Zupa pomidorowa ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 20 min.

Zupa pomidorowa ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 20 min.

Pomysł na tę zupę powstał w zeszłym tygodniu na wakacjach, kiedy musiałam zużyć pomidory i śliwki, które domagały się już obróbki. Właściwie trudno tu mówić o pomyśle, raczej o tym, co miałam pod ręką, a co zabrałam z domu. Wrzuciłam z przypraw to co miałam, czyli cynamon i tymianek, które bardzo lubię w połączeniu z pomidorami. Zupa byłaby pyszna, gdybym… jej nie przypaliła. Jestem przyzwyczajona do gotowania na gazie, gdzie nie muszę za bardzo pilnować garnka. A tu płyta indukcyjna, która mnie nieco zaskoczyła. Właściwie to mocno, bo gdy poszłam poczytać, garnek się przypalił, a wraz z nim zupa. Dopiero po powrocie do domu zrobiłam wersję bez przypalenia i ta wyszła pyszna.
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • olej z pestek winogron
  • 1-1,5 kg dojrzałych pomidorów
  • 8-10 dojrzałych, słodkich śliwek
  • ok. 1 łyżeczki cynamonu
  • pełna łyżeczka tymianku
  • sól, pieprz
  • ok. 0,5 l wody

Przygotowanie

Cebulę pokroić, czosnek posiekać. Pomidory umyć i pokroić w kostkę, śliwki przekroić i wyjąć z nich pestki. Do rozgrzanego garnka wlać olej, gdy będzie ciepły, dorzucić cebulę. Dusić kilka minut, mieszając, aby się nie przypaliła. Dorzucić śliwki i czosnek, wsypać cynamon i dusić kolejnych kila minut. Dorzucić pomidory, wlać wodę, dodać sól, pieprz i tymianek. Gotować ok. 20 minut, zupę zmiksować. Można przecedzić przez sito, żeby pozbyć się skórek. Doprawić, w razie potrzeby dodać nieco cukru/ syropu klonowego/ daktylowego.
 

Wątróbka zapiekana ze śliwkami i jabłkami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Wątróbka zapiekana ze śliwkami i jabłkami

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Kilka miesięcy temu prowadziłam warsztaty w Republice. W gronie Dziewczyn było kilka, które mnie znają od pewnego już czasu i znają też moją niechęć do mięsa. Jakże były zdziwione, gdy w warsztatowym menu znalazła się wątróbka. Jeszcze bardziej się zdziwiły, gdy powiedziałam, że wątróbkę lubię. Bo tak właśnie jest, lubię wątróbkę!!! Nie znoszę jej przygotowywać, bo nie lubię jej faktury i postaci, i tych wszystkich błonek, które trzeba powycinać, ale na to właśnie znalazłam sposób. W moim sklepiku mięsnym, po raz pierwszy, dostałam wątróbkę z królika, świeżą, bardzo czystą, w ogóle bez tłuszczu, nic nie musiałam wycinać. A do tego w smaku pyszna, delikatna, polecam! A przepis pochodzi jeszcze z czasów licealnych, kiedy non stop przesiadywałam u mojej przyjaciółki Joli. Którego dnia, jej mama przygotowała właśnie taką wątróbkę. Jola nawet jej nie tknęła, ja zjadłam olbrzymią porcję, a po pewnym czasie wzięłam przepis. I oto jest, odkopany po latach.
  • ok. 70 dkg wątróbki (drobiowej lub z królika)
  • ½ czerwonej cebuli
  • 1 jabłko
  • 6-7 słodkich, dojrzałych śliwek
  • masło (klarowane)
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Wątróbkę umyć, osuszyć i obrać z wszystkich paskudztw. Tak jak wspomniałam, przy króliczej ich nie ma. Pokroić na nieco mniejsze kawałki. Cebulę pokroić w półtalarki, jabłko (w skórce) na ósemki, śliwki pozbawić przekroić na pół i pozbawić pestek. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, wrzucić wątróbkę, cebulę, jabłka i śliwki. Posolić i mocno popieprzyć, rozłożyć kawałki masła. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na ok. 20 minut.
 

Doskonały sos do sałaty

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Doskonały sos do sałaty

Czas przygotowania: ok. 5 min.

