Ola Kopczyńska

O autorze

Przez lata pracowałam jako nauczyciel akademicki, ale jakiś czas temu zdecydowanie zmieniłam kurs. Zajęłam się gotowaniem. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Odwiedzam szkoły i przedszkola, organizuję kulinarne urodziny. W przepięknej i klimatycznej poznańskiej „Republice Słonecznej” prowadzę cykl warsztatów „Szkoła młodych żon”. Gotujemy i pieczemy proste, szybkie i pyszne potrawy. Tam poznałam osoby, które zainspirowały mnie do stworzenia bloga. Osoby, które nie zawsze potrafią gotować, często tego nie lubią, ale z różnych względów MUSZĄ. I nie chcą poświęcać tej czynności zbyt wiele czasu.

Udka z kurczaka w świeżych śliwkach

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Udka z kurczaka w świeżych śliwkach

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas gotowania: ok. 40 min.

Nie pamiętam, skąd mam ten przepis, ale przypomniałam o nim sobie gdy zastanawiałam się, jakie jeszcze danie mogę zrobić ze śliwkami. Akurat przygotowywałam je w kuchni, kiedy weszła Maja. Spojrzała na mięso, spojrzała na śliwki i powiedziała: „Mamo, nie ogarniam tych twoich smaków. Mięso i śliwki?”. Później, gdy wszyscy zasiedliśmy do obiadu, moja córka poprosiła o bardzo małą porcję. Po chwili wzięła sobie dokładkę. A po powrocie z treningu podgrzała sobie jeszcze resztki z obiadu.
  • 20 – 30 dkg tłustego wędzonego boczku
  • 1 kg udek kurczaka
  • 3 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 400 g śliwek (moim zdaniem najlepiej węgierek)
  • 4 łyżki powideł
  • ½ szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • 1 – 1,5 szklanki bulionu/ wody
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Boczek kroimy na kawałki, wrzucamy na zimną patelnię, pod którą zapalamy bardzo mały płomień. Wysmażamy boczek mieszając od czasu do czasu, aby wytopił się tłuszcz. Udka myjemy, zdejmujemy skórę. Można oddzielić górną i dolną część udek przecinając je w połowie (jakby „w kolanie”). Na wytopiony tłuszcz wrzucamy mięso, cebule pokrojone w pióro i posiekany czosnek. Smażymy 5 minut. Dodajemy przekrojone na pół śliwki i powidła, zalewamy winem i bulionem/wodą. Solimy i pieprzymy. Gotujemy na wolnym ogniu pod przykrywką przez 30 – 40 minut aż mięso zmięknie. Jeśli sos jest za rzadki, wyciągamy mięso i gotujemy na większym ogniu sam sos, aby się zredukował i zgęstniał. Dorzucamy mięso, podgrzewamy i podajemy.
 

Kaszka orkiszowa ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Kaszka orkiszowa ze śliwkami

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Dobra Wróżka przyniosła mi wczoraj kosz ogrodowych śliwek, które wieczorem Maja z Łukaszem wypestkowali (!). Wrzuciłam je do naczynia żaroodpornego i wstawiłam do piekarnika, żeby puściły sok. Tak jak w poprzednich latach, powstały syrop postanowiłam zawekować w słoiczkach na zimę, a śliwki wysmażyć na powidła. Dzisiaj rano zmieniłam koncepcję, postanowiłam je zawekować takie jakie są w tej chwili – takie rozgotowane w przepysznym słodkim syropie (słodycz z natury, bez grama cukru). Dzięki już przygotowanym śliwkom, zrobienie śniadania zajęło mi tylko 5 minut.
  • mleko (u nas owsiane lub zwykłe)i>
  • kaszka orkiszowa (może tez być zwykła manna)
  • szczypta soli
  • dojrzałe śliwki
  • orzechy
  • (cynamon)

Przygotowanie

To nie jest przepis dla osób, które muszą mieć podane proporcje. Kaszkę zawsze robię „na oko”. Jeśli wychodzi za rzadka, dosypuję kaszki, jeśli za gęsta – mleka. Ilości zależą od tego, dla ilu osób się ją przygotowuje. Wlewam do garnka mleko i podgrzewam, wsypuję kaszkę i sól i cały czas mieszam trzepaczką. Trwa to 2-3 minuty. Wykładam do miseczek. W międzyczasie z umytych śliwek wyciągam pestki, połówki zalewam odrobiną wody i gotuję pod pokrywką parę minut, żeby owoce się rozgotowały i powstał syrop. Polewam kaszkę, dodaję orzechy i gotowe! Można całość posypać cynamonem lub wcześniej doprawić nim gotujące się śliwki.
 

