjeść chociaż kawałek. I całość zgłaszam do akcji „Blogerzy słodzą kaszę” na fb. Jest tam już sporo fajnych przepisów!!!

    Składniki ( na średnią formę do tarty)
    Na kruche ciasto

  • 135 g masła pokrojonego na kawałki
  • 1,5 łyżka oleju roślinnego
  • 5 łyżek wody
  • 1 – 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 225 g mąki (orkiszowa lub zwykła)
  • Na masę

  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 szklanka mleka (roślinne/ zwykłe)
  • 1 szklanka wody
  • szczypta soli
  • sok z 1 limonki
  • skórka starta z 1 limonki
  • cukier trzcinowy do smaku

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 210 stopni. W średniej wielkości misce żaroodpornej połączyć masło, olej, wodę, cukier i sól. Wstawić miskę do piekarnika na około 15 minut, aż masło będzie bulgotało i zacznie robić się brązowe na brzegach. Wyciągnąć miską ostrożnie z pieca (masło może pryskać) i wymieszać szybko z mąką za pomocą łyżki, aż do uzyskania stałej konsystencji. Z wyglądu musi ono być takie lekko świecące tłuszczem. Przenieść ciasto na blachę i rozprowadzić za pomocą łopatki lub łyżki. Gdy ciasto przestygnie, docisnąć je palcami do boków blachy. Wstawić do piekarnika na około 15 – 20 minut. Wystudzić zanim nałoży się farsz.
Kaszę przelać dwa razy wrzątkiem na sicie. Wsypać do garnka, zalać ciepłym mlekiem i ciepłą wodą. Gotować na małym ogniu pod przykryciem ok. 10-15 minut, dodać skórkę, sok, sól i cukier. Wyważyć słodycz i kwaśność. Masa musi być intensywna w smaku, bo po schłodzeniu mocno łagodnieje. Gotować aż kasza wchłonie płyn. Zmiksować. Jeśli masa za mocno się klei, dodać mleko. Masę przestudzić, rozłożyć na przestudzonym spodzie. Chłodzić w lodówce.

 

Oldskulowy kompot z rabarbaru

Czas przygotowania: 5 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Oldskulowy kompot z rabarbaru

Czas przygotowania: 5 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Rabarbar zawsze przypomina mi dzieciństwo i moją najukochańszą Babcię. Jeździłam z Nią często na ogródek, gdzie rosły różne kwiaty (szczególnie pamiętam groszek pachnący, który rósł wspinając się po płocie), truskawki i krzewy owocowe. Z moją Siostrą i Bratem obrywaliśmy porzeczki i agrest. Na krzakach tego ostatniego były kolce, więc szczerze nie lubiliśmy tego zajęcia, a akurat agrestu było najwięcej. Był też rabarbar, w jednym miejscu niedaleko zasypanej studni. Zrywałam go, odrzucałam liść i jadłam z cukrem prosto z torebki. W domu Babcia piekła z nim placek i robiła kompot. Przez wiele lat rabarbaru nie było, ale kilka lat temu powrócił do łask. Kupuję jak tylko się pojawia i robię kompoty i placki. Jak moja Babcia.

  • 3-4 łodygi rabarbaru (jeśli są grube, cienkich nieco więcej)
  • kawałek imbiru wielkości płowy kciuka
  • 2-3 goździki
  • cukier trzcinowy (u mnie 5 łyżek)
  • 4 – 5 l wody

Przygotowanie

Rabarbar umyć, pokroić na tyle, żeby zmieścił się w garnku. Dorzucić pokrojony imbir, goździki, wlać wodę. Gdy woda zawrze, wsypać cukier i gotować na niewielkim płomieniu ok. 20 minut. Sprawdzić, czy nie trzeba dosłodzić. Rabarbar lubi duuuuuużo cukru, niestety.