Ten sos do sałaty robię od lat. W upalne letnie dni, taki jak był wczoraj, sprawdza się idealnie. Do tego kawałek mięsa albo treściwa sałatka i obiad gotowy!
  • 2-3 ząbki czosnku
  • ok. 1 łyżki miodu
  • ok. sok z ½ cytryny
  • ok. ½ szklanki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia/ oliwy/ oleju z pestek winogron
  • spora szczypta soli

Przygotowanie

Czosnek wycisnąć do większej miseczki, rozrobić go z solą. Dodać miód i sok z cytryny, wymieszać, najlepiej za pomocą trzepaczki balonowej. Gdy składniki się połączą, stopniowo wlewać olej/ oliwę, cały czas mieszając. Sos zgęstnieje. Sprawdzić smak, w razie potrzeby dodać miód lub sok z cytryny, aby zrównoważyć smaki. Ja najczęściej używam oleju rzepakowego i oliwy, mniej więcej pół na pół. Oba są dość intensywne w smaku. Olej z pestek z winogron jest neutralny w smaku.
 

Limonkowa zupa z ziemniaków i bobu

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: 25 min.

Limonkowa zupa z ziemniaków i bobu

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: 25 min.

Miałam ochotę zrobić limonkową zupę z młodych ziemniaków (na blogu), którą bardzo lubię, gdy mój wzrok padł na ugotowaną i obraną miskę bobu z dnia poprzedniego. Chciałam z niego zrobić pastę, ale pomyślałam sobie, że po prostu dorzucę go do zupy i będę miała mniej pracy. I tak powstała pyszna zupa z ziemniaków i bobu, z dodatkiem śmietanki, której resztkę stojącą w lodówce należało zużyć.
  • 2 cebule ze szczypiorem
  • olej z pestek winogron/ masło klarowane
  • 6-7 niedużych ziemniaków
  • kubek ugotowanego i obranego wcześniej bobu
  • rozmaryn, najlepiej świeży
  • 5 liści kaffiru (z drzewa limonki)
  • ok. 1 l bulionu warzywnego/ wody
  • sól, pieprz
  • sok wyciśnięty z limonki/ cytryny
  • kilka łyżek śmietanki 30%
  • świeża kolendra

Przygotowanie

Ziemniaki wyszorować (nie obierać), pokroić w niedużą kostkę. Cebulę ze szczypiorem posiekać. Rozgrzać garnek, gdy będzie ciepły, wlać olej/ wrzucić kawałek masła i gdy się nieco rozgrzeje, wsypać cebulę ze szczypiorem. Smażyć 2-3 minuty, mieszając od czasu do czasu, żeby się nie przypaliła. Dodać ziemniaki i liście kaffiru, rozmaryn i smażyć je z cebulą ok. 5 minut, także mieszając co jakiś czas. Dolać bulion/ wodę i gotować ok. 15-20 minut, aż ziemniaki będą miękkie. Dodać sól, pieprz i bób, gotować jeszcze ok. 3 minuty. Wcisnąć sok z limonki/ cytryny. Nabrać na chochlę nieco zupy, dodać śmietankę, wymieszać i wlać wszystko do garnka. Wyciągnąć liście kaffiru. Podawać z kolendrą.
 

Jagodzianki Cioci Mo

Czas przygotowania: bardzo długo

Jagodzianki Cioci Mo

Czas przygotowania: bardzo długo

Mam taką Ciocię, która piecze najlepiej na świecie! Jej placek ze śliwkami to mistrzostwo świata i jeden z moich ukochanych smaków dzieciństwa. W sezonie śliwkowym często wspominamy go z moją siostrą. Piekę go od kilku lat, ale przyznaję, że to do końca nie to samo. Mistrzyni jest jedna! Kilka lat temu Ciocia powitała mnie świeżo upieczonymi jagodziankami. Co oczywiste, były nieziemsko pyszne. Wzięłam przepis i kilka razy się z nim zmierzyłam. Jagodzianki wychodzą pyszne, ale sporo trzeba się przy nich napracować. Najgorsze jest nadziewanie bułek jagodami i ich zalepianie. Ale was zachęciłam! Przyznaję, upieczenie ich wymaga czasu i wysiłku, ale smak jagodzianek w pełni go wynagradza, warto się pomęczyć. I te pochwały od całej rodziny, bezcenne.
  • 250 ml mleka (u nas roślinne)
  • 40 g świeżych drożdży
  • 150 g roztopionego masła
  • 150 g cukru (trzcinowego)
  • 4 żółtka
  • 500 g mąki (u nas orkiszowa)
  • szczypta soli
  • ok. 30 dkg świeżych jagód

