Przepisy w kategorii:

Przystawki

Sezon na świeżość. Sałatka z młodych liści szpinaku

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Sezon na świeżość. Sałatka z młodych liści szpinaku

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Gdy byłam dzieckiem, szpinak podawany był jedynie w formie rozgotowanej brei. Serwowały go w tej postaci i bacie, i mamy, i oczywiście przedszkola. W takiej postaci nie dało się go lubić, była to zatem zmora mojego i moich rówieśników dzieciństwa. Na szczęście dzisiaj podanie szpinaku jest znacznie bardziej przyjazne, dzięki czemu nie jest już wrogiem numer 1 tylu dzieci. Surowe młode listki w niczym, na szczęście, nie przypominają koszmaru dzieciństwa, są za to doskonałą bazą dla różnych sałatek.
  • spora garść młodego szpinaku (można kupić w workach w formie tzw. baby lub pozostawić najmniejsze listki z zakupionego teraz młodego szpinaku)
  • kilka truskawek
  • ser kozi/ ser pleśniowy
  • garść orzechów włoskich
  • ocet balsamiczny
  • miód
  • oliwa/ olej z pestek winogron
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Listki szpinaku wypłukać, odsączyć, rozłożyć na talerzu. Na nich poukładać pokrojone kawałki sera, plastry truskawek i orzechy (można je wcześniej podprażyć). Wymieszać ocet balsamiczny z miodem w takiej proporcji, żeby zrównoważyć smaki, dodać oliwę/ olej i wymieszać. Polać sałatkę tuż przed podaniem. Posypać pieprzem.
 

Pomidorowa soczewica

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Pomidorowa soczewica

Czas przygotowania: ok. 20 min.

To danie ma u nas wszechstronne zastosowanie. Zimą często jem ją na śniadanie, pakuję Tomkowi na wynos, gdy spędza dużą część dnia poza domem. Podaję na szybko, gdy co poniektórzy „umierają z głodu” i muszą zjeść coś „natychmiast”. Przepis w oryginale pochodzi z najbardziej prze mnie używanej książki kulinarnej – „Jadłonomii”, ale modyfikuję go w zależności od tego co mam (a czego nie mam) w szafkach i lodówce. Przeglądając po raz pierwszy „Jadłonomię” wiedziałam od razu, że to danie będzie strzałem w dziesiątkę. Strzałem w dziesiątkę dla mnie, bo uwielbiam soczewicę, ale Tomek, Maja i Łukasz także je jedzą i to bez marudzenia.
  • 1 szklanka czerwonej soczewicy
  • ok. 3 szklanek wody/ bulionu
  • butelka pulpy pomidorowej (300 – 400 ml)
  • 1 cebula
  • ząbek czosnku
  • cynamon, słodka papryka, ostra papryka/ chili, wędzona papryka
  • olej z pestek winogron
  • sól, pieprz
  • (miód/ syrop klonowy cukier trzcinowy)
  • natka pietruszki

Przygotowanie

Soczewicę dokładnie przepłukać na sicie. Czosnek i cebulę posiekać. Rozgrzać wysoką patelnię lub garnek. Wlać olej, nieco rozgrzać i poddusić cebulę z czosnkiem 2-3 minuty pilnując, żeby się nie przypaliły. Wsypać soczewicę, wlać wodę i pulpę pomidorową, dodać przyprawy. Wymieszać wszystko i gotować na niewielkim ogniu pod pokrywką. Od czasu do czasu mieszać, żeby soczewica nie przywarła do dna i równomiernie chłonęła płyny. Po 15 minutach dodać część natki, dalej gotować. Jeśli soczewica robi się gęsta, a nadal jest twarda, dolać jeszcze wody. Czasami potrawa jest mocno kwaśna (wszystko zależy od użytej pulpy, niektóre są mocno kwaśne), wtedy dodaję nieco wybranego słodu, żeby przełamać smak. W razie potrzeby, doprawić. Podawać z resztą świeżej natki. Pulpę pomidorową można zastąpić pomidorami w puszce, a w sezonie świeżymi. Latem dorzucam jeszcze inne świeże warzywa. Dzisiaj dodałam nieco zielonego bobu, który został mi z dnia poprzedniego.
 

Deser kokosowy z chia i truskawkami

Czas przygotowania: ok. 3 min.

Deser kokosowy z chia i truskawkami

Czas przygotowania: ok. 3 min.

