Dziękuję, nie gotuję! cz. 3

W końcu wakacje!!!

Wczoraj odwiedziliśmy Salzburg, miasto narodzin Mozarta. Widać to na każdym kroku. Knajpki mają w nazwie Mozarta lub Amadeusza, to samo dotyczy różnego rodzaju dań. Dla mnie „hitem” są dostępne w całej Austrii okrągłe czekoladki – Mozartkugeln. W Salzburgu mijaliśmy kilka sklepów oferujących tylko te słodycze w dziesiątkach kombinacji smakowych, nadzieniowych, pudełkowych itd. Spróbowaliśmy po kulce i dla mnie ta jedna zupełnie wystarczyła – ohyda. Salzburg jest miastem monumentalnym, bogatym, bardzo zadbanym. Tu nawet rzeczy z natury mało szlachetne, usiłują sprawiać wrażenie szlachetnych.

Bruschetta

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Bruschetta

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Jak większość ludzi, uwielbiam włoską kuchnię. Najcenniejsze dla mnie jest to, że jest prosta – w daniach używa się najczęściej kilku składników, które wzajemnie się uzupełniają i wzbogacają. Nie ma tu kombinowania. Pomidor smakuje pomidorem, cukinia – cukinią itd. Takim daniem jest dla mnie popularna przystawka bruschetta. Podsmażony chleb, skropiony jedynie oliwą i posmarowany czosnkiem. Do tego prosta sałatka, najlepiej schłodzona. Od wielu lat robiłam ją z następujących składników: pomidory, mozarella, czosnek, świeża bazylia, oliwa, ocet balsamiczny, sól i pieprz. Jednak niedawno zmieniłam sposób jej przyrządzania. W jednym z prowadzonych przeze mnie warsztatów brał udział Włoch. Udało mi się porozmawiać z nim chwilę na temat jego ojczystej kuchni. Powiedział mi, że oryginalna bruschetta ma jeszcze prostszy skład, niż ta, którą robiłam do tej pory. Jeszcze tego samego dnia przyrządziłam ją w domu według nowego przepisu. Dla mnie objawienie!!! Od tego czasu robię bruschetty tylko w nowy sposób. W prostocie jest moc!!!!!!!!!!!!!!!!

  • kilka cienkich kromek chleba, najlepiej 2-3-dniowego
  • oliwa
  • ząbek czosnku
  • pomidory (mogą być różne rodzaje)
  • świeże oregano
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Kromki obsmażyć na oliwie do lekkiego zrumienienia. (Ja czasami w wersji ekspresowej podpiekam tylko w tosterze. Efekt nieco gorszy, ale jest szybciej i odpada mycie patelni.) Natrzeć obranym i przeciętym wzdłuż czosnkiem. Pomidory pokroić w drobną kostkę, dodać listki oregano, wlać trochę oliwy, posolić i popieprzyć. Najlepiej przygotować ją nieco wcześniej i schłodzić w lodówce. Podawać na kromkach chleba.

 

Granola czyli domowe płatki śniadaniowe

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: 20-25 min.

Granola czyli domowe płatki śniadaniowe

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: 20-25 min.

Przepis na granolę znalazłam jakiś czas temu na jadłonomii. Zrobiłam ją raz, później drugi, potem trzeci i tak dalej… Za każdym razem nieco zmieniam skład, coś dorzucam, czegoś nie. W zależności od tego, co mam w szufladzie i na co mam ochotę. Można ją zjeść na śniadanie z mlekiem czy jogurtem, albo wyjadać prosto ze słoja, gdy dopada ochota na coś słodkiego. Przepis podaję dokładnie za jadłonomią, z moimi małymi „wtrętami”.

  • 1/2 szklanki migdałów
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • 1/2 szklanki orzechów laskowych
  • 1/4 szklanki pestek dyni (ja dorzucam także pestki słonecznika)
  • 2 szklanki płatków owsianych (mieszam z innymi: orkiszowymi, żytnimi, jęczmiennymi)
  • 1/2 szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki suszonych moreli
  • (dodaję także figi i daktyle)
  • 1/2 szklanki miodu, syropu z agawy, syropu klonowego lub innego ulubionego płynnego słodu (najczęściej mieszam różne)
  • 1/4 łyżeczki cynamonu