Grzanka z serem brie i grzybami

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 10 min.

Grzanka z serem brie i grzybami

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 10 min.

Dzisiaj na targu pojawiły się podgrzybki. Wiem, że nie Polskie, bo ciągle jest za sucho w lasach, ale się skusiłam. I powstały pyszne grzanki. Na lunch, przystawkę czy kolację…
  • kilka kromek chleba, w zależności od potrzeb
  • łyżka klarowanego masła
  • kilka plasterków sera brie
  • kilka podgrzybków
  • świeżo zmielony pieprz, natka

Przygotowanie

Grzyby oczyścić, pokroić na kawałki. Przesmażyć je parę minut na roztopionym maśle. Kromki chleba obłożyć serem brie, ułożyć grzyby i wstawić do nagrzanego do 180 st. Piekarnika. Zapiekać aż ser się rozpuści. Podawać ze świeżo zmielonym pieprzem i natką.
 

Pieczone pomidory nadziewane kaszą kuskus

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Pieczone pomidory nadziewane kaszą kuskus

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas zapiekania: ok. 20 min.

Póki jeszcze są pomidory, przetwarzam je na najróżniejsze sposoby. Te nadziewane najczęściej kojarzą mi się z ryżem w środku, ale wiedziałam, że u nas się to raczej nie sprawdzi. Pomyślałam o kaszy kuskus, której nie trzeba gotować (!),dorzuciłam do niej to, co miałam pod ręką i efekt nawet mnie zaskoczył. Rodzina podeszła do dania z dużą rezerwą, niepotrzebnie, bo było pyszne i wszystkim bardzo smakowało (poza Antkiem oczywiście, który nadal odmawia jedzenia warzyw. Twierdzi, że będzie je jadł, gdy będzie duży).
  • 10 soczystych pomidorów (najlepiej limów)
  • ½ szklanki kaszy kuskus
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • masło klarowane/ olej z pestek winogron
  • 5-6 suszonych daktyli, drobno posiekanych
  • (kilka listków świeżej szałwii lub natka pietruszki)
  • sól, pieprz, słodka papryka, ostra papryka, odrobina cynamonu

Przygotowanie

Kaszę wsypać do miski, zalać wrzątkiem 1 cm powyżej jej poziomu, poczekać aż kuskus wchłonie płyn, przemieszać widelcem, przestudzić. Pomidory umyć, przeciąć na pół wzdłuż. Za pomocą łyżeczki wyciągnąć miąższ (nie wyrzucać !) uważając, żeby nie uszkodzić skórki. Cebulę i czosnek posiekać. Rozgrzać patelnię (ma być ciepła, nie gorąca) i wrzucić/ wlać tłuszcz. Gdy będzie ciepły, dodać cebulę i dusić, mieszając, 3-4 minuty. Dodać czosnek i dusić kolejną minutę, dorzucić posiekany miąższ pomidorowy, zioła, daktyle i przyprawy, smażyć mieszając kilka minut. Na końcu dodać kuskus i jeszcze chwilę razem wszystko poddusić. Nadziać połówki pomidorów i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zapiekać ok. 20 minut w temperaturze 180 st.
 

Zapiekane brzoskwinie z migdałami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas zapiekania: 30 min.

Zapiekane brzoskwinie z migdałami

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas zapiekania: 30 min.

Przepis na te pyszne brzoskwinie mam od dawna, ale nie pamiętam skąd. Przypomniałam sobie o nim, gdy dzisiaj po zakupach na targu wyciągnęłam z kosza nieduże, ale słodkie i bardzo aromatyczne polskie brzoskwinie. Przygotowałam je na podwieczorek (zdarza się to wyjątkowo rzadko), wzbudziły zachwyt. Dzieci poprosiły, żebym robiła je częściej. Sezon brzoskwiniowy powoli się kończy, więc pewnie przez najbliższe dni podwieczorek będziemy jeść codziennie.
  • 100 g masła
  • 80 g cukru trzcinowego
  • 2 jajka
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 8 niedużych brzoskwiń

Przygotowanie

Masło utrzeć z cukrem za pomocą miksera. Ubić jajka (razem białka i żółtka). Brzoskwinie przeciąć na pół, wyjąć pestki, powiększyć powstałą dziurę (używam do tego łyżeczki) i włożyć tam masę migdałową. Piec pół godziny w 175 stopniach.
 