Moda na chia czyli szałwię hiszpańską, ze względu na jej walory zdrowotne, trwa już od pewnego czasu. Coraz popularniejsze stają się desery z jej wykorzystaniem. Zdrowe, dobre i wprost banalne w wykonaniu. Ziarna chia zalewa się dowolnym płynem, mocno miesza trzepaczką balonową przez 2-3 minuty, dorzuca ulubione dodatki i wstawia na kilka godzin do lodówki. Po tym czasie dodaje się jeszcze ulubione owoce i na co tylko ma się ochotę i gotowe.
  • 4 płaskie łyżki chia
  • mleko kokosowe 400 ml
  • syrop klonowy/ miód
  • kilka kropli soku z cytryny
  • truskawki

Przygotowanie

Chia wspypać do miski, zalać mlekiem kokosowym, dodać nieco słodu i soku z cytryny. Wszystko intensywnie mieszać trzepaczką, rozlać do miseczek i wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na noc. Podawać z truskawkami.
 

Sezon na świeżość. Sałatka z kalafiora.

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Sezon na świeżość. Sałatka z kalafiora.

Czas przygotowania: ok. 10 min.

Ze wszystkich sałatek, ta właśnie jest najbardziej lubiana. Maja, Tomek i Łukasz od lat za nią przepadają, czego ja nie potrafię zrozumieć. Jak tylko pojawi się do obiadu, znika natychmiast. Nie muszę nikogo zachęcać ani namawiać do jedzenia. Gdy na stole lądują inne, najróżniejsze sałatki, Maja prawie zawsze pyta: a kiedy zrobisz kalafiorową? Więc robię dla Nich, bo ta jest jedyna, której naprawdę nie lubię.
  • kalafior
  • pęczek koperku
  • łyżka majonezu
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, (cukier)

Przygotowanie

Kalafior umyć, odciąć liście i połamać/ pokroić na różyczki. Koperek umyć i posiekać. Do miski wrzucić kalafior, dodać majonez wymieszany wcześniej z koncentratem (można dodać go mniej lub więcej, w zależności od tego, na ile sos ma być pomidorowy). Dodać sól, pieprz, ewentualnie odrobinę cukru. Dorzucić koperek i wszystko wymieszać.
 

Sezon na świeżość. Zielone szparagi z migdałami.

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 15 min.

Sezon na świeżość. Zielone szparagi z migdałami.

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas zapiekania: ok. 15 min.

Jestem szparagową fanką. Jak tylko zaczyna się na nie sezon, co dwa dni gotuję zupę szparagową i wymyślam kolejne potrawy z ich użyciem. Do zeszłego roku jadłam tylko białe szparagi, do zielonych nie mogłam się jakoś przekonać. Któregoś jednak dnia postanowiłam je upiec i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Są pyszne, a posypane dodatkowo podsmażonymi na maśle klarowanym płatkami migdałowymi to po prostu delicje.
  • pęczek zielonych szparagów
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • 1-2 łyżki masła klarowanego
  • garść płatków migdałowych
  • kilka kropli soku z cytryny

Przygotowanie

Szparagi umyć. O zielonych szparagach mówi się, że nie trzeba ich obierać. Ja odcinam końcówkę, 2-3 cm i obieram, jeśli są grube, natomiast cienki faktycznie nie obieram. Układam je w naczyniu żaroodpornym polewam oliwą, posypuję solą i wszystko to wcieram w każdy szparag. Zapiekam około 15 minut w 180 st. w zależności od grubości warzyw. Na patelni roztapiam masło klarowane, wrzucam płatki migdałowe i mieszając chwilę smażę. Płatki mają tylko delikatnie zbrązowieć, nie wolno ich przypalić, bo stają się gorzkie. Gorące szparagi posypać płatkami i polać roztopionym masłem, skropić sokiem z cytryny, popieprzyć świeżo zmielonym pieprzem. Genialne z jajkiem na
 

Sezon na świeżość. Miękka młoda kalarepa

Czas przygotowania: ok. 12 min.

Sezon na świeżość. Miękka młoda kalarepa

Czas przygotowania: ok. 12 min.

Kalarepę najbardziej lubię na surowo. Obieram ją sobie i po prostu chrupię z niewielką ilością soli. Niedawno odkryłam ją w wersji podduszonej na maśle klarowanym, jedynie z solą i odrobiną soku z cytryny. Bardzo delikatna, świetna w towarzystwie młodych ziemniaków i sadzonego jajka.
  • 2 kalarepy z liśćmi
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • sól
  • sok z cytryny

Przygotowanie

Kalarepy obrać, przekroić na pół i każdą połówkę pokroić w plastry. Wybrać kilka ładnych liści i pokroić je w paski. Rozgrzać garnek, wrzucić masło, rozpuścić i wrzucić plastry kalarepy. Chwilę dusić, mieszając. Dodać odrobinę wody, sól, przykryć pokrywką. Dusić ok. 5 minut, żeby kalarepa była miękka, ale nie za bardzo. Dorzucić liście, przemieszać i dusić jeszcze 2 minuty. Przed podaniem dodać kilka kropli cytryny.
 