Przygotowanie

Mleko podgrzać tak, aby było ciepłe, nie gorące. Do połowy wrzucić pokruszone drożdże, 1 łyżkę cukru i 1 łyżkę mąki. Wymieszać i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu (ok. 10-15 minut), przykryte czystą ściereczką. Resztę mleka, stopione i przestudzone masło, mąkę, żółtka, cukier, sól i zaczyn dobrze wyrobić na ciasto. Odstawić, przykryte, w ciepłe miejsce na co najmniej godzinę, tak aby podwoiło objętość. Zagnieść podsypując mąką, podzielić na 15-16 części. Z każdej części uformować placek, jeśli trzeba jeszcze podsypując mąką. Rozpłaszczyć i na środek nałożyć jagody wymieszane z 1-2 łyżkami cukru. Dla mnie najprościej jest rozłożyć placek na lewej dłoni, zgiąć ją nieco formując dołek i w ten dołek nałożyć jagody. Zlepić krawędzie placka formując bułkę, układać jagodzianki na blasze. Przykryć je ściereczką i odczekać jeszcze ok. 30 minut. Posmarować roztrzepanym jajkiem (niekoniecznie), wstawić do nagrzanego do 170 st. piekarnika w opcji góra-dół (pieczenie tradycyjne) na 15 minut. Po tym czasie podnieść temperaturę do 190 st. i piec kolejne 15 minut do zrumienienia. Wyciągnąć, przestudzić. Oczywiście jeszcze ciepłe są najlepsze. Można jeszcze zrobić lukier lub posypać cukrem pudrem, chociaż ja pomijam te dodatki.
 

Pasta z bobu

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Pasta z bobu

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Prawie codziennie gotuję bób. Dokładam do zup, sałatek, przerabiam na najróżniejsze pasty, chociaż najchętniej podjadam taki wyciągnięty prosto z łupinki. Ta pasta znalazła uznanie u Tomka i Mai, choć ta ostatnia bobu nie lubi. Coś zatem musi w niej być!
  • kubek ugotowanego bobu
  • ½ czerwonej cebuli
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sok z ok. ½ cytryny
  • ok. 1 łyżka sosu sojowego
  • ok. 2 łyżek oleju rzepakowego
  • sporo posiekanej świeżej kolendry
  • sól, pieprz
  • ostra wędzona papryka

Przygotowanie

Ugotowany w osolonej wodzie bób odcedzić na sicie i natychmiast przelać zimną wodą i/ lub wrzucić do miski z bardzo zimną wodą (z lodem). Po kilku minutach odcedzić, obrać, podusić widelcem (nie musi być na bardzo gładko). Cebulę i czosnek bardzo drobno posiekać. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, dodać tyle przypraw, żeby uzyskać ulubiony smak. Jeśli pasta jest zbyt sucha, dodać nieco oleju.
 

Sałatka z karmelizowanym tofu, bobem i pomidorem

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Sałatka z karmelizowanym tofu, bobem i pomidorem

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Zdaję sobie sprawę, że tofu nie jest popularnym produktem zalegającym w lodówce, ale… Po pierwsze, poszerzam kulinarne horyzonty i sięgam po nowe, inne i mniej znane produkty, które być może sprawdzą się wśród moich blogowych Czytelników. Po drugie, potrzebuję obecnie produktów z dużą zawartością żelaza, a podobno w tofu jest go sporo, więc eksperymentuję. Tofu samo w sobie jest dla mnie paskudne, nawet to wędzone, które mi polecano i które podobno jest lepsze. Nie jest, ale od czego jest Internet. Poszperałam, poczytałam i dowiedziałam się, że tofu bardzo zyskuje, gdy się je zamarynuje i potem jeszcze obrobi. Tak też z nim zrobiłam, przepis na karmelizowane tofu znalazłam na White Plate, reszta sałatki to moja inwencja. Wyszła pyszna, lekka, pełna żelaza i witaminy C, która pozwala je lepiej przyswoić.
  • kostka wędzonego tofu
  • 2-3 nieduże ząbki czosnku
  • ½ łyżeczki soli
  • 4 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 duży dojrzały pomidor
  • garść ugotowanego bobu
  • ½ – 1 pęczka natki
  • (sól), pieprz

Przygotowanie

Tofu pokroić w niedużą kostkę. W moździerzu utrzeć czosnek z solą i cukrem, potem stopniowo dolewać olej i dalej ucierać do uzyskania pasty. Wrzucić tofu i delikatnie wymieszać, żeby kawałki pokryły się pastą. Rozgrzać patelnię i smażyć na niej tofu ułożone tak, aby tworzyło pojedynczą warstwę. Smażyć chwilę i przewrócić na inną stronę, później na kolejne na tyle, ile się da. Gdy będzie już przyrumienione, wlać sos sojowy i smażyć jeszcze ok. 30 sekund. Przełożyć do miski, dodać pozostałe składniki. Uważać z solą, żeby nie przesolić, bo sos sojowy jest słony.
 