Tradycyjne leczo z kiełbasą!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Tradycyjne leczo z kiełbasą!

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas gotowania: ok. 45 min.

Pamiętam bardzo burzliwą dyskusję sprzed wielu (w gronie licealnym) na temat tego, czy leczo powinno być „bez” czy „z” kiełbasą. Obie wersje tego dania miały swoich zagorzałych zwolenników. Ja należałam do opcji „kiełbasianej”, ponieważ moja Mama robiła je zawsze z kiełbasą i ja także przygotowuję je w ten sposób. Pomimo mojej niechęci do wszelkich kiełbas, w leczo jest to składnik niezbędny. Po prostu leczo musi mieć kiełbasiany posmak, co nie znaczy, że ja tę kiełbasę zjadam. Najczęściej w czasie obiadu wymieniamy się z Mają – jej cukinia za moją kiełbasę. I wszyscy są zadowoleni.
  • 4-5 sporych cebuli
  • olej z pestek winogron
  • 5-6 dobrego gatunku kiełbas
  • 4-5 papryk
  • 6-7 pomidorów
  • 2-3 cukinie
  • (pomidorowa passata)
  • sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, papryka wędzona

Przygotowanie

Cebulę przekroić na pół i każdą połówkę pokroić w plastry. Kiełbasy także pokroić w plastry. Rozgrzać patelnię (albo duży nie przypalający się garnek), wlać olej i na ciepły wrzucić cebulę. Smażyć ok. 3 minut, mieszając od czasu do czasu, dodać kiełbasę. Smażyć dalej kilka minut, także mieszać. Jeśli smażenie odbywało się na patelni, przerzucić wszystko do sporego garnka, dorzucić pokrojone wcześniej papryki i pomidory (jeśli ktoś jest wrażliwy na skórki pomidorowe, to trzeba wcześniej pomidory zalać wrzątkiem, odczekać kilka minut i zdjąć skórkę). Wszystko dokładnie wymieszać i gotować pod przykryciem ok. 30 minut. Mieszać od czasu do czasu, żeby nie przywarło do garnka (a lubi!). Jeśli leczo jest za mało pomidorowe, dodać do smaku passatę. Dodać pokrojoną w kostkę cukinię (ze skórką), dorzucić wszystkie przyprawy i dusić jeszcze 10-15 minut tak, aby cukinia nieco zmiękła, ale się nie rozpadła. W razie potrzeby jeszcze doprawić. Leczo najlepsze jest na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki się przegryzą. I z dużą ilością zielonej pietruszki, ale ten dodatek tylko ja doceniam.
 

Kurkowe risotto na cydrze

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 35 min.

Kurkowe risotto na cydrze

Czas przygotowania: ok. 15 min., czas gotowania: ok. 35 min.

Risotto nie należy do ulubionych potraw mojej rodziny, więc robię je rzadko. Wczoraj jednak nadszedł ten dzień, bo dostałam świeże kurki i stwierdziłam, że podam je właśnie z risotto. Zjedli i nawet nieco sobie dołożyli, więc nie było chyba źle. I jeszcze taka sprawa: wcześniej risotto robiłam zawsze na białym winie, ale gdy na Jadłonomii zobaczyłam, że można je zrobić na bazie cydru, przerzuciłam się na ten ostatni trunek. Wolę delikatny posmak jabłek niż kwaskawy winogron.
  • 1 cebula
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • opakowanie świeżych kurek
  • 400 g ryżu arborio
  • ½ szklanki cydru
  • gorąca woda lub bulion warzywny/ drobiowy (nie z kostki) w proporcji: 1 część ryżu na 3 części płynu
  • ok. 1/3 szklanki świeżo startego parmezanu/ grana padano
  • kilka łyżek śmietanki 30 lub 36%
  • sól, pieprz

