Przepisy w kategorii:

Zupy

Zupa cebulowa

Czas przygotowania: ok. 1 h i 20 min.

Zupa cebulowa

Czas przygotowania: ok. 1 h i 20 min.

Po raz pierwszy tę zupę robiłam na kursie u Kurta Schellera sześć lat temu. Uwielbiam ją! Na takie zimne dni jak dzisiejszy, jest niezastąpiona. Pamiętam, jak Kurt mówił nam, że niektórzy gotując zupę cebulową, dosypują cukier lub dodają karmel. A, jak twierdził, nie ma takiej potrzeby, gdyż długie duszenie cebuli powoduje, że się ona karmelizuje i staje bardzo słodka. To prawda, trzeba trochę popilnować i nieco namieszać, ale efekt jest tego wart.
A przy okazji, podaję sposób na to jak nie płakać przy krojeniu cebuli. Słyszałam różne, ale ten sprawdziłam na sobie i u mnie działa. Podała mi go kiedyś uczestniczka warsztatów. Otóż, krojąc cebulę, należy stać jak najbliżej zapalonego palnika na kuchence gazowej. I tyle, łzy nie lecą.
  • ok. 1 kg cebuli (biorę 2 czerwone, reszta białe)
  • masło klarowane + oliwa
  • 2 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe, połamane
  • 1 goździk
  • łyżeczka tymianku
  • sól, pieprz
  • ok. 1,5 l bulionu (warzywny lub mięsny)
  • kromki chleba
  • parmezan/ żółty ser

Przygotowanie

Cebule obrać, przekroić wzdłuż na pół a potem każdą połówkę wzdłuż na plastry – czyli w tzw. pióro. Rozgrzać garnek, wrzucić masło i dolać oliwę. Gdy się wszystko rozpuści, wrzucić cebulę, dodać liście laurowe, ziele angielskie i goździk. Na bardzo małym płomieniu dusić pod pokrywką 45 – 50 minut. Mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Cebula bardzo zmniejszy swą objętość, stanie się miękka i bardzo słodka. Wlać bulion i dosypać tymianek. Gotować ok. 20 minut, doprawić solą i pieprzem. Gorącą zupę rozlać do żaroodpornych miseczek, położyć na powierzchni kromkę chleba, posypać startym parmezanem lub żółtym serem. Zapiekać w 180 st. ok. 8 – 10 min., aż ser się stopi.
 

Harira – rozgrzewająca zupa marokańska

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Harira - rozgrzewająca zupa marokańska

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Harira, zupa bardzo rozgrzewająca, ma przywracać muzułmanom siły po zakończeniu postu w okresie ramadanu. Często gotowana jest na baraninie, którą tutaj oczywiście pomijam. Jej bazą jest soczewica i ciecierzyca, które mają dużo białka, dzięki czemu zupę można jeść jako samodzielne danie. Po raz pierwszy zrobiłam ją w zeszłym roku na podstawie jadłonomii, a podawany przeze mnie przepis niewiele różni się od oryginału. Sprawdziłam na sobie, że poza zupą cebulową, nie ma dla mnie nic bardziej rozgrzewającego, a ponieważ zapowiadają powrót niższych temperatur, spieszę z tym fantastycznym przepisem.
  • 1/2 szklanki ciecierzycy namoczonej przez noc i ugotowanej do miękkości
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • 1 szklanka passaty pomidorowej lub przecieru pomidorowego
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1 cebula
  • 1 mała marchewka
  • 2 litry wody/ bulionu
  • 2 łyżeczki kuminu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki nasion kolendry, zmiażdżonej
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • olej do smażenia
  • sól
  • (świeża kolendra)
  • oraz do podania: kilka ćwiartek limonki lub cytryny i daktyle