Placki z cukinii z tymiankiem i mozzarellą (bezglutenowe)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus czas smażenia

Placki z cukinii z tymiankiem i mozzarellą (bezglutenowe)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus czas smażenia

Cukinia to wdzięczne warzywo, które latem często wykorzystuję. Jest bardzo delikatna w smaku, żeby nie powiedzieć nieco mdła, więc potrzebuje bardziej aromatycznych dodatków. Lubię ją w towarzystwie świeżo zmielonej gałki muszkatołowej, czosnku, parmezanu i pomidorów. Od lat przygotowuję cukiniowe placuszki z różnymi dodatkami, ten przepis to moje najnowsze odkrycie.
Jest to wersja bezglutenowa, ponieważ dodaję mąkę z ciecierzycy, ale oczywiście można użyć zwykłej mąki.
  • 2 nieduże świeże cukinie
  • 2-3 ząbki czosnku
  • świeży tymianek
  • kilka gałązek posiekanej natki
  • 1-2 jajka
  • 1-2 kulki mozzarelli
  • sól. pieprz, świeżo starta gałka muszkatołowa
  • kilka łyżek mąki z ciecierzycy
  • olej/ masło klarowane

Przygotowanie

Cukinię zetrzeć ze skórką na tarce (duże oczka). Można cukinię wrzucić na sitko, żeby pozbyć się części soku, ale ja tego nie robię. Czosnek przecisnąć przez praskę. Do cukinii dodać czosnek, dużo obranego z gałązek tymianku, natkę, jajko/a, przyprawy i pokrojoną w niewielką kostkę mozzarellę. Dodać tyle mąki, żeby masa na tyle zgęstniała, aby placki się nie rozwalały. Smażyć z obu stron na oleju lub maśle klarowanym na złoty kolor. Można odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym. Podaję z sosem czosnkowo-ziołowym.
 

Syrop z hyczki (kwiatów czarnego bzu)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus wiele godzin studzenia syropu plus pasteryzowanie

Syrop z hyczki (kwiatów czarnego bzu)

Czas przygotowania: ok. 15 min. plus wiele godzin studzenia syropu plus pasteryzowanie

Pora zacząć przygotowanie zapasów na zimę. Od lat robię różne przetwory. Niektóre znikają jeszcze przed zimą, inne zalegają w spiżarni po 2-3 lata. Już wiem zatem, co się u nas sprawdza, a co mam sobie odpuścić. W zeszłym sezonie, w pierwszej trójce uplasowały się: syrop z hyczki, wypity jeszcze przed nastaniem jesieni, marmolada z aronii, która świetnie sprawdziła się w kanapkach do szkoły oraz przecier z pomidorów. I na tym się skupię w tym sezonie. Hyczka już dojrzewa, więc trzeba się spieszyć. Myślę, że to ostatni weekend na jej zbiór, zatem do dzieła. Przepis dostałam od cioci, chociaż oczywiście wprowadziłam zmiany.
  • około 70 dużych baldachów hyczki
  • 2 l wody
  • 1,8 kg cukru (trzcinowego)
  • 3 cytryny
  • 3 limonki
  • 50 g kwasku cytrynowego (ja pominęłam)

Przygotowanie

Hyczki nie myjemy, odcinamy grubsze gałązki. Limonki i cytryny kroimy w ćwiartki. Zagotowujemy wodę, dodajemy cukier, mieszamy do rozpuszczenia. Kiedy się rozpuści, dorzucamy limonki, cytryny i bez (kwasek). Chłodzimy. Po schłodzeniu zawijamy garnek w worek foliowy i wstawiamy na 24 h do lodówki. Ja nie dodaję kwasku, tylko wyciskam sok z wszystkich cytryn i limonek. Przecedzamy, wlewamy do wygotowanych słoiczków i pasteryzujemy (ja pasteryzuję ok. 25 min. w piekarniku rozgrzanym do 120st., później, ciepłe jeszcze słoiki odstawiam do góry dnem i przykrywam kocami. Odstawiam do spiżarni gdy zupełnie ostygną).
 

Nasza ulubiona wiosenna surówka

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Nasza ulubiona wiosenna surówka

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Trzy podstawowe składniki, kilka dodatków i oto jest – nasza ulubiona surówka, którą robię co kilka dni i jeszcze się nam nie znudziła. Chrupiąca i pyszna. Polecam.
  • 4 ugotowane jajka
  • duża kalarepa
  • pęczek rzodkiewek
  • pół pęczka szczypiorku
  • pół pęczka koperku
  • łyżka majonezu
  • łyżka chrzanu
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Jajka obrać, pokroić w kostkę. Rzodkiewki pokroić w plasterki, kalarepę w zapałkę. Warzywa wymieszać z jajkami, majonezem, chrzanem i posiekanymi koperkiem oraz szczypiorkiem. Doprawić solą i pieprzem.