Sezon na świeżość. Rzodkiewki z karmelizowanymi orzechami nerkowca

Sezon na świeżość. Rzodkiewki z karmelizowanymi orzechami nerkowca

Czas przygotowania: ok. 20 min.

Staram się gotować sezonowo, co prawdopodobnie widać w przepisach. Zimą nie jemy pomidorów, ogórków czy rzodkiewek, chociaż są na wyciągnięcie ręki. Jemy bulwy i korzenie, odstępstwem jest cukinia i fenkuł, z których robię Antkowi zupę „ziemniaczaną” (cukinię muszę obrać ze względu na kolor). Ale po tylu miesiącach wcinania marchwi, pietruszki, ziemniaków i buraków, tęsknimy już za czymś wiosennym. Na straganach pojawiły się już nasze rzodkiewki i kalarepy. Od kilku dni można też kupić szparagi. I chociaż wiem, że nowalijki są najbardziej pryskanymi warzywami, nie czekam dłużej, ale kupuję i przetwarzam. Ogłaszam „Sezon na świeżość” czyli czas na wiosenne warzywa, z których będę robić lekkie, zdrowe (?) dania. Na początek rzodkiewki w towarzystwie karmelizowanych orzechów nerkowca. Kika dni temu, w poszukiwaniu inspiracji do dań z wiosennych warzyw, sięgnęłam po wszystkie posiadane przeze mnie majowe numery „Kuchni”. W numerze sprzed roku natknęłam się na przepis Marty Dymek, który był pierwowzorem tej sałatki. I okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do jadłonomii.
  • 3 pęczki rzodkiewek
  • pół szklanki orzechów nerkowca
  • 4 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • sok z pół cytryny
  • pół łyżeczki suszonego imbiru
  • szczypiorek/ mięta/ dowolne kiełki

Przygotowanie

Rzodkiewki umyć i pokroić w cienkie plasterki. Wrzucić je do miski, dodając sos sojowy, sok z cytryny, 2 łyżeczki cukru i imbir. Wszystko dokładnie wymieszać. Rozgrzać patelnię, gdy będzie gorąca, wrzucić na nią orzechy i prażyć około 30 sekund. Posypać je 2 łyżeczkami cukru i czekać, aż zacznie się karmelizować. Delikatnie wszystko przemieszać, aby orzechy pokryły się karmelem. Szybko zdjąć z patelni, żeby się nie przypaliły, bo karmel stanie się gorzki. Orzechy przestudzić i przesiekać na mniejsze kawałki. Posypać nimi rzodkiewki, dodać także wybrane zielone.
 

Sałatka z karmelizowaną gruszką, serem pleśniowym, orzechami i granatem

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Sałatka z karmelizowaną gruszką, serem pleśniowym, orzechami i granatem

Czas przygotowania: ok. 15 min.

Tak już tęsknię za młodymi wiosennymi warzywami, ale jeszcze sobie potęsknię… Zatem dzisiaj jeszcze sałatka zimowa, ale smakowo i kolorystycznie już bliżej wiosny. Uwielbiam ją!!!
  • rukola/ młody szpinak
  • 2 twarde gruszki
  • ok. 2-3 łyżki miodu
  • kawałek sera pleśniowego
  • garść orzechów włoskich
  • granat
  • oliwa, cytryna, miód

Przygotowanie

Gruszki umyć, obrać ze skórki, pokroić wzdłuż na ósemki. Na patelni rozgrzać miód, ułożyć gruszki i przekładać je na obie strony, aby pokryły się miodem i zmiękły. Orzechy podprażyć na suchej, rozgrzanej patelni, uważając, żeby się nie przypaliły. Rozłożyć na talerzu rukolę/ szpinak, na niej kawałki sera, przestudzone gruszki i orzechy. Zrobić winegret: wymieszać miód z cytryną, dodać oliwę i mieszać, żeby składniki się połączyły. Polać sałatkę, na wierzchu posypać owocami granatu.
 

Pomysł na Wielkanoc. Włoski pasztet z ciecierzycy

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 50 min.