Przygotowanie

Cebulę i marchewkę obrać, a następnie pokroić w kostkę. Na dnie dużego garnka rozgrzać olej, dodać pokrojone warzywa, wymieszać i dodać wszystkie przyprawy. Podsmażać przez około 5 minut na niewielkim ogniu, mieszając. Następnie dodać pomidory razem z przecierem i wszystko dokładnie wymieszać, smażyć kolejne 5 minut. Na sam koniec dodać soczewice, posiekaną pietruszkę, wszystko porządnie wymieszać i wlać wodę/ bulion. Dodać sól. Przykryć, gotować około 20 – 30 minut od momentu zagotowania się wody – czerwona soczewica powinna się rozpaść, a zielona wciąż być w całych ziarenkach. Sprawdzać od czasu do czasu poziom płynu. Soczewica mocno chłonie wodę/ bulion, może będzie trzeba uzupełnić. Po ugotowaniu dodać ciecierzycę i gotować kolejne 2 -3 minuty. Na koniec spróbować, doprawić do smaku solą, ewentualnie dodać nieco przypraw. Podawać bardzo gorące, posypane kolendrą, najlepiej z daktylami i limonką – limonką należy skropić zupę, a następnie jeść ją przegryzając daktylami.
 

Krem z buraków i malin

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Krem z buraków i malin

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Ten krem może być alternatywą dla wigilijnego barszczu lub zupą na świąteczne dni. Robiłam ją już kilka razy na warsztatach świątecznych i wzbudzała zachwyt. Ma piękny, głęboki kolor, podkręcony przez maliny. Jest dość słodka, więc jeśli ktoś woli ją bardziej przełamać, to zamiast słodkiej ricotty może ją zaserwować z fetą.
  • 1 kg buraków
  • masło klarowane/ olej
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1,5 l bulionu warzywnego
  • 150 g mrożonych malin
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 300 g ricotty, pokruszonej

Przygotowanie

Buraki obieramy (radzę użyć rękawiczek) i kroimy w kostkę. Podsmażamy na maśle/oleju z lekko rozgniecionymi ząbkami czosnku przez 10 minut, mieszając, żeby się nie przypaliło. Zalewamy bulionem, zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 30 minut. Dodajemy rozmrożone maliny i miksujemy na krem. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Rozlewamy zupę do miseczek i podajemy z ricottą.
 

Zupa dyniowa z imbirem i pomarańczą

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Zupa dyniowa z imbirem i pomarańczą

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Ostatnie warsztaty w Republice Słonecznej były bardzo dyniowe. Siedziałyśmy przy dyniowych daniach i rozmawiałyśmy o dyni. Dzięki tym rozmowom powstała ta oto pyszna zupa. Jedna z dziewczyn opowiadała o dyniowej zupie, którą ugotowała z imbirem i pomarańczą, a ponieważ taki pomysł w mojej głowie już od dawana kiełkował, ugotowałam ją wczoraj. Dla mnie rewelacja, jeszcze nie wiem jak Rodzina, bo nie zdążyli spróbować. Wczorajsza kolacja i dzisiejsze drugie śniadanie wystarczyły, żebym zjadła całą.
  • spory kawał świeżego imbiru (wielkości 2 kciuków)
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • dynia (najlepiej hokkaido) około 1 kg
  • ok. 1 l wody/ bulionu warzywnego
  • 2 pomarańcze
  • sól, pieprz, imbir suszony
  • (syrop klonowy lub daktylowy albo miód)

Przygotowanie

Imbir obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Do ciepłego (nie gorącego) garnka wrzucić masło/ wlać olej i poczekać aż będzie ciepły (nie gorący!!!). Wrzucić imbir i dusić go przez 2-3 minuty mieszając, żeby się nie przypalił. Dorzucić umytą wcześniej i pokrojoną w kostkę dynię (bez pestek, jeśli to hokkaido to ze skórą, jeśli inna to obrać), chwilę poddusić z imbirem i zalać wodą/ bulionem. Gotować pod pokrywką ok. 30 minut. Dodać sok i miąższ z pomarańczy, sól, świeżo zmielony czarny pieprz i szczyptę suszonego imbiru. Wszystko zmiksować i zagotować. Doprawić do smaku. Jeśli zupa jest za kwaśna, dolać nieco syropu lub miodu.
 

Limonkowa zupa z młodych ziemniaków

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: 15 – 20 min.

Limonkowa zupa z młodych ziemniaków

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: 15 – 20 min.

