Krucha tarta z limonkowym kremem jaglanym

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Krucha tarta z limonkowym kremem jaglanym


Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 30 min.

Już kiedyś pisałam, że moim ulubionym ciastem jest kruche. Przepisów na nie jest mnóstwo, ale ten jest dla mnie idealny. Poznałam go kilka lat temu na warsztatach prowadzonych przez Anię Urbańską, właścicielkę świetnego bloga teatrgotowania.blox.pl. Piekę z niego zarówno tarty słodkie jak i słone. Wykonanie jest banalnie proste i jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby nie wyszło. A masę zrobiłam z kaszy jaglanej, na mleku roślinnym, żeby Antek mógł zjeść chociaż kawałek. I całość zgłaszam do akcji „Blogerzy słodzą kaszę” na fb. Jest tam już sporo fajnych przepisów!!!

    Składniki ( na średnią formę do tarty)
    Na kruche ciasto

  • 135 g masła pokrojonego na kawałki
  • 1,5 łyżka oleju roślinnego
  • 5 łyżek wody
  • 1 – 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 225 g mąki (orkiszowa lub zwykła)
  • Na masę

  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 szklanka mleka (roślinne/ zwykłe)
  • 1 szklanka wody
  • szczypta soli
  • sok z 1 limonki
  • skórka starta z 1 limonki
  • cukier trzcinowy do smaku

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 210 stopni. W średniej wielkości misce żaroodpornej połączyć masło, olej, wodę, cukier i sól. Wstawić miskę do piekarnika na około 15 minut, aż masło będzie bulgotało i zacznie robić się brązowe na brzegach. Wyciągnąć miską ostrożnie z pieca (masło może pryskać) i wymieszać szybko z mąką za pomocą łyżki, aż do uzyskania stałej konsystencji. Z wyglądu musi ono być takie lekko świecące tłuszczem. Przenieść ciasto na blachę i rozprowadzić za pomocą łopatki lub łyżki. Gdy ciasto przestygnie, docisnąć je palcami do boków blachy. Wstawić do piekarnika na około 15 – 20 minut. Wystudzić zanim nałoży się farsz.
Kaszę przelać dwa razy wrzątkiem na sicie. Wsypać do garnka, zalać ciepłym mlekiem i ciepłą wodą. Gotować na małym ogniu pod przykryciem ok. 10-15 minut, dodać skórkę, sok, sól i cukier. Wyważyć słodycz i kwaśność. Masa musi być intensywna w smaku, bo po schłodzeniu mocno łagodnieje. Gotować aż kasza wchłonie płyn. Zmiksować. Jeśli masa za mocno się klei, dodać mleko. Masę przestudzić, rozłożyć na przestudzonym spodzie. Chłodzić w lodówce.

 

Oldskulowy kompot z rabarbaru

Czas przygotowania: 5 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Oldskulowy kompot z rabarbaru

Czas przygotowania: 5 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Rabarbar zawsze przypomina mi dzieciństwo i moją najukochańszą Babcię. Jeździłam z Nią często na ogródek, gdzie rosły różne kwiaty (szczególnie pamiętam groszek pachnący, który rósł wspinając się po płocie), truskawki i krzewy owocowe. Z moją Siostrą i Bratem obrywaliśmy porzeczki i agrest. Na krzakach tego ostatniego były kolce, więc szczerze nie lubiliśmy tego zajęcia, a akurat agrestu było najwięcej. Był też rabarbar, w jednym miejscu niedaleko zasypanej studni. Zrywałam go, odrzucałam liść i jadłam z cukrem prosto z torebki. W domu Babcia piekła z nim placek i robiła kompot. Przez wiele lat rabarbaru nie było, ale kilka lat temu powrócił do łask. Kupuję jak tylko się pojawia i robię kompoty i placki. Jak moja Babcia.