Przygotowanie

Garnek (najlepiej o dużej średnicy, niski, z grubym dnem) rozgrzać. Wrzucić masło klarowane, gdy się rozpuści dorzucić posiekaną drobno cebulę i część tymianku. Chwilę dusić, mieszając i dorzucić oczyszczone, pokrojone kurki. Smażyć wszystko razem ok. 15 minut. Dorzucić ryż (nie można go wcześniej płukać – musi być suchy) i smażyć przez 1-2 minuty mieszając, aby ryż oblepił się masłem. Dodać cydr i mieszać dalej, aż płyn odparuje. Wlać pierwszą porcję gorącego płynu i mieszając od czasu do czasu i czekać aż płyn się wchłonie. Dodać połowę kolejnej porcji i wszystko powtórzyć. Później stopniowo dolewać płyn, zawsze mieszając od czasu do czasu, szczególnie to co jest na spodzie, żeby się nie przypaliło. W międzyczasie dodać pieprz, sól i resztę tymianku. Pod koniec gotowania sprawdzić twardość ryżu. Mam być al dente, czyli twardawy. Może się zdarzyć, że stanie się tak, zanim zostanie dolany cały płyn. Wtedy po prostu wcześniej zakończyć gotowanie. Gdy ryż będzie już gotowy, dodać parmezan i śmietanę, dokładnie przemieszać, przykryć pokrywką i wyłączyć gaz. Odczekać 5 minut, żeby risotto „dojrzało” i podawać natychmiast.
 

Wakacje

Po wakacjach w Lombardii wiem, czego kulinarnie zazdroszczę Włochom. Po pierwsze pysznego, świeżego parmigiano, który w wielkich kawałkach (beż żadnej folii) leży na ladzie w jedynym sklepie w maleńkim miasteczku w górach. Po drugie, szynki prosciutto crudo, z której sprzedawca odkrawa cieniusieńkie jak pergamin plastry. Ja, która prawie nie jem mięsa i w ogóle nie jadam wędlin, zajadałam się prosciutto codziennie!!! Po trzecie pizzy. Tam nawet mniej udana pizza dorównuje naszej bardzo dobrej. Na szczęście miejsc w Polsce, gdzie można zjeść wyśmienitą pizzę jest coraz więcej. I tyle! Objedzona pizzą i makaronem, wracałam stęskniona polskich warzyw i owoców. W naszym włoskim sklepiku były tylko brzoskwinie i morele, więc od kilku dni objadamy się truskawkami, czereśniami, malinami i borówkami. Juro pędzę do mojego warzywniaka po świeże warzywa a do rzeźnika po mięso, bo obiecałam moim mięsożercom schabowe. Cudze chwalicie, swego nie znacie…

Ciasto z białą czekoladą (bez pieczenia)

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas chłodzenia: kilka godzin

Ciasto z białą czekoladą (bez pieczenia)

Czas przygotowania: ok. 20 min., czas chłodzenia: kilka godzin

Przepis na to ciasto znalazłam kilka miesięcy temu w magazynie „Kuchnia”. W wersji oryginalnej podane było z pestkami granatu i zimą to się świetnie sprawdziło. Teraz jednak idealne będą porzeczki, bo potrzebne są kwaśne owoce, żeby przełamać mega słodycz czekolady. Bardzo fajne na upały, bo podaje się schłodzone. I jeszcze fajne jest to, że starcza dla wielu osób lub na długo, bo ze względu na jego słodycz, nie da się go zjeść dużo. I robi się je bardzo szybko, bo w mojej wersji nie trzeba go podpiekać.
  • 250 g pokruszonych ciastek typu digestive
  • 125 g masła
  • 300 g białej czekolady
  • 300 ml śmietanki 36%
  • 40 g miękkiego masła
  • czerwone, czarne porzeczki lub inne kwaśne owoce

Przygotowanie

Masło (125 g) roztapiamy na patelni, wsypujemy pokruszone ciastka i przesmażamy, mieszając, przez 3 minuty. Powstałą masą wylepiamy tortownicę lub formę do tarty. Gdy ciastka przestygną, wstawiamy formę do lodówki. Czekoladę siekamy, śmietankę podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy czekoladę, odstawiamy na minutę a następnie mieszamy trzepaczką balonową, aż się rozpuści. Dodajemy mniejszy kawałek masła i ponownie mieszamy. Gdy masa nieco przestygnie, wlewamy na ciasteczkowy spód i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem posypujemy porzeczkami.