Okazuje się, że limonka i ziemniak to świetny duet. Pomysł na połączenie tych dwóch smaków w zupie znalazłam na blogu qmamkasze.pl. Zmieniłam nieco skład i ugotowałam zupę raz, później drugi, wczoraj był już trzeci a zaraz nastawiam kolejny garnek. Smakuje wszystkim, a to nie zdarza się często…
  • ok. 1 kg ziemniaków
  • 3 łyżki masła klarowanego/ oleju
  • szczypta suszonego lub świeżego rozmarynu
  • pieprz świeżo mielony
  • 1,5 – 2 l wody
  • 3 – 4 liście kaffiru (liście z drzewa limonkowego)
  • utarta skórka z 1 limonki/ sok z limonki
  • (świeża zielona kolendra)

Przygotowanie

Ziemniaki dobrze myjemy i kroimy na mniejsze części. Limonkę parzymy. W garnku roztapiamy masło i wrzucamy pokrojone ziemniaki. Dodajemy pieprz, rozmaryn i sól. Mieszamy i zakrywamy przykrywką na około 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Po tym czasie wlewamy wodę, dorzucamy liście kaffiru (do dostania na regałach kuchni świata) i gotujemy do miękkości pod przykryciem. Wyciągamy liście, blendujemy na gładką masę, do której bezpośrednio wciskamy sok z limonki. Jeśli trzeba, doprawiamy. Podajemy z zielonymi listkami kolendry (niekoniecznie).
 

Krem z rukoli i cukinii

Czas przygotowania: 15 min.

Krem z rukoli i cukinii

Czas przygotowania: 15 min.

Do tej pory zjadałam rukolę tylko w wersji świeżej. Wczoraj, przygotowując się do wielkanocnych warsztatów w Republice Słonecznej, szukałam pomysłów na nowe dania w kolorze zielonym. Okazało się, że rukola może być świetną bazą dla zupy. I wykonanie jest błyskawiczne!!!
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 cukinie
  • opakowanie rukoli
  • klarowane masło/ olej
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • ok. 2 l wody/ bulionu domowego
  • odrobina śmietany do podania – niekoniecznie

Przygotowanie

Cebulę i czosnek siekamy, cukinię i rukolę myjemy, suszymy. W rozgrzanym garnku roztapiamy masło, gdy się roztopi, podduszamy na nim cebulę. Dodajemy pokrojone w kostkę cukinie i czosnek. Wszystko razem dusimy dodając nieco soli. Wlewamy wodę/ bulion i gotujemy ok. 10 min., aż skórka cukinii będzie miękka. Dodajemy rukolę, pieprz i gałkę. Gotujemy jeszcze 5 min. Całość miksujemy i jeśli trzeba, jeszcze doprawiamy. Możemy podać z kleksem śmietany.
 

Zupa z fenkułu/a

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Zupa z fenkułu/a

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Dwa lata temu podjęłam walkę z alergią Antka, z którą wcześniej nie umiałam sobie poradzić. Wylądowałam u świetnej dietetyczki, która specjalizuje się w tradycyjnej medycynie chińskiej i otrzymałam od niej kilkadziesiąt przepisów według kuchni pięciu przemian i każdego dnia gotowałam dla Antka różne potrawy. Na początku było ciężko, ale z tygodnia na tydzień nabywałam wprawy. Dzisiejszy przepis pochodzi z tamtego czasu, kiedy fenkuł był mi znany tylko z widzenia. Zupa do dziś należy do Antka ulubionych (poza rosołem, oczywiście) i, co jest najdziwniejsze, bardzo lubi ją Maja (generalnie mało przekonana do zup). Przepis nieco różni się od oryginału, pozmieniałam trochę proporcje.
  • 2 fenkuły (kopry włoskie)
  • 1 pietruszka
  • 3-4 ziemniaki
  • cebula
  • masło klarowane/ olej
  • kumin (kmin rzymski)
  • sól, pieprz, kurkuma
  • kilka kropli cytryny
  • ok. 1,5 – 2 l wody/ bulionu domowego