  • 3-4 łodygi rabarbaru (jeśli są grube, cienkich nieco więcej)
  • kawałek imbiru wielkości płowy kciuka
  • 2-3 goździki
  • cukier trzcinowy (u mnie 5 łyżek)
  • 4 – 5 l wody

Przygotowanie

Rabarbar umyć, pokroić na tyle, żeby zmieścił się w garnku. Dorzucić pokrojony imbir, goździki, wlać wodę. Gdy woda zawrze, wsypać cukier i gotować na niewielkim płomieniu ok. 20 minut. Sprawdzić, czy nie trzeba dosłodzić. Rabarbar lubi duuuuuużo cukru, niestety.

 

Zupa krem ze szparagów z czarnuszką

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Zupa krem ze szparagów z czarnuszką

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Rzadko się chwalę, ale połączenie szparagów z czarnuszką niesamowicie mnie zachwyciło. Pewnie ktoś już wpadł przede mną na to połączenie, ale nic takiego nie znalazłam. Pomysł jest mój i jestem z niego dumna. Wykonanie banalne. Do klasycznej wersji trzeba dodać ze 2 szczypty czarnuszki i gotowe. Czarnuszka jest świetna – bardzo aromatyczna i ma ciekawy smak. Często wykorzystuje się ją w kuchni włoskiej. Polecam.

  • 1 większy (stary) por lub 2 młode (małe) – biała część
  • 2-3 ziemniaki
  • pęczek szparagów
  • 2-3 łyżki oleju/ klarowanego masła
  • ok. 1-1,5 l wody/ domowego bulionu
  • 2 szczypty czarnuszki
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Warzywa umyć, obrać. Pora(y) pokroić w talarki, ziemniaki w kostkę. Przy szparagach odłamać końcówkę – to co się złamie odrzucić. Odkroić łepki, resztę pokroić. Na rozgrzane dno garnka wlać olej/ masło, chwilę podgrzać. Wrzucić pory i zeszklić je 3-4 min. uważając, żeby się nie przypaliły (na niewielkim płomieniu). Dorzucić ziemniaki i szparagi (bez łepków), wlać bulion, posolić, wsypać czarnuszkę. Gotować na niewielkim ogniu ok. 20 min., dorzucić łepki, gotować jeszcze ok. 5 min. Zmiksować, popieprzyć, jeśli trzeba jeszcze dosolić. Można podawać posypane odrobiną czarnuszki.
UWAGA!!! Odłamane końcówki szparagów i skórkę (obierki) zalewam ok. 1 l zimnej wody i gotuję ok. pół godziny. Otrzymuję bulion, którym zalewam warzywa, gdy gotuję kolejną zupę. Taki bulion można przechowywać w lodówce 3-4 dni i wykorzystywać w miarę potrzeb.

 

Zupa krem ze szparagów (wersja klasyczna)

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Zupa krem ze szparagów (wersja klasyczna)

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 25 min.

Chociaż nie znoszę ich obierać, robię je sobie codziennie pod różnymi postaciami. Oprócz mnie nikt ich w Rodzinie nie lubi, więc nie mam konkurencji. Wszystko jest dla mnie!!! Sezon jest krótki, więc korzystam na maksa. Są jeszcze zielone, których nie trzeba obierać, ale dla mnie to nie to samo. Zatem nie marudzę i obieram.

  • 1 większy (stary) por lub 2 młode (małe) – biała część
  • 2-3 ziemniaki
  • pęczek szparagów
  • 2-3 łyżki oleju/ klarowanego masła
  • ok. 1-1,5 l wody/ domowego bulionu
  • sól, pieprz
  • (płatki migdałowe do podania)