Pomysł na Wielkanoc. Włoski pasztet z ciecierzycy

Czas przygotowania: ok. 30 min., czas pieczenia: ok. 50 min.

Maja rano zastanawiała się, z czym zrobić sobie kanapkę do szkoły. Powiedziałam jej, że jest pasztet. Pasztet, zapytała z błyskiem w oku. Spojrzała na moje dzieło i błysk natychmiast zniknął. Pasztet może być tylko z mięsa, stwierdziła i oczywiście kanapkę zrobiła z czymś innym. Otóż, moim zdaniem, pasztet nie musi być z mięsa. Dla mnie nawet ten bez mięsa jest dużo lepszy. A ten mnie absolutnie zachwycił, smakował nawet moim mięsożernym Chłopakom, więc polecam. Jest delikatny i taki włoski. Autorką przepisu jest mieszkająca od lat w Polsce Włoszka, Tessa Capponi-Borawska.
Co do zdjęcia – musiałam pochwalić się najnowszym dziełem Antka. Palemkę przyniósł kilka dni temu z przedszkola, po drodze oskubał ją z bazi, teraz stoi dumnie na środku naszego stołu i bardzo nas cieszy. Przez tych kilka lat, kiedy Maja przestała chodzić do przedszkola, a Antek jeszcze nie zaczął, zapomniałam jaki cuda potrafią wyczarować przedszkolaki.

  • po 7 dkg pestek słonecznika i dyni
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki oliwy/ oleju z pestek winogron + do wysmarowania formy
  • 25 dkg ugotowanej ciecierzycy (wcześniej moczonej przez 8 godz.)
  • 200 ml przecieru pomidorowego
  • 2 łyżeczki posiekanego rozmarynu
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka oregano

Przygotowanie

Pestki podprażamy na suchej, gorącej patelni i po przestudzeniu grubo miksujemy (nie na mąkę). Cebulę, marchew, czosnek oraz połowę posiekanej natki (z łodyżkami) siekamy i podsmażamy na oliwie/ oleju na zloty kolor mieszając od czasu do czasu żeby się nie przypaliło. Dodajemy ciecierzycę, przecier, rozmaryn, sól i pieprz, dusimy 15 minut na niewielkim ogniu, mieszamy. Rozgniatamy wszystko widelcem (masa ma mieś grudki, nie chodzi o totalną gładź), dodajemy pestki, oregano, resztę natki, jajko i wszystko mieszamy. W razie potrzeby doprawiamy. Ja, przy daniach z przecierem pomidorowym, dokładam zawsze łyżkę syropu klonowego lub daktylowego, jeśli nie mam to cukier trzcinowy. Chodzi o przełamanie kwaśnego smaku z pomidorów. Masę przekładamy do wysmarowanej oliwą keksówki i pieczemy 45-50 minut w 190 st. Podajemy po wystudzeniu. Przechowujemy w lodówce.
 

Pomysł na Wielkanoc. Duszona cykoria do obiadu

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 7-10 min.

Pomysł na Wielkanoc. Duszona cykoria do obiadu

Czas przygotowania: ok. 10 min., czas gotowania: ok. 7-10 min.

Lubię świeżą cykorię za jej gorzki smak, ale tym razem miałam ochotę zrobić ją na ciepło. Poszukałam inspiracji w sieci i przeczytałam, że Francuzi najczęściej duszą ją na maśle z cukrem, który się karmelizuje i pozbywa ją dzięki temu goryczy. Tak oto powstała nieco zdrowsza wersja duszonej cykorii. Dla mnie rewelacja, ale nikt inny mojego entuzjazmu nie podzielił. Świetna jako dodatek do obiadu.
  • 2 duże cykorie lub 4 małe
  • 1-2 łyżki masła klarowanego
  • ok. ½ szklanki wody
  • kilka kropli soku z cytryny
  • sól, świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Cykorie myjemy, osuszmy, przekrawamy na pół wzdłuż. Wykrawamy głąby, resztę kroimy na cienkie paseczki. Rozgrzewamy garnek (ma być ciepły, nie gorący), dorzucamy masło i, gdy stopi, posiekaną cykorię. Chwilę dusimy na samym maśle mieszając, żeby się nie przypaliła. Zalewamy wodą, dodajemy syrop/miód, przykrywamy. Dusimy pod pokrywką kilka minut tak, aby cykoria zmiękła, ale ciągle była jędrna. Dodajemy sól i pieprz do smaku, sok z cytryny i mieszamy. Jeśli jest za dużo wody, zwiększamy płomień i chwilę gotujemy, aby płyn odparował.