Przygotowanie

Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Orzechy, pestki i płatki owsiane wsypać do miski, wlać syrop (miód) i wszystko delikatnie mieszać drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką. Kiedy wszystkie orzechy będą delikatnie sklejone, wyłożyć je na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia, równomiernie rozprowadzić i na koniec posypać cynamonem. Piec przez 20 – 30 minut (u mnie 20 wystarczy), w tym czasie można dwa razy zamieszać piekące się orzechy tak, aby wszystkie złociły się równomiernie.Upieczone orzechy wyjąć z piekarnika i odstawić do wystudzenia. Kiedy przestygną, połamać, dodać suszone owoce i porządnie wymieszać. Przesypać do szczelnego słoja i zjadać z jogurtem, ulubionym mlekiem lub świeżymi owocami.

 

Kurczak pod migdałami

Z pamiętnika młodej mężatki

Kurczak pod migdałami

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 20-30 min.

Był czas, kiedy nie mieliśmy jeszcze Dzieci a ja uczyłam się gotować. Dzisiaj trudno mi w to uwierzyć (szczególnie w to pierwsze), ale faktycznie tak KIEDYŚ było. Jako młoda mężatka nie wiedziałam zbyt wiele o gotowaniu, ale byłam pełna zapału. Zaczęłam kupować miesięcznik „Moje gotowanie”, z którym zgłębiałam sztukę kulinarną i próbowałam gotować według zamieszczonych tam przepisów. Muszę przyznać, że całkiem nieźle sobie radziłam i zaskakiwałam mojego świeżo upieczonego Męża coraz bardziej wymyślnymi daniami. Wiele z tych dań robię do dzisiaj, a niektóre należą do tych popisowych. Tak jest z dzisiejszym kurczakiem pod migdałami, którego, pamiętam to do dzisiaj, zrobiłam po raz pierwszy na chrzest Łukasza. I robiłam jeszcze wiele, wiele razy, także na warsztatach (pod nazwą „kawałeczki kurczaka pod migdałową pierzynką”). I zawsze wzbudzał zachwyt. Ostatnio podałam go w sobotę, gdy mieliśmy Gości, którzy odwiedzili nas po raz pierwszy. Przepis prosty i szybki w wykonaniu, więc podaję!

  • 3 – 4 filety z kurczaka (lub odpowiednio same polędwiczki)
  • 2 – 3 ząbki czosnku
  • 2 garści płatków lub słupków migdałowych
  • pęczek natki pietruszki
  • ok. 10 – 15 dkg startego żółtego sera (albo parmezanu)
  • 1 – 1,5 kubka śmietany 18 % słodkiej (ok. 200 – 250 ml)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Przygotowanie

Umyte i osuszone mięso pokroić na mniejsze kawałki, lekko zbić. Oprószyć solą i pieprzem, podsmażyć na oleju (lub klarowanym maśle). Wycisnąć czosnek, posiekać natkę, wymieszać z migdałami, serem i śmietaną. Masa nie może być zbyt gęsta. Doprawić solą, pieprzem i gałką. Wysmarować tłuszczem naczynie, poukładać kawałki mięsa, na nich rozsmarować masę. Piec w piekarniku w 180 st. ok. 20 – 30 minut, aż masa migdałowa się ładnie zrumieni.

 

Racuchy

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Racuchy

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Na słodkie obiady w moim rodzinnym domu jadało się naleśniki i plendze (czyli placki ziemniaczane). Racuchów zupełnie nie znałam i, kiedy sama zaczęłam gotować, długo ich nie robiłam. Nadszedł jednak moment, kiedy musiałam je usmażyć. Maja i Łukasz często opowiadali o pysznych racuchach w przedszkolu i dopytywali, kiedy zrobię takie w domu. Przeszukałam internet i wybrałam jeden przepis. Służy nam do dzisiaj, bo racuchy są przepyszne. Latem, z dodatkiem świeżych owoców są najlepsze. Pomysł na błyskawiczny obiad.
  • 400 ml mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • lekko roztrzepane jajko
  • 350 ml maślanki
  • 2 łyżki oleju

Przygotowanie

Mieszamy suche składniki, dodajemy jajko, maślankę i olej. Dobrze jest odczekać ½ godziny przed smażeniem, żeby ciasto dojrzało. (U nas raczej nie ma na to czasu, a racuchy i tak wychodzą). Smażymy racuchy z obu stron aż się zrumienią.
 

Zupa krem z cukinii

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas gotowania: ok. 20 min.