Przygotowanie

Warzywa umyć, obrać. Pora(y) pokroić w talarki, ziemniaki w kostkę. Przy szparagach odłamać końcówkę – to co się złamie odrzucić. Odkroić łepki, resztę pokroić. Na rozgrzane dno garnka wlać olej/ masło, chwilę podgrzać. Wrzucić pory i zeszklić je 3-4 min. uważając, żeby się nie przypaliły (na niewielkim płomieniu). Dorzucić ziemniaki i szparagi (bez łepków), wlać bulion, posolić. Gotować na niewielkim ogniu ok. 20 min., dorzucić łepki, gotować jeszcze ok. 5 min. Zmiksować, popieprzyć, jeśli trzeba jeszcze dosolić. Można podać z płatkami migdałowymi, najlepiej podprażonymi (wrzucamy je na bardzo rozgrzaną suchą patelnię i chwilę prażymy uważając, żeby się za bardzo nie przypaliły).
UWAGA!!! Odłamane końcówki szparagów i skórkę (obierki) zalewam ok. 1 l zimnej wody i gotuję ok. pół godziny. Otrzymuję bulion, którym zalewam warzywa, gdy gotuję kolejną zupę. Taki bulion można przechowywać w lodówce 3-4 dni i wykorzystywać w miarę potrzeb.

 

Zupa krem z młodej kalarepy

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok.15 min.

Zupa krem z młodej kalarepy

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok.15 min.

Czasami wynajduję przepisy, o których natychmiast wiem, że MUSZĘ je zrobić. Tak było właśnie z tym przepisem. Znalazłam go na mojej ukochanej jadłonomii akurat w czasie majowego weekendu i z powodu braków w lodówce i zamkniętych sklepów, musiałam czekać aż do dzisiaj. Ale od rana pognałam na rynek i zupa już jest. Tak jak się tego spodziewałam – pyszna, delikatna i wiosenna. Wprowadziłam niewielkie zmiany, które sprawiły, że o mojej wersji nie mogę powiedzieć „wegańska”.

  • 2 łyżki klarowanego masła/ oleju
  • 1 większy(stary) por lub 2 młode
  • 3 kalarepy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki chrzanu
  • 1-1,5 l bulionu domowego (ja miałam rosół) lub wody
  • sól, pieprz
  • koperek

Przygotowanie

Warzywa umyć, kalarepy obrać. Białą część pora pokroić w talarki i poddusić ma maśle/oleju uważając, żeby się nie przypalił. Kalarepkę pokroić w kostkę, dodać do garnka, wlać bulion/ wodę, dosolić. Gotować pod pokrywką ok. 15 min., aż warzywa będą miękkie. Dodać sok z cytryny, chrzan i pieprz i wszystko zmiksować. Jeśli trzeba, doprawić. Podawać z koperkiem. Mniam!!!

 

Surówka z młodych wiosennych warzyw

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Surówka z młodych wiosennych warzyw

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Po zimowych miesiącach pod znakiem warzyw gotowanych, pieczonych i duszonych, przyszedł w końcu czas na surowiznę. Pojawiły się już młode, świeże, polskie warzywa, z których zaczynam tworzyć surówki. Dzisiaj w roli głównej młoda kapusta.

  • główka młodej kapusty
  • pęczek rzodkiewek
  • pęczek młodej cebuli ze szczypiorem
  • ½ do 1 pęczka pietruszki
  • 1-2 kalarepy
  • majonez (lub jogurt)
  • sól, pieprz, mielony kminek

Przygotowanie

Z kapusty oberwać zwiędłe liście. Główkę przeciąć na pół wzdłuż i każdą połówkę posiekać. Przełożyć do miski, wsypać ze 2 szczypty soli, ugnieść wszystko odstawić, żeby kapusta się „zmogła”. W międzyczasie umyć pozostałe warzywa, kalarepy obrać i z rzodkiewkami pokroić w słupki (lub jak kto woli). Cebule ze szczypiorem i pietruszkę posiekać. Wszystko wymieszać, dodając majonez (niewiele), lub, w wersji „light”, jogurt oraz przyprawy.