Przygotowanie

Warzywa umyć, pietruszkę i ziemniaki obrać, wszystko pokroić. Do rozgrzanego garnka wrzucić masło (wlać olej), nie rozgrzewać zbyt mocno. Wrzucić pokrojoną w pióro cebulę i mieszając od czasu do czasu, zeszklić ją. Dodać pietruszkę, ziemniaki i fen kuły, posypać kuminem i dusić pod pokrywką ok. 5 min. mieszając, aby warzywa się nie przypaliły. Zalać wodą/ bulionem, nieco posolić, dodać szczyptę kurkumy i gotować pod pokrywką na niewielkim ogniu aż warzywa będą miękkie (20 – 30 min). Dodać sok z cytryny, świeżo zmielony pieprz i wszystko zmiksować. W razie potrzeby dosolić.
 

Zupa ziemniaczana

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 25-30 min.

Zupa ziemniaczana

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 25-30 min.

Miała być dzisiaj zupełnie inna zupa, ale zapomniałam kupić fenkuły, które miały być jej głównym składnikiem. Szybki przegląd szafek i lodówki podsunął mi pomysł bardzo prostej zupy ziemniaczanej, która wyszła przepyszna. Podstawowe składniki: podduszona cebula, korzeń pietruszki i ziemniaki są słodkie, więc musiałam pokombinować z dodatkami, żeby nie było zbyt słodko. Fajne przełamanie smaku uzyskałam dzięki dodatkom: podsmażonemu wędzonemu boczkowi dla mięsożernej części Rodziny i wędzonej makreli dla „niemięsnych”.
  • olej/ klarowane masło
  • 1-2 cebule
  • 1 korzeń pietruszki
  • 6 – 8 ziemniaków
  • ok. 1,5 l bulionu/ wody
  • sól, kumin, kurkuma, czarnuszka
  • kawałek wędzonego boczku/ wędzona makrela

Przygotowanie

Cebule obrać, pokroić w pióra. Ziemniaki i pietruszkę umyć, obrać i pokroić. Rozgrzać garnek, wlać olej/ wrzucić masło. Gdy będzie ciepłe (nie gorące), wrzucić cebulę i dusić 3-4 minuty. Dorzucić pozostałe warzywa, posypać łyżeczką kuminu i dusić mieszając od czasu do czasu przez 5 minut. Wlać bulion/ wodę, posolić, dodać szczyptę kurkumy i łyżeczkę czarnuszki.. Gotować pod przykryciem na niewielkim ogniu ok. 25 minut, aż warzywa będą miękkie. Zmiksować, jeśli trzeba, jeszcze doprawić. Boczek pokroić na kawałeczki, wrzucić na zimną patelnię i na malutkim płomieniu podsmażać, czekając aż wytopi się tłuszcz. Podawać do zupy. W wersji bezmięsnej, boczek zastąpić kawałkami wędzonej ryby.
 

Zupa z pieczonej dyni i pora

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia i gotowania: ok. 1 h

Zupa z pieczonej dyni i pora

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas pieczenia i gotowania: ok. 1 h

O moim uwielbieniu dyni już pisałam. Gdy tylko pojawia się w sierpniu na straganach – kupuję. Dużo i często, aż Rodzina zaczyna krzywym okiem spoglądać. Trudno. Dzisiaj upiekłam wielki kawał dyni i z pierwszej części otrzymałam kolejną pyszną zupę. Drugi kawałek siedzi w piekarniku pod postacią ciastek – zobaczę co wyjdzie i dam znać. Część trzecią, ostatnią, także przeznaczam na zupę. Pomysł jest, zobaczymy co wyjdzie z realizacji. Także dam znać. A na chwilę obecną piękna, pyszna i gorąca zupa. Jakże potrzebna w takie zimne, pochmurne dni.
  • kawał dyni, ok. 1 kg
  • 1 por, biała część
  • 3-4 łyżki masła klarowanego
  • ok. 1-1,2 l wody/ domowego bulionu
  • sól
  • kurkuma
  • papryka słodka w proszku
  • papryka wędzona w proszku
  • (3-4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej)