Zupa krem z cukinii

Czas przygotowania: ok. 10 min, czas gotowania: ok. 20 min.

Przepis na tę zupę „sprzedała” mi Maja, z którą przez dwa lata prowadziłam warsztaty kulinarne w „Republice Słonecznej”. Robiłyśmy ją kilka razy w trakcie różnych warsztatów oraz imprez i zawsze wzbudzała zachwyt. Ostatnio zrobiłam ją na warsztatach w muzeum Arkadego Fiedlera i sytuacja się powtórzyła. Dzisiaj zrobiłam ją dla nas. Przepis podaję dalej, bo wykonanie i skład banalne, a efekt… Przekonajcie się sami!!!
  • 3 łyżki masła (klarowanego)
  • 3 mniejsze cukinie pokrojone w kostkę
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • ok. 1 – 1,5 l bulionu/ wody
  • 2 średnie ziemniaki pokrojone w kostkę
  • parmezan do podania

Przygotowanie

W garnku rozpuścić mało, zmorzyć pokrojony czosnek, wrzucić cukinię. Posolić, żeby puściła szybciej soki. Dodać ziemniaki i gorący bulion/ wodę. Gotować aż ziemniaki będą miękkie, ok. 15-20 min. Zmiksować, doprawić solą, pieprzem, gałką i ponownie zagotować. Posypać startym parmezanem.
 

Polędwiczki w sosie miodowo-musztardowym

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas macerowania: noc, czas smażenia: ok. 15 – 20 min.

Polędwiczki w sosie miodowo-musztardowym

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas macerowania: noc, czas smażenia: ok. 15 – 20 min.

W ostatnią niedzielę mieliśmy sporo gości. Przygotowałam wiele pysznych potraw, ale chyba najbardziej smakowały wszystkim polędwiczki w miodzie i musztardzie. Szczególnie mojej jedynej, ukochanej szwagierce Magdzie. Poprosiła mnie o przepis, a ja bezczelnie odparłam, że wrzucę na bloga. Niniejszym to czynię.
A danie faktycznie jest pyszne. Po raz pierwszy jadłam je u mojej Cioci i później w domu, metodą prób i błędów, odtworzyłam smak. Moją innowacją było użycie, zamiast zwykłej, musztardy francuskiej, z ziarnami gorczycy. Później danie to wiele razy robiłam na warsztatach i zawsze wszystkim bardzo smakowało. Zatem polecam. Chyba, że ktoś zdecydowanie nie lubi w mięsach słodkiej nuty.
  • 2-3 polędwiczki wieprzowe
  • 3-4 łyżki musztardy francuskiej (z ziarnami gorczycy)
  • 2-3 łyżki miodu
  • 2-3 ząbki czosnku
  • (1 łyżeczka octu balsamicznego)
  • 1 łyżeczka tymianku (teraz najlepiej świeżego)
  • 5 łyżek oleju (np. z pestek winogron, ryżowego, kujawskiego)
  • kilka kropli soku z cytryny
  • masło klarowane do smażenia
  • sól, pieprz
  • (pudełko śmietany 18%)

Przygotowanie

Polędwice myjemy, osuszamy, oczyszczamy i kroimy w plastry grubości ok. 2-3 cm i lekko spłaszczamy dłonią. W misce łączymy składniki na marynatę: olej, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, miód, musztardę, ocet, tymianek, pieprz i sok z cytryny. Plastry polędwiczek polewamy marynatą i mieszamy pamiętając, żeby każdy plasterek był dokładnie pokryty sosem. Odstawiamy do lodówki, najlepiej na noc. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy 2-3 masła klarowanego. Smażymy plastry polędwicy po kilka minut z każdej strony. Ważne jest to, żeby na patelni była pojedyncza warstwa. Jeśli mięsa jest więcej, smażymy partiami. Na koniec solimy i mieszamy, żeby sól dotarła do każdego plasterka. Chwilę jeszcze dusimy. Możemy już tak podawać, albo zrobić jeszcze sos śmietanowy: zdjąć plastry mięsa, wlać śmietanę na pozostały tłuszcz z dodatkami, dodać trochę miodu, musztardy, soli i pieprzu, zagotować. Dusić przez chwilę na małym ogniu aby sos zredukować (czyli będzie bardziej gęsty). Gdy będzie gotowy, dorzucić mięso, chwilę podgrzać i podawać. Można podać z orzechami włoskimi.