 

Sałatka prawie włoska

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Sałatka prawie włoska

Czas przygotowania: ok. 10 min

Pomidory lubię tylko latem i jesienią czyli w sezonie. Poza nim sięgam po nie bardzo rzadko, bo są twarde i zupełnie bez smaku. Dzisiaj jednak miałam na nie taką ochotę, że kupiłam pomidorki koktajlowe. Zrobiłam je w najprostszy sposób, na włoską nutę. Prawie. Z serem mozarella i świeżym oregano. Tylko zamiast oliwy z oliwek użyłam tłoczonego na zimno oleju rzepakowego (wielkopolskiego!!!). Smak prawie jak latem. A „prawie” czyni różnicę.

  • pomidorki koktajlowe
  • mozarella ( może być w wersji mini)
  • świeże oregano (może też być bazylia czy szałwia)
  • oliwa z oliwek lub dowolny dobry olej
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Pomidory i ser pokroić, zioła porwać lub posiekać. Polać oliwą/ olejem, doprawić. Gotowe!

 

Pomysł na Wielkanoc. Jajka na zielono

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Jajka na zielono

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Każda rodzina ma swoje wielkanocne potrawy i zwyczaje. W moim rodzinnym domu były to: bitwa na jaja i czerwony majonez. Gdy tylko Mama stawiała na stole miskę z gorącymi jajami, chwytaliśmy po jednym i dobieraliśmy się w pary. Trzymając jajo w dłoni, uderzaliśmy w jajo przeciwnika, próbując rozbić jego skorupkę. Uderzaliśmy zawsze spiczastą stroną. Wygrani przechodzili do kolejnej rundy. Co do czerwonego majonezu, przepis na ten cud kulinarny był banalny: zwykły majonez wymieszany z koncentratem pomidorowym z odrobiną soli i cukru. Używaliśmy go do wszystkiego, co było na stole, Mama musiała go dorabiać po kilka razy. Pomimo niesamowitej prostoty jego przyrządzania, pojawiał się na stole tylko RAZ w roku. Nikomu nie przyszło do głowy, że można go zrobić na inną okazję. Tak samo jest teraz w mojej Rodzinie. I bitwy na jaja też są!!!
Przepis natomiast nie ma nic wspólnego z czerwienią, konsekwentnie w tym roku trzymam się zieleni. Rysunek mój we współpracy z Antkiem, który, wskazując na zielone jajko stwierdził, że „ten jaj ble”. Mimo wszystko smacznego!

  • kilka ugotowanych na twardo jajek
  • 1 miękkie awokado
  • garść świeżej kolendry
  • sok z limonki/ cytryny
  • (1-2 ząbki czosnku)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Jajka przeciąć, wyciągnąć żółtka. Awokado obrać, podusić, dodać do niego żółtka, kolendrę, ewentualnie czosnek, sok z limonki, sól, pieprz. Masę nałożyć do połówek białek. Podawać na zielonej sałacie.

 

Pomysł na Wielkanoc. Krem z zielonego groszku z miętą

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Pomysł na Wielkanoc. Krem z zielonego groszku z miętą

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Grono blogowych artystów poszerza się. Dzisiejszy rysunek wykonała Ida, moja Siostrzenica. Krem z groszku robiłam na warsztatach i udał się bardzo. Jest delikatny, mięta świetnie „przełamuje” smak. Nie mogę się doczekać wersji ze świeżego groszku. Jeszcze tylko trochę…

  • 3 łyżki masła (klarowanego)
  • 2 cebule
  • 2 opakowania zielonego mrożonego groszku
  • 2 ziemniaki
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1-1,5 l wody/ bulionu domowego
  • sól, pieprz
  • odrobina posiekanej świeżej mięty do podania

Przygotowanie

W garnku rozpuścić masło, zeszklić na nim posiekaną cebulę. Wrzucić groszek, pokrojone w kostkę ziemniaki, posiekany czosnek. Zalać wodą/ bulionem i gotować do miękkości warzyw. Dorzucić trochę posiekanej mięty. Zmiksować, doprawić. Jeśli zupa jest za gęsta, dolać wody/ bulionu. Można do podania posypać jeszcze odrobiną mięty, ale nie za dużo. Smak groszku ma być tylko „przełamany”.