Przygotowanie

Umyć skórę dyni, dynię pokroić na dość duże kawałki i położyć na blaszce (ze skórą i pestkami), skropić oliwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st. i zapiekać ok. 40 minut aż zmięknie. Czas pieczenia jest uzależniony od rodzaju dyni i wielkości kawałków. Pilnować, żeby się nie przypaliła. Po wyciągnięciu z piekarnika dynię przestudzić. Jest tak miękka, że bez trudu można powyciągać pestki i „brzydką” część. Miąższ oddzielić od skóry, dla mnie najłatwiej za pomocą łyżki do lodów. Do ciepłego (nie gorącego) garnka włożyć masło, gdy się stopi, wrzucić pokrojonego w talarki pora. Dusić na malutkim płomieniu ok. 5 minut, mieszając od czasu do czasu i pilnując, żeby się nie przypalił. Gdy się zeszkli, dorzucić dynię, zalać wodą/ bulionem, nieco posolić. Gotować ok. 15 minut. Dorzucić przyprawy do smaku. Można dorzucić kaszę jaglaną, ale nie trzeba. Ja akurat miałam w lodówce świeżo ugotowaną i trochę jej wrzuciłam, żeby zagęścić zupę. Zmiksować, w razie potrzeby dosolić i dorzucić pozostałe przyprawy. Podałam ją z pietruszką i tłoczonym na zimno olejem rzepakowym (wielkopolskim). Można też posypać dyniowymi pestkami i/ lub dodatkową wędzoną papryką.
Jeśli komuś nie chce się piec dyni, może wrzucić do garnka świeżą, pokrojoną w kostkę, bez skóry (hokkaido ze skórą). Wtedy czas gotowania będzie dłuższy, ok. 40 minut. Smak zupy będzie nieco inny, co nie znaczy, że gorszy.

 

Zupa z dyni i soczewicy

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Zupa z dyni i soczewicy

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 30 min.

Lubię dynię i lubię pomarańczową soczewicę. Dzisiaj połączyłam je w sycącej, mocno rozgrzewającej zupie, w sam raz na deszczowy i ponury dzień. Delikatny (dla niektórych mdły) smak dyni i soczewicy podkręciłam cebulą, imbirem i czosnkiem, a przede wszystkim ostrą wędzoną papryką (do dostania w Kuchniach Świata, a wersja słodka w Marks&Spencer).
Parę słów o dyni. Moją ulubioną jest hokkaido – niewielka i bardzo intensywna w kolorze, niesamowicie aromatyczna. Jej dodatkową zaletą jest to, że gotuje się ją ze skórą – odpada obieranie, które jest dość żmudne. Pojawia się już w sierpniu, teraz już się kończy. Przed nami olbrzymie dynie, które są nieco mniej aromatyczne. Im bardziej intensywny kolor, tym (najczęściej) bardziej intensywny smak. Blade są często mdłe (trudno już tutaj mówić o delikatności smaku).
  • 2-3 cebule
  • świeży imbir wielkości kciuka
  • 2-3 ząbki czosnku
  • masło klarowane /olej
  • kawał dyni (ok. 1-1,5 kg)
  • szklanka czerwonej soczewicy
  • sól, pieprz
  • suszona wędzona ostra papryka
  • 1,5 – 2,5 l wody/ domowego bulionu

Przygotowanie

Dynię obrać ze skóry, oczyścić z pestek (dynię hokkaido gotujemy ze skórą), pokroić w niewielką kostkę. Cebulę obrać, pokroić w kostkę, to samo zrobić z czosnkiem. Imbir także obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. W garnku roztopić masło, wrzucić na nie cebulę i imbir. Dusić mieszając aż się zeszkli, dodać czosnek. Chwilę razem dusić, dorzucić dynię, wlać płyn. Gotować ok. 15 min., dorzucić przelaną wodą soczewicę. Wsypać sól, pieprz i wędzoną paprykę. Jeśli trzeba, dodać płyn. Gotować jeszcze ok. 10 min. Dynia i soczewica powinny się rozgotować. Jeśli trzeba, jeszcze doprawić. Najlepsza jest kolejnego dnia, gdy smaki się „przegryzą”.